Po jakie gry sięgnąć zamiast Diablo IV?

Diablo IV okazało się bardzo delikatnie mówiąc rozczarowaniem. Oczywiście Activision Blizzard zarobiło swoje, ale najnowsza produkcja z kultowej serii ma wiele problemów, a na dzień pisania tego artykułu wydaje się praktycznie martwa. Właśnie dlatego postanowiliśmy odpowiedzieć na pytanie jakie gry zamiast Diablo IV?

Nie jest tak, że Diablo IV jest całkowitym paździerzem. Jednak problemy tzw. end-game'u, rozczarowująca zawartość pierwszego sezonu, elementy online, małe ilości mobów do bicia, mało satysfakcjonująca walka, czy problemy z balansem postaci przelały czarę goryczy u fanów gatunku. Nie brakuje osób, które przy nowym Diablo bawią się dobrze, ale patrząc na poprzednie odsłony trzeba powiedzieć sobie szczerze, że „czwórka” jest na tę chwilę martwa za życia. Zresztą sam deweloper zachęcał graczy do odłożenia gry do czasu wyjścia kolejnych sezonów! Zarzućmy więc zasłonę milczenia na twór Activision Blizzard i sprawdźmy, jakie gry będą bawiły bardziej niż Diablo IV. Przynajmniej mamy nadzieję, że znajdziecie w nich więcej przyjemności.

Dodajmy jeszcze, że moglibyśmy wspomnieć o poprzednich odsłonach serii, czyli tworzącym gatunek hack'n'slash Diablo, kultowym Diablo II z dodatkami, czy w wersji odświeżonej Diablo II: Ressurected, bestsellerowym Diablo III, lub kontrowersyjnym Diablo Immortal na urządzenia mobilne. Jednak te tytuły są dobrze znane i stanowią naturalną odskocznię dla fanów serii zawiedzionych nową odsłoną. Tak, więc bez przeciągania oto TOP 10 gier będących alternatywą dla serii Diablo. Kolejność przypadkowa!

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Path of Exile – nowa jakość w gatunku

 

Path of Exile było w zasadzie odpowiedzią na nieco zbyt kolorowe i uproszczone Diablo III. Gra zdaje się być pod wieloma względami szczytowym osiągnięciem dla gatunku hack'n'slash. Ilości przeciwników, oręża i przedmiotów wszelakiej maści przytłaczają. Spojrzenie na drzewko rozwoju postaci może przyprawić o ból głowy na początku rozgrywki. Dodajmy do tego wymagającą walkę i interesujący system modyfikacji przedmiotów oraz postaci. Path of Exile ma bardzo wysoki próg wejścia i wymaga od graczy dużego zaangażowania. Odpłaca się naprawdę miodną rozgrywką, satysfakcją i setkami godzin pozbawionych nudy. To wszystko w najbardziej atrakcyjnej cenie, jaką może sobie wyobrazić gracz. Tytuł jest bowiem całkowicie darmowy, a już niedługo zadebiutuje jego kontynuacja, która pod każdym względem ma być lepsza! Pierwsze pokazy rozgrywki zrobiły znacznie lepsze wrażenie niż premiera Diablo IV.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Grimm Dawn – mroczne aRPG od weteranów gatunku

 

Grimm Dawn zabiera graczy w mroczny świat upadłego imperium i serwuje nieco steampunkowy klimat ociekający brutalnością. Część graczy określała tytuł mianem duchowego następcy Diablo II i faktycznie wiele elementów może przywodzić na myśl kultową grę. Wynika to z faktu, że za produkcją stoi studio Crate Entertainment składające się m.in. z byłych członków Iron Lore. O tym deweloperze jeszcze tu dziś przeczytacie. Grimm Dawn bazuje na dobrze znanych i lubianych fundamentach gatunku. Nie oznacza to braku swojej własnej tożsamości przejawiającej się choćby pod postacią możliwości tworzenia hybryd dostępnych klas. Rozbudowany system rozwoju postaci i mięsisty system walki zaskarbiły grze rzesze fanów. W Grimm Dawn większość rzeczy po psortu działa tak jak powinna, dzięki czemu rozgrywka wciąga na długie godziny.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Last Epoch – hit z Early Access

 

Mroczne fantasy, świat zalewany hordami demonów i istot rodem z koszmaru, a naprzeciw nim samotny bohater lub bohaterka. Last Epoch jest już dłuższy czas dostępny w usłudze Early Access i patrząc na recenzje graczy warto po niego sięgnąć. Oprócz podstawowych pięciu klas postaci gracze będą mogli rozwijać swoich bohaterów w mistrzowskich specjalizacjach. W efekcie powstaje szeroki wachlarz zróżnicowania postaci pod względem ich umiejętności. To zaś zachęca do eksperymentowania i grania różnymi bohaterami. Ciekawie prezentuje się sama fabuła i idąca za nią mechanika. Ot gracze mierzą się z Pustką nawiedzającą i niszczącą świat. Z pomocą wyjątkowego artefaktu mogą skakać w czasie i tym samym odwiedzać lokacje w różnych okresach, co pozwoli m.in. lepiej poznać tajemnice uniwersum. Last Epoch jest ciągle rozwijane, ale już teraz oferuje naprawdę wiele i pod wieloma względami wypada lepiej niż najnowsze dzieło Blizzarda!

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Torchlight II – hack'n'slash w kreskówkowym stylu

 

Torchlight II jest kontynuacją ciepło przyjętego hack'n'slasha stworzonego m.in. przez weteranów gatunku. Tytuł uderza w bardzo kreskówkową stylistykę, co miało stanowić alternatywę dla serii Diablo. O ile w pierwszej części eksplorowaliśmy głównie podziemia, o tyle w kontynuacji bohaterowie wychodzą na powierzchnię. Nie można odmówić grze pewnego uroku tym bardziej, że gracze mają możliwość dostosowania wyglądu swojego bohatera według własnego uznania. Kolorowa oprawa graficzna nie oznacza, że mamy do czynienia z cukierkową rozgrywką. Wręcz przeciwnie walka wypada bardzo dobrze, moby padają setkami, a system rozwoju bohaterów jest satysfakcjonujący. Torchlight II jest po prostu ciekawą odskocznią od mrocznych reprezentantów gatunku aRPG.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Wolcen: Lords of Mayhem – tytuł sfinansowany przez graczy

 

Wolcen: Lords of Mayhem na pierwszy rzut oka pod wieloma względami przypomina gry z serii Diablo. Jednak twórcy tej gry zastosowali własne rozwiązania, które dają znacznie większą swobodę w kreowaniu swojego bohatera. System rozwoju nie opiera się o klasyczne drzewko, ale koło umiejętności pozwalające łączyć ze sobą różnorodne skille. Dodatkowo postawiono na aktywne umiejętności oferowane przez dzierżony oręż. Asymetryczne zbroje pozwalają modyfikować na różne sposoby defensywę postaci, zaś brak many wymusza nieco inne podejście do korzystania z umiejętności magicznych. Całość zbudowano na silniku CryEngine dzięki czemu Wolcen: Lords of Mayhem wygląda fenomenalnie. Tytuł zafascynował graczy i to oni sfinansowali większość produkcji na platformach crowdfundingowych.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Titan Quest – aRPG osadzone w starożytnej mitologii

 

Titan Quest jest już prawdziwym klasykiem gatunku, który do dziś cieszy się wielką popularnością i ma wielu oddanych fanów. Za produkcję odpowiadało wspomniane wcześniej studio Iron Lore i trzeba przyznać, że stworzyło ponadczasową produkcję. Szeregi dewelopera zasilali m.in. twócy Diablo. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z klasycznym hack'n'slashem osadzonym w realiach starożytnej Grecji. Fabuła pozwala graczom na zmierzenie się z bestiariuszem mitologii greckiej, egipskiej czy babilońskiej. To prawdziwa gratka dla miłośników tego okresu historycznego. Pod względem rozgrywki tytuł lawiruje gdzieś pomiędzy aRPG i RPG. System rozwoju postaci nie bazuje na konkretnych klasach, ale pozwala ze sobą mieszać dwie specjalizacje. To daje niespotykane połączenia wymykające się ze schematów. Titan Quest jest zdecydowanie pozycją, którą warto znać.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Children of Morta – pixelartowy rogue-lite

 

Kolejna pozycja w zestawieniu nie jest klasycznym hack'n'slashem, ponieważ Children of Morta łączy w sobie rozwiązania gatunku aRPG oraz rogue-lite. Gracze wcielają się w członków rodu walczącego z siłami zła. Hubem jest rezydencja rodu, w której można śledzić relacje między członkami rodziny i poznawać kolejne pokolenia bohaterów. Walka toczy się zaś podczas eksploracji losowo generowanych lokacji. W czasie przygód gracze rozwijają nie tylko prowadzonego bohatera, ale cały ród. W razie śmierci kolejni przedstawiciele rodu ruszają do walki. Całość wykonano w pixelartowej oprawie graficznej, która w połączeniu z nowoczesnymi efektami graficznymi wygląda po prostu wyśmienicie. Oczywiście nie każdemu ten styl może przypaść do gustu, ale zdecydowanie warto Children of Morta dać szansę.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

The Incredible Adventures of Van Helsing – trylogia pełna pasji

 

The Incredible Adventures of Van Helsing nie jest grą wysokobudżetową, ale doczekała się trzech odsłon i każda serwuje graczom naprawdę wciągającą przygodę. W jej trakcie wcielamy się w syna łowcy potworów znanego z dzieł literackich. Pod względem mechanik całość jest dość prosta i bardzo klasyczna. Gracze wybierają jedną z trzech klas postaci i rozwijają umiejętności w miarę zdobywania doświadczenia. W walce i historii graczom towarzyszy duch Lady Katarina, a całość jest historią o łowcy potworów w klimacie gotyckiego noir. Jednym z wyróżników gry poza bestiariuszem wyjętym wprost z kultowych książek o potworach pokroju Drakuli jest możliwość rozbudowy bazy. W The Incredible Adventures of Van Helsing gracze będą mogli dbać o swoją siedzibę pozwalającą na lepsze przygotowanie się do kolejnych potyczek.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr – hack'n'slash w klimacie sci-fi

 

Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr nie jest grą idealną, ale przez wiele lat obecności na rynku otrzymał sporo zawartości, która może zainteresować miłośników ubijania hord przeciwników. Najważniejszy w odniesieniu do tego rankingu jest setting gry. Mianowicie mamy do czynienia z pozycją osadzoną w uniwersum sci-fi, które do tego ma naprawdę pokaźną bazę fanów. Kosmiczni marines doczekali się wielu produkcji, a w tej konkretnej mogą się bawić dobrze fani Diablo. Gra wykorzystuje dość klasyczne mechaniki. Natomiast nie stroni od brutalności, więc nierzadko na ekranie będziemy obserwować fontanny krwi i latające kończyny. Niekoniecznie jest to tytuł dla każdego fana gatunku aRPG, ale miłośnicy sci-fi, czy uniwersum wykreowanego przez Games Workshop mogą spokojnie spróbować Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr.

Jakie gry zamiast Diablo IV?

 

Hades – zręcznościowy roguelike

 

Ostatnia gra w tym zestawieniu jest wyborem raczej kontrowersyjnym, ponieważ Hades w zasadzie nie jest grą aRPG. Przynajmniej nie w klasycznym rozumieniu i pod wieloma względami o ile nie wszystkimi różni się od serii Diablo. Natomiast może stanowić ciekawą przygodę dla fanów gatunku. Tutaj dostajemy roguelike'a w komiksowej oprawie. Gracze przejmują kontrole nad synem tytułowego władcy świata umarłych i próbują się wydostać z krainy władanej przez ojca. Za każdym razem kiedy zginą, odradzają się w domu Hadesa i szykują się do kolejnej eskapady po losowo generowanych lokacjach. Zręcznościowy system walki jest niezwykle przyjemny i intuicyjny. W miarę rozgrywki odblokowujemy nowe bronie i umiejętności pod postacią łask od innych bogów. Hades nie jest klasycznym hack'n'slashem, ale naprawdę warto sprawdzić ten tytuł, bo może się okazać dobrą alternatywą dla serii Diablo.

Teraz już wiecie jakie gry zamiast Diablo IV wziąć na tapet. Każda z nich oferuje coś ciekawego i unikatowego. Dzięki temu mimo pewnych podobieństw do serii Blizzarda wszystkie zaproponowane tytuły serwują unikatowe doznania. Szukasz gier komputerowych? Sprawdź najniższe ceny na Ceneo.pl.

Daj znać o nas znajomym

Film o Bielsku-Białej najlepszym na świecie!

W nocy z 22 na 23 listopada w hiszpańskiej Walencji miała miejsce 35. edycja festiwalu The World Tourism Film Awards, na której główną nagrodę w kategorii Miasta zdobył film „Bielsko-Biała - Miasto od zawsze dla ludzi” autorstwa Tomasza Walczaka. Gratulujemy zwycięstwa twórcy i całej ekipie współtworzącej to piękne dzieło. Dlaczego wam o tym piszemy?

Mamy kilka powodów do radości w związku ze zwycięstwem filmu o Bielsku-Białej. Cała ekipa stojąca za tym serwisem to bielszczanie, autorem tekstu lektora do filmu jest nasz redaktor (tak, piszę o sobie w trzeciej osobie!), a z Tomaszem Walczakiem mamy okazję regularnie współpracować. Między innymi tym tekstem chcielibyśmy zaprosić was na obszerny wywiad z Tomkiem, w którym opowiada on o dronach z jakich korzysta. Więcej informacji znajdziecie poniżej, a tymczasem pomówmy o produkcji filmu o Bielsku-Białej i skali jego sukcesu.

Film o Bielsku-Białej najlepszy na świecie w rankingu CIFFT

Na wstępie wyjaśnijmy, że CIFFT, jest Międzynarodowym Komitetem Festiwali Filmów Turystycznych. Organizacja zrzesza światowe festiwale filmów turystycznych i korporacyjnych. W trakcie każdego roku filmy zdobywając

Recenzja powerbanku Venom do Nintendo Switch 2

Czy powerbank Venom do Nintendo Switch 2 jest wart zakupu? Zapraszamy na użytkową recenzję powerbanku Venom VS4957, czyli gadżetu wyposażonego w uchwyt magnetyczny i stojak. Na papierze wszystko wygląda wyśmienicie, a jak jest w praktyce?

Nie będziemy się tu skupiać na szczegółowych parametrach. Nie mamy zamiaru zarzucać was cyferkami z pomiarów. Zamiast tego przedstawimy czysto użytkowe wrażenia. Czy warto kupić dedykowany powerbank do Nintendo Switch 2 od marki Venom. I na czym producent się dość solidnie wyłożył.

Co oferuje powerbank Venom do Nintendo Switch 2

Gadżet kryjący się pod nazwą Venom Power Bank & Stand for use with Nintendo Switch 2 przede wszystkim ma oferować dodatkową energię do ładowania hybrydowej konsoli. Jednak to potrafi wiele różnych powerbanków. Czym więc wyróżnia się Venom VS4957? Zgodnie z długą i mało romantyczną nazwą otrzymujemy stojak wbudowany w gadżet. Co bardziej istotne w zestawie znajduje się także magnetyczne mocowanie do wygodnego używania konsoli z baterią w trybie handhelda.

Producent postawił na pojemność 20000 mAh. Wbudowany ekran LED pozwala monitorować poziom naładowania wewnętrznych ogniw. Jednocześnie można zasilać trzy urządzenia. Nintendo Swit

Tanie LEGO na prezent pod choinkę

Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc najwyższa pora pomyśleć o prezentach. Jako, że staramy się skupiać na tematyce bliskiej geekowskim serduszkom to po prostu musimy polecić zestawy LEGO. No może nie musimy, ale wiemy, że sporo z naszych czytelników lubi klocki tak, jak i my. Właśnie dlatego przygotowaliśmy zestawienie tanich LEGO na prezenty pod choinkę!

Co się kryje pod stwierdzeniem tanie LEGO na prezenty? Niestety powiedzenie „tanio to już było” ma ostatnio mocne znaczenie. Niemniej nie oznacza to, że nie da się znaleźć zestawów duńskich klocków w rozsądnych cenach. Poniżej znajdziecie kilka naszym zdaniem najciekawszych serii LEGO i w ich ramach przedstawimy po kilka naszych pomysłów na zestawy, których ceny oscylują w okolicach do 100 zł i do 200 zł. Mamy nadzieję, że w taki sposób uda nam się podpowiedzieć upominki na każdą kieszeń. W takim razie bez zbędnego przeciągania przyjrzyjmy się poszczególnym seriom.

Tanie LEGO Star Wars na prezent

LEGO Star Wars jest serią, która przed laty pozwoliła uratować duńską markę i do dziś powstają kolejne zestawy. Nie da się jednak ukryć, że ze względu na siłę franczyzy ceny gwiezdnowojennych klocków potrafią szokować. Niemniej znajdzie się kilka interesujących kompletó

Fiat 500 C Ollearo - mobilny bar z winem

Myślicie, że Mercedes G63 6x6 AMG jest wyjątkowy? Trzy osie to nic nowego i już w 1950 roku taki patent znajdował swoje zastosowanie. Właśnie taki układ kół znalazł się w Fiacie 500 C, który służył włoskim miłośnikom wina, jako mobilny bar.

W sieci znalazły się fotografie takiego zabytkowego cacka, które jest częścią kolekcji pewnego prywatnego muzeum. Auto podobno zostanie w najbliższym czasie wystawione na aukcję, ale dziś nie o tym. Dzisiaj po prostu przyjrzymy się temu fantastycznemu projektowi bazującemu na popularnym włoskim modelu.

Fiat 500 C Ollearo - unikatowy bar z winem na kołach

Widoczny na fotografiach model to zmodyfikowany Fiat 500 C z 1950 roku. Miejskie auto nie tylko zostało zmienione w małą ciężarówkę, ale także otrzymało dodatkową oś. Dzięki temu bez problemu mogło przewozić ciężkie naczynia z winem, a większa paka pozwoliła na sprawniejsze urządzenie mobilnego baru.

Pojazd zmodyfikowano w firmie Ollearo niedaleko Turynu. Historii samochodu nie udokumentowano szczegółowo, ale podobno zmiany wprowadzono za zgodą Fiata. Niecodzienna ciężarówka służyła swoim właścicielom jako barek do 1980 roku. Wtedy też pojazd został odkupiony przez kolekcjonera, a w 1990 roku przeszedł gruntowną renowację.

Fiat 500 C Ollearo - mała moc i dużo charakteru

Książki kucharskie dla geeków

Jesteście smakoszami i geekami zarazem? Jeśli marzyliście od zawsze, aby spróbować specjałów z ulubionych gier i książek to mamy bardzo dobrą wiadomość. Możecie sobie sami przygotować strawę, którą raczył się Geralt, albo Harry Potter w czasie swoich przygód. Wystarczy sięgnąć po książki kucharskie z najpopularniejszych popkulturowych uniwersów!

Nie jest tajemnicą, że właściciele najpopularniejszych marek starają się drenować portfele fanów do granic możliwości. W efekcie wśród licznych gadżetów i publikacji pojawiły się także książki kucharskie pozwalające przygotować potrawy występujące w różnych dziełach popkulturowych. Oczywiście zazwyczaj są to luźno powiązane dania z tym, co mogliśmy zobaczyć w grach, czy wyobrazić z opisu w powieściach. Niemniej książki kucharskie pod taką postacią są bardzo praktycznymi lekturami i często oferują coś więcej niż tylko spis przepisów nawiązujących do fikcyjnych dań.

Postanowiliśmy przybliżyć kilka książek kucharskich na podstawie gier i powieści, które mogą was zainteresować. Ich cechą wspólną jest to, że faktycznie pozwolą wam przygotować ciekawe posiłki, desery i eliksiry. Przyjrzyjmy się nieco bliżej książkom kucharskim dla geeków.

Wiedźmin. Oficjalna księga kuchar

LEGO Botanical na Walentynki!

Zestawy botaniczne LEGO okazały się wielkim sukcesem i duńska marka skrupulatnie je rozwija. Pora przyjrzeć się najnowszym klockom dla miłośników roślin, a czy może być ku temu lepsza okazja niż Walentynki? Sprawdźmy, jakie kwiaty z LEGO na Walentynki można ofiarować bliskiej osobie w 2026 roku!

Postanowiliśmy połączyć pomysły LEGO na Walentynki z przeglądem najciekawszych obecnie zestawów LEGO The Botanical Collection. Duńczycy nie pozostali ślepi na popularność zestawów, które zresztą doczekały się wielu naśladowców wśród innych producentów klocków. W ostatnim czasie pojawiło się wiele interesujących modeli przedstawiających zarówno cięte kwiaty, jak i rośliny doniczkowe. Postanowiliśmy się im nieco bliżej przyjrzeć i pokazać wam komplety, które świetnie się spiszą jako prezenty na Walentynki. Na końcu dodaliśmy też kilka uroczych propozycji spoza serii botanicznej.

Jakie kwiaty z LEGO na Walentynki?

Poniżej nie znajdziecie wszystkich aktualnych zestawów LEGO Botanical Collection. Wybraliśmy te z aktualnie dostępnych kompletów, które naszym zdaniem będą fantastycznym prezentem na Walentynki, ale także na inne okazje dla osoby lubiącej piękne kwiat

Meta Quest 3S - najtańsza opcja gogli VR

Gogle wirtualnej rzeczywistości nie okazały się tak wielkim hitem, jak się tego spodziewali ich orendownicy, ale nie podzieliły losu takich cudów, jak np. trójwymiarowe telewizory. Rozrywka VR ma swoich zwolenników, a wraz z coraz tańszym i bardziej przystępnym sprzętem to grono powolutku rośnie. Kolejną okazją do ściągnięcia nowych użytkowników jest premiera Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S zostały pokazane końcem września, a od 15 października są dostępne w sprzedaży w oficjalnym sklepie. W polskiej dystrybucji mają się pojawić w drugiej połowie października. Co sprawia, że te gogle są tak interesujące? Przede wszystkim jest to najtańszy nowy model gogli VR. Co więcej pod względem wydajności nie odbiegają one bardzo od topowego modelu marki, czy podstawowych gogli Meta Quest 3. W zasadzie mamy tu do czynienia z mieszanką modelu Quest 3 i Quest 2. Można by się spodziewać, że kompromisy pójdą na niekorzyść użytkowników, ale ku zaskoczeniu wszystkich udało się osiągnąć naprawdę ciekawe połączenie cech wspomnianych sprzętów i to w rozsądnej cenie. Przyjrzyjmy się nieco bliżej goglom Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S – zaskakująco dobra wydajność

Meta Quest 3S pod względem wydajności nie tylko nie będzie odstawać od droższych gogli, ale też w grach może spi

Centrum Bajki i Animacji OKO w Bielsku-Białej

Studio Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej stworzyło jedne z najbardziej kultowych polskich animacji czasów PRL'u. Reksio, Bolek i Lolek czy Profesor Gąbka są znani przede wszystkim naszym starszym czytelnikom. Niemniej studio działa do dziś, a od 2024 roku towarzyszy mu Centrum Bajki i Animacji OKO z interesującą wystawą interaktywną. Czy warto ją zobaczyć?

Mieliśmy okazję odwiedzić Centrum Bajki i Animacji OKO i postaramy się przybliżyć nieco tę atrakcję. Przede wszystkim podkreślmy, że nie jest ona przeznaczona jedynie dla największych fanów bielskich animacji. Projektanci centrum zadbali, aby było ono ciekawe zarówno dla osób wychowanych na przygodach Reksia, jak i dla młodziaków chcących zobaczyć, jak powstają kreskówki lub po prostu się pobawić. Zresztą poniżej przybliżamy atrakcje, a równocześnie zapraszamy do naszego artykułu o filmie Bielsko-Biała: Miasto od zawsze dla ludzi, który został wybrany najlepszym spotem turystycznym świata 2023 roku. Możecie w nim zobaczyć m.in. inne zalety stolicy Podbeskidzia.

Centrum Bajki i Animacji OKO w wielkim paczkomacie

Na początku nie możemy nie przytoczyć pewnej złośliwości powtarzane

Hoverboard z Powrotu do Przyszłości 2 w realu

Hoverboard, czyli elektryczna latająca deskorolka, którą Marty McFly uciekał przed łobuzami w filmie "Powrót do Przyszłości II" stałą się prawdziwą ikoną sci-fi. Gadżet zgodnie z filmowym scenariuszem miał być zwykłą zabawką w 2015 roku. Nie doczekaliśmy się lewitujących gadżetów do codziennego użytku, ale jedna taka deskorolka powstała w tym roku!

Hacksmith Industries to kanał na YouTube poświęcony między innymi technologicznym wynalazkom. Stoją za nim James Hobson oraz Jimmy Zhou i to oni postanowili zbudować działający hoverboard z kultowego filmu. Zadanie nie było łatwe, a gotowy pojazd, o ile tak można ją nazwać, dość często staje w płomieniach.

Lewitujący hoverboard - jak to działa?

Pozornie konstrukcja lewitującej deskorolki jest naprawdę prosta. Mamy do czynienia z gadżetem wyposażonym w osiem elektromagnesów wytwarzających silne pole elektromagnetyczne. To odpycha deskorolkę od podłoża i unosi ją delikatnie nad powierzchnią. Skoro to takie proste to w czym problem?

Pierwszą niedogodnością jest fakt, że hoverboard autorstwa Hacksmith Industries potrzebuje metalowego podłoża. Magnesy wytwarzają pole magnetyczne i powodują powstanie przeciwnego pola na metalowym podłożu. W efekcie oba pola się odpychają i deska może się unieść. Tym samym hoverboard musi się poruszać nad metal

Alternatywy dla konsol Anbernic

Rynek retro konsol zdaje się puchnąć z każdym tygodniem. Do walki o pieniądze klientów zajawionych grami retro stają kolejni producenci. W ostatnim czasie bardzo dużą popularnością cieszą się konsole Anbernic, ale to nie jedyne opcje, jakie można znaleźć w sprzedaży. Sprawdzamy, jakie można znaleźć alternatywy dla konsol Anbernic.

Niedawno konsole Anbernic trafiły do oficjalnej dystrybucji w Polsce, dzięki czemu zainteresowani gracze nie muszą korzystać tylko z ofert znajdujących się w chińskich sieciach sprzedaży. Czy to opłacalny ruch to już inna historia. Niemniej szukając kieszonkowej retro konsolki można wybierać spośród różnych mniej lub bardziej interesujących urządzeń. Oczywiście nie brakuje na rynku tanich konsolek, których jakość bywa różna. Przykładem może być dostępna pod wieloma nazwami konsola retro 400 w 1. Znana też jako konsola SUP i inne takie. Poniżej jednak skupimy się na modelach pozwalających emulować gry z różnych platform i oferujących możliwości zbliżone do tego, co ma w swoim portfolio Anbernic.

W takim zestawieniu moglibyśmy wymienić Nintendo Switch, SteamDeck, czy inne współczesne &bd

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.