Książki, gry, ekranizacje i komiksy w uniwersum Wiedźmina

Nastały dobre czasy dla fanów wiedźmińskiej sagi i nie mamy tu na myśli popisów scenarzystów Netflixa. Andrzej Sapkowski skończył pisać kolejną książkę o przygodach Geralta z Rivii, a CD Projekt RED przyspiesza prace nad czwartą grą z wiedźmińskiej serii. Dodajmy do tego zbliżającą się premierę nowej przygodowej gry planszowej i okazuje się, że fani Wiedźmina będą w najbliższym czasie rozpieszczani.

W dobie mocnego eksploatowania popularnych marek warto zrobić mały przegląd Wiedźmina. W zasadzie to książki są medium bazowym, ale nie ulega wątpliwości, że wiele osób trafiło na to uniwersum poprzez gry cyfrowe lub produkcje telewizyjne. Właśnie dlatego doszliśmy do wniosku, że warto byłoby zwrócić uwagę na bogactwo popkulturowego inwentarza związanego z marką stworzoną przez Andrzeja Sapkowskiego.

Obecnie fani Wiedźmina mają wiele możliwości do obcowania ze swoim ulubionym bohaterem i fikcyjnym światem. W tym tekście pominiemy wszelkiego rodzaju gadżety, których oczywiście nie brakuje. Skupimy się na pozycjach fabularnych rozszerzających uniwersum. Musicie jednak mieć świadomość, że szukając gadżetów z Wiedźmina bez problemu traficie na figurki, jak Funko POP, klocki MEGA, puzzle, koszulki, kubki, magnesy, wisiorki i inne geekowskie gadżety. Tymczasem sprawdźmy, jak możecie poszerzyć swoją wiedzę na temat uniwersum.

Książki, opowiadania i saga wiedźmińska, czyli dzieła kanoniczne

Książki opowiadające o losach Geralta z Rivii dzielą się na trzy kategorie: opowiadania, sagę o wiedźminie i powieści spoza sagi. Andrzej Sapkowski publikował pierwsze opowiadania o Wiedźminie w latach 1986-90 na łamach magazynu Fantastyka. W 1990 roku wydawnictwo Reporter wydało pierwszy zbiór opowiadań pod tytułem Wiedźmin. Autor w 1992 roku nawiązał współpracę z wydawnictwem SuperNova i przeredagował zbiór. Tak na regały księgarni trafił Miecz Przeznaczenia, a rok później Ostatnie życzenie. Te dwa tomy opowiadań zawierają łącznie 13 historii, które zarysowują świat przedstawiony, wprowadzają bohaterów i przedstawiają czytelnikom relacje pomiędzy najważniejszymi postaciami. To właśnie w opowiadaniach zawiązuje się więź pomiędzy Geraltem, Ciri i Yennefer.

Saga o wiedźminie zawiera pięć tomów: Krew Elfów, Czas pogardy, Chrzest ognia, Wieża Jaskółki i Pani Jeziora. Książki z tej serii tracą charakter zbiorów opowiadań i przedstawiają ciągłą historię skupiającą się na Geralcie, Ciri i Yennefer. Nie będziemy rzucać spoilerami, dlatego musicie wiedzieć, że to właśnie powyższe siedem książek jest bazą dla ekranizacji serialowych, a finał sagi został potraktowany, jako punkt wyjścia dla gier CD Projekt RED. Po sukcesie gier z serii Witcher autor książek postanowił powrócić do świata Wiedźmina i napisał pierwszą książkę od 14 lat opowiadającą o Geralcie. Sezon Burz zadebiutował w 2013 roku i przedstawia historię niezwiązaną z sagą wiedźmińską. Jego fabuła rozgrywa się na krótko przed wydarzeniami z opowiadania Wiedźmin. Końcem 2024 roku ma zadebiutować kolejna książka spoza sagi, którą zgodnie z oficjalnymi informacjami Andrzej Sapkowski już ukończył.

Seria gier Wiedźmin od CD Projekt RED

Wiele osób napłynęło do uniwersum wiedźmińskiego za sprawą gier polskiego studia CD Projekt RED. Prawdziwym globalnym hitem okazała się dopiero trzecia odsłona serii, ale nie stałoby się tak gdyby nie solidne fundamenty. Pierwsza gra pod tytułem Wiedźmin zadebiutowała w 2007 roku i znacząco różni się od pozostałych odsłon. Przede wszystkim wykorzystuje silnik z klasycznych gier RPG przez co rozgrywka jest ukazana z rzutu izometrycznego lub dość pokracznego TPP. Największym wyróżnikiem w rozgrywce jest jednak system walki polegający na klikaniu w przeciwników kursorem myszki w odpowiednich momentach. Dziś tytuł ten pod względem mechanicznym jest już mocno przestarzały, ale nadal warto zapoznać się z tą grą. To ona zawiązuje fabułę będącą następstwem wydarzeń z wiedźmińskiej sagi. Gracze otrzymują rozbudowany tytuł RPG z żywym światem, wciągającą fabułą i postaciami, które wypalają swój ślad w pamięci. Wielu graczy uznaje pierwszego Wiedźmina za najlepszą odsłonę przez jej brudny i mroczny klimat. To także w tej odsłonie CD Projekt RED nadał uniwersum tej mitycznej słowiańskości, choć w książkach nie jest ona tak odczuwalna.

Pierwszy Wiedźmin trafił jedynie na komputery, choć początkowo planowano edycje na Xbox 360 i PS3, która miała nosić tytuł Wiedźmin: Powrót Białego Wilka. Ostatecznie do tego nie doszło i dopiero sequel pojawił się na konsoli Xbox 360. Wiedźmin 2: Zabójcy Królów otrzymał piękną oprawę graficzną, która broni się nawet dziś. Rozgrywka toczy się ponownie w półotwartych lokacjach, ale gracze opuszczają okolice Wyzimy i ruszają w świat. W grze jeszcze mocniej odczuwa się napięcia w świecie przedstawionym. CD Projekt RED postawił na bardziej zręcznościowa walkę i większą dynamikę. Gra znacząco różniła się od swojej poprzedniczki łącznie ze zmianą klimatu ze wspomnianej słowiańskości w bardziej klasyczne motywy fantastyczne. Zabójcy Królów odznaczyli się w historii gamingu odważnym zagraniem dewelopera. Mianowicie w połowie rozgrywki gracze muszą wybrać ścieżkę jaką podążą, co całkowicie zmienia drugą połowę przygody. O ile główna historia podąża tymi samymi torami to gracze będą ją obserwować z jednej z dwóch stron konfliktu, a w środkowym akcie znajdą się w zupełnie innych lokacjach. To między innymi zachęca do rozegrania całości przynajmniej dwukrotnie.

Zwieńczeniem przygód Geralta z Rivii w wersji cyfrowej był fenomenalny Wiedźmin 3: Dziki Gon. Gra, która wprowadziła gatunek cRPG na nowe tory. Wielu deweloperów do dziś wzoruje się na wydanej w 2013 roku grze. Piękny i żywy świat, szokujące wręcz przywiązanie do detali i poruszająca fabuła. Nie tylko zadania główne rozpisano wyśmienicie, ale praktycznie każdy najmniejszy quest w grze posiada zaplecze fabularne, a czasami może się zmienić w niemałe opowiadanie. Dziś chyba nie trzeba przedstawiać trzeciego Wiedźmina od REDów. Po prostu jeśli jeszcze nie graliście to zagrajcie. Tytuł jest dostępny na wszystkie konsole od Xboxa One i PS4 wzwyż. Gra doczekała się nawet portu na Nintendo Switch o czym pisaliśmy w naszym artykule o niemożliwych portach na Switcha. Nie można zapomnieć też o dwóch dodatkach Serca z kamienia i Krew i Wino, które swoim rozmiarem mogłyby być samodzielnymi grami na kilkadziesiąt godzin każda. Według wielu oferują też jeszcze lepsze historie niż wątki z podstawowej gry.

CD Projekt RED nie spoczął na laurach i starał się rozwijać swoje uniwersum wiedźmińskie. Efektem była samodzielna gra GWINT: Wiedźmińska Gra Karciana będąca rozwinięciem rozbudowanej minigry z Dzikiego Gonu. Za nią podążyła gra Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści, która była czymś na wzór kampanii fabularnej do GWINTa. Gracze poruszali się po po świecie w rzucie izometrycznym i poznawali wydarzenia fabularne, a wszystkie potyczki odbywały się poprzez karciane bitwy. Oba tytuły ostatecznie nie odniosły tak spektakularnych sukcesów, ale szczególnie Wojnę Krwi gorąco polecamy.

Po drodze przytrafiły się też różne tytuły na smartfony i przeglądarki, ale o nich już dziś nikt nie pamięta. Na ten moment ważne są dwie rzeczy. Pierwsza to, że gry CD Projekt RED mimo swojej popularności i kunsztu nie są kanoniczne. Druga to, że deweloper już pracuje nad czwartą grą z serii, która tym razem nie będzie się skupiała na historii Geralta, który doczekał się finału swojej historii. Póki co nie jest znana ostateczna data premiery nowej odsłony.

Gry planszowe na podstawie Wiedźmina

Growe uniwersum Wiedźmina jest rozwijane nie tylko pod postacią produkcji cyfrowych. Na rynku znajdziemy gry planszowe rozgrywające się w świecie wykreowanym przez CD Projekt RED. Pierwsza taka planszówka o tytule Wiedźmin: Gra Przygodowa została wydana w 2014 roku. Za jej projekt odpowiadał znany polski twórca gier, Ignacy Trzewiczek. Tytuł bazował bezpośrednio na Dzikim Gonie i pozwalał graczom przemierzać mapę krain z gry i wypełniać różne misje. Prosta mechanika kierowała grę do casualowych graczy. Tytuł błyskawicznie się rozszedł, a dziś można jedynie zagrać w jego cyfrowa wersję dostępną m.in. na GOG.com, czy na Androida. Używane wersje gry są wystawiane na sprzedaż za nieprzyzwoite kwoty.

W 2023 roku na rynek trafiła gra Wiedźmin: Stary Świat autorstwa Łukasza Woźniaka na licencji CD Projekt RED. Najpierw pobiła szalone rekordy wsparcia na serwisach crowdfundingowych, a następnie pojawiła się w domach wspierających i w sklepach. Ta przygodowa planszówka rozgrywa się w czasach świetności szkół wiedźmińskich na długo przed narodzinami Geralta. Gracze podróżują przez kraje północy i polują na potwory. Przy okazji mieszają się w różne intrygi, odbywają przygody dociągane z kart i rywalizują między sobą w karczmach. Wiedźmin: Stary Świat jest grą ogromną, choć trzeba zaznaczyć, że w wersji podstawowej szybko może zakraść się nuda. Gra bowiem na wzór innych wspieraczkowych hitów oferuje kilka dużych rozszerzeń, które znacząco podkręcają rozgrywkę. Zresztą część dodatków ciągle nie wyszła do sprzedaży sklepowej. Póki co zachęcamy do zerknięcia na nasz serwis partnerski www.amatorplanszowek.pl w celu przeczytania recenzji gry Wiedźmin: Stary Świat w wersji podstawowej i dodatków Magowie, Skellige i Legendarne Łowy.

Łukasz Woźniak i jego wydawnictwo Go On Board szykuje premierę kolejnego tytułu na licencji gier CD Projektu RED. Wiedźmin: Ścieżka przeznaczenia będzie już kooperacyjną grą scenariuszową, w której gracze na nowo prześledzą historie znane z gier cyfrowych. Grywalnymi postaciami będzie Geralt, Ciri, Yennefer, Jaskier i Vesemir. W międzyczasie został wydany także fizyczny GWINT, który nie jest już dostępny. Niemniej miłośnicy uniwersum stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego mogą wcielić się w wiedźminów, bardów i innych magów w klasycznych grach RPG. Pierwszy system pod nazwą Wiedźmin: Gra wyobraźni zadebiutował nakładem wydawnictwa Mag w 2001 roku. Od 2018 roku wydawnictwo R. Talsorian Games rozwija grę fabularną The Witcher RPG. Za jej przekład i wydawanie w Polsce odpowiada Copernicus Corporation.

Ekranizacje Wiedźmina – rozrywka dla wytrwałych

Zespół Filmowy Oko zakupił prawa do ekranizacji Wiedźmina już w 1988 roku, ale ostatecznie do realizacji scenariusza napisanego rok później nie doszło. Pierwsza ekranizacja zadebiutowała w kinach w 2001 roku. W rolę Geralta wcielił się Michał Żebrowski, a produkcja starała się dość wiernie przenieść na ekran opowiadania wiedźmińskie. Kinowa produkcja mogła się pochwalić epickim CGI i smokiem, który do dziś pojawia się w memach. Tak! Z efektów specjalnych można się śmiać, ale sama produkcja z punktu widzenia czasu nie była tak zła, jak początkowo się uważało. Pewne elementy wyszły naprawdę dobrze, a jednym z największych problemów było to, że film powstał jako twór zmontowany z materiału na potrzeby serialu telewizyjnego, który wyemitowano jesienią 2002 roku. Niemniej w pewnych kręgach polska adaptacja telewizyjna Wiedźmina uchodzi za guilty pleasure.

Samo guilty towarzyszy za to serialowej adaptacji Wiedźmina od Netflixa. Zdajemy sobie sprawę, że twór platformy streamingowej może się komuś podobać, ale brak logiki, teatralne lokacje, pusty świat i co gorsza wywrócenie książkowego pierwowzoru do góry nogami sprawiają, że ciężko polecić tę produkcję. Wystarczy wspomnieć, że Henry Cavill odgrywający rolę Geralta odszedł z obsady po 3 sezonie. Platforma szykuje się w tym momencie do premiery 4 sezonu z nowym aktorem w roli głównej. Produkcję można określić raczej mianem fanfiku niż adaptacji książek. Duża szkoda, tym bardziej, że jednym z producentów jest Tomasz Bagiński. W 2021 roku na Netflixie pojawiła się animacja Wiedźmin: Zmora Wilka opowiadająca o młodym Vesemirze i tym, jak upadło Kaer Morhen. Rok 2022 przyniósł fatalnie odebrany serial Wiedźmin: Rodowód krwi. W lutym 2025 roku ma zadebiutować kolejna animacja pod tytułem Wiedźmin: Syreny z głębin.

Nie oznacza to, że nie ma dobrych produkcji osadzonych w świecie Wiedźmina. Pół Wieku Poezji Później jest filmem średniometrażowym dostępnym za darmo na YouTube. Produkcję stworzyli ludzie zajmujący się na co dzień profesjonalnie tworzeniem filmów, sztuk teatralnych i obsługą wydarzeń kulturowych. W projekcie wzięli udział profesjonalni aktorzy i choćby w rolę Jaskra wcielił się Zbigniew Zamachowski, który odgrywał tę rolę w polskim serialu. Film wyszedł wyśmienicie, a jego fabuła rozgrywa się po wydarzeniach z sagi wiedźmińskiej i opowiada o losach Lamberta. Ostatniego wiedźmina ze szkoły Wilka.

Komiksy Wiedźmin, czyli ilustrowane przygody Geralta

Mówiąc o Wiedźminie nie sposób pominąć komiksów opowiadających o losach Białego Wilka. W latach 1993-95 na bazie opowiadań Andrzeja Sapkowskiego powstało sześć komiksów, których autorami byli Bogusław Polch i Maciek Parowski. Za scenariusz odpowiadał sam Sapkowski, ponieważ komiksy bezpośrednio adaptowały opowiadania: Droga, z której się nie wraca, Wiedźmin, Mniejsze zło, Ostatnie życzenie i Granica możliwości. Ostatnim z tej serii komiksów był album z autorska historią Zdrada o młodości Geralta.

W 2011 roku pojawił się komiks Racja Stanu w dwóch kolejnych numerach magazynu Komiksowe hity. Autorami byli Michał Gałka oraz Arkadiusz Klimka i Łukasz Poller. Od 2014 roku na rynku pojawia się nowy cykl bazujący na licencji gier i opowiadający autorskie historie odsadzone w wiedźmińskim świecie. Zeszyty autorstwa Paula Tobina pojawiają się nakładem wydawnictwa Dark Horse, a za ich polskie przekłady odpowiada Egmont.

W naszym kraju są dostępne tomy:
Dom ze szkła,
Dzieci lisicy,
Klątwa kruków,
Córka płomienia,
Zatarte wspomnienia,
Wiedźmi lament,
Ballada o dwóch wilkach,
Dzikie zwierzęta.

Oryginalny wydawca opublikował także nowy przekład klasycznych komiksów oraz dziewiąty tom prezentowanej serii. Jak więc widać fani ilustrowanych przygód Geralta nie będą narzekać na nudę.

Jeśli chcecie zgłębić uniwersum Wiedźmina i poznać zupełnie nowe historie, lub się wcielić w mieszkańców tego świata to nie będziecie mieli z tym problemów. Liczba komiksów, gier i produkcji związanych z tym światem ciągle rośnie. A nie wspomnieliśmy o całej masie pobocznych gadżetów, czy publikacjach pokroju książek kucharskich dla geeków. Miłego spędzania czasu w świecie bez skrupułów.

Daj znać o nas znajomym

Asteriks i Obeliks - opis serii komiksów

Ponad 60 lat temu pewien duet rozpoczął swoje przygody, które trwają do dziś. Asteriks i Obeliks są dzielnymi Galami stawiającymi czoła rzymskim legionom, wikingom, spadającemu niebu i wielu innym. Z okazji premiery 40 tomu przygód tych charyzmatycznych bohaterów postanowiliśmy przybliżyć wam te postaci oraz posięcone im dzieła. Zapraszamy na opis serii komiksów o Asteriksie.

No właśnie o Asteriksie, ponieważ to on jest głównym bohaterem całej sagi. Mniejszy z Galów zadebiutował jako pierwszy już w 1959 roku na łamach francuskiego magazynu „Pilote”. Postać została ciepło przyjęta i szybko doczekała się kontynuacji przygód w ramach swojego własnego komiksu. Chociaż wąsaty blondyn jest głównym aktorem powieści obrazkowych to nie wyobrażamy sobie go bez przyjaciół u boku. W przygodach Asteriksowi towarzyszy nieco niezdarny, ale nadludzko silny Obeliks oraz nierzadko najbystrzejszy z trójki piesek Idefiks. Zanim przejdziemy do opisu bohaterów przyjrzyjmy się twórcom kultowych komiksów.

Kto wymyślił Asteriksa i Obeliksa?

Wiemy już ile lat ma Asteriks, ale kto go wymyślił? Za komiksami o dzielnych Galach stoi duet nieżyjących już artystów. Scenarzystą pierwszych 24 tomów był Ren&eacut

Mercedes-Benz 300SL Speedster - piękność na kołach

Mercedes-Benz 300SL jest prawdopodobnie najpiękniejszym samochodem tej marki i jednym z najpiękniejszych w historii motoryzacji. Raczej nie zobaczymy już takiego "Merca", ale za to klasyk może być zmieniony w bardziej współczesne i wyjątkowe auto. Nie wierzycie? No to zobaczcie tego fenomenalnego Speedstera!

Widoczny na zdjęciach i filmie Mercedes-Benz 300SL Speedster jest dziełem projektanta Jona Sibala. Designer zdecydował się stworzyć na bazie legendarnego modelu pojazd, który będzie wyglądał fenomenalnie, a przy okazji pogoni na drodze nie jedno współczesne auto. Pod pięknym nadwoziem kryje się bowiem Mercedes SLK z 2002 roku.

Mercedes-Benz 300SL Speedster - ciekawa mieszanka pomysłów

Autor tego projektu zdecydował się zmienić eleganckiego klasyka w naprawdę agresywnego restmoda. Przede wszystkim nadwozie zostało odpowiednio poszerzone oraz wzbogacone o kilka elementów zmieniających kabriolet w Speedstera. Mamy więc zabudowane pałąki za fotelami oraz niższą szybę. Ta pochodzi z ikonicznego Porsche Speedster. Wa

Geekowe kontrasty i Geekowe memoski w służbie rodziców geeków

Jesteś geekiem i rodzicem, więc zastanawiasz się, jak kreatywnie spędzać czas ze swoją pociechą? Mamy pewien pomysł dla pozytywnie zakręconych rodziców noworodków i dzieciaków w wieku ok. 3 lat. Może zainteresują was Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski.

Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski są grami-zabawami dla dzieci poznających dopiero świat, wydawanymi przez wydawnictwo Muduko. Ich zaletą z punktu widzenia rodziców geeków są ilustracje nawiązujące do ikon popkultury. Dzięki temu już od najwcześniejszych lat można przyzwyczajać dziecko do tematyki, która będzie obecna w jego życiu. Tematyczne grafiki będą cieszyć nie tylko maluchy, ale także dorosłych, którzy znacznie chętniej poświęcą czas swoim dzieciom opowiadając im o swoich pasjach. Bądźmy szczerzy, wielu rodziców z czasem ma dość postaci i bajek pisanych dla dzieci na kolanie nie wspominając o stylistyce i wykonaniu nierzadko obrażających inteligencję maluchów. Przyjrzyjmy się bliżej omawianym pozycjom.

Zalety zabawek kontrastowych

Wiele osób uważa, że zabawki dla niemowląt muszą być kolorowe i pstrokate. A wiecie, że wiele narządów człowieka rozwija się jeszcze długo po narodzina

The C64 Mini - czy warto?

W ostatnich latach producenci elektroniki mocno grają na sentymencie starszych graczy i wykorzystują modę na retro granie. Owocem tych trendów jest między innymi konsolka The C64 Mini, czyli urządzenie pozwalające pograć w klasyczne tytuły z kultowego Commodore 64. Czy warto sięgnąć po ten gadżet?

Ten artykuł w zasadzie nie jest recenzją The C64 Mini, ponieważ nie będę się zagłębiać we wszystkie techniczne niuanse. Zamiast tego sprawdziłem konsolkę pod kątem czysto użytkowych kwestii. No i sprawy najważniejszej, czyli ewentualnej radości jaką może dać osobom wychowanym na Commodore 64. Zapraszam do lektury!

Co oferuje The C64 Mini?

Na wstępie warto powiedzieć co w ogóle dostaniemy sięgając po The C64 Mini. W naprawdę fantastycznie wyglądającym pudełku mieści się konsola z joystickiem. Co do pudełka to właściwe opakowanie jest zakryte papierową warstwą mającą na sobie nadruki z nazwą urządzenia, informacjami i screenami z gier. Wygląda niczym produkt z chińskiego bazarku, ale po zdjęciu okładki dostajemy granatowe, minimalistyczne pudło prezentujące się faktycznie jak produkt premium. Wiele osób to w ogóle oleje, ale uważam, że jest to detal wart podkreślenia.

Sama konsolka jest od strony designu miniaturową wersją pierwszego Commodore 64, więc może się t

Gry z PlayStation na PC

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się gr

Niezależne gry rajdowe

Jesteś fanem rajdów i chcesz zagrać w grę! Wszyscy znamy takie klasyki gatunku, jak serie Dirt Rally, WRC od wszystkich kolejnych deweloperów, czy nieśmiertelny Richard Burns Rally. Nie wspominając o kultowym Colin McRae Rally. Postanowiliśmy podpowiedzieć, jakie gry rajdowe powinniście jeszcze poznać!

Pytając graczy lub fanów rajdów o najlepsze gry możecie być pewni, że w zestawieniu znajdzie się kilka szlagierów. Wspomniane wyżej serie przez lata rządziły na rynku gier rajdowych. Były nawet czasy, w których gracze mogli wybierać spośród wielu rajdowych symulatorów i gier zręcznościowych. Z RBR próbował rywalizować Sebastien Loeb Rally Evo, a Colin McRae Rally miał konkurencję w postaci V-Rally, Pro Rally, czy Rally Championship Extreme. Polacy mieli swoje dwie odsłony Xpand Rally, a fani pełnego arcade zagrywali się w różne inkarnacje serii Sega Rally. Oj było w czym wybierać. Nawet dostawaliśmy takie kwiatki, jak Rajd Polski.

Ostatnie lata mogą się zdawać mizerne pod względem gier rajdowych. EA zabiło Codemasters, więc raczej nie dostaniemy już kolejnego Dirta. Nowe WRC zadebiutuje najwcześniej w 2027 roku. Czy fan rajdów ma dziś w co zagrać, czy raczej musi się posiłkować ulubionymi klasykami? Nie da się ukryć, ż

Geekowe kontrasty i Geekowe memoski w służbie rodziców geeków

Jesteś geekiem i rodzicem, więc zastanawiasz się, jak kreatywnie spędzać czas ze swoją pociechą? Mamy pewien pomysł dla pozytywnie zakręconych rodziców noworodków i dzieciaków w wieku ok. 3 lat. Może zainteresują was Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski.

Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski są grami-zabawami dla dzieci poznających dopiero świat, wydawanymi przez wydawnictwo Muduko. Ich zaletą z punktu widzenia rodziców geeków są ilustracje nawiązujące do ikon popkultury. Dzięki temu już od najwcześniejszych lat można przyzwyczajać dziecko do tematyki, która będzie obecna w jego życiu. Tematyczne grafiki będą cieszyć nie tylko maluchy, ale także dorosłych, którzy znacznie chętniej poświęcą czas swoim dzieciom opowiadając im o swoich pasjach. Bądźmy szczerzy, wielu rodziców z czasem ma dość postaci i bajek pisanych dla dzieci na kolanie nie wspominając o stylistyce i wykonaniu nierzadko obrażających inteligencję maluchów. Przyjrzyjmy się bliżej omawianym pozycjom.

Zalety zabawek kontrastowych

Wiele osób uważa, że zabawki dla niemowląt muszą być kolorowe i pstrokate. A wiecie, że wiele narządów człowieka rozwija się jeszcze długo po narodzina

Jakie gry zamiast Diablo IV?

Diablo IV okazało się bardzo delikatnie mówiąc rozczarowaniem. Oczywiście Activision Blizzard zarobiło swoje, ale najnowsza produkcja z kultowej serii ma wiele problemów, a na dzień pisania tego artykułu wydaje się praktycznie martwa. Właśnie dlatego postanowiliśmy odpowiedzieć na pytanie jakie gry zamiast Diablo IV?

Nie jest tak, że Diablo IV jest całkowitym paździerzem. Jednak problemy tzw. end-game'u, rozczarowująca zawartość pierwszego sezonu, elementy online, małe ilości mobów do bicia, mało satysfakcjonująca walka, czy problemy z balansem postaci przelały czarę goryczy u fanów gatunku. Nie brakuje osób, które przy nowym Diablo bawią się dobrze, ale patrząc na poprzednie odsłony trzeba powiedzieć sobie szczerze, że „czwórka” jest na tę chwilę martwa za życia. Zresztą sam deweloper zachęcał graczy do odłożenia gry do czasu wyjścia kolejnych sezonów! Zarzućmy więc zasłonę milczenia na twór Activision Blizzard i sprawdźmy, jakie gry będą bawiły bardziej niż Diablo IV. Przynajmniej mamy nadzieję, że znajdziecie w nich więcej przyjemności.

Dodajmy jeszcze, że moglibyśmy wspomnieć o poprzednich odsłonach serii, czyli tworzącym gatunek hack'n'slash Diablo, kultowym Diablo II z dodatkami, czy w

Kei car - czym są japońskie mikro-auta?

Japonia jest krajem niezwykle egzotycznym dla przeciętnego Europejczyka. Jedzenie, moda, zwyczaje czy w końcu motoryzacja zdają się bardzo odległe od naszych gustów, a jednocześnie niezwykle kuszące. W świecie motoryzacji czymś niepojętym zdaje się koncepcja kei car, czyli małych miejskich samochodów dla całych rodzin.

Kei car przypominają małe pudełeczka na kołach, a przynajmniej takie pojęcie na ich temat mamy na drugim końcu świata. Tymczasem te niewielkie autka uratowały gospodarkę Japonii, zmotoryzowały naród i pozwoliły wyrosnąć wielkim koncernom motoryzacyjnym. Niestety gatunek ten będący jedną z wizytówek japońskich dróg powoli odchodzi i właśnie dlatego warto sobie powiedzieć nieco więcej o kei car.

Czym są japońskie kei car?

Wielu miłośników motoryzacji spotkało się z określeniem kei car, ale nie każdy wie czym tak naprawdę są te małe autka. Otóż mamy do czynienia z kategorią samochodów małolitrażowych, które nie mogą przekraczać pewnych konkretnych wymiarów oraz pojemności silnika i mocy. Użytkowanie tych samochodów wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi oraz przywilejami, co sprawia, że były one tak popularne i ważne dla Japończyków.

Obecnie auta klasyfikowane jako kei car nie mogą posiadać wymiarów większych niż 3400

RAM 1500 TRX - pickup do szaleństw w terenie

Kiedy myślimy o terenowym pickupie powalającym osiągami i dającym nieograniczone możliwości szaleństwa na luźnych nawierzchniach to natychmiast mamy przed oczyma Forda F-150 Raptor. Wygląda jednak na to, że nadchodzi kometa mająca zmieść dinozaura z powierzchni. Przynajmniej taki cel zdaje się mieć RAM 1500 TRX.

Cztery lata po pokazie konceptu Rebel TRX amerykańska marka zdecydowała się na zaprezentowanie produkcyjnego pickupa dla szaleńców. Oto maszyna posiadająca prześwit niemal 30 cm, przestrzeń na zapakowanie quada, czy innych sprzętów i przyspieszająca do setki w niespełna 5 s.

RAM 1500 TRX jest pickupem bezkompromisowym. To nie klasyczny wół roboczy, ale pojazd pozwalający poskakać po wydmach i przelatywać przez teren z prędkościami godnymi rasowej rajdówki. Na papierze nowa zabawka dosłownie zjada kultowego już Raptora.

RAM 1500 TRX vs Ford F-150 Raptor - więcej mocy i nie tylko

Terenowa zabawka Forda może się pochwalić mocą "zaledwie" 450 KM. Do tej pory taka moc wprawiała w zachwyt, ale RAM 1500 TRX ma pod maską 6,2-litrowy silnik V8 o mocy 712 KM i momencie ob

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.