Przegląd kolekcji botanicznej LEGO, czyli roślinki z klocków

Dzień Kobiet zbliża się wielkimi krokami i choć po drodze czekają nas jeszcze Walentynki to już teraz pomyśleć nad ciekawym upominkiem dla partnerek i bliskim nam kobiet z okazji ich święta. Powiedzmy sobie szczerze kwiatki i czekoladki są już dość oklepane. Natomiast wiecie, że możecie podarować kwiaty swoim bliskim, ale w naprawdę geekowskim stylu? Zapraszamy na przegląd kolekcji botanicznej LEGO!

Na łamach naszego serwisu mogliście już m.in. zobaczyć przegląd LEGO dla graczy lub LEGO Technic Monster Jam. Teraz przy okazji zbliżającego się święta płci pięknej doszliśmy do wniosku, że część z was może zechcieć zrobić kwiatowy prezent swoim bliskim, ale w wydaniu od geeka dla geeka. Duńska marka od jakiegoś czasu oferuje zestawy w ramach kolekcji botanicznej. W jej ramach powstają konstrukcje wzorowane na prawdziwych roślinach. Możemy sięgnąć zarówno po cięte kwiaty, jak i rośliny doniczkowe. Do konstrukcji wykorzystano elementy znane z innych zestawów, ale w żywych kolorach odpowiadających danym roślinom.

LEGO Botanical Collection została podzielona na dwie serie: Kwiatów i bukietów oraz Roślin. Bardziej rozbudowane zestawy zaliczają się także do serii LEGO Icons. Niemniej nawet najtańsze komplety botaniczne robią wrażenie i odpowiednio wyeksponowane będą fantastyczną ozdobą pomieszczenia.

Dlaczego kolekcja botaniczna LEGO to dobry pomysł na prezent?

LEGO Botanical Collection to nie tylko dobry pomysł na prezent z okazji Dnia Kobiet. To świetne zestawy na każdą okazję. Z jednej strony wręczamy prezent, który jest odbiciem nas samych, czyli pozytywnych wariatów zakręconych na punkcie klocków. Z drugiej strony wręczamy przedmiot oferujący zabawę ze składania. Same zestawy nie są też na tyle trudne, aby sprawiać problemy osobom nie mającym wprawy w zręcznościowych czynnościach.

W końcu wręczamy kwiaty, które wyglądają naprawdę okazale. Ustawione gdzieś na półce lub parapecie będą wyglądać niczym prawdziwe rośliny i dopiero po przypatrzeniu się oglądający zobaczą, że to plastikowa zabawka. No i to co najważniejsze, czyli roślinki z LEGO będą zawsze zakwitnięte i nie trzeba ich podlewać! To doskonały prezent dla osób, które o roślinach przypominają sobie raz na kilka tygodni, gdy jest już za późno na ratunek. Jakie kwiaty i rośliny można mieć z LEGO?

Kwiaty z kolekcji botanicznej LEGO

W serii botanicznej LEGO znajduje się aktualnie 9 zestawów z kwiatami. Część z nich oferuje po dwie łodygi z kwiatami, a inne zawierają całe bukiety. Jako, że zaczęliśmy od tematu prezentu na Dzień Kobiet to w pierwszej kolejności przyjrzyjmy się bukietom. Klikając w numery zestawów traficie na Ceneo, gdzie zobaczycie aktualne ceny danego kompletu.

Bukiet róż 10328 zawiera tuzin pięknych, czerwonych kwiatów oraz cztery gałązki gipsówki. Dzięki temu można stworzyć naprawdę imponującą komponzycję. Co ważne kwiaty można ułożyć w trzy stany kwitnienia od pąków po pełny rozkwit. W ten sposób otrzymujemy bardzo różnorodny i naturalny bukiet. Dzięki długim łodygom kwiaty będą się doskonale prezentowały w wazonie.

Bukiet kwiatów 10280 stawia na kolorystyczną różnorodność. W zestawie znajduje się aż 15 łodyg i mieszanka najróżniejszych kwiatów, jak astry, stokrotki czy róże. Dzięki temu można ułożyć naprawdę żywą kompozycję, która nada wiosennego klimatu pomieszczeniu i to o każdej porze roku. Układanie tych kwiatów samo w sobie może być dużą przyjemnością, a patrzenie na pełny wazon kolorowych kwiatów, gdy za oknem szaruga na pewno poprawi humor.

Bukiet z polnych kwiatów 10313 jest jeszcze bardziej kolorowy i żywy niż opisywany powyżej zestaw LEGO. W zestawie znalazły się m.in. lawenda, czy maki walijskie. W pudełku znajdziemy klocki do stworzenia łącznie 16 łodyg z kwiatami i liśćmi. Taki bukiet stanie się doskonałą ozdobą każdego mieszkania. Kwiaty na jakie postawili projektanci i dobór kolorów sprawiają, że od patrzenia na taki bukiet uśmiech sam się pojawia na twarzy.

Stroik z suszonych kwiatów 10314 to dość ciekawy komplet, który po złożeniu jest niewielką ozdobą na stolik lub komodę. Konstrukcja ma jednak opcję rozkładania i posiadacze kilku zestawów mogą połączyć je ze sobą w celu utworzenia dużego stroika np., otaczającego świecę lub inny element wystroju wnętrza. Jako, że komplet przedstawia aranżację z suszonych kwiatów to postawiono na kolorystykę idąca w stronę brązów i żółtego. W efekcie te klocki LEGO trafią w gust osób lubiących bardziej jesienne klimaty.

LEGO wypuściło również mniejsze zestawy z ciętymi kwiatami, które zawierają od dwóch do czterech łodyg. Zaletą tych kompletów jest fakt, że mogą być łączone w bukiety i tym samym każdy może sobie zaaranżować własne dekoracje z tymi ozdobami. Obecnie można zakupić:

- Kwiaty wiśni 40725 składające się z dwóch gałązek z różowymi i białymi kwiatami.
- Żonkile 40747 zawierające cztery łodygi z białymi i żółtymi kwiatami.
- Róże 40460 z dwoma łodygami o regulowanej długości.
- Kwiaty lotosu 40647 z trzema łodygami i kwiatami w kolorach białym i różowym.
- Słoneczniki 40524 z dwoma łodygami i różnymi liczbami liści.

Rośliny doniczkowe z kolekcji botanicznej LEGO

Projektanci LEGO pomyśleli również o osobach, które nie mają ręki do roślin, ale chciałby mieć takowe ozdoby w swoim domu. Nie każdy pamięta o podlewaniu roślinek, czy też potrafi zadbać o perfekcyjne warunki dla ich przetrwania. Aktualnie można sięgnąć po trzy zestawy z LEGO Botanic Collection.

Orchidea 10311, czyli popularny storczyk. Prawdziwy kwiatek jest w zasadzie prezentowym hitem, a jednocześnie roślinką, na temat której krążą prawdziwe legendy domowych ogrodników. Cóż to nie trzeba robić, żeby żyła i kwitła. Każdy ma inny przepis na to, a my zachęcamy do podarowania bliskiej osobie, albo zakupu dla siebie storczyka z LEGO. Roślinka z doniczką ma 39 cm wysokości i z oddali wygląda jak prawdziwy storczyk. To naprawdę majstersztyk w tej serii i na pewno będzie się podobać.

Drzewko bonsai 10281 zawiera efektowną podstawkę, elegancką doniczkę i samą roślinkę w dwóch wariantach. Można złożyć klasyczne zielone drzewko lub wersję zakwitniętą z różowo-białymi kwiatami. W obu wersjach konstrukcja prezentuje się naprawdę okazale i będzie prawdziwą ozdobą pomieszczenia. Utrzymanie drzewek bonsai jest niemałym wyzwaniem, a tu wystarczy złożyć całość i wybrać dla niej miejsce, w którym będzie błyszczeć. Wysokość ok. 18 cm wystarczy, aby rzucać się oczy.

Małe roślinki 10329 to propozycja dla osób lubiących duże ilości tzw. durnostojek lub kurzołapów. W zestawie znajdziemy aż 9 doniczek po 3 w rozmiarze dużym, średnim i małym. W każdej znajduje się inna ciekawa roślinka, a pomysłowość z jaką wykonano je za pomocą dobrze znanych komponentów zachwyca. I tak na nasze półki będziemy mogli ustawić doniczki z gruboszem jajowatym, szczawikiem trójkątnym, anturium, muchołapką amerykańską, rosiczką, kapturnicą, sukulentą, opuncją i mamilarią. Jeżeli nazwy roślin wam coś mówią to wiecie już, że mamy po trzy reprezentacje roślin z lasów deszczowych, mięsożernych i pustynnych. To naprawdę fascynujący zestaw, który może zadbać o kompleksowy wystrój całego pomieszczenia lub rozbudowanego mebla.

Sukulenty 10309, czyli małe roślinki przystosowane do życia bez regularnych dostaw wody. W tej wersji w ogóle jej nie potrzebują. Mamy tu do czynienia z kompletem niewielkich i bardzo ciekawie wyglądających roślinek w małych kwadratowych doniczkach. Te można łączyć ze sobą tworząc jedną lub kilka ciekawych kompozycji. Właśnie w takiej połączonej formie roślinki zdają się wyglądać najlepiej, choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby umieścić je w mieszkaniu oddzielnie.

Tak się prezentują zestawy LEGO Botanical Collection. Seria zawierała więcej kompletów, ale część z nich nie jest już dostępna, jak choćby Tulipany, czy Strelicja królewska. Niewykluczone jednak, że powrócą. Natomiast jesteśmy pewni, że kolekcja botaniczna będzie się powiększała. Kwiaty z klocków spodobały się nie tylko fanom LEGO i okazały się zarówno świetnym elementem dekoracyjnym, jak i fantastycznym pomysłem na prezent.

Daj znać o nas znajomym

Jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Rejestratory samochodowe stały się praktycznie obowiązkowym gadżetem dla kierowców. Nie posiadanie kamery w aucie może mieć smutne i kosztowne konsekwencje. W końcu na drogach nie brakuje matołów i cwaniaków, którzy swoimi popisami powodują niebezpieczne sytuacje. Brak świadków i nagrań może zrzucić winę na poszkodowanego, więc naprawdę warto kupić kamerkę. Tylko jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Uczestniczenie w ruchu drogowym stało się w ostatnich latach niemałym wyzwaniem. Dostęp do prawa jazdy ma praktycznie każdy, kto tylko chce jeździć, a to oznacza, że za kierownicę siadają także osoby mające znikome pojęcie o jeżdżeniu. Nie, kurs na prawo jazdy w tym kraju nie uczy jeździć! Wystarczy się przejechać przez dowolne miasto, aby zobaczyć jakie braki mają kierowcy. Nie tylko umiejętności pozostawiają wiele do życzenia, ale także brak wyobraźni uczestników ruchu budzi żal.

Jakby wszystkiego było mało wkrótce mają wejść w życie przepisy dające pierwszeństwo pieszym przy przekraczaniu jezdni na pasach. Co to oznacza? Kierowcy i piesi mający wyobraźnię oraz rozsądek nadal będą zachowywali ostrożność w obrębie przejść dla pieszych. Natomiast piesi myślący, że auto zatrzyma się w miejscu, bo przecież nie słyszeli o tak zwanej fizyce, wejdą bez pomyślunku na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd. W końcu chroni

DJI Mavic 2 Pro i Mavic 2 Zoom - drony dla filmowców

DJI nie zwalnia tempa i prezentuje kolejne drony zaspokajające konkretne potrzeby. Modele Mavic 2 Pro i Mavic 2 Zoom są propozycjami dla osób szukających kompaktowych latających gadżetów pozwalających na wykonywanie skomplikowanych ujęć.

Pierwszy z dronów może się pochwalić zaawansowaną kamerą L1D-20c marki Hasselblad, zaś drugi został wyposażony w kamerę z obiektywem 24-48 mm. DJI Mavic 2 Pro korzysta ze wspomnianej kamery marki Hasselblad, którą umieszczono na trzyosiowym gimbalu. Kamera korzysta z 1-calowej matrycy CMOS o rozdzielczości 20 Mpix. Ta pozwala na pracę w zakresie czułości ISO 100-6400 w trybie wideo. Zastosowany obiektyw obejmuje pole widzenia o promieniu 77 stopni. Przysłona pozwala na regulację w zakresie f/2,8-11.

DJI Mavic 2 Pro daje możliwość filmowania w jakości 4K (10-bit HDR). Kamera obsługuje format H.265/HEVC. Producent zadbał o automatyczny tryb hyperlapse. Wykorzystana bateria pozwala na lot przez około 31 minut na jednym ładowaniu. W trybie Sport dron osiągnie prędkość 72 km/h. O bezpieczeństwo w locie zadba funkcja wielokierunkowego wykrywania przeszkód czy ActiveTrack 2.0. Transmisja wideo OcuSync 2.0 ma zasięg 5 km.

Spider-Man w grach

Spider-Man zadebiutował na łamach komiksów w 1962 roku i do dziś pozostaje jednym z najbardziej lubianych superbohaterów. Koncept chłopaka z sąsiedztwa posiadającego potężne pajęcze moce był strzałem w dziesiątkę. Czytelnicy mogli się utożsamiać z bohaterem i dorastali wraz z nim. Pajączek gościł w komiksach, serialach i filmach, a my dziś przedstawimy wam gry z Człowiekiem-Pająkiem!

Superbohaterowie nie mieli zbyt dużego szczęścia do gier komputerowych. Ten trend zdawała się zmieniać seria Batman: Arkham, ale przed debiutem pierwszej części przygód Batmana od Rocksteady najlepsze tytuły komiksowe to były gry ze Spider-Manem. Przynajmniej spora ich część robiła naprawdę świetne wrażenie. Nie będziemy opisywać wszystkich, ani też tworzyć żadnej topki, ale postaramy się nakreślić różne etapy w historii wirtualnych przygód Petera Parkera i innych bohaterów noszących pajęczy kostium na stacjonarnych sprzętach do grania.

Spider-Man przed erą 3D

Spider-Man zawsze cieszył się dużą popularnością, więc bardzo szybko starano się przenieść jego przygody do formy wirtualnej rozrywki. Pierwszą próba był „Spider-Man” z 1982 roku, wydany na Atari 2600. Bohater w tej grze miał za zadanie wspiąć się na szczyt wieżowca przy użyciu pajęczych s

The C64 Mini - czy warto?

W ostatnich latach producenci elektroniki mocno grają na sentymencie starszych graczy i wykorzystują modę na retro granie. Owocem tych trendów jest między innymi konsolka The C64 Mini, czyli urządzenie pozwalające pograć w klasyczne tytuły z kultowego Commodore 64. Czy warto sięgnąć po ten gadżet?

Ten artykuł w zasadzie nie jest recenzją The C64 Mini, ponieważ nie będę się zagłębiać we wszystkie techniczne niuanse. Zamiast tego sprawdziłem konsolkę pod kątem czysto użytkowych kwestii. No i sprawy najważniejszej, czyli ewentualnej radości jaką może dać osobom wychowanym na Commodore 64. Zapraszam do lektury!

Co oferuje The C64 Mini?

Na wstępie warto powiedzieć co w ogóle dostaniemy sięgając po The C64 Mini. W naprawdę fantastycznie wyglądającym pudełku mieści się konsola z joystickiem. Co do pudełka to właściwe opakowanie jest zakryte papierową warstwą mającą na sobie nadruki z nazwą urządzenia, informacjami i screenami z gier. Wygląda niczym produkt z chińskiego bazarku, ale po zdjęciu okładki dostajemy granatowe, minimalistyczne pudło prezentujące się faktycznie jak produkt premium. Wiele osób to w ogóle oleje, ale uważam, że jest to detal wart podkreślenia.

Sama konsolka jest od strony designu miniaturową wersją pierwszego Commodore 64, więc może się t

Recenzja PocketBook Verse

Ostatnio czas na czytanie książek znajduję głównie w nocy przed położeniem się spać. W takiej sytuacji mogę korzystać z lampki do czytania, co też robiłem lub postawić na czytnik e-booków. Szczęśliwym trafem miałem okazję przetestować taki gadżet, więc zapraszam na recenzję czytnika PocketBook Verse.

Czytnik e-booków chodził za mną od dłuższego czasu i nadarzyła się okazja, aby sprawdzić takie urządzenie. PocketBook Verse trafił na rynek jako zastępstwo za model Touch Lux 5, ale jako że nie miałem okazji obcować z poprzednikiem to nie znajdziecie tu porównania obu modeli. Natomiast chciałbym opowiedzieć, jak mi się czyta na tym urządzeniu i czy spełniło moje oczekiwania. Zapraszam do lektury.

PocketBook Verse – wygląd i wykonanie

PocketBook Verse waży 182 g i patrząc na sucho na tę liczbę spodziewałem się bardzo lekkiego w odczuciu urządzenia, tymczasem czuć je w ręce. Nie oznacza to, że jest ciężki i jego trzymanie męczy, ale powoduje wrażenie obcowania z solidnym sprzętem a nie plastikową zabawką. Ekran o przekątnej 6 cali otaczają dość szerokie ramki, co pozwala wygodnie chwycić czytnik i ułożyć kciuk na froncie bez zasłaniania części ekranu. Natomiast przez tę szerokość może czasem braknąć nam palca do kliknięcia czegoś na dotykowym ekranie.

Wszystko o PlayStation Plus

Kupujesz wymarzoną konsolę PlayStation 5 lub PlayStation 4 i po odpaleniu szybko przekonujesz się, że jest coś co nosi nazwę PlayStation Plus. Sony, jak każdy producent konsol oferuje specjalny abonament otwierający przed użytkownikami pełnię możliwości ich sprzętu. Dziś przybliżymy wam szczegóły PlayStation Plus.

PlayStation Plus jak wspomnieliśmy nie jest wyjątkiem na rynku. Microsoft ma swój Xbox Game Pass, a Nintendo oferuje Nintendo Switch Online. Postaramy się przedstawić z czym mamy do czynienia i jakie korzyści płyną ze subskrybowania usługi Sony. Wielu użytkowników przed zakupem konsoli zastanawia się, czy abonament jest potrzebny? We wstępie odpowiemy, że nie potrzebujecie go do rozgrywki solowej. Swobodnie możecie kupić konsolę PS5 lub PS4, założyć konto w Playstation Network i cieszyć się grami zakupionymi na konsolę. Problem pojawia się kiedy zechcecie grać online.

Sony oferuje trzy progi abonamentu PlayStation Plus. W zależności od potrzeb można postawić na wersję: Essential, Extra lub Premium. Każda z nich rozwija poprzednią o kolejne dodatki, które mają przekonać graczy do opłacania subskrypcji. Trzeba też podkreślić, co wspominaliśmy powyżej, że PlayStation Plus jest potrzebny do rozgrywek online. Wyjątkiem s

Prezenty dla kobiety na Święta!

Święta nadchodzą i choć powinien to być czas wyciszenia oraz odpoczynku od codzienności to poprzedza je młyn przygotowań oraz nerwowe poszukiwania pomysłów na prezenty. O ile dość łatwo znaleźć coś dla faceta, w końcu jesteśmy tylko dużymi chłopcami, to o pomysł na podarek dla kobiety jest nieco ciężej. Jakie prezenty dać partnerkom, żonom, matkom czy siostrom? Kobiety zmienne są więc ciężko wyczuć czy dany podarek się spodoba.

Oczywiście funkcjonuje kilka stereotypów prezentowych stawianych często jako pewniaki. Tylko czy faktycznie warto co roku kupować perfumy, biżuterię lub piżamy? Panowie, wysilmy szare komórki, sprężmy się i zaserwujmy naszym Paniom coś bardziej wyjątkowego niż klasyki powielane z roku na rok.

Jeżeli chcesz pozostać przy szlagierach to pamiętaj, że prawdziwe perfumy będą lepszym pomysłem niż tani zestaw z marketu. Kobiety uwielbiają produkty perfumeryjne, ale wiele z nich nie stać na kupowanie markowych flakoników. Chcąc podarować partnerce jakiś kosmetyk postaw na marki, które wprawią ją w zachwyt. Niech flakonik perfum od Ciebie będzie wyjątkowy. Tak, różnicę w prawdziwych perfumach wyczujesz nawet Ty! Biżuteria powinna być dostosowana do upodobań obdarowywanej. Niech odzwierciedla jej pasję i podkreśla urodę. Dziewczyna lubi chodzić po górach, więc niech dostanie naszyjnik lub bran

Jakie gry zamiast Diablo IV?

Diablo IV okazało się bardzo delikatnie mówiąc rozczarowaniem. Oczywiście Activision Blizzard zarobiło swoje, ale najnowsza produkcja z kultowej serii ma wiele problemów, a na dzień pisania tego artykułu wydaje się praktycznie martwa. Właśnie dlatego postanowiliśmy odpowiedzieć na pytanie jakie gry zamiast Diablo IV?

Nie jest tak, że Diablo IV jest całkowitym paździerzem. Jednak problemy tzw. end-game'u, rozczarowująca zawartość pierwszego sezonu, elementy online, małe ilości mobów do bicia, mało satysfakcjonująca walka, czy problemy z balansem postaci przelały czarę goryczy u fanów gatunku. Nie brakuje osób, które przy nowym Diablo bawią się dobrze, ale patrząc na poprzednie odsłony trzeba powiedzieć sobie szczerze, że „czwórka” jest na tę chwilę martwa za życia. Zresztą sam deweloper zachęcał graczy do odłożenia gry do czasu wyjścia kolejnych sezonów! Zarzućmy więc zasłonę milczenia na twór Activision Blizzard i sprawdźmy, jakie gry będą bawiły bardziej niż Diablo IV. Przynajmniej mamy nadzieję, że znajdziecie w nich więcej przyjemności.

Dodajmy jeszcze, że moglibyśmy wspomnieć o poprzednich odsłonach serii, czyli tworzącym gatunek hack'n'slash Diablo, kultowym Diablo II z dodatkami, czy w

Recenzja komiksu Asteriks. Biały Irys

„Biały Irys” jest najnowszym tomem z serii „Asteriks”. To już 40 album z przygodami dzielnych Galów. Czy tym razem dostaliśmy angażująca przygodę? Zapraszamy na naszą recenzję komiksu!

Asteriks zadebiutował w 1959 roku i do dziś jego przygody są kontynuowane. „Biały Irys” jest kolejnym tomem zilustrowanym przez Didera Conrada. Za historię tym razem odpowiadał Fabrice Caro, a nie Jean-Yves Ferri. W tym miejscu należy przypomnieć, że postać Asteriksa wymyślił Rene Goscinny, a pierwotnym ilustratorem przygód Galów był Alberto Uderzo. Więcej dowiecie się z naszego artykułu o serii komiksów z Asteriksem. Czy najnowszy album godnie kontynuuje spuściznę marki? Zapraszamy na naszą krótką recenzję!

„Biały Irys” - ta kreska nadal zachwyca

Zacznijmy od ilustracji, które w tym przypadku zasadniczo odpowiadają za tożsamość bohaterów. Dider Conrad objął funkcję ilustratora serii od 36 tomu i ponownie udowodnił, że czuje tę markę komiksów. „Biały Irys” wygląda po prostu wyśmienicie. Bohaterowie prezentują się tak, jak powinni, a kreska od razu zdradza nam z czym mamy do cz

Pomysły prezentów na komunię

Sezon komunijny rozkręca się na dobre, więc większość osób zaproszonych na wielki dzień małego człowieka ma już dawno wymyślone prezenty... Tak, bo to właśnie tak działa. Chyba każdy zna to uczucie zaskoczenia, kiedy coś sobie pokićkamy w kalendarzu, albo zostawimy na ostatnią chwilę. Dlatego serwujemy kilka pomysłów prezentów na komunię last minute!

Nie ważne czy szukasz prezentu na komunię dla dziewczynki czy chłopca. Ważne, że nasze propozycje mają delikatnie geekowskie zabarwienie. No bo czemu nie! Postanowiliśmy zebrać takie propozycje, w ramach których można sięgnąć po różne opcje cenowe. No może z jednym wyjątkiem, który dedykujemy chrzestnym, dziadkom i najbliższym bliskim, którzy wychodzą z założenia, że na komunię to trzeba wydać grube talary. No dobra, ale bez zbędnego przeciągania, bo zakładamy, że macie mało czasu. Lecimy z naszymi propozycjami prezentów na komunię.

Nintendo Switch – najtańsza konsola dająca najwięcej frajdy!

To jest ten jeden prezent, który nie ma taniej opcji. Chociaż standardowe Nintendo Switch lub Nintendo Switch Lite są najtańszymi aktualnymi konsolami na rynku. I tak wiemy, jakie jest podejście Polaków do Switcha. To już było słabe na premierę i same gry dziecięce na to są. Tym drugim argu

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.