Jaki rejestrator samochodowy wybrać? Najważniejsze cechy dobrej kamery

Rejestratory samochodowe stały się praktycznie obowiązkowym gadżetem dla kierowców. Nie posiadanie kamery w aucie może mieć smutne i kosztowne konsekwencje. W końcu na drogach nie brakuje matołów i cwaniaków, którzy swoimi popisami powodują niebezpieczne sytuacje. Brak świadków i nagrań może zrzucić winę na poszkodowanego, więc naprawdę warto kupić kamerkę. Tylko jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Uczestniczenie w ruchu drogowym stało się w ostatnich latach niemałym wyzwaniem. Dostęp do prawa jazdy ma praktycznie każdy, kto tylko chce jeździć, a to oznacza, że za kierownicę siadają także osoby mające znikome pojęcie o jeżdżeniu. Nie, kurs na prawo jazdy w tym kraju nie uczy jeździć! Wystarczy się przejechać przez dowolne miasto, aby zobaczyć jakie braki mają kierowcy. Nie tylko umiejętności pozostawiają wiele do życzenia, ale także brak wyobraźni uczestników ruchu budzi żal.

Jakby wszystkiego było mało wkrótce mają wejść w życie przepisy dające pierwszeństwo pieszym przy przekraczaniu jezdni na pasach. Co to oznacza? Kierowcy i piesi mający wyobraźnię oraz rozsądek nadal będą zachowywali ostrożność w obrębie przejść dla pieszych. Natomiast piesi myślący, że auto zatrzyma się w miejscu, bo przecież nie słyszeli o tak zwanej fizyce, wejdą bez pomyślunku na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd. W końcu chroni ich prawo! Niestety to prawo najwyżej zapewni odszkodowanie rodzinie zmarłego. Ba, nawet samochód jadący zgodnie z przepisami nie zatrzyma się w miejscu, gdy nagle pieszy postawowi zmienić kierunek spaceru i wejść na przejście. Z pewnością w takich sytuacjach kamera będzie niezwykle pomocna. Przejdźmy więc do głównego pytania.

Jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Moglibyśmy wymienić listę najpopularniejszych modeli lub najdroższych, ale nie o to chodzi. Każdy ma inny budżet oraz potrzeby, więc przybliżmy sobie najważniejsze cechy, jakie powinna mieć dobra kamerka samochodowa. Taka wiedza pozwoli dobrać odpowiedni model spełniający oczekiwania.

Zastosowania rejestratorów są różne, ale przede wszystkim mają one pomóc w ewentualnych sytuacjach spornych na drodze. Nagranie z wypadku lub stłuczki pozwoli w ustaleniu faktycznego sprawcy. Kamera pozwoli uchwycić piratów drogowych oraz nagrać pamiątkę z wyjazdu. Rodzice mogą także wykorzystać kamerkę do sprawdzenia, jak za kierownicą radzą sobie ich dzieci niedługo po zdaniu egzaminu.

Rejestrator samochodowy powinien oferować dobrą jakość obrazu, szerokie pole widzenia oraz odpowiednią funkcjonalność. Przyjrzyjmy się bliżej cechom dobrej kamery, które powinny się znaleźć w tym gadżecie.

Jakość obrazu w rejestratorach samochodowych

Niewątpliwie najważniejsza w kamerach jest jakość obrazu. Ta jest zależna od kilku czynników, jak rozdzielczość, prędkość rejestrowania obrazu czy zastosowany przetwornik obrazu. W serwisie Youtube można znaleźć masę filmów z porównaniami nagrań pochodzących z różnych kamer samochodowych. Należy mieć na uwadze, że serwis ten poddaje materiały swojej konwersji, więc nie zawsze te klipy będą odzwierciedlały realny stan. Mimo to pozwolą przeprowadzić wstępną selekcję.

Można uznać, że najniższą dopuszczalną rozdzielczością jest Full HD, czyli 1920x1080 pikseli oraz rejestrowanie z prędkością 30 klatek na sekundę. Im wyższa rozdzielczość tym większa szczegółowość nagrania. Coraz częściej można spotkać modele 4K (3840x2160p), które szczególnie w świetle dziennym spiszą się bardzo dobrze.

Powszechnie uważa się, że im większa liczba klatek przy nagrywaniu tym lepiej. O ile 60 fps daje większą szansę na uchwycenie numerów rejestracyjnych poruszającego się samochodu niż 30 fps to w rzeczywistości wymaga lepszego oświetlenia. Może się więc okazać, że mimo imponujących parametrów na papierze kamera nie spisze się zbyt dobrze. Dużą rolę odegra tu przetwornik obrazu. Warto sprawdzić, czy kamera posiada układ renomowanej firmy, jak np. Sony słynącego z rewelacyjnych matryc. Producenci chętnie się chwalą sensorami o wysokiej czułości na światło, które zapewnią dobrą widoczność nawet przy minimalnym oświetleniu lub po zmroku.

Odpowiedni obiektyw w rejestratorach samochodowych

Wielu producentów nie chwali się szczegółowymi danymi na temat obiektywów, ponieważ nie mają za bardzo czym się szczycić. Jeżeli na opakowaniu znajdziecie informacje o wykorzystanym "szkle" to już połowa sukcesu. Ogólna zasada jest taka, że im niższa wartość przysłony tym lepiej. Wartość f/1.8 zapewni już dobrą jakość nagrań, a topowe modele cechują się obiektywami o światłosile f/1.6 oraz f/1.4.

Im niższa wartość tym więcej światła dociera do matrycy, a to oznacza że obraz będzie bardziej czytelny nawet przy gorszych warunkach oświetleniowych. Producenci starają się prześcigać w oferowaniu jak najszerszego kąta widzenia kamery. Tutaj również należy być ostrożnym. Szeroki kadr daje większy pogląd na sytuację na drodze, co jest jak najbardziej przydatne. Jednak im szerszy kąt widzenia tym bardziej zniekształcone stają się zewnętrzne fragmenty obrazu. W efekcie odczytanie szczegółów staje się niemożliwe. Najlepszy jest kompromis i trzymanie się sensownej granicy 120-140 stopni.

Kupiłeś rejestrator, ale ten nie pozwala odczytać większości tablic rejestracyjnych? Niestety tak będzie w przypadku prawie każdej kamery. Uchwycenie szczegółów szybko poruszających się pojazdów jest niezwykle trudne i wymaga perfekcyjnych warunków. Niestety jazda autem takich nie zapewnia, dlatego nawet najdroższe rejestratory nie zagwarantują szczegółowego uchwycenia tablic rejestracyjnych. Oczywiście im bardziej wypasione parametry, tym większe szanse na to, ale do doskonałości jeszcze wiele brakuje współczesnej technologii.

Jakie gadżety powinien mieć rejestrator samochodowy?

Kamery samochodowe coraz częściej są naszpikowane gadżetami, ale nie wszystkie będą potrzebne. Z pewnością podstawą jest nagrywanie w pętli, czyli nadpisywanie nagrań po zapełnieniu pamięci. Również funkcja autostartu znaczono ułatwi życie, ponieważ rejestrator sam wystartuje po odpaleniu samochodu.

Tryb parkingowy jest gloryfikowany przez wielu, ale tak naprawdę w większości przypadków jest tylko gadżetem, bez którego można się obejść. Kamera reagująca na ruch zarejestruje każdego przechodnia, co nie jest nikomu potrzebne i tylko marnuje energię. Często też ten tryb jest bardzo niedopracowany. Nieco lepiej spisuje się tryb parkingowy z wykrywaniem wstrząsów. W tym wypadku kamera zarejestruje sytuację, w której samochód zostanie uderzony. Część kamer posiada tryb automatycznego przechodzenia w tryb parkingowy i aktywacji czujników ruchu oraz wstrząsów. Pytanie tylko, czy naprawdę jest to potrzebne? Odpowiedź musicie sobie udzielić sami.

G-Sensor jest zdecydowanie ciekawym rozwiązaniem pozwalającym utrwalić kolizję. W razie stłuczki, wypadku lub uderzenia w coś na jezdni sensor zapisze bieżące nagranie i zabezpieczy je przed nadpisaniem. W ten sposób nie musimy się martwić o ewentualny brak materiałów dowodowych.

Często z pudełka krzyczy do nas informacja o module GPS. W tym wypadku mamy do czynienia z rozwiązaniem budzącym mieszane uczucia. Z jednej strony możemy się cieszyć informacją o prędkości poruszania, możliwością nanoszenia pokonanej trasy na mapę itp. Z drugiej strony w przypadku stłuczki rejestrator może udowodnić, że nie my byliśmy po prawdzie sprawcą, ale jechaliśmy z prędkością niedozwoloną.

Ostatnim gadżetem jest łączność WiFi, którą można uznać za całkowicie zbędny bajer. Jednak łączność bezprzewodowa pozwoli nam w szybki i łatwy sposób zrzucić nagrania, przejrzeć materiały czy zmienić ustawienia w rejestratorze. Ot, coś dla wygody użytkowania.

Wygląd i mocowanie rejestratorów samochodowych

Zdecydowanie najlepiej znaleźć rejestrator o możliwie jak najmniejszej obudowie. Gadżet nie tylko nie będzie zwracał na siebie uwagi, gdy samochód pozostawimy na parkingu, ale również nie przesłoni nam widoku w czasie jazdy. Jeżeli rejestrator chcemy użyć w ciężarówce lub busie to warto sprawdzić, czy da się go ustawić poprawnie na niemal pionowej szybie.

Większość modeli montuje się na przyssawkę, co jest proste, szybkie i przyjemne. Jednak problem może się pojawić podczas mrozu lub upałów, gdy guma się odkształci, a kamerka spadnie z szyby. Znacznie pewniejsze są mocowania klejone na taśmach dwustronnych. W tym wypadku jednak problem pojawi się przy demontażu. Bardzo dobrze spisują się aktywne uchwyty, do których mocuje się kabel zasilający. Kamerkę można szybko z nich odpinać bez zabawy z okablowaniem.

Czy tanie rejestratory samochodowe to dobry wybór?

Niestety większość tanich gadżetów dostępnych w marketach oferuje bardzo skromne możliwości. Najczęściej wykładają się już na rozdzielczości. Oczywiście sporo z nich faktycznie pozwoli uchwycić obraz i mogą dostarczyć materiału dowodowego w razie potrzeby. Jednak najczęściej nagrania będą oferować przyzwoitą jakość tylko w perfekcyjnych warunkach oświetleniowych.

Z pewnością znacznie lepiej zainwestować w rejestrator nieco droższy. Zazwyczaj w okolicy 150-200 zł zaczynają się urządzenia oferujące już wystarczającą jakość nagrań. Do 400 zł można zakupić całkiem dobry model, a dopiero powyżej 500 zł starują modele o naprawdę imponujących parametrach.

Mimo to jeżeli nie stać Was na drogi rejestrator samochodowy to tani model będzie zawsze lepszym rozwiązaniem niż jego brak. Ewentualnie nim zgromadzicie budżet na coś lepszego można się posłużyć telefonem. Smartfony pozwalają zainstalować aplikacje do rejestracji jazdy. Nie jest to rozwiązanie perfekcyjne, ale na jakiś czas może spełnić swoją rolę.

Daj znać o nas znajomym

Idealne LEGO dla gracza

Jakie są najlepsze zestawy LEGO dla graczy? Duńska marka w ostatnim czasie sięga dość ochoczo po licencje związane z popularnymi grami, ale też inspiruje się sceną retro gamingu. Zebraliśmy najbardziej interesujące komplety, które w 2026 roku zainteresują dorosłych graczy.

W minionych latach powstało kilka naprawdę imponujących kompletów, jak choćby repliki konsol Atari i Nintendom czy pada do Segi Genesis. Część z tych wyjątkowych kompletów klocków opisywaliśmy w naszym artykule o LEGO dla graczy. Tym razem skupiliśmy się na modelach dostępnych w 2026 roku, czyli nadal produkowanych. Niektóre z klocków znajdujących się w poprzednim zestawieniu wypadło już z oficjalnego sklepu LEGO. Chociaż nie wszystkie jeszcze zniknęły z innych sklepów, ale mamy do czynienia z końcówką produkcji.

Poniżej znajdziecie LEGO dla graczy, które bez problemu kupicie w 2026 roku. Zapewne jeszcze przez kilka lat będzie można swobodnie kupić prezentowane modele. A faktycznie jest w czym wybierać i każdy z wymienionych będzie świetną dekoracją pokoju gracza.

Najlepsze zestawy LEGO dla dorosłych graczy

Aktualnie LEGO posiada kilka znaczących licencji, jak Super Mario, Mario Kart, Sonic, czy Pokemon. W efekcie w

Czy warto kupić Nintendo Switch w 2023 roku?

Nintendo Switch jest najsłabszą nową konsolą dostępną na rynku, była przestarzała w dniu premiery i gry na nią są dziecinne. Tak też powtarzałem to jak mantrę, ale na przełomie 2022 i 2023 roku kupiłem „pstryczka”! No i cholibka... zakochałem się!

Z gamingiem jestem związany już niemal dwie dekady. Przynajmniej w odniesieniu do pracy, bo po prostu graczem zostałem ok. 30 lat temu. Nie będę jednak ukrywał, że w ostatnich latach czasu na granie mam mniej, a sporą część uwagi poświęcam planszówkom. Mimo to konsole i PC ciągle są ciągle dla mnie ważne, a tak jak wspomniałem nieco ponad pół roku temu spełniłem swoje marzenie i kupiłem konsolę Nintendo. Zrobiłem to z dwóch powodów. Pierwszym była chęć poczucia tej rzekomej magii wielkiego „N”, a drugim Ring Fit Adventure. O nim opowiem kiedy indziej. Dziś skupię się na tym, czy zakup Nintendo Switch w 2023 roku ma sens i jakie wrażenie na mnie zrobił, czyli graczu starej daty mającym doświadczenie jedynie z Xboxami i PC. No dobra wyżej wspomniałem, że się zakochałem. Jednak chciałbym przedstawić przyczyny takiego stanu rzeczy i wskazać minusy konsoli. No bo wierzcie mi tych nie brakuje! No ale po kolei.

Czym Nintendo Switch mnie zaskoczył?

O Switchu nasłuchałem się wiele, ale co innego oglądać i czytać o c

Kimera EVO37 - nowe wcielenie Lancii 037

Rajdy w latach 80-tych przyciągały kibiców charyzmatycznymi kierowcami oraz samochodami. Legendarna Grupa B była kwintesencją czystego szaleństwa. To jak te samochody jeździły powodowało zachwyt, przerażenie i fascynację. Jedną z ikon tych czasów stała się Lancia 037, które teraz powraca na drogi, jako Kimera EVO37.

No dobra nie do końca powraca Lancia, ale najnowsze dzieło firmy Kimera Automobili jest prawdziwym hołdem złożonym kultowemu coupe. Lancia 037 w wersji drogowej powstała tylko po to, aby można było homologować szaloną rajdówkę Grupy B. Teraz na drogi wyjedzie Kimera EVO37, czyli kultowy pojazd zinterpretowany na nowo.

Kimera EVO37 - auto wierne duchowi Lancii 037

Kimera EVO37 to nie byle jaki restmod. Przy projekcie pracowali wyśmienici fachowcy, wiedzący w jaki sposób stworzyć pojazd wyjątkowy, a zarazem idealnie oddający ducha oryginału. Podwozie dopracował Sergio Limone, silnikiem zajmował się Claudio Lombardii, a przy pracach rozwojowych brał udział sam Massimo Biasion.

Ponownie sportowa bestia została zbudowana na płycie podłogowej Lancii Bety Montecarlo. Na ramy rurowe nałożono karoserię wykonaną z włókna węglowego, co pozwoliło obniżyć masę własną pojazdu. Twórcy projektu starali się odtworzyć wiele elementów z użyciem skanów 3D, ale do p

Jakie Nintendo Switch kupić?

Dojrzeliście do decyzji o zakupie Nintendo Switch. Odpalacie oferty sklepów i pojawia się natychmiast pytanie, którą wersję Nintendo Switch wybrać? Nie zdecydujemy za was, ale postaramy się nakreślić główne różnice i pomóc w ostatecznym wyborze.

Obecnie możecie znaleźć w sklepach trzy wersje Nintendo Switch. Nie wliczamy tu wydań specjalnych, które ograniczają się w zasadzie do koloru obudowy i joy-conów. Pomińmy też zestawy z grami w komplecie. Chodzi nam czysto o wersje sprzętowe konsoli. I tak na rynku mamy obecnie modele Nintendo Switch, Switch OLED oraz Switch Lite. Poniżej przybliżymy wam różnice między tymi konsolami, co mamy nadzieję pomoże w wybraniu odpowiedniego modelu dla siebie. Jeżeli nie jesteście całkowicie przekonani do zakupu konsoli Nintendo to zachęcamy do lektury artykułu o tym, czy warto sięgnąć po Switcha. W nim znajdziecie mocne i słabe strony urządzenia.

Różnice między konsolami Nintendo Switch w skrócie

Większość osób wie o Nintendo Switch, że jest to konsola hybrydowa pozwalająca grać na TV oraz pod postacią mobilną. Tymczasem nie wszystkie wersje oferują hybrydową konstrukcję. Poszczególne modele r&oa

The C64 Mini - czy warto?

W ostatnich latach producenci elektroniki mocno grają na sentymencie starszych graczy i wykorzystują modę na retro granie. Owocem tych trendów jest między innymi konsolka The C64 Mini, czyli urządzenie pozwalające pograć w klasyczne tytuły z kultowego Commodore 64. Czy warto sięgnąć po ten gadżet?

Ten artykuł w zasadzie nie jest recenzją The C64 Mini, ponieważ nie będę się zagłębiać we wszystkie techniczne niuanse. Zamiast tego sprawdziłem konsolkę pod kątem czysto użytkowych kwestii. No i sprawy najważniejszej, czyli ewentualnej radości jaką może dać osobom wychowanym na Commodore 64. Zapraszam do lektury!

Co oferuje The C64 Mini?

Na wstępie warto powiedzieć co w ogóle dostaniemy sięgając po The C64 Mini. W naprawdę fantastycznie wyglądającym pudełku mieści się konsola z joystickiem. Co do pudełka to właściwe opakowanie jest zakryte papierową warstwą mającą na sobie nadruki z nazwą urządzenia, informacjami i screenami z gier. Wygląda niczym produkt z chińskiego bazarku, ale po zdjęciu okładki dostajemy granatowe, minimalistyczne pudło prezentujące się faktycznie jak produkt premium. Wiele osób to w ogóle oleje, ale uważam, że jest to detal wart podkreślenia.

Sama konsolka jest od strony designu miniaturową wersją pierwszego Commodore 64, więc może się t

Opel Manta wraca jako ElektroMOD

Opel Manta był niegdyś autem rozbudzającym fantazję. Niemieckie coupe odnoszące sukcesy na rajdowych trasach. Alternatywa dla ówczesnych najdroższych sportowych samochodów stała się pojazdem kultowym w pewnych kręgach i teraz Manta powraca jako GSe ElektroMOD.

Niemiecka marka na fali popularności elektryków oraz trendów na retro pokazała swoją współczesną wizję Manty. Efektowne coupe w klasycznej linii nadwozia, detalach nawiązujących do oryginału i oczywiście z napędem elektrycznym. Elektryfikacja może mieć wielu wrogów, a tempo z jakim producenci rzucili się na nowy napęd budzi wątpliwości, ale jedno trzeba przyznać. Dzięki elektrykom wraca wiele kultowych modeli.

Opel Manta GSe ElektroMOD - klasyk w nowej odsłonie

Producent zdecydował się zachować niemal niezmienione oryginalne nadwozie. Firma zdecydowała się na wykonanie restmoda pokazującego, że klasyczna motoryzacja może współistnieć z elektryfikacją. Szczerze mówiąc nie mamy nic przeciwko takim projektom. Szczególnie, że Opel Manta GSe ElektroMOD wygląda fenomenalnie.

Opel Manta GSe ElektroMOD posiada w większości oryginalne nadwozie. Projektanci usunęli jednak zderzaki, a nadkola wypełnili 17-calowymi kołami z felgami Ronal. Tylny pas zmodyfikowano przez dodanie LED-owych świateł. Natomiast przedni

RAM 1500 TRX - pickup do szaleństw w terenie

Kiedy myślimy o terenowym pickupie powalającym osiągami i dającym nieograniczone możliwości szaleństwa na luźnych nawierzchniach to natychmiast mamy przed oczyma Forda F-150 Raptor. Wygląda jednak na to, że nadchodzi kometa mająca zmieść dinozaura z powierzchni. Przynajmniej taki cel zdaje się mieć RAM 1500 TRX.

Cztery lata po pokazie konceptu Rebel TRX amerykańska marka zdecydowała się na zaprezentowanie produkcyjnego pickupa dla szaleńców. Oto maszyna posiadająca prześwit niemal 30 cm, przestrzeń na zapakowanie quada, czy innych sprzętów i przyspieszająca do setki w niespełna 5 s.

RAM 1500 TRX jest pickupem bezkompromisowym. To nie klasyczny wół roboczy, ale pojazd pozwalający poskakać po wydmach i przelatywać przez teren z prędkościami godnymi rasowej rajdówki. Na papierze nowa zabawka dosłownie zjada kultowego już Raptora.

RAM 1500 TRX vs Ford F-150 Raptor - więcej mocy i nie tylko

Terenowa zabawka Forda może się pochwalić mocą "zaledwie" 450 KM. Do tej pory taka moc wprawiała w zachwyt, ale RAM 1500 TRX ma pod maską 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 712 KM i momencie

Recenzja PocketBook Verse

Ostatnio czas na czytanie książek znajduję głównie w nocy przed położeniem się spać. W takiej sytuacji mogę korzystać z lampki do czytania, co też robiłem lub postawić na czytnik e-booków. Szczęśliwym trafem miałem okazję przetestować taki gadżet, więc zapraszam na recenzję czytnika PocketBook Verse.

Czytnik e-booków chodził za mną od dłuższego czasu i nadarzyła się okazja, aby sprawdzić takie urządzenie. PocketBook Verse trafił na rynek jako zastępstwo za model Touch Lux 5, ale jako że nie miałem okazji obcować z poprzednikiem to nie znajdziecie tu porównania obu modeli. Natomiast chciałbym opowiedzieć, jak mi się czyta na tym urządzeniu i czy spełniło moje oczekiwania. Zapraszam do lektury.

PocketBook Verse – wygląd i wykonanie

PocketBook Verse waży 182 g i patrząc na sucho na tę liczbę spodziewałem się bardzo lekkiego w odczuciu urządzenia, tymczasem czuć je w ręce. Nie oznacza to, że jest ciężki i jego trzymanie męczy, ale powoduje wrażenie obcowania z solidnym sprzętem a nie plastikową zabawką. Ekran o przekątnej 6 cali otaczają dość szerokie ramki, co pozwala wygodnie chwycić czytnik i ułożyć kciuk na froncie bez zasłaniania części ekranu. Natomiast przez tę szerokość może czasem braknąć nam palca do kliknięcia czegoś na dotykowym ekranie.

Klocki LEGO vs. chińskie podróbki!

Zastanawialiście się kiedyś skąd się bierze różnica w cenie pomiędzy zestawami LEGO i ich chińskimi podróbkami? Sprawdziliśmy na przykładzie zestawu LEGO Harry Potter Fawkes, Feniks Dumbledora 76394 na czym oszczędzają podróbki. Oczywiście poza oczywistą kradzieżą licencji i własności intelektualnej.

We wstępie musimy wyjaśnić, że podróbki klocków LEGO nie są fałszerstwem ze względu na wykorzystanie systemu klocków. Oficjalnie w 2011 roku patent na system klocków LEGO wygasł po 50 latach od jego zatwierdzenia. Oznacza to, że każdy może obecnie legalnie produkować klocki wyglądające i działające jak LEGO. Inną kwestią są takie dobra intelektualne, jak licencje posiadane przez duńską firmę. Kopiowanie 1:1 konkretnych zestawów i korzystanie z licencji, do których nie ma się praw jest plagiatem. Dziś skupimy się właśnie na takim przykładzie. Omówimy różnice pomiędzy oficjalnymi klockami LEGO i podróbkami oraz podpowiemy, jak się chronić przed oszustwem. Zapraszamy do lektury.

Gustowne opakowanie podrobionych klocków LEGO

Postanowiliście zamówić podróbkę klocków LEGO lub znaleźliście podejrzanie tanią ofertę. Czego należy się spodziewać? Możecie kojarzyć z różnych straganów z pamiąt

Recenzja powerbanku Venom do Nintendo Switch 2

Czy powerbank Venom do Nintendo Switch 2 jest wart zakupu? Zapraszamy na użytkową recenzję powerbanku Venom VS4957, czyli gadżetu wyposażonego w uchwyt magnetyczny i stojak. Na papierze wszystko wygląda wyśmienicie, a jak jest w praktyce?

Nie będziemy się tu skupiać na szczegółowych parametrach. Nie mamy zamiaru zarzucać was cyferkami z pomiarów. Zamiast tego przedstawimy czysto użytkowe wrażenia. Czy warto kupić dedykowany powerbank do Nintendo Switch 2 od marki Venom. I na czym producent się dość solidnie wyłożył.

Co oferuje powerbank Venom do Nintendo Switch 2

Gadżet kryjący się pod nazwą Venom Power Bank & Stand for use with Nintendo Switch 2 przede wszystkim ma oferować dodatkową energię do ładowania hybrydowej konsoli. Jednak to potrafi wiele różnych powerbanków. Czym więc wyróżnia się Venom VS4957? Zgodnie z długą i mało romantyczną nazwą otrzymujemy stojak wbudowany w gadżet. Co bardziej istotne w zestawie znajduje się także magnetyczne mocowanie do wygodnego używania konsoli z baterią w trybie handhelda.

Producent postawił na pojemność 20000 mAh. Wbudowany ekran LED pozwala monitorować poziom naładowania wewnętrznych ogniw. Jednocześnie można zasilać trzy urządzenia. Nintendo Swit

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.