W jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny? Kompletny przewodnik 2026

W jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny? Najlepiej zacząć od epizodów: IV, V, VI, I, II, III, VII, VIII i IX. Poniżej tłumaczymy dlaczego tak i co dalej? Co roku obchodzimy Dzień Gwiezdnych Wojen, który może kogoś zachęcić do obejrzenia filmu lub serialu z tej “lekko” popularnej serii. Biorąc pod uwagę, że na ten moment mamy niemal 30 istotnych dla sagi produkcji, to nasz poradnik może być niezbędny!

Dla niektórych fanów Star Wars może być niewyobrażalny fakt, że ktoś nie widział żadnego filmu. Ewentualnie na pytanie o to, czy oglądał, odpowie, że tak ten ze złotym robotem. A nadmieńmy, że możecie złożyć złotego droida z LEGO. Niemniej tacy ludzie istnieją i naszym zadaniem jest wskazać im drogę!

Dlaczego kolejność oglądania Gwiezdnych Wojen bywa problematyczna?

Kiedyś sprawa była prosta. George Lucas w 1977 roku nakręcił film “Star Wars”, który dzięki zaskakującej popularności rozrósł się do oryginalnej trylogii. Na początku XXI wieku ojciec Gwiezdnych Wojen postanowił wykorzystać technologię 3D i green screeny, aby opowiedzieć historię tego, jak zakon Jedi upadł. Tak powstała trylogia prequeli.

Na tym Lucas zakończył swoją pracę nad franczyzą. Oczywiście mieliśmy jeszcze “expanded universe” z całą masą książek, gier, komiksów i bajek dla dzieci, czy zabawek. Jednak sam George Lucas nie interesował się tymi historiami, więc za swój kanon uznawał sześć filmów kinowych. Chociaż fani Star Wars nie do końca się z nim zgadzali.

W drugiej dekadzie XXI wieku Disney kupił markę Star Wars od Lucasa i zaczął porządki. Te jak się okazało polegały na wyrzuceniu całego expanded universe do kosza… tzn. przekształcenie w legendy. A do dwóch trylogii dołączyła kolejna trylogia sequeli, kilka filmów pobocznych, parę seriali animowanych i aktorskich oraz zupełnie nowe książki, komiksy, bajki i inne produkty nadpisujące historię uniwersum. Jak to bywa z korporacjami, porządki oznaczały większe skomplikowanie dla widza. No i jesteśmy w punkcie, w którym powiemy, jak oglądać Gwiezdne Wojny. To dalej nie będzie prosta sprawa!

Gwiezdne Wojny - chronologia wydarzeń (lista filmów i seriali)

Główne trylogie Star Wars opowiadają o rodzie Skywalkerów i przedstawiają kluczowe dla galaktyki wydarzenia. Sam George Lucas postanowił nakręcić trylogię prequeli, ale Disney poszalał po całości. W swoich serialach i filmach pokazuje wydarzenia wcześniejsze, późniejsze, i równoległe. Poniżej przedstawiamy kolejność oglądania filmów i seriali Star Wars zgodną z chronologią wydarzeń. Dzięki takiemu podejściu będziecie mogli naturalnie prześledzić bieg wydarzeń w odległej galaktyce.

Tutaj musicie wiedzieć, że daty w uniwersum Gwiezdnych Wojen odnoszą się do bitwy o Yavin, ukazanej w pierwszym filmie z serii, czyli Epizodzie IV: Nowa Nadzieja. System datowania używa skrótów BBY (Before Battle of Yavin - przed bitwą) i ABY (After Battle of Yavin - po bitwie). W poniższej liście uwzględniliśmy ziemskie daty produkcji i daty wydarzeń w uniwersum. Pogrubiliśmy także główne filmy z sagi!

Kolejność filmów i seriali Star Wars wg. chronologii wydarzeń:

  1. Gwiezdne wojny: Akolita (2024) - serial aktorski - 132 BBY
  2. Gwiezdne wojny: Epizod I - Mroczne widmo (1999) - 32 BBY
  3. Gwiezdne wojny: Epizod II - Atak klonów (2002) - 22 BBY
  4. Gwiezdne wojny: Wojny klonów (2008) – film animowany i pilot serialu - 22 BBY
  5. Gwiezdne wojny: Wojny klonów (2008 – 2020) - serial animowany 22-19 BBY
  6. Gwiezdne wojny: Epizod III - Zemsta Sithów (2005) - 19 BBY
  7. Gwiezdne wojny: Parszywa zgraja (2021 - 2024) - 19-18 BBY
  8. Gwiezdne wojny: Maul - Shadow Lord (2026) - serial animowany 17 BBY
  9. Han Solo: Gwiezdne wojny - historie (2018) - 13-10 BBY
  10. Gwiezdne wojny: Obi-Wan Kenobi (2022) - serial aktorski - 9 BBY
  11. Gwiezdne wojny: Rebelianci (2014 - 2018) – serial animowany - 5-0 BBY
  12. Gwiezdne wojny: Andor (2022 - 2025) - serial aktorski - 5-0 BBY
  13. Łotr 1: Gwiezdne wojny – historie (2016) - 0 BBY
  14. Gwiezdne wojny: Epizod IV – Nowa nadzieja (1977) - 0 BBY
  15. Gwiezdne wojny: Epizod V – Imperium kontratakuje (1980) - 3 ABY
  16. Gwiezdne wojny: Epizod VI – Powrót Jedi (1983) - 4 ABY
  17. The Mandalorian (2019 – 2023) - serial aktorski - 9 ABY
  18. Księga Boby Fetta (2021) - serial aktorski - 9 ABY - trzeba zobaczyć między 2 i 3 sezonem Mandalorianina!
  19. Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu (2026) - 9 ABY 
  20. Gwiezdne wojny: Ahsoka (2023 - …) - serial aktorski - 9 ABY
  21. Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków - serial aktorski - (2024) - 9 ABY
  22. Gwiezdne wojny: Epizod VII – Przebudzenie mocy (2015) - 34 ABY
  23. Gwiezdne wojny: Epizod VIII – Ostatni Jedi (2017) - 34 ABY
  24. Gwiezdne wojny: Ruch oporu (2018 – 2020) – serial animowany - 34-35 ABY 
  25. Gwiezdne wojny: Epizod IX – Skywalker. Odrodzenie (2019) - 35 ABY
  26. Gwiezdne wojny: Starfighter (2027) - ok 40 ABY

Gwiezdne Wojny według daty premiery

Wielu fanów Star Wars preferuje oglądanie filmów i seriali zgodnie z chronologią ich premier. Pozornie taki sposób może wywołać większy chaos. Trzeba jednak mieć na uwadze, że późniejsze produkcje są pisane dla fanów i zawierają wiele smaczków dla osób, które widziały już wcześniejsze filmy i seriale. To zaś może dodatkowo uprzyjemnić seanse.

Dużą zaletą oglądania Gwiezdnych Wojen według ich chronologii produkcyjnej jest możliwość obserwowania przemian zachodzących w kinie. Pierwsze odsłony posiadają wiele efektów praktycznych, aby w trylogii prequeli być produkcjami zachłyśniętymi techniką green screenów. Sami pamiętamy, jakie to robiło wrażenie w kinie. Z kolei trylogia sequeli to już fantastyczna mieszanka efektów praktycznych z nowoczesną grafiką komputerową. 

Kolejność oglądania Gwiezdnych Wojen wg. daty premiery:

  1. Gwiezdne wojny: Epizod IV – Nowa nadzieja (1977) - 0 BBY
  2. Gwiezdne wojny: Epizod V – Imperium kontratakuje (1980) - 3 ABY
  3. Gwiezdne wojny: Epizod VI – Powrót Jedi (1983) - 4 ABY
  4. Gwiezdne wojny: Epizod I - Mroczne widmo (1999) - 32 BBY
  5. Gwiezdne wojny: Epizod II - Atak klonów (2002) - 22 BBY
  6. Gwiezdne wojny: Epizod III - Zemsta Sithów (2005) - 19 BBY
  7. Gwiezdne wojny: Wojny klonów (2008) – film animowany i pilot serialu - 22 BBY
  8. Gwiezdne wojny: Wojny klonów (2008 – 2020) - serial animowany 22-19 BBY
  9. Gwiezdne wojny: Rebelianci (2014 - 2018) – serial animowany - 5-0 BBY
  10. Gwiezdne wojny: Epizod VII – Przebudzenie mocy (2015) - 34 ABY
  11. Łotr 1: Gwiezdne wojny – historie (2016) - 0 BBY
  12. Gwiezdne wojny: Epizod VIII – Ostatni Jedi (2017) - 34 ABY
  13. Han Solo: Gwiezdne wojny - historie (2018) - 13-10 BBY
  14. Gwiezdne wojny: Ruch oporu (2018 – 2020) – serial animowany - 34-35 ABY 
  15. Gwiezdne wojny: Epizod IX – Skywalker. Odrodzenie (2019) - 35 ABY
  16. The Mandalorian (2019 – 2023) - serial aktorski - 9 ABY
  17. Księga Boby Fetta (2021) - serial aktorski - 9 ABY
  18. Gwiezdne wojny: Parszywa zgraja (2021 - 2024) - 19-18 BBY
  19. Gwiezdne wojny: Obi-Wan Kenobi (2022) - serial aktorski - 9 BBY
  20. Gwiezdne wojny: Opowieści Jedi (2022)
  21. Gwiezdne wojny: Andor (2022 - 2025) - serial aktorski - 5-0 BBY
  22. Gwiezdne wojny: Ahsoka (2023 - …) - serial aktorski - 9 ABY
  23. Gwiezdne wojny: Akolita (2024) - serial aktorski - 132 BBY
  24. Gwiezdne wojny: Opowieści z Imperium (2024)
  25. Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków - serial aktorski - (2024) - 9 ABY
  26. Gwiezdne wojny: Maul - Shadow Lord (2026) - serial animowany 17 BBY
  27. Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu (2026) - 9 ABY
  28. Gwiezdne wojny: Starfighter (2027) - ok 40 ABY

W powyższym zestawieniu znalazły się także dwa projekty uzupełniające - Opowieści Jedi i Opowieści z Imperium. Nie posiadają one dat chronologicznych, ponieważ przedstawiają losy bohaterów na przestrzeni różnych okresów. Pierwszy miniserial przedstawia losy Ahsoki Tano i Hrabiego Dooku. Drugi skupia się na Morgan Elsbeth i Barriss Offee

Jakie Gwiezdne wojny obejrzeć na początek? (Machete order i nasze rekomendacje)

Jeśli do tej pory Star Wars było dla Ciebie tylko jakąś tam serią filmów, jak np. kinowy Obcy, to zacznij właśnie od oryginalnych filmów. Na początek, a może i na zawsze wystarczy Ci zapoznanie się z głównymi dziewięcioma filmami z sagi Skywalkerów. Co do kolejności to zalecamy oglądanie wg. premier, czyli kolejno epizody: IV, V, VI, I, II, III, VII, VIII i IX. Aczkolwiek przy starszych filmach trzeba mieć dystans do strony wizualnej, która miejscami może już być odrzucająca dla współczesnego widza. 

Można też zastosować kolejność “Machete order” opracowaną przez blogera Roda Hiltona. Koncept powstały w 2011 roku zakłada potraktowanie Luke’a Skywalkera jako centralnej postaci wydarzeń. Widz ma zacząć oglądanie od dwóch pierwszych filmów (IV,V), aby potem przeskoczyć do prequeli (II i III), aby zobaczyć historię ojca Luke’a i następnie zwieńczyć to finałem w epizodzie Powrót Jedi (VI). Koncepcja Hiltona pomija Mroczne Widmo, które w mniejszym stopniu skupia się na Skywalkerach.

My osobiście polecamy do obu szkieletowych wariantów dodać Łotra 1, który jest absolutnie fenomenalnym filmem wojennym będącym bezpośrednim prequelem do Nowej Nadziei. Film kończy się dokładnie w momencie, w którym rozpoczyna się Epizod IV. Z kolei imponującym artystycznie serialem jest Star Wars: Andor. Ten opowiada o losach głównego bohatera Łotra 1 i w zasadzie wcześniej nakręcony film można uznać, za jednoodcinkowy trzeci sezon serialu. Tak, to jest skomplikowane. 

Wielu starszych fanów Gwiezdnych Wojen całkowicie neguje seriale animowane. Szkoda, ponieważ Wojny Klonów i Parszywa zgraja mają wiele interesujących motywów i w ciekawy sposób rozwijają kanoniczne lore uniwersum. Naszym faworytem jednak jest Star Wars: Rebelianci. Z serialu wylewa się klimat oryginalnej trylogii, a całość opowiada o powstaniu Rebelii. Możemy zobaczyć m.in. akcje prowadzące do zdobycia statków, które później Rebelia wykorzystuje w kinowych sekwencjach. No i w serialu pojawiają się postaci znane z głównych Epizodów, co tylko dodatkowo łechce nasze geekowskie serduszka. Po seansie chce się np. ograć gry Star Wars na Nintendo Switcha.

Pozostałe produkcje mają swoje lepsze i gorsze momenty. Uwielbiamy każdą scenę z Darthem Vaderem w serialu o Obi-Wanie. Załoga rozbitków to cudowna przygoda w stylu Goonies. The Mandalorian w pierwszych dwóch sezonach jest intrygującym westernem wymieszanym z przygodą, a finał drugiego sezonu wyciska łzy nostalgii. Niemniej wiele z produkcji ma bardzo nierówny poziom i tak naprawdę są kierowane do osób, które chcą chłonąć to uniwersum garściami.

Jeśli jeszcze nie oglądaliście Star Wars to zacznijcie od głównych Epizodów. Dopiero później zagłębiajcie się w uniwersum. A dzięki temu poradnikowi będziecie już wiedzieć, w jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny! No, a między seansami możecie sobie zagrać w planszówki Star Wars.
 

Daj znać o nas znajomym

Najlepsze droidy z LEGO Star Wars

Dzień Gwiezdnych Wojen wypadający na 4 maja można świętować na różne sposoby. Naszym zdaniem najlepiej z tej okazji zbudować własnego droida. Oto najlepsze droidy Star Wars z LEGO!

Droidy są nieodzowną częścią Star Wars. R2-D2 i C-3PO są praktycznie jedynymi z głównych bohaterów całej kinowej sagi. W każdym projekcie związanym z Gwiezdnymi Wojnami pojawiają się charakterystyczne droidy. Ba, nazwa “droidy” jest zarezerwowana dla uniwersum stworzonego przez George’a Lucasa. A to oznacza, że prędzej czy później musiały się pojawić droidy z LEGO.

Licencja Star Wars na początku tego stulecia praktycznie uratowała LEGO przed bankructwem. Zestawy z odległej galaktyki dźwignęły markę i pokazały jej włodarzom, że w licencjach filmowych tkwi potęga mocy. Zresztą licencje na tak silne marki są obecnie wykorzystywane na potęgę, jak choćby w przypadku gier planszowych Star Wars. Droidy z Gwiezdnych Wojen okazały się bardzo wdzięcznym tematem do tworzenia modeli z LEGO. Przekonacie się o tym poniżej.

Jakie droidy Rebelii z LEGO Star Wars można kupić?

Nasz przegląd zacznijmy od aktualnie dostępnych droidów z LEGO Star Wars, które przedstawiają bohaterów Rebelii. P

Silent Hill - przegląd kultowej serii

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ ostatnia pełnoprawna odsłona serii na konsole stacjonarne zadebiutowała w 2012 roku. A wystarczy wspomnieć, że ostatnie gry pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozochoceni nie biegli kupować tej wersji. Na rynku wtórnym osiąga ona obecnie astronomiczne ceny. Strzeżcie się jednak, ponieważ cena nie wynika z

Ranking tanich kamer sportowych!

Sezon zimowy się dopiero rozkręca, więc pierwsze tegoroczne szusowanie po stokach dla wielu dopiero nadejdzie. Chcielibyście uwiecznić swoje wyczyny, ale nie macie budżetu na topowy sprzęt do filmowania? Przyjrzeliśmy się, jakie tanie kamery sportowe można wyhaczyć. Te mogą też pełnić rolę całkiem interesującego prezentu pod choinkę.

Szukając dobrej kamery sportowej zazwyczaj możecie liczyć na podpowiedzi prezentujące pełną ofertę marek DJI, GoPro i Insta360. Okazjonalnie zapląta się jakiś model od SJCAM. No i to są naprawdę dobre sprzęty. Tylko nie każdy będzie potrzebował topowej kamerki do okazjonalnego użycia, albo po prostu nie będzie dysponować takim budżetem. Na szczęście żyjemy w czasach, w których filmowanie jest niezwykle przystępne i proste. Dlatego podrzucimy propozycje kilku kamer w przedziale cenowym do 500 zł.

Nie traktujcie tego zestawienia, jak polecenia na zasadzie... musicie kupić akurat te modele! Raczej chcemy zwrócić uwagę na pewne marki i przedstawić co może zaoferować tania kamera. Oczywiście miejcie świadomość, że jakość wideo nie będzie taka, jak w najdroższych urządzeniach. Cena wymusza kompromisy. Niemniej może się okazać, że kompromisy dotyczą parametrów, z których i tak byście nie skorzystali.

Dla kogo kamera sportowa do 500 zł?

Tania kamera pozwala

Pierwsze zestawy klocków Mattel Brick Shop

Mattel Brick Shop to nowa seria klocków konstrukcyjnych od amerykańskiego giganta branży zabawkarskiej. Koncern postanowił wytoczyć ciężkie działa i uderzyć w pozycje duńskiego LEGO. Przynajmniej takie można mieć wrażenie. Czy to się uda to już inna historia. Tymczasem możemy zobaczyć pierwsze zestawy z serii Mattel Brick Shop.

Ostatnio światem klocków wstrząsnęła informacja o przejęciu praw do Pokemon przez LEGO. Dotychczas sympatyczne stworki znajdowały się w ofercie marki MEGA należącej do koncernu Mattel. Uruchomienie nowej linii raczej nie jest próbą odegrania się za przejęcie licencji, choć Mattel Brick Shop może w długoterminowym rozrachunku odciągnąć część klientów od konkurencji. O ile firma zaserwuje faktycznie interesujące produkty. Póki co zaprezentowano pierwsze siedem modeli i trzeba przyznać, że są one interesujące, ale skierowane do konkretnej grupy odbiorców. Mattel postanowił bowiem połączyć ze sobą świat klocków i posiadaną serię Hot Wheels. Pierwszymi zestawami są modele samochodów w różnej skali.

Serie klocków Mattel Brick Shop na licencji Hot Wheels

Na ten moment zapowiedziane modele klocków Mattel Brick Shop dzielą się na trzy mini serie. Wszystkie opierają się nie tyle o licencje mar

Jaka kierownica do konsoli?

Jaką kierownicę do konsoli wybrać? Jeździsz w Forza Motorsport, Gran Turismo 7 albo EA Sports WRC na padzie i chcesz to zmienić? Chcesz poczuć się niczym prawdziwy kierowca wyścigowy, albo po prostu sprawić, że jeżdżenie będzie przyjemniejsze. Postaramy się podpowiedzieć, jak wybrać odpowiedni sprzęt.

Wybór kierownicy do konsoli nie jest sprawą prostą. Oczywiście można wybrać pierwszy lepszy kontroler z logo posiadanej konsoli, ale kierownica, kierownicy nie jest równa. Taki zakup na hurra może się sprawdzić, jeśli szukamy akcesorium do grania w arcade'owe ścigałki, albo prezentu dla dziecka, któremu wibracje kierownicy mogą bardziej przeszkadzać niż pomagać. Załóżmy, że chcecie doznać wrażeń bliższych symulacji. Co powinna mieć wybrana przez was kierownica?

Poniżej odpowiemy na kilka nurtujących pytań i zwrócimy uwagę na cechy, jakie powinna posiadać kierownica do konsoli. Nie będziemy pisać, że musicie wybrać tę, albo tamtą kierownicę. Niemniej podamy na koniec kilka przykładów kontrolerów dedykowanych do konkretnych platform. Potraktujcie je jednak w roli drogowskazu, aniżeli konkretnej polecajki. No to zaczynamy!

Po co kierownica do konsoli?

Zacznijmy od tego, po co komuś kierownica do konsoli? Jakie zalety niesie za sobą korzystanie

Recenzja orchidei z klocków Balody

Uwolnienie licencji na system klocków LEGO sprawiło, że rynek zasypały różne firmy kopiujące duńską markę. Niemniej klocki, o których dziś napiszę były dla mnie zaskoczeniem. Spodziewałem się bowiem klona kolekcji botanicznej, a dostałem coś zupełnie innego. W jednym ze sklepów znalazłem całą wystawkę klocków Balody. Wszystkie przedstawiały najróżniejsze rośliny. Skusiłem się na jeden komplet i dziś spieszę do was z recenzją Eleganckiej Orchidei z klocków Balody.

Nie da się ukryć, że Balody potrafi przykuć uwagę, ponieważ pudełka mienią się tęczowym połyskiem, a obok fotografii gotowych konstrukcji znajdziemy na nich malowane ilustracje rozbudzające wyobraźnię. Tylko co znajdziemy w środku. Jak wiemy chińskie klocki potrafią być różne. Szczególnie te będące prawdziwymi podróbkami, o czym pisaliśmy w naszym porównaniu LEGO vs. chińskie podróbki. No to bez przeciągania pomówmy o Orchidei z klocków Balody.

Orchidea z Balody – co znajdziemy w pudełku?

Pięknie wyglądające pudełko głosi, że zestaw o oznaczeniu: 16345 jest przeznaczony dla osób od 6 roku życia, a składają się na niego 374 elementy.

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch

Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch? To pytanie zadaje sobie wielu graczy, chcących spróbować swoich sił z soulsami na hybrydowej konsoli. Gry FromSoftware praktycznie zdefiniowały nowy gatunek RPG bazujących na umiejętnościach gracza. Chociaż nie były pierwszymi grami tego typu. Przyjrzyjmy się w jakie souls-like'i 3D można ograć na Switchu 2 i 1. 

Specjalnie poszukaliśmy gier z perspektywy trzeciej osoby. Większość rankingów souls-like'ów na Nintendo Switch skupia się głównie na grach 2D. Oczywiście nie brakuje takich perełek, jak dwie części Blasphemoues, czy Hollow Knight, czy gier z rzutu izometrycznego pokroju Eldest Souls i Tunic. Jednak mimo wielu podobieństw nie oferują one tak zbliżonego doświadczenia. Po prostu część graczy chce zagrać w trzecioosobowe RPG, w którym sprawdzi swoją zręczność, cierpliwość i opanowanie.

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1

Prawdą jest, że na Nintendo Switch 2 i 1 nie wyszło wiele najgłośniejszych gier typu souls-like. Niestety, ale nie zagracie mobilnie w serię The Surge, Lies of P, czy The Lord of the Fallen. Mimo to znajdzie się kilka naprawdę interesujących pozycji. Warto też pamiętać, że na Nintendo Switch 2 oficjalnie zapo

Maserati MC20 - debiut włoskiego superauta

Maserati MC20 było zapowiadane od dawna i jak to bywa w przypadku włoskich marek premierę przekładano nie raz, a obietnice były wielkie. W końcu sportowa maszyna ujrzała światło dzienne i czapki z głów. Maserati w dobie elektryfikacji, szczucia klientów imponującymi liczbami oraz przemian aut w gadżety do smartfonów po prostu stworzyło tradycyjne superauto.

Włosi pokazali swoją nową zabawkę, która nie korzysta z silników elektrycznych na każdej osi i nie szczyci się mocą przeszło 1000 KM. Zamiast tego mamy do czynienia z autem posiadającym centralnie umieszczony silnik o mocy zaledwie 630 KM. Mało? Nie, ponieważ tej mocy i tak większość właścicieli nie wykorzysta, a niejeden zrobi sobie krzywdę, ponieważ na superauto go stać, ale lekcje jazdy to już rysa na dumie. Najważniejsze, że na rynku będzie dostępna sportowa maszyna, a nie kolejny gadżet pod marketingowy bełkot.

Maserati MC20 - klasyczny napęd w dobie elektryfikacji

Maserati MC20 oznacza Maserati Corse 2020, czyli jest kontynuacją tradycyjnego nazewnictwa sportowych maszyn marki. Ostatnim takim cackiem było MC12 bazujące na konstrukcji Ferrari Enzo. W samochodach sportowych nie wygląd, a serce jest najważniejsze.

Mercedes-Benz Klasy C tylko z małymi silnikami

Mercedes-Benz Klasy C w swoim najnowszym wcieleniu wyjechał niedawno z cienia i pod pewnymi względami rozczaruje, za to w innych kwestiach będzie się dobijał klasę wyżej. Niestety najnowsza C-klasa będzie korzystać jedynie z czterocylindrowych, zelektryfikowanych silników. Za to technologicznie korzysta garściami z rozwiązań ostatniej klasy S.

Czwarta generacja C-klasy była obecna na ryku przez 7 lat. Teraz pora na kolejne wcielenie, które będzie oficjalnym pożegnaniem silników 8 i 6-cylindrowych. Konserwatywni fani marki mogą więc czuć się pokrzywdzeni, ale wyrzucenie z oferty tych "prawdziwych" silników ma osłodzić potężny zastrzyk nowoczesnych technologii. Przyjrzyjmy się więc bliżej nowemu Mercedesowi Klasy C.

Mercedes-Benz Klasy C - jeszcze bliżej do większych braci

Wystarczy rzucić okiem na nową C-klasę, aby dostrzec podobieństwa do znacznie większej eSki. Nie tylko design przybliża nowy model do flagowej limuzyny, ale także gabaryty wyciągają auto w górę. Tradycyjnie już nowa generacja nieco urosła i teraz może się pochwalić nadwoziem o długości 4751 mm, szerokości 1820 mm oraz wysokości 1438 mm. To oznacza wzrost o odpowiednio 65 mm, 10 mm i 9 mm.

Większą przestrzeń w kabinie będziemy zawdzięczali wzrostowi rozstawu osi z 2840 na 2865 mm. Co ciekawe nie zwiększono po

Renault R5 - elektryczny koncept inspirowany klasykiem

Renault serii 5 jest prawdziwą ikoną francuskiej motoryzacji, a zawdzięcza to między innymi wersji 5 Turbo i jej rajdowym sukcesom. Mały potwór na kołach pożerał asfalt i to właśnie on ma posłużyć jako symbol wejścia marki w nową erę. Niestety nie chodzi o erę mocnych i niedrogich samochodów sportowych, ale o czasy alternatywnych źródeł napędu, rozbudowanej elektroniki i usług mobilnych. Nowe Renault R5 jest elektrycznym konceptem zwiastującym niedaleką przyszłość.

Nowa strategia marki nazwana "Renaulution" jest owocem prac Luca de Meo, pełniącego rolę szefa firmy od początku 2020 roku. Renault pod wodzą nowego kapitana ma śmiało wkroczyć w nową erę. Przedstawione plany obejmują najbliższe 5 lat.

Renaulution - nowa strategia marki Renault

Marka planuje agresywną zmianę w polityce wykorzystania konwencjonalnych napędów. Przede wszystkim zostaną zintensyfikowane działania mające wpłynąć na rozwój elektromobilności. Z oferty mają zniknąć silniki diesla, które pozostaną domeną jedynie pojazdów dostawczych.

Francuzi chcą

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.