Jaki rejestrator samochodowy wybrać? Najważniejsze cechy dobrej kamery

Rejestratory samochodowe stały się praktycznie obowiązkowym gadżetem dla kierowców. Nie posiadanie kamery w aucie może mieć smutne i kosztowne konsekwencje. W końcu na drogach nie brakuje matołów i cwaniaków, którzy swoimi popisami powodują niebezpieczne sytuacje. Brak świadków i nagrań może zrzucić winę na poszkodowanego, więc naprawdę warto kupić kamerkę. Tylko jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Uczestniczenie w ruchu drogowym stało się w ostatnich latach niemałym wyzwaniem. Dostęp do prawa jazdy ma praktycznie każdy, kto tylko chce jeździć, a to oznacza, że za kierownicę siadają także osoby mające znikome pojęcie o jeżdżeniu. Nie, kurs na prawo jazdy w tym kraju nie uczy jeździć! Wystarczy się przejechać przez dowolne miasto, aby zobaczyć jakie braki mają kierowcy. Nie tylko umiejętności pozostawiają wiele do życzenia, ale także brak wyobraźni uczestników ruchu budzi żal.

Jakby wszystkiego było mało wkrótce mają wejść w życie przepisy dające pierwszeństwo pieszym przy przekraczaniu jezdni na pasach. Co to oznacza? Kierowcy i piesi mający wyobraźnię oraz rozsądek nadal będą zachowywali ostrożność w obrębie przejść dla pieszych. Natomiast piesi myślący, że auto zatrzyma się w miejscu, bo przecież nie słyszeli o tak zwanej fizyce, wejdą bez pomyślunku na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd. W końcu chroni ich prawo! Niestety to prawo najwyżej zapewni odszkodowanie rodzinie zmarłego. Ba, nawet samochód jadący zgodnie z przepisami nie zatrzyma się w miejscu, gdy nagle pieszy postawowi zmienić kierunek spaceru i wejść na przejście. Z pewnością w takich sytuacjach kamera będzie niezwykle pomocna. Przejdźmy więc do głównego pytania.

Jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Moglibyśmy wymienić listę najpopularniejszych modeli lub najdroższych, ale nie o to chodzi. Każdy ma inny budżet oraz potrzeby, więc przybliżmy sobie najważniejsze cechy, jakie powinna mieć dobra kamerka samochodowa. Taka wiedza pozwoli dobrać odpowiedni model spełniający oczekiwania.

Zastosowania rejestratorów są różne, ale przede wszystkim mają one pomóc w ewentualnych sytuacjach spornych na drodze. Nagranie z wypadku lub stłuczki pozwoli w ustaleniu faktycznego sprawcy. Kamera pozwoli uchwycić piratów drogowych oraz nagrać pamiątkę z wyjazdu. Rodzice mogą także wykorzystać kamerkę do sprawdzenia, jak za kierownicą radzą sobie ich dzieci niedługo po zdaniu egzaminu.

Rejestrator samochodowy powinien oferować dobrą jakość obrazu, szerokie pole widzenia oraz odpowiednią funkcjonalność. Przyjrzyjmy się bliżej cechom dobrej kamery, które powinny się znaleźć w tym gadżecie.

Jakość obrazu w rejestratorach samochodowych

Niewątpliwie najważniejsza w kamerach jest jakość obrazu. Ta jest zależna od kilku czynników, jak rozdzielczość, prędkość rejestrowania obrazu czy zastosowany przetwornik obrazu. W serwisie Youtube można znaleźć masę filmów z porównaniami nagrań pochodzących z różnych kamer samochodowych. Należy mieć na uwadze, że serwis ten poddaje materiały swojej konwersji, więc nie zawsze te klipy będą odzwierciedlały realny stan. Mimo to pozwolą przeprowadzić wstępną selekcję.

Można uznać, że najniższą dopuszczalną rozdzielczością jest Full HD, czyli 1920x1080 pikseli oraz rejestrowanie z prędkością 30 klatek na sekundę. Im wyższa rozdzielczość tym większa szczegółowość nagrania. Coraz częściej można spotkać modele 4K (3840x2160p), które szczególnie w świetle dziennym spiszą się bardzo dobrze.

Powszechnie uważa się, że im większa liczba klatek przy nagrywaniu tym lepiej. O ile 60 fps daje większą szansę na uchwycenie numerów rejestracyjnych poruszającego się samochodu niż 30 fps to w rzeczywistości wymaga lepszego oświetlenia. Może się więc okazać, że mimo imponujących parametrów na papierze kamera nie spisze się zbyt dobrze. Dużą rolę odegra tu przetwornik obrazu. Warto sprawdzić, czy kamera posiada układ renomowanej firmy, jak np. Sony słynącego z rewelacyjnych matryc. Producenci chętnie się chwalą sensorami o wysokiej czułości na światło, które zapewnią dobrą widoczność nawet przy minimalnym oświetleniu lub po zmroku.

Odpowiedni obiektyw w rejestratorach samochodowych

Wielu producentów nie chwali się szczegółowymi danymi na temat obiektywów, ponieważ nie mają za bardzo czym się szczycić. Jeżeli na opakowaniu znajdziecie informacje o wykorzystanym "szkle" to już połowa sukcesu. Ogólna zasada jest taka, że im niższa wartość przysłony tym lepiej. Wartość f/1.8 zapewni już dobrą jakość nagrań, a topowe modele cechują się obiektywami o światłosile f/1.6 oraz f/1.4.

Im niższa wartość tym więcej światła dociera do matrycy, a to oznacza że obraz będzie bardziej czytelny nawet przy gorszych warunkach oświetleniowych. Producenci starają się prześcigać w oferowaniu jak najszerszego kąta widzenia kamery. Tutaj również należy być ostrożnym. Szeroki kadr daje większy pogląd na sytuację na drodze, co jest jak najbardziej przydatne. Jednak im szerszy kąt widzenia tym bardziej zniekształcone stają się zewnętrzne fragmenty obrazu. W efekcie odczytanie szczegółów staje się niemożliwe. Najlepszy jest kompromis i trzymanie się sensownej granicy 120-140 stopni.

Kupiłeś rejestrator, ale ten nie pozwala odczytać większości tablic rejestracyjnych? Niestety tak będzie w przypadku prawie każdej kamery. Uchwycenie szczegółów szybko poruszających się pojazdów jest niezwykle trudne i wymaga perfekcyjnych warunków. Niestety jazda autem takich nie zapewnia, dlatego nawet najdroższe rejestratory nie zagwarantują szczegółowego uchwycenia tablic rejestracyjnych. Oczywiście im bardziej wypasione parametry, tym większe szanse na to, ale do doskonałości jeszcze wiele brakuje współczesnej technologii.

Jakie gadżety powinien mieć rejestrator samochodowy?

Kamery samochodowe coraz częściej są naszpikowane gadżetami, ale nie wszystkie będą potrzebne. Z pewnością podstawą jest nagrywanie w pętli, czyli nadpisywanie nagrań po zapełnieniu pamięci. Również funkcja autostartu znaczono ułatwi życie, ponieważ rejestrator sam wystartuje po odpaleniu samochodu.

Tryb parkingowy jest gloryfikowany przez wielu, ale tak naprawdę w większości przypadków jest tylko gadżetem, bez którego można się obejść. Kamera reagująca na ruch zarejestruje każdego przechodnia, co nie jest nikomu potrzebne i tylko marnuje energię. Często też ten tryb jest bardzo niedopracowany. Nieco lepiej spisuje się tryb parkingowy z wykrywaniem wstrząsów. W tym wypadku kamera zarejestruje sytuację, w której samochód zostanie uderzony. Część kamer posiada tryb automatycznego przechodzenia w tryb parkingowy i aktywacji czujników ruchu oraz wstrząsów. Pytanie tylko, czy naprawdę jest to potrzebne? Odpowiedź musicie sobie udzielić sami.

G-Sensor jest zdecydowanie ciekawym rozwiązaniem pozwalającym utrwalić kolizję. W razie stłuczki, wypadku lub uderzenia w coś na jezdni sensor zapisze bieżące nagranie i zabezpieczy je przed nadpisaniem. W ten sposób nie musimy się martwić o ewentualny brak materiałów dowodowych.

Często z pudełka krzyczy do nas informacja o module GPS. W tym wypadku mamy do czynienia z rozwiązaniem budzącym mieszane uczucia. Z jednej strony możemy się cieszyć informacją o prędkości poruszania, możliwością nanoszenia pokonanej trasy na mapę itp. Z drugiej strony w przypadku stłuczki rejestrator może udowodnić, że nie my byliśmy po prawdzie sprawcą, ale jechaliśmy z prędkością niedozwoloną.

Ostatnim gadżetem jest łączność WiFi, którą można uznać za całkowicie zbędny bajer. Jednak łączność bezprzewodowa pozwoli nam w szybki i łatwy sposób zrzucić nagrania, przejrzeć materiały czy zmienić ustawienia w rejestratorze. Ot, coś dla wygody użytkowania.

Wygląd i mocowanie rejestratorów samochodowych

Zdecydowanie najlepiej znaleźć rejestrator o możliwie jak najmniejszej obudowie. Gadżet nie tylko nie będzie zwracał na siebie uwagi, gdy samochód pozostawimy na parkingu, ale również nie przesłoni nam widoku w czasie jazdy. Jeżeli rejestrator chcemy użyć w ciężarówce lub busie to warto sprawdzić, czy da się go ustawić poprawnie na niemal pionowej szybie.

Większość modeli montuje się na przyssawkę, co jest proste, szybkie i przyjemne. Jednak problem może się pojawić podczas mrozu lub upałów, gdy guma się odkształci, a kamerka spadnie z szyby. Znacznie pewniejsze są mocowania klejone na taśmach dwustronnych. W tym wypadku jednak problem pojawi się przy demontażu. Bardzo dobrze spisują się aktywne uchwyty, do których mocuje się kabel zasilający. Kamerkę można szybko z nich odpinać bez zabawy z okablowaniem.

Czy tanie rejestratory samochodowe to dobry wybór?

Niestety większość tanich gadżetów dostępnych w marketach oferuje bardzo skromne możliwości. Najczęściej wykładają się już na rozdzielczości. Oczywiście sporo z nich faktycznie pozwoli uchwycić obraz i mogą dostarczyć materiału dowodowego w razie potrzeby. Jednak najczęściej nagrania będą oferować przyzwoitą jakość tylko w perfekcyjnych warunkach oświetleniowych.

Z pewnością znacznie lepiej zainwestować w rejestrator nieco droższy. Zazwyczaj w okolicy 150-200 zł zaczynają się urządzenia oferujące już wystarczającą jakość nagrań. Do 400 zł można zakupić całkiem dobry model, a dopiero powyżej 500 zł starują modele o naprawdę imponujących parametrach.

Mimo to jeżeli nie stać Was na drogi rejestrator samochodowy to tani model będzie zawsze lepszym rozwiązaniem niż jego brak. Ewentualnie nim zgromadzicie budżet na coś lepszego można się posłużyć telefonem. Smartfony pozwalają zainstalować aplikacje do rejestracji jazdy. Nie jest to rozwiązanie perfekcyjne, ale na jakiś czas może spełnić swoją rolę.

Daj znać o nas znajomym

Jak przygotować auto na mróz?

Zima do tej pory była dość łaskawa dla kierowców, ale prognozy zapowiadają na najbliższy czas spore mrozy. Póki co w wielu zakątkach Polski w końcu spadł śnieg i szczególnie najmłodsi będą mieli okazję cieszyć się białym puchem. Jeżeli wierzyć prognozom, to czekają nas jeszcze mrozy z temperaturami poniżej -10 stopni Celsjusza. Jak przygotować na takie warunki nasze samochody?

Nie da się ukryć, że od kilku dobrych lat zimy w Polsce są dość delikatne. Niewielu już pamięta potężne zaspy śnieżne oraz temperatury poniżej -20 stopni Celsjusza. W efekcie wielu kierowców, szczególnie tych młodszych nie ma pojęcia, jak przygotować samochód na mrozy. Oczywiście zapowiadane temperatury są dalekie od klęski żywiołowej i prawdziwych dramatów, ale już część kierowców może zostać zaskoczonych. Szczególnie jeżeli całą wiedzę o przygotowaniu auta na zimę opierają na wymianie opon na zimowe. Cóż te faktycznie się przydają na śniegu oraz w minusowych temperaturach, ale nie wpłyną na to, czy nasz samochód odpali. Na lodzie również nie zapewnią bezpieczeństwa bez odpowiedniej wyobraźni za kierownicą. Tak więc przyjrzyjmy się rzeczom, które warto przygotować przed atakiem mrozów.

Dobry akumulator sposobem na mróz

Prawdziwych mrozów nie pam

Obcy w grach wideo

Film Alien znany w Polsce, jako Obcy – 8. pasażer Nostromo okazał się niespodziewanym hitem. Po części dzięki ograniczeniom technologicznym i budżetowym udało się stworzyć ponadczasowy horror sci-fi, który do dziś potrafi przerażać klaustrofobicznym klimatem. Z czasem dostaliśmy całą serię, która doczekała się licencjonowanych gier. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier na licencji Obcego.

Seria filmów Alien miała swoje wzloty i upadki. Te pierwsze dotyczą przede wszystkim dwóch pierwszych odsłon, a kolejne no cóż. Tutaj można powiedzieć, że gusta są podzielone. W kwestii gier na licencji Alien dostaliśmy zarówno produkcje adaptujące filmowe dzieła, jak i gry osadzone w uniwersum rozwijanym m.in. w komiksach i książkach. Zapewne większość starszych graczy bardzo dobrze kojarzy serię Aliens vs. Predator. Zresztą uniwersa dwóch kultowych potworów przeplotły się także na kinowych ekranach.

Warto podkreślić, że gry w uniwersum Obcego podobnie, jak filmy miały swoje lepsze i gorsze odsłony. W tym zestawieniu pominiemy pewne porażki, jak choćby sławne już Alien: Colonial Marines, które od swojej pierwszej zapowiedzi do premiery zmieniło się z gry bardzo klimatycznej i obiecującej w zabugowanego paździerza. Co ciekawe jeden z modderów naprawił sztuczną inteligencję

Flagi LEGO Harry Potter - recenzja zestawów

Marzy wam się Hogwart z LEGO, ale nie macie w zapasie miliona monet, a do tego nie wiecie gdzie by go postawić? Okazuje się, że istnieje ciekawa alternatywa, czyli flagi LEGO Harry Potter. Zapraszam na omówienie zestawów prezentujących sztandary domów, które rozkładają się do formy pokojów wspólnych. Zainteresowani?

Co znajdziemy w flagach Hogwartu z LEGO Harry Potter?

Chciałbym wam przybliżyć zestawy duńskich klocków pozwalające zebrać pokaźną kolekcję figurek uczniów Hogwartu i oczywiście samych pokojów wspólnych. Zacznijmy od samego konceptu flag, ponieważ jest on w swoich założeniach bardzo ciekawy. LEGO wydało cztery zestawy zawierające odpowiednio sztandar Gryffindoru, Slytherinu, Ravenclaw oraz Hufflepuffu. W pozycji złożonej mamy do czynienia z flagami domów z ich charakterystycznymi symbolami. W takiej postaci możemy je zawiesić na ścianie, ale po rozłożeniu otrzymujemy makiety pokojów wspólnych w każdym z dormitoriów. Zestawy oprócz samych flag zawierają po trzy mini figurki z bohaterami filmów. Warto odnotować, że cała seria LEGO Harry Potter bazuje na licencji filmowej, a nie książkowej. Zresztą poniżej możecie rzucić okiem na uczniów występujących w konkretnych zes

Film o Bielsku-Białej najlepszym na świecie!

W nocy z 22 na 23 listopada w hiszpańskiej Walencji miała miejsce 35. edycja festiwalu The World Tourism Film Awards, na której główną nagrodę w kategorii Miasta zdobył film „Bielsko-Biała - Miasto od zawsze dla ludzi” autorstwa Tomasza Walczaka. Gratulujemy zwycięstwa twórcy i całej ekipie współtworzącej to piękne dzieło. Dlaczego wam o tym piszemy?

Mamy kilka powodów do radości w związku ze zwycięstwem filmu o Bielsku-Białej. Cała ekipa stojąca za tym serwisem to bielszczanie, autorem tekstu lektora do filmu jest nasz redaktor (tak, piszę o sobie w trzeciej osobie!), a z Tomaszem Walczakiem mamy okazję regularnie współpracować. Między innymi tym tekstem chcielibyśmy zaprosić was na obszerny wywiad z Tomkiem, w którym opowiada on o dronach z jakich korzysta. Więcej informacji znajdziecie poniżej, a tymczasem pomówmy o produkcji filmu o Bielsku-Białej i skali jego sukcesu.

Film o Bielsku-Białej najlepszy na świecie w rankingu CIFFT

Na wstępie wyjaśnijmy, że CIFFT, jest Międzynarodowym Komitetem Festiwali Filmów Turystycznych. Organizacja zrzesza światowe festiwale filmów turystycznych i korporacyjnych. W trakcie każdego roku filmy zdobywając

Book nook z LEGO

Chcecie dodać swojej kolekcji książek wyjątkowego wyrazu. Rozwiązaniem może być book nook z LEGO. Od kilku lat specjalne wstawki do regałów z książkami cieszą się rosnącą popularnością, co zauważyła także duńska marka klocków. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie zestawy mogą kupić mole książkowe z geekowskim serduszkiem.

Temat jest jeszcze bardzo świeży, dlatego liczba zestawów na moment pisania tego artykułu jest dość skromna. Za to nadrabiają tematyką i pomysłami. Zanim przejdziemy do opisu poszczególnych book nooków z LEGO warto się pochylić nad tym, czym w ogóle są te gadżety. Temat jest bowiem bardzo interesujący nie tylko dla osób skupionych na swoich książkach. Te miniatury urosły do statusu oddzielnego hobby dla majsterkowiczów i modelarzy. W zasadzie ograniczeniem może być jedynie wyobraźnia, a tej miłośnikom dobrej lektury raczej nie brakuje. No, ale po kolei.

Co to book nook?

Book nook w wolnym tłumaczeniu jest książkowym kącikiem. W wydaniu geekowskim chodzi o miniaturową dioramę, które swoimi gabarytami przypomina tom książki, ale zamiast grzbietu ma okienko pozwalające zerknąć do miniaturowego świata. Model służy do umieszczenia na regale między książkami, co tworzy bardzo interesujący efekt. Najczęściej book nook przedstawia p

Przegląd serii Brick Trick Harry Potter

Chcielibyście mieć swój własny model Hogwartu, ale te z klocków LEGO są zbyt drogie? Ostatnio przypadkiem natrafiliśmy na interesujące zabawki kreatywne, które pozwalają stworzyć własną Szkołę Magii i Czarodziejstwa, a także kilka innych lokacji z kultowych książek. Zapraszamy na krótki przegląd serii Brick Trick Harry Potter.

Rynek gadżetów i zabawek na licencji Wizarding World jest ogromny. Wchodząc do losowego sklepu możemy na ślepo obstawiać, że znajdziemy coś z Harry'ego Pottera. Wszelkiej maści zabawki, ubrania, naczynia, kosmetyki, czy papier toaletowy z herbami domów chyba już nikogo nie dziwią. Niemniej Brick Trick Harry Potter było dla nas zaskoczeniem. Mamy bowiem do czynienia z zabawką wykorzystującą prawdziwe cegły! Zainteresowani?

Czym jest Brick Trick?

Brick Trick to seria zabawek dystrybuowana w Polsce przez wydawnictwo Trefl. Każdy zestaw jest modelem jakiegoś budynku, który składamy z prawdziwych cegieł. Oczywiście nie takich dużych do budowy domów, ale ich miniaturowych odpowiedników. W zależności od zestawu i budynku jaki stawiamy, otrzymujemy różne rodzaje cegieł. Do ich sklejania wykorzystuje się klej, który pod wpływem wody można rozpuścić i w t

Subaru BRZ - szybszy, mocniejszy i lepszy

Subaru BRZ wyróżniało się na tle pozostałej oferty marki i wiele osób zastanawiało się, czy ten model ma szanse na przetrwanie. Fani japońskiego coupe mogą spać spokojnie, ponieważ z cienia wyjechała właśnie druga generacja. Najnowszy BRZ ma być sztywniejszy, mocniejszy i szybszy niż kiedykolwiek.

Druga generacja sportowego coupe ma utrzymać charakter poprzednika, ale wierząc zapowiedziom marki, będzie jeszcze ciekawszą zabawką dla fanów sportowych wrażeń. Subaru serwuje nam zupełnie nową konstrukcję mająca zapewnić głębsze doznania z jazdy. Cóż przyjrzyjmy się nowemu BRZ bliżej.

Subaru BRZ - ewolucja designu

Tylnonapędowe coupe Subaru powstawało od 7 lat wraz z Toyotą GT86. Bliźniaki różniły się kilkoma kwestiami, jak choćby charakterystyka prowadzenia. BRZ miał się bardziej kleić do drogi, a do tego był nieco lepiej wyposażony. Toyota stawiała na czystą zabawę za kierownicą. Co ciekawe drugą generację zobaczyliśmy na razie tylko w wersji Subaru i jeżeli wierzyć obietnicom, to zabawy za kółkiem nam nie zabraknie. Na początek jedna

Olimpijskie gry wideo

Igrzyska olimpijskie ruszyły pełną pompą i wielu miłośników sportu w najbliższym czasie będzie śledzić poczynania atletów. Zazwyczaj igrzyskom olimpijskim towarzyszyły gry sportowe pozwalające graczom na podjęcie wymagających wyzwań. W tym roku również pojawił się stosowny tytuł, choć ciężko mówić o ambitnej produkcji. Właśnie dlatego postanowiliśmy się nieco bliżej przyjrzeć tematowi planszówek olimpijskich.

Gracze przez cztery dekady mogli się cieszyć różnymi grami olimpijskimi. Niemal za każdym razem powstawały tytuły licencjonowane oraz pozbawione licencji, ale nawiązujące bardzo bezpośrednio do wielkiego sportowego wydarzenia. W tym roku oficjalna gra przeszła nieco bez echa. Nie ma się co dziwić, ponieważ Olympics GO! Paris 2024 jest niczym innym, jak małą mobilką z minigrami, która jest dostępna na Androida, iOS i PC w sklepie Epic Games.

Brak dużej gry olimpijskiej jest spowodowany głównie względami ekonomicznymi. Tytuły tego typu bardzo szybko się starzeją, a w przypadku igrzysk olimpijskich wydawca miałby okienko ok. 2 miesięcy na aktywną sprzedaż gry. Przy obecnych kosztach produkcji wysokobudżetowych gier sprzedaż gry na licencji igrzysk olimpijskich zwyczajnie mogłoby się nie zwrócić, a po ich zakończeniu tytuł byłby martwy. Rozwiązaniem okazała się tania

Obcy w grach wideo

Film Alien znany w Polsce, jako Obcy – 8. pasażer Nostromo okazał się niespodziewanym hitem. Po części dzięki ograniczeniom technologicznym i budżetowym udało się stworzyć ponadczasowy horror sci-fi, który do dziś potrafi przerażać klaustrofobicznym klimatem. Z czasem dostaliśmy całą serię, która doczekała się licencjonowanych gier. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier na licencji Obcego.

Seria filmów Alien miała swoje wzloty i upadki. Te pierwsze dotyczą przede wszystkim dwóch pierwszych odsłon, a kolejne no cóż. Tutaj można powiedzieć, że gusta są podzielone. W kwestii gier na licencji Alien dostaliśmy zarówno produkcje adaptujące filmowe dzieła, jak i gry osadzone w uniwersum rozwijanym m.in. w komiksach i książkach. Zapewne większość starszych graczy bardzo dobrze kojarzy serię Aliens vs. Predator. Zresztą uniwersa dwóch kultowych potworów przeplotły się także na kinowych ekranach.

Warto podkreślić, że gry w uniwersum Obcego podobnie, jak filmy miały swoje lepsze i gorsze odsłony. W tym zestawieniu pominiemy pewne porażki, jak choćby sławne już Alien: Colonial Marines, które od swojej pierwszej zapowiedzi do premiery zmieniło się z gry bardzo klimatycznej i obiecującej w zabugowanego paździerza. Co ciekawe jeden z modderów naprawił sztuczną inteligencję

Książki kucharskie dla geeków

Jesteście smakoszami i geekami zarazem? Jeśli marzyliście od zawsze, aby spróbować specjałów z ulubionych gier i książek to mamy bardzo dobrą wiadomość. Możecie sobie sami przygotować strawę, którą raczył się Geralt, albo Harry Potter w czasie swoich przygód. Wystarczy sięgnąć po książki kucharskie z najpopularniejszych popkulturowych uniwersów!

Nie jest tajemnicą, że właściciele najpopularniejszych marek starają się drenować portfele fanów do granic możliwości. W efekcie wśród licznych gadżetów i publikacji pojawiły się także książki kucharskie pozwalające przygotować potrawy występujące w różnych dziełach popkulturowych. Oczywiście zazwyczaj są to luźno powiązane dania z tym, co mogliśmy zobaczyć w grach, czy wyobrazić z opisu w powieściach. Niemniej książki kucharskie pod taką postacią są bardzo praktycznymi lekturami i często oferują coś więcej niż tylko spis przepisów nawiązujących do fikcyjnych dań.

Postanowiliśmy przybliżyć kilka książek kucharskich na podstawie gier i powieści, które mogą was zainteresować. Ich cechą wspólną jest to, że faktycznie pozwolą wam przygotować ciekawe posiłki, desery i eliksiry. Przyjrzyjmy się nieco bliżej książkom kucharskim dla geeków.

Wiedźmin. Oficjalna księga kuchar

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.