Gry rajdowe, o których mogliście nie słyszeć!

Jesteś fanem rajdów i chcesz zagrać w grę! Wszyscy znamy takie klasyki gatunku, jak serie Dirt Rally, WRC od wszystkich kolejnych deweloperów, czy nieśmiertelny Richard Burns Rally. Nie wspominając o kultowym Colin McRae Rally. Postanowiliśmy podpowiedzieć, jakie gry rajdowe powinniście jeszcze poznać!

Pytając graczy lub fanów rajdów o najlepsze gry możecie być pewni, że w zestawieniu znajdzie się kilka szlagierów. Wspomniane wyżej serie przez lata rządziły na rynku gier rajdowych. Były nawet czasy, w których gracze mogli wybierać spośród wielu rajdowych symulatorów i gier zręcznościowych. Z RBR próbował rywalizować Sebastien Loeb Rally Evo, a Colin McRae Rally miał konkurencję w postaci V-Rally, Pro Rally, czy Rally Championship Extreme. Polacy mieli swoje dwie odsłony Xpand Rally, a fani pełnego arcade zagrywali się w różne inkarnacje serii Sega Rally. Oj było w czym wybierać. Nawet dostawaliśmy takie kwiatki, jak Rajd Polski.

Ostatnie lata mogą się zdawać mizerne pod względem gier rajdowych. EA zabiło Codemasters, więc raczej nie dostaniemy już kolejnego Dirta. Nowe WRC zadebiutuje najwcześniej w 2027 roku. Czy fan rajdów ma dziś w co zagrać, czy raczej musi się posiłkować ulubionymi klasykami? Nie da się ukryć, że dużych premier wiele nie było w ostatnich latach. Niemniej jest kilka gier rajdowych, o których powinniście usłyszeć!

Najciekawsze gry rajdowe, których mogliście nie znać

W naszym zestawieniu zebraliśmy kilka względnie świeżych tytułów, które naszym zdaniem warto poznać. Szczególnie jeżeli jest się fanem rajdów samochodowych. Większość z prezentowanych tytułów to gry niezależne lub tworzone przez małych deweloperów. Tym bardziej w przypadku niektórych można uchylić czoła przed twórcami. Specjalnie pominęliśmy wszystkie czołowe serie, ponieważ te są ogólnie znane i ileż można o nich pisać! No dobra bez przeciągania, oto gry rajdowe, o których mogliście nie słyszeć!

Assetto Corsa Rally - nowoczesny konkurent RBR'a

No dobra, o tej grze pewnie słyszeliście. Informacje o Assetto Corsa Rally rozeszły się w tempie błyskawicy. Włoskie studio Supernova Games Studios przy współpracy Kunos Simulazioni pracuje nad nowym symulatorem rajdowym. Współczesna oprawa graficzna, rozbudowana fizyka pochodząca z Assetto Corsa i laserowo skanowane odcinki specjalne. Brzmi to imponująco. Pierwsze wrażenia z early access nastrajają pozytywnie. Teraz pozostaje nam tylko czekać na ukończenie gry przez jej twórców. Do tego symulatora trzeba siadać tylko z kierownicą. Inaczej nie ma większego sensu. Póki co można kupić grę we wczesnym dostępie na Steam. Zawartość na start uboga, ale i tak 10 samochodów z różnych epok i trzy lokacje robią dobre wrażenie. Wirtualni kierowcy mogą sprawdzić takie maszyny, jak Lancia Delta HF Integrale, Citroen Xsara WRC, czy Hyundai i20 N Rally2 na asfaltowych i szutrowych odcinkach oraz na specjalnym śnieżnym torze. Od siebie zachęcamy do sprawdzenia. Na razie pozycja RBR jest niezagrożona, ale po wyjściu pełnej wersji Assetto Corsa Rally i przy wsparciu modów, wszystko jest możliwe!

Super Woden: Rally Edge - spin-off niezależnej gry inspirowanej Gran Turismo

Super Woden: Rally Edge jest spin-offem serii Super Woden GP. Niezależny deweloper ViJuDa po wydaniu drugiej odsłony swojej gry inspirowanej mocno pierwszymi częściami Gran Turismo postanowił nieco zmienić klimat produkcji. Z wyścigów płaskich przeplatanych rajdami stworzył czysto rajdowe doświadczenie. Super Woden: Rally Edge skupia się na trybie kampanii, w którym gracze wspinają się po drabince kariery. W miarę sukcesów gromadzą budżet pozwalający kupować nowe rajdówki i rozwijać już posiadane. W przeciwieństwie do torowej odsłony auta obserwujemy z kamery zawieszonej za nimi. Choć nadal można ją unieść bardzo wysoko. Poprzedniczka miała widok izometryczny. Wszystkie samochody choć pozbawione licencji są mocno inspirowane prawdziwymi maszynami. W grze znajdziemy przekrój rajdówek od początków tego sportu po czasy współczesne. Model jazdy jest czysto zręcznościowy, co nie oznacza iż gra jest prostacka. Wręcz przeciwnie wymaga nauki i zbierania doświadczenia. Szczególnie, że każde kolejne auto wyższej klasy oferuje zupełnie nowe doznania z prowadzenia. Póki co Super Woden: Rally Edge jest dostępne na Steam, a konsolowe wersje mają się pojawić z czasem.

art of rally - rajdy w formie sztuki

art of rally pokazuje, że gry mogą być sztuką. Nawet te rajdowe i nie chodzi o sam tytuł. Minimalistyczna oprawa graficzna pozwoliła stworzyć niezwykły klimat. Tym bardziej, że w garażu znajdziemy 30 klasycznych samochodów rajdowych, które rządziły na odcinkach w minionym stuleciu. Do dyspozycji oddano modele z lat 60-, 70-, i 80-tych w tym potwory Grupy B i S. Dodajmy do tego pięknie zaprojektowane krajobrazy i wysoko umieszczoną kamerę nad ślicznie wymodelowanymi autami. Ta gra zwyczajnie cieszy oko. Najważniejsze jednak, że twórcom z Funselektor Labs udało się opracować bardzo przyjemny, zręcznościowy model jazdy. Gra jest przyjazna dla nowych graczy, a jednocześnie szybkie pomykanie po odcinkach wymaga ciągłej nauki i szlifowania umiejętności. art of rally jednocześnie pozwala zrelaksować się przed ekranem i poczuć ducha zaciętej rywalizacji. Co ważne gra jest dostępna na PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch.

Old School Rally - mamy Colin McRae Rally w domu

Old School Rally czerpie inspiracje garściami z pierwszych dwóch odsłon serii Colin McRae Rally. Dzięki temu powstała naprawdę nostalgiczna gra zręcznościowa, w której można poprowadzić kultowe rajdówki. Oczywiście, jak przystało na niezależny projekt licencji tu nie uraczymy. Niemniej każdy fan rajdów natychmiast się zorientuje, czym tak naprawdę jedzie. Chociaż w projektach aut są delikatne zmiany wizualne, względem oryginałów. Old School Rally serwuje nam kilka lokacji na różnych nawierzchniach i auta inspirowane takimi maszynami, jak Subaru Impreza WRC, Peugeot 206 WRC, czy Lancia Delta HF Integrale. W zasadzie można by powiedzieć, że ta gra wygląda tak, jak zapamiętaliśmy CMR. Zręcznościowy model jazdy ma przypominać ten z kultowych gier Codemasters, choć naszym zdaniem zabrakło trochę do mistrzów kodu. Auta nie ślizgają się tak płynnie. Zresztą można się o tym przekonać samemu, ponieważ grecki deweloper wydający pod nazwą Frozen Lake Games udostępnił wersję demonstracyjną. Gra jest dostępna na PC, PlayStation i Nintendo Switch.

#DRIVE Rally - rajdy samochodowe w karykaturze

Kolejna pozycja jest bardzo luźno związana z rajdami samochodowymi. #DRIVE Rally przedstawia tę dyscyplinę sportu w karykaturalnym stylu, co ma swój urok. Szata graficzna utrzymana w kreskówkowym stylu jest przyjemna dla oka, a auta o zachwianych proporcjach cieszą. Ponownie zabrakło licencji, ale też każdy szybko się zorientuje jakim rajdowym potworem połyka kolejne kilometry. A w grze znalazło się trochę kultowych zabawek, choćby z czasów B-Grupy. O humorystyczny aspekt dbają nie tylko przerysowane samochody, ale także pilot, który pomiędzy komendami skomentuje naszą jazdę. Gracze mogą skorzystać z kamery zawieszonej nad autem lub za nim, a nawet z kamery w kokpicie. Podstawą gry jest kampania single-playerowa, w której gracze prowadzą wybrany zespół z przydzielonym do niego autem i kierowcą. Lekka i przyjemna gra dla odstresowania. #DRIVE Rally wyszło na pecety i urządzenia mobilne.

Rush Rally Origins - mobilna seria na platformy stacjonarne

Rush Rally Origins jest czwartą odsłoną serii gier rajdowych, które swoje korzenie mają na urządzeniach mobilnych. Najnowsza gra powraca do rozwiązań z pierwszej części, czyli daje graczom widok z lotu ptaka. Poprzednia gra oferowała kamerę zza auta i także jest warta sprawdzenia, jeśli szukacie gry rajdowej na luźne granie. Rush Rally Origins zadebiutowało na PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Chociaż twórcy nie udostępnili zbyt wielu samochodów, to wśród nich znajdziemy takie perełki, jak Renault Megane, Subaru Impreza, czy Toyota Celica GT4. Oczywiście nie uraczymy licencji, więc nazwy nie będą się pokrywały z obrazem. Zabawa rozgrywa się na 36 trasach rozlokowanych na całym świecie. Oprócz mistrzostw i prób czasowych dla jednego gracza zadbano o rankingi, które pozwalają porównać się z innymi graczami. Nie jest to najpiękniejsza gra w zestawieniu, ani też najbardziej rozbudowana, ale ma w sobie coś, co sprawia, że warto ją poznać.

Tak się prezentują gry rajdowe, o których mogliście nie słyszeć. Każda z nich będzie nowym doświadczeniem dla miłośnika rajdów samochodowych i wirtualnego upalania odcinków specjalnych.

Daj znać o nas znajomym

Transformers. Tom 3: Pojedynek Combinerów - recenzja komiksu

Premiera nowej serii komiksów Transformers budziła pewne obawy. Czy kolejne opowiadanie teoretycznie dobrze znanej historii ma sens? Daniel Warren Johnson udowadnia, że z kultowych robotów można jeszcze wiele wycisnąć, a kolejne tomy prowadzą serię na zupełnie nowe tory. Zapraszamy na recenzję Transformers. Tom 3: Pojedynek Combinerów od Nagle Comics.

Pierwszy tom pokazał, że nowa seria Transformers wydawana w ramach Uniwersum Energonu nie będzie infantylną opowiastką dla dzieci. Scenarzysta zdecydował się pójść w bardziej brutalną historię ukazującą głębsze relacje między postaciami i konsekwencje konfliktu. Drugi tom wyniósł wojnę Cybertrończyków na wyższy poziom i jasno dał do zrozumienia, że nie będzie ona konfliktem dziejącym się gdzieś poza wzrokiem ludzi. Lektura trzymała poziom, choć pewne sceny przedstawiono chaotycznie. Mimo to kolejne strony pochłaniało się z zapartym tchem. A jak jest z najnowszym tomem?

Spokojnie! W tekście postaram się nie zawierać żadnych spoilerów fabularnych. Podejrzewam też, że czytelnicy mający za sobą pierwsze dwa tomy już sięgnęli po Transformers. Tom 3, więc ten tekst raczej ma pokaz

Gry z torem Le Mans

Robert Kubica zwyciężył w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, co naturalnie wywołało falę ekscytacji wśród polskich miłośników sportu. Fani wyścigów i symulatorów od dawna próbują swoich sił na wirtualnych wersjach toru Circuit de la Sarthe, ale jeśli jeszcze nie mieliście okazji i chcecie się poczuć niczym Kubica to podpowiadamy, w jakich grach znajduje się tor Le Mans.

Tor Circuit de la Sarthe można upalać w różnych grach od bardziej zręcznościowych tytułów po zaawansowane symulatory. W tych drugich zresztą społeczność graczy dba o obecność najbardziej kultowych lokacji ze świata wyścigów. Skupimy się więc na grach wyścigowych, w których standardowo lub w ramach oficjalnych aktualizacji pojawił się kultowy obiekt. 

Okazja na wirtualne objeżdżanie toru Circuit de la Sarthe jest bardzo dobra, ponieważ Robert Kubica jako pierwszy Polak zwyciężył w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Dokonał tego w prywatnym Ferrari zespołu AF Corse, a także zapisał się obok Fernando Alonso jako drugi w tym wieku kierowca F1, który zwyciężył w tym klasyku i w wyścigu Formuły Jeden. Co więcej 24H Le Mans 2025 to podwójne polskie zwycięstwo, ponieważ w kategorii LMP2 sukces odniósł polski zespół Inter Europol z Jakubem Śmiechowskim na pokładzie. Gratul

Asteriks i Obeliks - opis serii komiksów

Ponad 60 lat temu pewien duet rozpoczął swoje przygody, które trwają do dziś. Asteriks i Obeliks są dzielnymi Galami stawiającymi czoła rzymskim legionom, wikingom, spadającemu niebu i wielu innym. Z okazji premiery 40 tomu przygód tych charyzmatycznych bohaterów postanowiliśmy przybliżyć wam te postaci oraz posięcone im dzieła. Zapraszamy na opis serii komiksów o Asteriksie.

No właśnie o Asteriksie, ponieważ to on jest głównym bohaterem całej sagi. Mniejszy z Galów zadebiutował jako pierwszy już w 1959 roku na łamach francuskiego magazynu „Pilote”. Postać została ciepło przyjęta i szybko doczekała się kontynuacji przygód w ramach swojego własnego komiksu. Chociaż wąsaty blondyn jest głównym aktorem powieści obrazkowych to nie wyobrażamy sobie go bez przyjaciół u boku. W przygodach Asteriksowi towarzyszy nieco niezdarny, ale nadludzko silny Obeliks oraz nierzadko najbystrzejszy z trójki piesek Idefiks. Zanim przejdziemy do opisu bohaterów przyjrzyjmy się twórcom kultowych komiksów.

Kto wymyślił Asteriksa i Obeliksa?

Wiemy już ile lat ma Asteriks, ale kto go wymyślił? Za komiksami o dzielnych Galach stoi duet nieżyjących już artystów. Scenarzystą pierwszych 24 tomów był Ren&eacut

Gry planszowe - jak zacząć?

Fani planszówek w dniu 10.10.2020 mogą się cieszyć pierwszym w historii oficjalnym Dniem Gier Planszowych. Tylko chwileczkę, jak można być fanem turlania kośćmi i przesuwania pionka po planszy. Drogi czytelniku, gry planszowe zmieniły się od czasów największej popularności Chińczyka i Grzybobrania, a Monopoly nie jest dziś uznawane za prawdziwą współczesną grę planszową! Zainteresowany?

Współczesne gry planszowe pozwalają dziś na zabawę w wielu różnych formach i co ważne są kierowane nie tylko do najmłodszych. Mamy rozbudowane karcianki, gry planszowe, gry paragrafowe, tytuły imprezowe oraz całą masę wciągających mechanik i tematów. Chcesz budować cywilizację, a może marzy Ci się zostanie kucharzem, ale przypalasz nawet wodę na herbatę. Gry planszowe dają możliwość wcielenia się w różne postaci i przeniesienia w najróżniejsze światy. Ciężko też szukać współczesnej gry bez prądu, gdzie do poruszania się po planszy wykorzystujemy kości.

Skoro świat planszówek jest tak wielki to od czego zacząć? Co trzeba wiedzieć? Z okazji pierwszego Dnia Gier Planszowych postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć temu hobby zbliżającemu ludzi. Warto wiedzieć, że gry planszowe przyjęły się jako popularne określenie gier towarzyskich. Jednak zagadnienie to obejmuje zarówno tytuły wykorzystujące planszę, ja

Subaru BRZ - szybszy, mocniejszy i lepszy

Subaru BRZ wyróżniało się na tle pozostałej oferty marki i wiele osób zastanawiało się, czy ten model ma szanse na przetrwanie. Fani japońskiego coupe mogą spać spokojnie, ponieważ z cienia wyjechała właśnie druga generacja. Najnowszy BRZ ma być sztywniejszy, mocniejszy i szybszy niż kiedykolwiek.

Druga generacja sportowego coupe ma utrzymać charakter poprzednika, ale wierząc zapowiedziom marki, będzie jeszcze ciekawszą zabawką dla fanów sportowych wrażeń. Subaru serwuje nam zupełnie nową konstrukcję mająca zapewnić głębsze doznania z jazdy. Cóż przyjrzyjmy się nowemu BRZ bliżej.

Subaru BRZ - ewolucja designu

Tylnonapędowe coupe Subaru powstawało od 7 lat wraz z Toyotą GT86. Bliźniaki różniły się kilkoma kwestiami, jak choćby charakterystyka prowadzenia. BRZ miał się bardziej kleić do drogi, a do tego był nieco lepiej wyposażony. Toyota stawiała na czystą zabawę za kierownicą. Co ciekawe drugą generację zobaczyliśmy na razie tylko w wersji Subaru i jeżeli wierzyć obietnicom, to zabawy za kółkiem nam nie zabraknie. Na początek jedna

Jaką myszkę do biura?

Co może być ciężkiego w wyborze myszki komputerowej do pracy? Taki gryzoń musi mieć dwa przyciski, rolkę i łączyć się z komputerem. Pomyślało wielu przed przejrzeniem ofert. Producenci prześcigają się w wymyślaniu opcji, które pomogą w pracy, a specyfikacje niektórych akcesoriów biurowych nie ustępują tym gamingowym. Spokojnie, już spieszymy z pomocą! Podpowiadamy, jaką mysz wybrać do pracy biurowej!

Jeżeli czytacie ten artykuł w wyniku panicznych poszukiwań odpowiedzi na nurtujące was pytania to na wstępie uspokajamy. Wybór myszy do pracy nie jest skomplikowany, a do obsługi aplikacji biurowych nada się praktycznie każdy model, jaki znajdziecie w sklepach. Tak! Ten najtańszy także. Wynika to z faktu iż praca z dokumentami, klikanie w przeglądarce i przewijanie tabelek nie wymagają hirurgicznej precyzji i prędkości bolidu F1. Tak więc nie dajmy się zwariować i na spokojnie wyjaśnijmy, jakie parametry wystarczą myszy biurowej.

Jaki sensor w myszce komputerowej do pracy?

Przyglądając się ofertom myszy komputerowych jesteśmy bombardowani cyferkami. Marketingowcy przekonują o tym, jak dobrze mieć gryzonia z nowoczesnym sensorem o rozdzielczości 24000 dpi. Tylko, że nawet w gamingu taka rozdzielczość jest całkowicie bezużyteczna, bo mysz przez zbyt dużą czułość potrafi być za ne

W jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny?

W jakiej kolejności oglądać Gwiezdne Wojny? Najlepiej zacząć od epizodów: IV, V, VI, I, II, III, VII, VIII i IX. Poniżej tłumaczymy dlaczego tak i co dalej? Co roku obchodzimy Dzień Gwiezdnych Wojen, który może kogoś zachęcić do obejrzenia filmu lub serialu z tej “lekko” popularnej serii. Biorąc pod uwagę, że na ten moment mamy niemal 30 istotnych dla sagi produkcji, to nasz poradnik może być niezbędny!

Dla niektórych fanów Star Wars może być niewyobrażalny fakt, że ktoś nie widział żadnego filmu. Ewentualnie na pytanie o to, czy oglądał, odpowie, że tak ten ze złotym robotem. A nadmieńmy, że możecie złożyć złotego droida z LEGO. Niemniej tacy ludzie istnieją i naszym zadaniem jest wskazać im drogę!

Dlaczego kolejność oglądania Gwiezdnych Wojen bywa problematyczna?

Kiedyś sprawa była prosta. George Lucas w 1977 roku nakręcił film “Star Wars”, który dzięki zaskakującej popularności rozrósł się do oryginalnej trylogii. Na początku XXI wieku ojciec Gwiezdnych Wojen postanowił wykorzystać technologię 3D i green screeny, aby opowiedzieć historię tego, jak zakon Jedi upadł.

Centrum Bajki i Animacji OKO w Bielsku-Białej

Studio Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej stworzyło jedne z najbardziej kultowych polskich animacji czasów PRL'u. Reksio, Bolek i Lolek czy Profesor Gąbka są znani przede wszystkim naszym starszym czytelnikom. Niemniej studio działa do dziś, a od 2024 roku towarzyszy mu Centrum Bajki i Animacji OKO z interesującą wystawą interaktywną. Czy warto ją zobaczyć?

Mieliśmy okazję odwiedzić Centrum Bajki i Animacji OKO i postaramy się przybliżyć nieco tę atrakcję. Przede wszystkim podkreślmy, że nie jest ona przeznaczona jedynie dla największych fanów bielskich animacji. Projektanci centrum zadbali, aby było ono ciekawe zarówno dla osób wychowanych na przygodach Reksia, jak i dla młodziaków chcących zobaczyć, jak powstają kreskówki lub po prostu się pobawić. Zresztą poniżej przybliżamy atrakcje, a równocześnie zapraszamy do naszego artykułu o filmie Bielsko-Biała: Miasto od zawsze dla ludzi, który został wybrany najlepszym spotem turystycznym świata 2023 roku. Możecie w nim zobaczyć m.in. inne zalety stolicy Podbeskidzia.

Centrum Bajki i Animacji OKO w wielkim paczkomacie

Na początku nie możemy nie przytoczyć pewnej złośliwości powtarzane

Najważniejsze akcesoria do planszówek

Wciągnęliście się w gry planszowe, a że jesteście gadżeciażami to zastanawiacie się co ciekawego można sobie sprawić do ulubionych tytułów. Okazuje się, że rynek planszówek jest bardzo bogaty nie tylko w same gry, ale też w całą masę akcesoriów. Postaramy się przedstawić choć część akcesoriów do gier planszowych, żebyście wiedzieli czego szukać.

Z grami planszowymi jest tak, że kiedy się wciągniecie to szybko zaczniecie sięgać po kolejne tytuły i jeszcze kolejne. Szybko się okaże, że jesteście kolekcjonerami. A skoro kolekcja wygląda już okazale to chętnie sięgniecie po jakieś akcesoria i gadżety pokazujące, że wkroczyliście w świat graczy PRO! Tak naprawdę wiele akcesoriów do gier planszowych to bardzo praktyczne przedmioty. Przekonacie się o tym z dalszej części artykułu. Tymczasem jeżeli nie wiecie jak zacząć przygodę z planszówkami, to zapraszamy do naszego artykułu o planszówkach na początek. Zachecamy też do sprawdzenia naszego partnerskiego serwisu Amator Planszówek.

W tym tekście nie będziemy wam przedstawiać produktów konkretnych marek, ale postaramy się nakreślić jakie akcesoria do gier planszowych możecie kupić i w czym

Dla kogo jest DC Compact?

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło polskich fanów komiksów i wydało nad Wisłą serię, której nikt się nie spodziewał. Czy budżetowe komiksy mają u nas sens? Zapraszam na recenzję polskiego wydania serii DC Compact.

Nie mogłem sobie odmówić rzucenia okiem na nową serię. Tym bardziej, że zagorzali fani komiksów wróżyli, iż Egmont nie zdecyduje się na jej wydanie w Polsce. Tymczasem niespodzianka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do amerykańskich wydań, ceny w Polsce są różne w zależności od grubości tomu. Oryginalnie poszczególne odsłony serii kosztują 9,99 dolarów. Zresztą odsyłam do naszego artykułu o DC Compact. 

Do naszej redakcji trafiły trzy tomy poświęcone Batmanowi, czyli „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. Kosztowały nas odpowiednio po 20,99 zł za cieńsze zeszyty i 35,99 zł za zbiór „Batman. Trybunał Sów”. Biorąc pod uwagę liczbę stron mamy do czynienia z naprawdę dobrym stosunkiem ceny do ilości historii. Tym bardziej, że jak widać ceny okazały się niższe niż kwoty okładkowe. No ale dobra, jak to jest z wykonaniem. Nie będę tu recenzo

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.