Rajd Polski - nasza runda WRC w grach

Rajd Polski jest drugim najstarszym rajdem samochodowym na świecie. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w 1921 roku i w niczym nie przypominała współczesnych sportów motorowych. W 2024 roku najważniejsza polska impreza motorsportowa wróciła do kalendarza WRC, a my z tej okazji podpowiadamy, w jakich grach można pojeździć po odcinkach Rajdu Polski!

Rajd Polski był organizowany z przerwami i w tym roku zostaje rozegrana jego 80-ta edycja. We współczesnej erze rajdów impreza była najczęściej rundą mistrzostw europy ERC i mistrzostw Polski RSMP. W 2009 roku pierwszy raz na mazurskie szutry wyjechały załogi walczące w ramach cyklu WRC. Jednorazowa obecność w kalendarzu była efektem długotrwałych zmagań organizatorów. Impreza zebrała na tyle pozytywne oceny włodarzy WRC, zespołów i załóg, że w latach 2014-2017 Rajd Polski był regularnie obecny w kalendarzy mistrzostw świata. Niestety m.in. ze względu na problemy z kibicami impreza straciła status rundy WRC i w 2024 roku powróciła do czempionatu z okazji okrągłej rocznicy.

Dziś Rajd Polski jest rundą szutrową, ale w przeszłości impreza odbywała się na asfaltowych odcinkach w południowej części kraju. Niemniej runda WRC zawsze była organizowana na luźnej nawierzchni. Większość gier, w których pojawił się ten rajd pozwala graczom pościgać się właśnie po mazurskich szutrach. Warto odnotować, że Rajd Polski doczekał się nawet własnej gry, ale wielu graczy chciałoby o niej zapomnieć. Zresztą przekonacie się o tym z pozostałej części artykułu.

Rajd Polski w oficjalnych grach WRC

W 2014 roku Rajd Polski powrócił do serii WRC, co zbiegło się z przejęciem praw do produkcji gier na licencji światowego czempionatu przez studio Kylotonn / KT Racing. Oznaczało to dla serii pewne zmiany w fizyce, oprawie graficznej, czy ogólnych pomysłach na rozgrywkę. Premiera WRC 5 w 2015 roku nie była najlepsza. Grze się oberwało za nieco zbyt szerokie trasy, ogólną toporność i widoczny brak doświadczenia nowego zespołu deweloperskiego.

Niemniej nie mieliśmy do czynienia z paździerzem i kolejne kilomwetry oesowe dało się połykać dość przyjemnie. Nas najbardziej interesuje fakt, że w grze znalazło się wszystkie 13 rund WRC, a wśród nich Rajd Polski! Gracze mieli okazję sprawdzić odcinki wokół Mikołajek. Szkoda tylko, że w grze zabrakło superoesu w Mikołajkach. Na szczęście w WRC 6 i WRC 7 również pojawił się Rajd Polski, a do serii wraz z licznymi poprawkami wróciły odcinki pokazowe. Te dwie odsłony są okazją dla graczy do sprawdzenia się na sztucznym torze zlokalizowanym tuż przy bazie rajdu. Zresztą wybierając spośród oficjalnych odsłon na licencji WRC to te dwie gry polecamy do objeżdżenia Rajdu Polski. Obie prezentują dwie różne ery aut z kategorii WRC. W siódmej odsłonie bazującej na sezonie 2017 pojawiły się już pojazdy z rozbudowaną aerodynamiką.

NASZA OPINIA O EA SPORTS WRC

Rajd Polski w wydaniu Codemasters

DIRT Rally 2.0 jest jedną z najlepszych rajdowych gier symulacyjnych obok swojej poprzedniczki i kultowego Richard Burns Rally. Swoją drogą do tego ostatniego można pobrać dodatkowe trasy m.in. z Rajdu Polski. Jednak tutaj mówimy o grach mających naszego polskiego klasyka w standardzie. Codemasters podeszło bardzo ciekawie do produkcji gier z serii DIRT Rally i w sequelu na premierę znalazły się zupełnie inne rajdy niż w pierwszej odsłonie. Wśród nowych zawodów znalazł się właśnie Rajd Polski. Nie był on jednak na licencji oficjalnej imprezy, ale bardzo dobrze oddał charakter szutrowych odcinków na Mazurach. W zasadzie polskie odcinki wypadły tu znacznie lepiej niż w oficjalnycj grach WRC.

Deweloperowi udało się uchwycić magię Rajdu Polski. Wiele miejscówek z wirtualnych odcinków przywodzi na myśl prawdziwe lokacje. Trasy są bardzo szybkie, w sekcjach leśnych wąskie, a co nuż kierowcy muszą się zmagać z dużymi hopami. Kto miał okazję być na Rajdzie Polski ten w DIRT Rally 2.0 poczuje się niczym w domu. Trasy wymagają dużego skupienia, a mały błąd może zaowocować roztrzaskaniem samochodu. Szkoda, że brak licencji na oficjalną imprezę nie pozwolił stworzyć toru z Mikołajek.

Rajd Polski – licencjonowana katastrofa

Rajd Polski jest imprezą, która doczekała się w 2010 roku swojej oficjalnej gry komputerowej wydanej pod tytułem Rajd Polski – Rally Poland. Gra powstała rok po tym, jakl na Mazurach gościła runda WRC. PZM udzielił licencji firmie IQ Publishing, która zleciła produkcję Red Dot Games. Efekt pracy dewelopera był delikatnie mówiąc żenujący. Niemniej dziś gra stanowi pewnego rodzaju ciekawostkę z naszego rodzimego rynku gier.

Od czego by tu zacząć. W grze znalazły się odcinki z autentycznego Rajdu Polski, choć ich odwzorowanie nie licząc areny w Mikołajkach pozostawia dużo do życzenia. Mimo iż bazują na onboardach prawdziwych załóg. Szczególnie, że oprawa graficzna jest co najwyżej mizerna. Otoczenie tras jest puste, a nawierzchnia dość płaska. Modele obiektów przy trasie raczej nie można nazwać szczegółowymi. Gra zaskakująco słabo oddaje charakter odcinków specjalnych Rajdu Polski. W grze znajdziemy auta załóg znanych z RSMP, ale ponownie modele i ich tekstury powodują raczej ból oczu. Model jazdy z kolei i fizykę pojazdów chyba należy zwyczajnie przemilczeć. Mimo teoretycznie szutrowych tras mamy do czynienia z tramwajami skrzyżowanymi z mydelniczką.  Wirtualny Rajd Polski oferuje 17 odcinków specjalnych, przeszło 170 km dróg i możliwość wcielenia się w takich kierowców, jak Kajetanowicz,. Kuzaj, Sołowow, czy Hołowczyc. Poniekąd atrakcją może być możliwość poprowadzenia Subaru Imprezy R4 lub Skody Fabii, Forda Fiesty bądź Peugeota 207 w specyfikacjach S2000. Tak, ta gra jest paździerzem, ale jak będziecie mieli okazję to dla poprawienia sobie humoru można pokonać kilka kilometrów oesowych.

Tak się prezentują gry komputerowe i konsolowe,  które pozwalają wziąć udział w Rajdzie Polski. Warto w tym miejscu odnotować, że coś na wzór Rajdu Polski, ale jeszcze asfaltowego pojawiło się w polskim Xpand Rally. Najważniejsze że jeśli poczujecie głód upalania na mazurskich szutrach po obejrzeniu 80. Rajdu Polski to bez problemu znajdziecie grę, która wam to umożliwi!

Daj znać o nas znajomym

Przegląd gier o Agencie 007

Jakie są najlepsze gry z Jamesem Bondem? 007: First Light przywrócił legendarnego Agenta Jej Królewskiej Mości do służby na konsolach i PC. Jeśli wierzyć recenzjom, to mamy do czynienia z naprawdę udanym powrotem. Ale w jakie inne gry warto zagrać?

Na przestrzeni kilku ostatnich dekad powstało naprawdę wiele gier o przygodach Agenta 007. Ich jakość była, powiedzmy sobie szczerze, różna. Sam pamiętam, jak zagrywałem się w Licence to Kill na Commodore 64. Dziś ten tytuł można ograć np. na C64 Mini. Zapraszam na przegląd wszystkich gier z Jamesem Bondem. Zarówno tych najlepszych, jak i najgorszych. I sporej liczby średniaków. 

James Bond na pierwszych konsolach i komputerach

007 zawsze był silną marką. Książki Iana Fleminga opowiadały o bardzo podkręconych przygodach brytyjskiego agenta. Z kolei ich adaptacje kinowe były festiwalem szalonych pomysłów i lekkiej kiczowatości polanej sosem akcji i humoru. To się po prostu oglądało i nadal ogląda bardzo dobrze. 

Wydawcy gier już w latach 80. ubiegłego wieku zorientowali się, że przygody Jamesa Bonda są bardzo wdzięcznym tematem do przeniesienia w formę cyfrowej rozrywki. To niesamowite, że tylko kilka razy udało się zrobić na ich podstawie

Alternatywy dla Nintendo Switch

Nintendo wraz ze swoją ostatnią konsola niewątpliwie przyczyniło się do powrotu w łaski graczy tzw. handheldów. Mobilne konsole zyskują coraz bardziej na popularności i często mówi się o powrocie do tego segmentu choćby Sony. Jakie obecnie są alternatywy dla Nintendo Switch?

Wyjaśnijmy sobie na początek kilka kwestii. Switch jest konsolą hybrydową, której niewątpliwą zaletą jest możliwość mobilnego grania. Niestety specyfikacja urządzenia i polityka Nintendo sprawiają, że nie jest to konsola dla każdego. W efekcie inni producenci postanowili wykorzystać powstałą niszę do stworzenia prawdziwych współczesnych handheldów. No i tu trzeba zaznaczyć, że tak naprawdę nie otrzymaliśmy żadnego nowego systemu, ale mówimy o mobilnych PC. Większość konsol mobilnych nastawionych na współczesne gry to komputery upchane w małe tablety z wbudowanymi kontrolerami.

Oczywiście nie każde takie urządzenie jest przenośnym komputerem. Część z dostępnych handheldów to konsole do grania w chmurze. Takie rozwiązanie pozwala na wykorzystanie słabszych podzespołów, które potrzebują mniej energii do działania. Systemowo zaś użytkownicy mają dostęp do wykupionych platform streamujących gry. Poniżej przedstawimy kilka handheldów z obu kategorii, które mogą być alternatywą dla Nintendo S

Jak czytać Diunę?

„Diuna” Franka Herberta jest bezdyskusyjnie jednym z najważniejszych dzieł sci-fi w historii literatury. Popularność ostatnich ekranizacji pierwszego tomu sagi sprawiła, że wiele osób chce nadrobić literackie pierwowzory. Historia Arrakis i świata „Diuny” nie jest bowiem zamknięta w jednej książce. W takim razie, w jakiej kolejności czytać „Diunę”?

Czytanie „Diuny” może być dla niewtajemniczonych nie małym wyzwaniem. Pierwsza powieść, czyli najlepiej znana „Diuna” zadebiutowała w 1965 roku. Frank Herbert zainspirowany badaniami nad ekosystemami pustynnymi wykreował świat, którego losy kręcą się wokół nieprzyjaznej planety Arrakis. Powieść m.in. ze względu na mesjanistyczne motywy, czy rozprawy nad wpływem substancji psychodelicznych na człowieka wywołała pewne kontrowersje. Jednocześnie zyskała wielką popularność i uznanie czytelników oraz krytyków. 

Frank Herbert z niezwykłą wnikliwością przedstawił wizje problemów ludzkości, jakie mogą wyniknąć ze zbytniego przywiązania do technologii. W swoich powieściach bardzo dobrze oddał różnice kastowe i intrygi, jakie towarzyszą ludziom związanym z władzom. W końcu poruszył fundamenty ruchów religijnych i mechanizmy ich działania. Diuna” jest imponującym studium natury lu

Kalendarze adwentowe LEGO na 2023 rok

Kalendarze adwentowe LEGO okazały się najwyraźniej trafionym pomysłem, ponieważ duńska marka regularnie wypuszcza nowe zestawy. Nie da się ukryć, że są one droższą opcją niż klasyczne wersje z łakociami, ale z drugiej strony stanowią kopalnię naprawdę ciekawych minifigurek i konstrukcji. Jakie atrakcje LEGO przygotowało na 2023 rok?

Z dzieciństwa pamiętam kalendarze adwentowe z czekoladkami. Każde z 24 okienek skrywało inną słodką figurkę. Bałwanki, sanki, czy gwiazdki cieszyły jak nic, a odkrywanie codziennie nowych czekoladek było fantastyczną zabawą samą w sobie. Dziś prawie każda marka ma swój kalendarz adwentowy, a niektóre wręcz zaskakują pomysłowością podczas gdy inne wywołują falę żenady. Sam w zeszłym roku dostałem kalendarz jakiejś marki, w którym były żelki! Radość wielka, gdyż fanem żelek jestem. Tylko w każdym okienku była taka sama żelka, a w ostatnim oknie bodajże były dwie. Na szczęście kalendarze adwentowe LEGO serwują nam naprawdę ciekawe wnętrzności i tylko trochę szkoda, że już ich okładki odkrywają przed nami niemal całą zawartość pudełka. W 2023 roku LEGO wypuściło 5 kalendarzy adwentowych, z czego trzy są produktami licencjonowanymi, a dwa bazują na autorskich seriach duńskiej firmy. Postanowiłem przybliżyć wam te zestawy świąteczne, które mają umilić oczekiwanie na Boże Narodzenie

Recenzja powerbanku Venom do Nintendo Switch 2

Czy powerbank Venom do Nintendo Switch 2 jest wart zakupu? Zapraszamy na użytkową recenzję powerbanku Venom VS4957, czyli gadżetu wyposażonego w uchwyt magnetyczny i stojak. Na papierze wszystko wygląda wyśmienicie, a jak jest w praktyce?

Nie będziemy się tu skupiać na szczegółowych parametrach. Nie mamy zamiaru zarzucać was cyferkami z pomiarów. Zamiast tego przedstawimy czysto użytkowe wrażenia. Czy warto kupić dedykowany powerbank do Nintendo Switch 2 od marki Venom. I na czym producent się dość solidnie wyłożył.

Co oferuje powerbank Venom do Nintendo Switch 2

Gadżet kryjący się pod nazwą Venom Power Bank & Stand for use with Nintendo Switch 2 przede wszystkim ma oferować dodatkową energię do ładowania hybrydowej konsoli. Jednak to potrafi wiele różnych powerbanków. Czym więc wyróżnia się Venom VS4957? Zgodnie z długą i mało romantyczną nazwą otrzymujemy stojak wbudowany w gadżet. Co bardziej istotne w zestawie znajduje się także magnetyczne mocowanie do wygodnego używania konsoli z baterią w trybie handhelda.

Producent postawił na pojemność 20000 mAh. Wbudowany ekran LED pozwala monitorować poziom naładowania wewnętrznych ogniw. Jednocześnie można zasilać trzy urządzenia. Nintendo Swit

Hyundai i20 N - miejski hot-hatch z Korei

Hyundai od dłuższego czasu pokazuje, że potrafi tworzyć ciekawe auta o niebanalnym designie i różnorodnym charakterze. Na szczególne uznanie zasługują samochody marki spod znaku "N", czyli sportowe wersje najpopularniejszych modeli. Od dawna zapowiadano i20 N mającego podkreślić rajdowe sukcesy marki. Teraz gdy model segmentu B doczekał się nowej generacji przyszła także pora na długo oczekiwanego Hyundaia i20 N.

Hyundai i20 N już na pierwszy rzut oka jawi się jako naprawdę szybki hatchback. Spora w tym zasługa dynamicznego designu podstawowego modelu oraz dodatków znanych z większych sportowych braci. Czy Hyundai i20 N ma szansę z konkurencją taką, jak Ford Fiesta ST? Wiele wskazuje na to, że dostaniemy naprawdę ciekawego i konkurencyjnego hot-hatcha.

To jak Hyundai i20 N wypada na tle konkurencji dowiemy się dopiero, gdy pierwsze egzemplarze trafią do niezależnych testów. Tymczasem można się opierać jedynie na danych udostępnionych przez producenta, a te robią pozytywne wrażenie.

Hyundai i20 N - mocny napęd w niewielkim nadwoziu

Sercem nowego ściganta koreańskiej marki został 1,6-litrowy silnik T-GDI wykręcony do 204 KM mocy oraz 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taka jednostka w połączeniu z masą wynoszącą 1190 kg przekłada się na przyspieszenie do 100 k

Jaki mikrofon do nagrywania?

Masz ciekawą zajawkę i chcesz się nią podzielić ze światem, więc postanawiasz założyć kanał na YouTube, albo innej platformie. Jedną z kwestii, które na początku musisz ogarnąć to odpowiedni dźwięk. Tutaj się pojawia pytanie, jaki mikrofon wybrać do streamowania lub prowadzenia kanału YouTube?

Wiele osób zaczyna swoje internetowe podboje od kręcenia telefonem, który przecież ma wbudowany mikrofon. Podobnie jest z aparatami, wieloma kamerami, czy w końcu kamerkami internetowymi w laptopach. Czy naprawdę potrzebujesz zewnętrznego mikrofonu? Pewnie, jeśli zakładasz kanał dla własnej zajawki i nie masz przemyślanej strategii to nagrywanie z wbudowanych mikrofonów zawsze będzie pełnić rolę nauki. Poćwiczysz tworzenie materiałów, a w teorii to content powinien się bronić. Niemniej szybko pojawią się komentarze widzów narzekające na jakość dźwięku.

Nie wierzysz? To nagraj sobie telefonem jakiś krótki materiał i odtwórz go na różnych urządzeniach, jak telefon, telewizor, komputer i słuchawki. Później na tych samych urządzeniach odtwórz materiał nagrany z użyciem mikrofonu, np. film jakiegoś ulubionego twórcy internetowego. Braki w jakości dźwięku z twojego telefonu powinny być szybko słyszalne. Wielu osobom ten niepełny dźwięk z różnymi szumami może przeszk

Co to jest Nintendo Virtual Game Cards?

Nintendo obecnie jest uznawane za ostatni bastion klasycznego gamingu. Konsole marki m.in. ciągle posiadają ekskluzywne tytuły, korzystają z kartridżów i skupiają się na czystej radości z grania. Teraz nadchodzi rewolucja, czyli możliwość pożyczania cyfrowych wersji gier na Switch'a! Czym są Virtual Game Cards?

Podczas ostatniego marcowego Nintendo Direct zaprezentowano ku zaskoczeniu widzów nową funkcję, jaka zostanie wydana na konsolę Nintendo Switch końcem kwietnia. Aktualizacja trafi na odchodzącego pstryczka i będzie jedną z głównych części ekosystemu obejmującego także Switcha 2. Virtual Game Cards będą dokładnie tym, na co wskazuje nazwa, czyli wirtualnymi kartridżami z grami. Wiążą się z tym nowe możliwości, jakich będą mogli pozazdrościć właścicielom Switcha użytkownicy innych konsol. 

Virtual Game Cards pozwolą na pożyczanie sobie gier cyfrowych! To niemała rewolucja, choć pamiętajmy, że mówimy o dużych korporacjach, więc jest pewien haczyk. A właściwie dwa, które tak naprawdę nie mają wielkiego znaczenia.

Jak działają Virtual Game Cards?

Virtual Game Cards będą nowym sposobem zarządzania grami zakupionymi w cyfrowej wersji za pośrednictwem sklepu Nintendo eShop. Aktualizacja wprowadzi w menu Nintendo Switch nową zakładkę z wirtualnymi

The C64 Mini - czy warto?

W ostatnich latach producenci elektroniki mocno grają na sentymencie starszych graczy i wykorzystują modę na retro granie. Owocem tych trendów jest między innymi konsolka The C64 Mini, czyli urządzenie pozwalające pograć w klasyczne tytuły z kultowego Commodore 64. Czy warto sięgnąć po ten gadżet?

Ten artykuł w zasadzie nie jest recenzją The C64 Mini, ponieważ nie będę się zagłębiać we wszystkie techniczne niuanse. Zamiast tego sprawdziłem konsolkę pod kątem czysto użytkowych kwestii. No i sprawy najważniejszej, czyli ewentualnej radości jaką może dać osobom wychowanym na Commodore 64. Zapraszam do lektury!

Co oferuje The C64 Mini?

Na wstępie warto powiedzieć co w ogóle dostaniemy sięgając po The C64 Mini. W naprawdę fantastycznie wyglądającym pudełku mieści się konsola z joystickiem. Co do pudełka to właściwe opakowanie jest zakryte papierową warstwą mającą na sobie nadruki z nazwą urządzenia, informacjami i screenami z gier. Wygląda niczym produkt z chińskiego bazarku, ale po zdjęciu okładki dostajemy granatowe, minimalistyczne pudło prezentujące się faktycznie jak produkt premium. Wiele osób to w ogóle oleje, ale uważam, że jest to detal wart podkreślenia.

Sama konsolka jest od strony designu miniaturową wersją pierwszego Commodore 64, więc może się t

DJI Mic Mini - pierwsze wrażenia

Zastanawiacie się jaki mikrofon do nagrywania filmów na YouTube wybrać? Możliwości jest wiele, a ostatnio poszerzyły się o kolejną, jaką jest mikrofon bezprzewodowy DJI Mic Mini. Zapraszam na pierwsze wrażenia.

Rozmyślnie nie decyduję się na pełną recenzję DJI Mic Mini, ponieważ tym powinni się zająć specjaliści od audio. Zamiast tego chciałbym się skupić na spostrzeżeniach z punktu widzenia małego youtubera, który prowadzi kanał Amator Planszówek i nagrywa w domu. Do tej pory służył mi tani mikrofon krawatowy BLOW w wersji nie wykorzystującej baterii. Bo i taka kiedyś była. Niemniej w końcu zdecydowałem się na zmianę mikrofonu na bezprzewodowy. Chwilę szukałem odpowiedniego modelu, aż Tomasz Walczak, o którym mogliście przeczytać na łamach Piwnicy podpowiedział, że lada moment ma zadebiutować nowy mikrofon DJI. Poczekałem do premiery, zapoznałem się z nim i to właśnie na niego padł wybór.

Powiem szczerze, że nie do końca interesowały mnie same szczegóły techniczne, a raczej jego cechy ważne z punktu widzenia, jakby nie patrzeć amatora. W takim razie co dostałem, jak to się póki co spisuje i czy jakieś elementy mi nie

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.