Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch?

Jakie gry souls-like można ograć na Nintendo Switch? To pytanie zadaje sobie wielu graczy, chcących spróbować swoich sił z soulsami na hybrydowej konsoli. Gry FromSoftware praktycznie zdefiniowały nowy gatunek RPG bazujących na umiejętnościach gracza. Chociaż nie były pierwszymi grami tego typu. Przyjrzyjmy się w jakie souls-like'i 3D można ograć na Switchu 2 i 1. 

Specjalnie poszukaliśmy gier z perspektywy trzeciej osoby. Większość rankingów souls-like'ów na Nintendo Switch skupia się głównie na grach 2D. Oczywiście nie brakuje takich perełek, jak dwie części Blasphemoues, czy Hollow Knight, czy gier z rzutu izometrycznego pokroju Eldest Souls i Tunic. Jednak mimo wielu podobieństw nie oferują one tak zbliżonego doświadczenia. Po prostu część graczy chce zagrać w trzecioosobowe RPG, w którym sprawdzi swoją zręczność, cierpliwość i opanowanie.

Najlepsze gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1

Prawdą jest, że na Nintendo Switch 2 i 1 nie wyszło wiele najgłośniejszych gier typu souls-like. Niestety, ale nie zagracie mobilnie w serię The Surge, Lies of P, czy The Lord of the Fallen. Mimo to znajdzie się kilka naprawdę interesujących pozycji. Warto też pamiętać, że na Nintendo Switch 2 oficjalnie zapowiedziano Elden Ring. Na ten moment wiadomo, że gra boryka się z problemami optymalizacyjnymi, ale nie pozostaje nic, jak trzymać kciuki za powodzenie w portowaniu. Tym bardziej, że na konsoli wielkiego "N" można zagrać w tylko jedną odsłonę Dark Souls, ale o tym poniżej. Przyjrzyjmy się dostępnym souls-like'om.

Dark Souls Remastered - ojciec gatunku souls-like na Nintendo Switch

Nie można zacząć zestawienia trójwymiarowych soul-like'ów na Nintendo Switch od króla. Pierwsze Dark Souls dopracowało formułę z Demon's Souls i ugruntowało fundament gatunku. Zremasterowana odsłona jest najlepszym możliwym sposobem na zapoznanie się z legendą. Poprawiona szata graficzna i wydajność pozwala cieszyć się płynną rozgrywką na Switchu. Gracze mają możliwość wykreowania swojego bohatera od zera i stawienia czoła umierającemu światu. Dark Souls Remastered wyszło na wszystkie liczące się platformy, ale Switch wydaje się najlepszą do pierwszego kontaktu z tym tytułem i serią. Przede wszystkim kiedy krew was zacznie zalewać to będziecie mogli po prostu wyjść do menu i iść się uspokoić. 

Gdzie kupić Dark Souls Remastered?

Ashen - kooperacyjny souls-like na Nintendo Switch

Osobliwy souls-like na Nintendo Switch. Cechą charakterystyczną tej gry jest minimalistyczny design mrocznego świata i postaci pozbawione twarzy. Gracze trafiają do ponurego świata stojącego na progu odrodzenia. Mechanicznie mamy tu sporo kalek z oryginalnych soulsów, ale pojawia się zupełnie inny pomysł na multiplayera. Postaci gracza często będzie towarzyszyć pomocnik. Czasem może to być awatar stworzony przez innego gracza, a innym razem żywy gracz. Nie wiemy jednak, czy postać biegająca z nami jest akurat sterowana przez SA, czy gracza. To interesujący zabieg, który może się podobać. Niemniej osobliwy styl graficzny i niecodzienna kooperacja wyróżniają tę grę na tle innych souls-like'ów na Nintendo Switch.

Mortal Shell - souls-like na Nintendo Switch z oryginalnym pomysłem na klasy postaci

Mortal Shell zdaje się być dość niedocenianym souls-like'iem, który bardzo często jest dostępny za wręcz śmieszne pieniądze na Nintendo Switch. Tymczasem jego twórcy zastosowali interesujący zabieg mechaniczny. Grający wcielają się w bezcielesną postać, która w trakcie rozgrywki odnajduje skorupy z innych poległych wojowników. Dosłownie wchodzi w nie przyjmując ich umiejętności. Każda powłoka to inna klasa postaci, a odblokowane powłoki będzie można z czasem rozwijać. W efekcie gracz może w trakcie rozgrywki zmieniać całkowicie styl rozgrywki. Do tego dochodzi ciekawa umiejętność skamieniania w trakcie ataków wrogów, co wykorzystane w odpowiednim momencie daje graczowi pełną odporność na ciosy. Zdecydowanie warto dać tej grze szansę. Szczególnie jeśli lubi się gry w dość mrocznym, gęstym i horrorowym klimacie.

Gdzie kupić Mortal Shell?

Remnant: From the Ashes - souls-like na Nintendo Switch z bronią palną

Remnant: From the Ashes to souls-like na Nintendo Switch, który różni się od praojca pod niemal każdym względem. Pewne fundamenty rozgrywki zostały zachowane, ale z drugiej strony dostajemy tu m.in. broń białą, proceduralnie generowane lokacje oraz rozbudowany tryb kooperacji sieciowej. Gra stanowi spore wyzwania. Szczególnie w kwestii przyzwyczajenia się do nieco innego tempa rozgrywki przy wykorzystaniu spluw. Niemniej jest to jeden z najbardziej cenionych przedstawicieli gatunku, który doczekał się kontynuacji, ale tej na Switchu nie ogramy. W Remnant: From the Ashes gracze wcielają się w jednego z ocalałych plagę The Root, czyli tajemniczych istot. Większość planety poległa, a bohater zostaje członkiem ruchu oporu próbującego ocalić resztki ludzkości. Grę warto wypróbować choćby za jej inność, względem pozostałych souls-like'ów.

Gdzie kupić Remnant: From the Ashes?

Sinner: Sacrifice for Redemption - odwrócony souls-like na Nintendo Switch

Gracze przyzwyczaili się, że ich postać w miarę rozgrywki staje się coraz potężniejsza. Sinner: Sacrifice for Redemption wywraca to do góry nogami. Tutaj wcielamy się w rycerza próbującego odzyskać pamięć i stawiającego czoła personifikacjom grzechów. Przystąpienie do walki z kolejnym nowym bossem wymaga poświęcenia jakiejś statystyki. Oznacza to, że z każdym pokonanym grzechem postać gracza będzie słabsza. Ten interesujący pomysł na rozgrywkę wymusza od grających zupełnie inne podejście do przygody i bardziej przemyślane skupienie się na budowaniu swoich własnych umiejętności. Pod względem klimatu zaszczucia i beznadziei gra nie różni się od standardów gatunku. W Sinner: Sacrifice for Redemption nie znajdziecie wiele kadrów niosących radość waszej postaci.

Hellpoint - souls-like na Nintendo Switch z elementami sci-fi

Hellpoint można określić mianem gry osadzonej w uniwersum technofantasy. Mamy tu mieszankę elementów fantasy z sci-fi. Gracze wcielają się w bezimiennego bohatera, który budzi się na stacji kosmicznej orbitującej wokół czarnej dziury. Jej wpływ na mieszkańców doprowadził do grupowego szaleństwa, a do tego lokacje opanowały nieznane istoty. W Hellpoint pojawiło się kilka interesujących rozwiązań. Rozgrywka z grubsza przypomina tę z Dark Souls, ale system Quantic sprawia, że na stacji dochodzi do zmian przestrzeni. Po przelogowaniu gry lub śmierci postaci część lokacji może wyglądać inaczej, a przeciwnicy zmienią swoje położenie. W efekcie świat jakby był zdegradowany przez anomalie z czarnej dziury. Do tego gra pozwala grać w trybie rywalizacyjnym online lub kooperacyjnym, na podzielonym ekranie. 

Chronos Before the Ashes - souls-like na Nintendo Switch ze starzejącym się bohaterem

Chronos Before the Ashes jest prequelem do gry Remnant: From the Ashes. Tym razem jednak fabuła cofa graczy na długo przed wydarzenia pierwowzoru, a do tego eliminuje element broni palnej. Gracze wcielają się w bohater chcącego uratować swój świat przed złem. W tym celu udaje się on do labiryntu pełnego niebezpieczeństw. W miarę postępu fabuła się otwiera, a bohater słabnie. Twórcy zdecydowali się bowiem na ciekawy zabieg. Po każdej śmierci postać gracza musi odczekać rok, aby móc wejść do labiryntu. W efekcie rozgrywkę zaczyna się młodzieńcem, a zakończyć ją można osłabionym starcem. To interesujący zabieg, który urozmaica formułę. Sama gra nie należy do długich, co dla części graczy może być atutem.

Decay of Logo - souls-like na Nintendo Switch w klimacie klasycznego fantasy

Połączenie rozwiązań zaczerpniętych z The Legend of Zelda i Dark Souls dało nam grę pod tytułem Decay of Logo. Dostajemy tu oprawę w nieco bajkowym stylu, dość klasyczny świat fantasy i bohaterkę kierowaną zemstą. Rozgrywka skupia się w dużej mierze na eksploracji i rozwiązywaniu zagadek środowiskowych. Soulsowatość objawia się w strukturze niektórych lokacji i zręcznościowej walce. W tym przypadku mamy do czynienia raczej z souls-lite, ale część graczy może być zainteresowana takim rozwiązaniem. Szczególnie jeśli mroczna stylistyka większości gier z gatunku im nie odpowiada. 

Thymesia - souls-like na Nintendo Switch do ogrania w chmurze

Thymesia jest w zasadzie bardzo klasycznym souls-like'iem, w którym mamy mroczny, umierający świat. Zręcznościowe walki, doświadczenie pełniące role waluty i punkty odrodzenia. Fabuła skupia się na pladze i głównym bohaterze, który jako jedyny zna lekarstwo, ale utracił pamięć. Na Nintendo Switch pojawiła się wersja gry do ogrania w chmurze. Oznacza to, że po zakupie gracze i tak nie będą posiadać gry. Jeśli komuś to nie przeszkadza to może sprawdzić grę. Ta nie należy do specjalnie długich, a przy tym można sprawdzić wersję demo. Przy okazji dowiecie się, czy wasze połączenie internetowe uciągnie streamowaną rozgrywkę.

Morbid: The Lords of Ire - souls-like na Nintendo Switch z mechaniką poczytalności 

Morbid: The Lords of Ire jest ciekawym przykładem kontynuacji gry 2D w zupełnie innej formie. Przygody głównej bohaterki przeniesiono w trójwymiar, a całość jest mocno wzorowana na grach FromSoftware. W czasie eksploracji gracze zwiedzą m.in. zimowe lokacje, czy miasto w stylu wiktoriańskiego Londynu. Bohaterka w miarę rozwoju zyskuje nowe umiejętności, a eksploracja jest nagradzana nowym orężem rozrzuconym po świecie gry. Twórcy zastosowali mechanikę poczytalności. Długie obserwowanie koszmarów świata Ire powoduje u bohaterki popadanie w szaleństwo. To niesie za sobą konsekwencje, ale też może dać dostęp do bardzo mocnych mocy, nieosiągalnych w inny sposób.

Gdzie kupić Morbid: The Lords of Ire?

Tak się prezentują gry souls-like na Nintendo Switch 2 i 1. Wszystkie tytuły stawiają przed graczami duże wyzwanie i mogą być niemałym testem cierpliwości. No to co, podejmiecie się wyzwania?

Daj znać o nas znajomym

Nissan Z Proto Concept - w hołdzie klasykom

Nie da się ukryć, że oferta sportowych modeli Nissana jest dość przestarzała i już niezbyt atrakcyjna. Szczęśliwie producent zdaje sobie z tego sprawę i pracuje nad nowościami, a pierwszym zwiastunem nowego sportowego coupe jest Nissan Z Proto Concept. Niestety jeżeli mieszkacie w Europie to mamy bardzo złą wiadomość.

Unia Europejska sprawia ostatnio wiele bólu fanom motoryzacji. To ona śrubuje w chory sposób normy emisji spalin, przez co z rynku znikają prawdziwe perełki. Niestety znamy kolejną ofiarę, a jest nią właśnie nowy Nissan z rodziny Z, który ma zastąpić model 370Z. Na razie nie znamy jego oficjalnej nazwy, ale Nissan Z Proto Concept ma pokazywać niemal produkcyjne wcielenie auta.

Nie zdradzono kiedy zadebiutuje produkcyjna wersja, ale media szacują premierę na 2021 rok jako rocznik 2022. Sportowe coupe ma trafić na rynki światowe, ale ominie Europę. Jak zdradzili przedstawiciele firmy plany UE odnośnie norm emisji spalin nie dają możliwości przygotowania biznesowo opłacalnego auta sportowego na rynek europejski. Cóż, drodzy europosłowie, dziękujemy! Wygląda na to, że za jakiś czas będziemy skazani na drogie, mało praktyczne i pozbawione emocji auta elektryczne. Rzućmy więc okiem, co nas ominie.

Nissan Z Proto Concept - nawiązania do klasyków

Zacznijmy od wyglądu nowego Niss

Kei car - czym są japońskie mikro-auta?

Japonia jest krajem niezwykle egzotycznym dla przeciętnego Europejczyka. Jedzenie, moda, zwyczaje czy w końcu motoryzacja zdają się bardzo odległe od naszych gustów, a jednocześnie niezwykle kuszące. W świecie motoryzacji czymś niepojętym zdaje się koncepcja kei car, czyli małych miejskich samochodów dla całych rodzin.

Kei car przypominają małe pudełeczka na kołach, a przynajmniej takie pojęcie na ich temat mamy na drugim końcu świata. Tymczasem te niewielkie autka uratowały gospodarkę Japonii, zmotoryzowały naród i pozwoliły wyrosnąć wielkim koncernom motoryzacyjnym. Niestety gatunek ten będący jedną z wizytówek japońskich dróg powoli odchodzi i właśnie dlatego warto sobie powiedzieć nieco więcej o kei car.

Czym są japońskie kei car?

Wielu miłośników motoryzacji spotkało się z określeniem kei car, ale nie każdy wie czym tak naprawdę są te małe autka. Otóż mamy do czynienia z kategorią samochodów małolitrażowych, które nie mogą przekraczać pewnych konkretnych wymiarów oraz pojemności silnika i mocy. Użytkowanie tych samochodów wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi oraz przywilejami, co sprawia, że były one tak popularne i ważne dla Japończyków.

Obecnie auta klasyfikowane jako kei car nie mogą posiadać wymiarów większych niż 3400

Obcy w grach wideo

Film Alien znany w Polsce, jako Obcy – 8. pasażer Nostromo okazał się niespodziewanym hitem. Po części dzięki ograniczeniom technologicznym i budżetowym udało się stworzyć ponadczasowy horror sci-fi, który do dziś potrafi przerażać klaustrofobicznym klimatem. Z czasem dostaliśmy całą serię, która doczekała się licencjonowanych gier. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier na licencji Obcego.

Seria filmów Alien miała swoje wzloty i upadki. Te pierwsze dotyczą przede wszystkim dwóch pierwszych odsłon, a kolejne no cóż. Tutaj można powiedzieć, że gusta są podzielone. W kwestii gier na licencji Alien dostaliśmy zarówno produkcje adaptujące filmowe dzieła, jak i gry osadzone w uniwersum rozwijanym m.in. w komiksach i książkach. Zapewne większość starszych graczy bardzo dobrze kojarzy serię Aliens vs. Predator. Zresztą uniwersa dwóch kultowych potworów przeplotły się także na kinowych ekranach.

Warto podkreślić, że gry w uniwersum Obcego podobnie, jak filmy miały swoje lepsze i gorsze odsłony. W tym zestawieniu pominiemy pewne porażki, jak choćby sławne już Alien: Colonial Marines, które od swojej pierwszej zapowiedzi do premiery zmieniło się z gry bardzo klimatycznej i obiecującej w zabugowanego paździerza. Co ciekawe jeden z modderów naprawił sztuczną inteligencję

Subaru BRZ - szybszy, mocniejszy i lepszy

Subaru BRZ wyróżniało się na tle pozostałej oferty marki i wiele osób zastanawiało się, czy ten model ma szanse na przetrwanie. Fani japońskiego coupe mogą spać spokojnie, ponieważ z cienia wyjechała właśnie druga generacja. Najnowszy BRZ ma być sztywniejszy, mocniejszy i szybszy niż kiedykolwiek.

Druga generacja sportowego coupe ma utrzymać charakter poprzednika, ale wierząc zapowiedziom marki, będzie jeszcze ciekawszą zabawką dla fanów sportowych wrażeń. Subaru serwuje nam zupełnie nową konstrukcję mająca zapewnić głębsze doznania z jazdy. Cóż przyjrzyjmy się nowemu BRZ bliżej.

Subaru BRZ - ewolucja designu

Tylnonapędowe coupe Subaru powstawało od 7 lat wraz z Toyotą GT86. Bliźniaki różniły się kilkoma kwestiami, jak choćby charakterystyka prowadzenia. BRZ miał się bardziej kleić do drogi, a do tego był nieco lepiej wyposażony. Toyota stawiała na czystą zabawę za kierownicą. Co ciekawe drugą generację zobaczyliśmy na razie tylko w wersji Subaru i jeżeli wierzyć obietnicom, to zabawy za kółkiem nam nie zabraknie. Na początek jedna

Metalowe modele 3D - czy warto?

Czy kojarzycie metalowe modele 3D? Ostatnio przypadkiem trafiliśmy na takie zabawki, które pozwalają z metalowych elementów stworzyć najróżniejsze pojazdy, budowle, a nawet bohaterów z popkultury. Nasz redaktor sprawdził, czy składanie tych konstrukcji jest przyjemne i dziś spieszymy z wrażeniami. Możecie potraktować ten wpis, jako recenzję metalowego modelu 3D statku Enterprise-D lub jako luźny materiał o tego typu zabawkach.

Przede wszystkim zależy nam, abyście z tego artykułu wyciągnęli wnioski, czy metalowe modele 3D są czymś dla was. Nie ukrywamy, że koncept na papierze jest fascynujący, a ilość konstrukcji, jakie możecie znaleźć w ofercie różnych sklepów i producentów zaskakuje. Interesują was statki kosmiczne ze Star Wars albo Star Trek? Nie ma problemu. Tak samo, jak nie ma problemu z metalowym Hogwartem, Transformersami, smokami, pociągami, autami i całą masą innych odjechanych rzeczy. Trafiliśmy na modele w różnej skali, a także na konstrukcje polakierowane, które nabierają jeszcze efektowniejszego wyrazu. No bo co powiecie na taką polakierowaną figurkę Iron Mana, albo Optimusa Prime?.

Na fotografiach zobaczycie statek kosmiczny Enterprise-D z serialu Star Trek The Next Generation. Posłużył nam on za platformę testową. Specjalnie wybraliśmy model w najmniejs

Silent Hill - przegląd kultowej serii

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ ostatnia pełnoprawna odsłona serii na konsole stacjonarne zadebiutowała w 2012 roku. A wystarczy wspomnieć, że ostatnie gry pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozochoceni nie biegli kupować tej wersji. Na rynku wtórnym osiąga ona obecnie astronomiczne ceny. Strzeżcie się jednak, ponieważ cena nie wynika z

Nintendo Virtual Boy powraca!

Ostatnie Nintendo Direct było lekkim rozczarowaniem. Raczej większość prezentacji oglądało się przy równoczesnej walce ze snem, ale jedna rzecz była mocno zaskakująca. Wielkie „N” ogłosiło powrót najgorszej konsoli w historii! Virtual Boy powraca, jako hybryda z Nintendo Switch 2 i 1.

Ok, Virtual Boy może nie był najgorszą konsolą w historii, ale na pewno okazał się największą porażką japońskiej marki. Szereg nietrafionych decyzji, odważny koncept i znikome wsparcie pogrzebały projekt już na jego początku. Chyba nikt się nie spodziewał, że ten retro sprzęt może powrócić na rynek we współczesnej odsłonie. No dobra nie mówimy o nowej konsoli, ale o gadżetach, które pozwolą szerokiej publiczności zapoznać się z tą niezwykłą konsolą. No, ale od początku.

Krótka historia Nintendo Virtual Boy'a

Twórca Game Boy'a, Gunpei Yokoi zaprojektował w latach 90-tych minionego stulecia unikatową i innowacyjną konsolę wprowadzającą Nintendo w świat trójwymiaru. Virtual Boy miał być goglami VR, dzięki którym gracze dosłownie zostaną wciągnięci w wirtualne światy. Koncept brzmiał dobrze, ale już wykonanie pozostawiło nieco do życzenia.

Nintendo Virtual Boy zadebiutował w Japonii 21 lipca 1995 roku. Na etapie projektowani

Jakie alternatywy dla Spotify?

Spotify jest najpopularniejszą aplikacją do słuchania muzyki. To stwierdzenie prawdopodobnie jeszcze długo będzie słuszne, ale konkurencja nie śpi, a melomani mają coraz więcej ciekawych opcji do wyboru. Postanowiliśmy się przyjrzeć, jakie są alternatywy dla Spotify?

Korzystanie z platform do strumieniowania muzyki jest bardzo wygodnym rozwiązaniem w dobie powszechnego posiadania smartfonów i innych urządzeń z dostępem do internetu. W swoich kieszeniach mamy dzięki aplikacjom pokroju Spotify dosłownie bibliotekę milionów utworów. Jeśli jeszcze nie korzystasz z takich platform i chcesz zacząć to postaramy się przybliżyć dostępne w Polsce aplikacje do słuchania muzyki. Poniższy tekst opisze pokrótce najważniejsze platformy, ale nie jest w żaden sposób opiniotwórczy. Chcemy, abyście poznali możliwości i jeśli dana aplikacja was zainteresuje to sprawdźcie, jak wyglądają aktualne warunki odnoszące się do obszerności biblioteki, czy cen subskrypcji.

Wiele aplikacji do słuchania muzyki pozwala na korzystanie z treści za darmo. Wiąże się to z reklamami pomiędzy utworami. Rozwiązaniem jest zazwyczaj wykupienie abonamentu. QW większości przypadków mamy do dyspozycji kilka progów miesięcznych opłat. Przyjrzyjmy się bliżej co ma do zaoferowania Spotify i jakie są dla niego alternatywy.

Recenzja LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4

Seria LEGO Harry Potter w 2024 roku przechodzi kolejny reset. Duńska marka zapowiedziała pewne zmiany obejmujące zupełnie nowy, modułowy Hogwart. Kompletom z zamkiem mają towarzyszyć inne zestawy przedstawiające różne sceny i elementy świata czarodziejów. Pierwsze nowości są już dostępne, a jedną z nich, czyli zestaw Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4 76425 prezentujemy w naszej recenzji.

LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4 76425 zgodnie z nazwą serwuje nam sowę śnieżną głównego bohatera sagi J.K. Rowling. Nie ukrywamy, że już na pudełku widać, iż nie będziemy mieli do czynienia z konstrukcją powalającą szczegółowością i pięknem. Niemniej Hedwiga wyglądająca trochę, jak postać z kreskówki uderzona piorunem ma w sobie jakiś urok. Czy tak jest też po złożeniu sowy? Postaramy się wyjaśnić dla kogo jest ten zestaw i czy udało się zakląć w klocki magię świata czarodziejów. Prezentowany model możecie kupić w sieci księgarni TaniaKsiazka.pl, której dziękujemy za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Co dostajemy w zestawie LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4?

Wyjaśniliśmy po

Kalendarze adwentowe LEGO na 2023 rok

Kalendarze adwentowe LEGO okazały się najwyraźniej trafionym pomysłem, ponieważ duńska marka regularnie wypuszcza nowe zestawy. Nie da się ukryć, że są one droższą opcją niż klasyczne wersje z łakociami, ale z drugiej strony stanowią kopalnię naprawdę ciekawych minifigurek i konstrukcji. Jakie atrakcje LEGO przygotowało na 2023 rok?

Z dzieciństwa pamiętam kalendarze adwentowe z czekoladkami. Każde z 24 okienek skrywało inną słodką figurkę. Bałwanki, sanki, czy gwiazdki cieszyły jak nic, a odkrywanie codziennie nowych czekoladek było fantastyczną zabawą samą w sobie. Dziś prawie każda marka ma swój kalendarz adwentowy, a niektóre wręcz zaskakują pomysłowością podczas gdy inne wywołują falę żenady. Sam w zeszłym roku dostałem kalendarz jakiejś marki, w którym były żelki! Radość wielka, gdyż fanem żelek jestem. Tylko w każdym okienku była taka sama żelka, a w ostatnim oknie bodajże były dwie. Na szczęście kalendarze adwentowe LEGO serwują nam naprawdę ciekawe wnętrzności i tylko trochę szkoda, że już ich okładki odkrywają przed nami niemal całą zawartość pudełka. W 2023 roku LEGO wypuściło 5 kalendarzy adwentowych, z czego trzy są produktami licencjonowanymi, a dwa bazują na autorskich seriach duńskiej firmy. Postanowiłem przybliżyć wam te zestawy świąteczne, które mają umilić oczekiwanie na Boże Narodzenie

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.