Najlepsze i najgorsze gry z Jamesem Bondem!

Jakie są najlepsze gry z Jamesem Bondem? 007: First Light przywrócił legendarnego Agenta Jej Królewskiej Mości do służby na konsolach i PC. Jeśli wierzyć recenzjom, to mamy do czynienia z naprawdę udanym powrotem. Ale w jakie inne gry warto zagrać?

Na przestrzeni kilku ostatnich dekad powstało naprawdę wiele gier o przygodach Agenta 007. Ich jakość była, powiedzmy sobie szczerze, różna. Sam pamiętam, jak zagrywałem się w Licence to Kill na Commodore 64. Dziś ten tytuł można ograć np. na C64 Mini. Zapraszam na przegląd wszystkich gier z Jamesem Bondem. Zarówno tych najlepszych, jak i najgorszych. I sporej liczby średniaków. 

James Bond na pierwszych konsolach i komputerach

007 zawsze był silną marką. Książki Iana Fleminga opowiadały o bardzo podkręconych przygodach brytyjskiego agenta. Z kolei ich adaptacje kinowe były festiwalem szalonych pomysłów i lekkiej kiczowatości polanej sosem akcji i humoru. To się po prostu oglądało i nadal ogląda bardzo dobrze. 

Wydawcy gier już w latach 80. ubiegłego wieku zorientowali się, że przygody Jamesa Bonda są bardzo wdzięcznym tematem do przeniesienia w formę cyfrowej rozrywki. To niesamowite, że tylko kilka razy udało się zrobić na ich podstawie dobre gry. No, ale zacznijmy od początku. A pierwsza gra o 007 nawet nie miała grafiki!

Shaken but Not Stirred - 1982 r. ZX Spectrum

Pierwsza gra o Agencie 007 jest klasyczną przygodówką tekstową. Oznacza to, że gra nie posiadała grafiki, bo jej nie potrzebowała. Całość można przyrównać do współczesnych gier książkowych. Gracz czytał przebieg wydarzeń i tekstowo poruszał fabułę do przodu.

James Bond 007 - 1983 r. Atari 2600, Atari 5200, C64

Pod tym jakże wyszukanym tytułem skrywała się pierwsza gra o Bondzie z grafiką! I to nawet całkiem niezłą, ponieważ pojazd, którym kierujemy faktycznie przypomina pływającego Lotusa. Mamy do czynienia z akcyjniakiem, w którym płyniemy w prawo, omijamy pociski i strzelamy do statków i innych pojazdów. 

A View to a Kill - 1985 r. C64, ZX Spectrum, Apple II

Przygodowa gra akcji oparta o film o tym samym tytule. Gracze mogli przemierzać miasto kierując z widoku w kokpicie. Po dotarciu na miejsce 007 udawał się na lokacje, a perspektywa zmieniała się na coś, co wiele lat później Resident Evil dopracował do perfekcji. 

James Bond 007: Goldfinger - 1986 r. MS-DOS, Apple II

Mogłoby się wydawać, że w 1986 roku gry już przyciągały realistyczną grafiką złożoną z kilku pikseli. Nic bardziej mylnego. Goldfinger udowadniał, że jest jeszcze miejsce na gry tekstowe. A przynajmniej jego wydawcy tak sądzili. Kolejna bezpośrednia adaptacja filmu, która wymaga od gracza czytania ścian tekstu i wprowadzania precyzyjnych komend.

The Living Daylights - 1987 r. Atari, C64

Swoiste połączenie platformera z celowniczkiem. Gracze odwiedzali różne lokacje, pomiędzy misjami wybierali bronie, a bieg w prawo urozmaicali sobie przeskakiwaniem przeszkód i strzelaniem do przeciwników. Ta ostatnia czynność aktywowała się po zatrzymaniu, gdy na ekranie pojawiał się celownik. Wygląda to nienajgorzej i chyba na dłużej pokazało twórcom, że jak gra o Bondzie to musi być strzelanka i akcyjniak. No prawie.

Live and Let Die - 1988 r. Amiga, Atari, C64, ZX Spectrum

Gra prawie wyścigowa o Jamesie Bondzie. Gracze przemierzają trasy na całym świecie w motorówce wyposażonej w rakiety. Ich celem jest pokonanie tras jak najszybciej i wyeliminowanie możliwie największej liczby celów. No klimat Bonda "prawie" wylewa się z ekranu.

007: Licence to Kill - 1989 r. Amiga, Atari, MS-DOS, C64, ZX Spectrum

Dynamiczna strzelanka typu top-down shooter. Akcję obserwujemy z góry, a w czasie zabawy strzelamy biegając pieszo, strzelamy siedząc za sterami helikoptera i jedziemy cysterną. Jest naprawdę efektownie, ładnie i krótko, czyli jak na lata 80. przystało. 

The Spy Who Loved Me - 1990 r. Amiga, Atari ST, C64, MS-DOS, ZX Spectrum

Kolejny top-down shooter, w którym tym razem gracze prowadzą Lotusa Esprit. Głównym zajęciem jest jazda po różnych drogach i eliminowanie przeciwników. Nic nadzwyczajnego, ale gra przypadła na czasy popularności gatunku, więc w swoim czasie mogła bawić.

Operation Stealth - 1990 r. Amiga, Atari, MS-DOS

Pierwsza gra przygodowa point n’ click o Bondzie. Nawet dziś można spokojnie powiedzieć, że ten gatunek doskonale pasuje do przygód Agenta 007. Intryga, łamigłówki i szpiegowski klimat sprawiły, że to jedna z najlepszych gier o Jamesie Bondzie tak w ogóle. Przede wszystkim starała się faktycznie oddać ducha oryginalnej serii. Co ciekawe tylko w USA gra była dostępna jako James Bond 007: The Stealth Affair, ponieważ tam Interplay zdobył licencję. Na pozostałych rynkach gra miała tytuł Operation Stealth, a jej bohaterem był John Glames.

James Bond Jr. - 1991 r. NES, SNES

Chyba nie myśleliście, że Bond nie doczekał się platformera? Oczywiście taka gra się pojawiła i opowiada o młodzieńczych latach Agenta 007. A ten już jako młodzik prowadził myśliwce, pływał uzbrojonymi łodziami i skakał po platformach niczym Książę Persji. Trzeba przyznać, że to była całkiem barwna i różnorodna gra jak na swoje czasy.

James Bond 007: The Duel - 1993 r. Sega Mega Drive

Dość klasyczna dwuwymiarowa, platformowa gra akcji. We wczesnych latach 90-tych w ten sposób wyobrażano sobie idealną adaptację każdego filmu akcji. Na pewno znajdzie się mini konsola, na której można ograć dziś ten tytuł. Czy warto? Jeśli tylko interesuje was chodzenie w jedną stronę, strzelanie do klonów przeciwników i okazjonalne starcia z bossami to pewnie tak. Chociaż gra nie zapisała się w historii, no chyba, że jako ostatni Bond 2D.

James Bond w erze gier 3D

Era raczkującej grafiki 3D przynosiła wiele interesujących gier i spektakularnych porażek. Deweloperzy kroczyli niczym ślepi w składzie porcelany. A jeśli dodamy do tego klątwę gier licencyjnych to możecie się domyślić, jak różnie wychodziły gry z Bondem. Niemniej to wśród gier w trójwymiarze o Agencie 007 znalazły się te uznawane za najlepsze.

GoldenEye 007 - 1997 r. Nintendo 64

Gra okrzyknięta jednym z najlepszych konsolowych FPS w historii. Złośliwi powiedzą, że głównie dlatego, ponieważ w 1997 roku strzelanek pierwszoosobowych na konsole było niewiele. Ich opinia nie zmienia faktu, że gra ma średnią 96/100 w serwisie Metacritic. Na swoje czasy oferowała innowacyjne sterowanie, różnorodne poziomy bazujące bezpośrednio na filmie i wciągający gameplay. Zwyczajnie w swoim czasie gra miała mało słabych stron. Po 15 latach powstał remake na Nintendo Wii, a obecnie gra jest dostępna w abonamencie Nintendo Switch Online + Expansion Pack.

Tomorrow Never Dies - 1999 r. PS1

Twórców tej gry należy docenić za próbę stworzenia czegoś nowego i przeniesienia przygód Jamesa Bonda do formy gry trzecioosobowej. Zapowiadało się dobrze, a gra ma kilka ciekawych pomysłów. Przykładem mogą być cutscenki wyjęte wprost z filmu, który adaptowała gra. Niemniej krótki czas na produkcję ze względu na premierę filmu zaowocował wieloma niedoróbkami i cięciami pomysłów. Ostatecznie wyszła gra uznawana za jedną z najgorszych na licencji 007.

The World Is Not Enough - 2000 r. PS1, N64

Duchowa kontynuacja kultowego GoldenEye. Gracze ponownie zobaczyli akcję z perspektywy Jamesa Bonda. Twórcom udało się stworzyć ponownie angażującą kampanię singlową, chociaż opartą o nie najlepszy film. W grze znalazł się rozbudowany tryb sieciowy, ale ten nie zyskał już takiej popularności, jak u poprzednika. The World Is Not Enough miało się pojawić także na PS2, ale już na etapie produkcji okazało się, że gra mocno niedomaga i projekt skasowano. Wersja na starsze konsole w dniu premiery uchodziła za graficzną perełkę i zalicza się do jednych z najlepszych gier o Agencie 007. Co ciekawe gra doczekała się wersji na GameBoy Color. Oczywiście nie była tytułem FPP, a czymś w rodzaju przygodowej gry akcji z widokiem izometrycznym.

007 Racing - 2000 r. PS1

Tak, gra pseudo wyścigowa na licencji Bonda. A w zasadzie to coś w stylu akcyjniaka, ale za kierownicą napakowanych gadżetami aut Agenta 007. Wyszło słabo i dziś ta gra jest uznawana za jedną z najgorszych. Chociaż sam pomysł nie wydaje się tak zły. W końcu samochody Bonda zawsze rozgrzewały wyobraźnię fanów serii.

James Bond 007: Agent Under Fire - 2001 r. PS2, Xbox, GameCube

Gra, która zebrała przyzwoite oceny, ale nie porwała tłumów. W 2001 roku rodziły się legendy FPP, a te przygody Bonda nie robiły niczego nadzwyczajnego. Niemniej to solidna gra z naprawdę ładną oprawą, jak na swoje czasy i rozgrywką, która potrafi bawić. Po prostu wyszła w czasach, w których już znacznie ciężej było się wyróżnić.

James Bond 007: Nightfire - 2002 r. PS2, Xbox, GameCube, PC

W 2002 roku okazało się, że shooter może oferować coś wyjątkowego. Nightfire nie bazował na żadnym filmie, ale opowiadał autorską historię. Mimo to wizerunku Bondowi użyczył Pierce Brosnan. Najważniejsze jednak, że obok iście bondowskiego arsenału gracze mieli wybór tego, jak przejść misje fabularne. Można było przejść przez przeciwników z gracją czołgu, wykończyć wszystkich gadżetami od Q, albo z wdziękiem brytyjskiego agenta eliminować przeciwników po cichu. Tak powstawała jedna z najlepszych odsłon, chociaż na niektórych konsolach AI pozostawiało trochę do życzenia.

James Bond 007: Everything or Nothing - 2004 r. PS2, Xbox, GameCube

Everything or Nothing przez wielu jest uznawane za najlepszą grę z Bondem. Faktycznie ta gra ma wiele do zaoferowania i faktycznie to co robi, to robi dobrze. Mamy tu trzecioosobową grę akcji z masą strzelania, skradania, korzystania z gadżetów i jeżdżenia pojazdami. Graficznie tytuł prezentuje się wyśmienicie, a do tego obok Brosnana wystąpiła w nim plejada gwiazd kina. Fabułę napisał autor kinowych Bondów, w których występował Brosnan. Po prostu wszystko się tu spięło i po premierze tej gry przez kolejne ponad dwie dekady nie powstała równie dobra produkcja o Agencie 007.

GoldenEye: Rogue Agent - 2004 r. Xbox, PS2, GameCibe

Spin-off przygód Bonda, w którym gracze wcielają się w eksagenta stającego po stronie tych mniej dobrych. Na swojej drodze spotykamy ikonicznych złoczyńców, a ostatecznie mierzymy się z samym Agentem 007. Tylko, że gra była do bólu sztampowa i w gruncie rzeczy dość nijaka. Nawet tytułowe Złote Oko nie było rosyjskim satelitą, ale wszczepem cybernetycznym naszego antybohatera. Gra ostatecznie uchodzi za jedną ze słabszych. Choć jej największym grzechem było nie to, że jest zła, ale zwyczajnie średnia. 

James Bond 007: From Russia with Love - 2005 r. PS2, Xbox, GameCube

W zasadzie można powiedzieć, że to Everything or Nothing, ale w szatach lat 60. XX wieku. Twórcy gry odkopali klasyczny film z Seanem Connerym i nałożyli go na szkielet wspomnianego hitu. Wyszła naprawdę dobra gra, w której bondowski klimat wylewa się z ekranu.  Jej problemem jest to, że nie zaskoczyła niczym nowym. Mimo to jest jedną z najlepszych gier o Bondzie.

Gry o Bondzie z ery Daniela Craiga

Daniel Craig jest dla niektórych najlepszym Bondem, a dla innych tym prawie najsłabszym. Gry z jego udziałem były ambitne i dofinansowane. Niestety tu także dostaliśmy jedną naprawdę dobrą produkcję, jedną nijaką i jedną, któa zakopała markę w gamingu na półtora dekady!

007: Quantum of Solace - 2008 r. PC. PS3, PS2, Xbox 360, Wii

Quantum of Solace nie jest najbardziej pamiętnym filmem z serii o Bondzie. Niemniej doczekał się growej adaptacji. Gracze dostali w zasadzie bondowskie Call of Duty z Danielem Craigiem. Czyli zasadniczo nic specjalnego. Gra jest naprawdę solidną strzelanką, ale zabrakło w niej klimatu przygód 007. Przynajmniej jeśli lubi się klasyczne przygody tego bohatera.

James Bond 007: Blood Stone - 2010 r. PC, PS3, Xbox 360

Kolejna trzecioosobowa gra akcji bazująca na autorskiej historii. Ponownie w rolę Bonda wcielił się Daniel Craig, a obok niego na ekranie pojawiła się m.in. Judi Dench. Gra wyszła całkiem nieźle, choć nie zapisała się w historii jako wielki hit. Ot, solidnie przygotowana gra akcji na miarę swoich czasów. A te czasy widać choćby w okropnym żółtym filtrze na kolorach. W okolicach lat 2010 wszystkie gry musiały być żółto-brązowe. 

007 Legends - 2012 r. PC, PS3, Xbox 360, Wii U

Chciałoby się napisać, że miał być hit! Pomysł na przedstawienie w grze najbardziej kultowych przygód Jamesa Bonda z całej historii kinowych produkcji brzmiał fantastycznie. Niestety ostateczny produkt nie dowiózł. Gra miała być hołdem dla Agenta 007. Każdy etap bazuje na innym filmie… tylko że w każdym główną rolę gra Daniel Craig, a całość jest uwspółcześniona. W efekcie nie ma tu hołdu, nie ma klimatu i nie ma angażującej rozgrywki. 007 Legends to kiepsko wykonane Call of Duty. Zresztą wydarzenia w grze nawet nie pokrywają się z filmami, które przedstawiają. Jakby tego było mało finał gry ukryto pod płatnym DLC bazującym na Skyfall. Nie bez przyczyny ta gra zakopała markę Bonda w świecie gamingu na kolejne 14 lat!

007: First Light - wielki powrót Jamesa Bonda - 2026 r. XSX, PS5, PC, NS

007: First Light powstawał pod roboczą nazwą Project 007 w duńskim studiu IO Interactive. Tak, tym odpowiedzialnym za serię Hitman i to widać w nowej grze o przygodach Agenta 007. Mimo iż gra bazuje na licencji filmowej, to nie adaptuje żadnego obrazu kinowego. Zamiast tego stawia na autorską historię ukazującą początki młodego i niedoświadczonego Bonda.

Pod względem rozgrywki dostaliśmy grę TPP, w której mamy elementy skradane niczym w Splinter Cell, sekcje przygodowe w stylu Uncharted i bijatyki rodem z serii Arkham. Całość pod względem struktury przypomina ostatnie odsłony Hitmana, ale przeplecione segmentami liniowymi z oskryptowaną akcją. Mieszanka iście piorunująca w sosie filmowego przedstawienia fabuły.

I wygląda na to, że 007: First Light wyszedł wybornie. Gra zgarnia same pozytywne oceny. Przede wszystkim cieszą takie elementy, jak możliwość dowolnego realizowania celów. Gracze mogą pozostawać możliwie najdłużej w ukryciu, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozegrać zadanie niczym heros kina akcji lat 80. XX wieku. Co ciekawe Bond nie może sam rozpocząć strzelaniny. Jego licencja na zabijanie aktywuje się dopiero, gdy przeciwnik wyciągnie broń palną. Wcześniej pozostają pacyfistyczne rozwiązania, jak gadżety, czy wykpienie się z sytuacji podbramkowych dobrą gadką.

007: First Light pokazał, że można zrobić naprawdę dobrą grę z Bondem w roli głównej. Długo przyszło nam czekać na tak mocny tytuł. Czas pokaże, czy 007 powróci w blasku chwały na nasze konsole i komputery. Macie swoją ulubioną grę z Bondem?

Daj znać o nas znajomym

Przegląd gier o Agencie 007

Jakie są najlepsze gry z Jamesem Bondem? 007: First Light przywrócił legendarnego Agenta Jej Królewskiej Mości do służby na konsolach i PC. Jeśli wierzyć recenzjom, to mamy do czynienia z naprawdę udanym powrotem. Ale w jakie inne gry warto zagrać?

Na przestrzeni kilku ostatnich dekad powstało naprawdę wiele gier o przygodach Agenta 007. Ich jakość była, powiedzmy sobie szczerze, różna. Sam pamiętam, jak zagrywałem się w Licence to Kill na Commodore 64. Dziś ten tytuł można ograć np. na C64 Mini. Zapraszam na przegląd wszystkich gier z Jamesem Bondem. Zarówno tych najlepszych, jak i najgorszych. I sporej liczby średniaków. 

James Bond na pierwszych konsolach i komputerach

007 zawsze był silną marką. Książki Iana Fleminga opowiadały o bardzo podkręconych przygodach brytyjskiego agenta. Z kolei ich adaptacje kinowe były festiwalem szalonych pomysłów i lekkiej kiczowatości polanej sosem akcji i humoru. To się po prostu oglądało i nadal ogląda bardzo dobrze. 

Wydawcy gier już w latach 80. ubiegłego wieku zorientowali się, że przygody Jamesa Bonda są bardzo wdzięcznym tematem do przeniesienia w formę cyfrowej rozrywki. To niesamowite, że tylko kilka razy udało się zrobić na ich podstawie

Jaką myszkę do biura?

Co może być ciężkiego w wyborze myszki komputerowej do pracy? Taki gryzoń musi mieć dwa przyciski, rolkę i łączyć się z komputerem. Pomyślało wielu przed przejrzeniem ofert. Producenci prześcigają się w wymyślaniu opcji, które pomogą w pracy, a specyfikacje niektórych akcesoriów biurowych nie ustępują tym gamingowym. Spokojnie, już spieszymy z pomocą! Podpowiadamy, jaką mysz wybrać do pracy biurowej!

Jeżeli czytacie ten artykuł w wyniku panicznych poszukiwań odpowiedzi na nurtujące was pytania to na wstępie uspokajamy. Wybór myszy do pracy nie jest skomplikowany, a do obsługi aplikacji biurowych nada się praktycznie każdy model, jaki znajdziecie w sklepach. Tak! Ten najtańszy także. Wynika to z faktu iż praca z dokumentami, klikanie w przeglądarce i przewijanie tabelek nie wymagają hirurgicznej precyzji i prędkości bolidu F1. Tak więc nie dajmy się zwariować i na spokojnie wyjaśnijmy, jakie parametry wystarczą myszy biurowej.

Jaki sensor w myszce komputerowej do pracy?

Przyglądając się ofertom myszy komputerowych jesteśmy bombardowani cyferkami. Marketingowcy przekonują o tym, jak dobrze mieć gryzonia z nowoczesnym sensorem o rozdzielczości 24000 dpi. Tylko, że nawet w gamingu taka rozdzielczość jest całkowicie bezużyteczna, bo mysz przez zbyt dużą czułość potrafi być za ne

Atrakcje Wisły w obiektywie Tomasza Walczaka

Co zobaczyć w Wiśle? Wiele osób kojarzy niewielką górską miejscowość głównie ze skokami narciarskimi i sukcesami Adama Małysza. Jednak w tym malowniczym miejscu znajdziemy nie tylko skocznię narciarską. Możecie się o tym przekonać z najnowszego filmu Tomasza Walczaka.

Tomasz Walczak zyskuje coraz większą sławę dzięki swoim imponującym produkcjom. Mieliśmy okazję na łamach naszego serwisu opisać film „Bielsko-Biała – Miasto od zawsze dla ludzi”, który zdobył tytuł Najlepszego Filmu Turystycznego Świata 2023 w kategorii Miasta organizacji CIFFT. Najnowsze dzieło Tomka zabiera widzów do Wisły. Ponownie współautorem scenariusza i tekstu lektorskiego jest nasz redaktor Jakub Kruczek. Więc tak, chwalimy się!

Poniżej możecie zobaczyć zarówno film, jak i specjalny materiał making of, w którym Tomasz zdradza różne ciekawostki na temat produkcji. Stworzenie niedługiego spotu promocyjnego miasta zajmuje wiele miesięcy pracy, ale efekty są warte trudów napotykanych na planie. Zapraszamy do oglądania oraz naszej lektury na temat produkcji i samej Wisły.

„Wisła – początek wielu historii”, cz

Wszystko o PlayStation Plus

Kupujesz wymarzoną konsolę PlayStation 5 lub PlayStation 4 i po odpaleniu szybko przekonujesz się, że jest coś co nosi nazwę PlayStation Plus. Sony, jak każdy producent konsol oferuje specjalny abonament otwierający przed użytkownikami pełnię możliwości ich sprzętu. Dziś przybliżymy wam szczegóły PlayStation Plus.

PlayStation Plus jak wspomnieliśmy nie jest wyjątkiem na rynku. Microsoft ma swój Xbox Game Pass, a Nintendo oferuje Nintendo Switch Online. Postaramy się przedstawić z czym mamy do czynienia i jakie korzyści płyną ze subskrybowania usługi Sony. Wielu użytkowników przed zakupem konsoli zastanawia się, czy abonament jest potrzebny? We wstępie odpowiemy, że nie potrzebujecie go do rozgrywki solowej. Swobodnie możecie kupić konsolę PS5 lub PS4, założyć konto w Playstation Network i cieszyć się grami zakupionymi na konsolę. Problem pojawia się kiedy zechcecie grać online.

Sony oferuje trzy progi abonamentu PlayStation Plus. W zależności od potrzeb można postawić na wersję: Essential, Extra lub Premium. Każda z nich rozwija poprzednią o kolejne dodatki, które mają przekonać graczy do opłacania subskrypcji. Trzeba też podkreślić, co

Jakie akcesoria do Nintendo Switch?

W końcu masz za sobą podjęcie decyzji o zakupie Nintendo Switch! Konsola już dotarła, zaczynasz ją poznawać i się świetnie bawisz, ale czujesz że będą potrzebne jakieś dodatkowe gadżety. Pozostaje pytanie jakie akcesoria do Switcha kupić w pierwszej kolejności? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie!

Hybrydowa konsola Nintendo była dla mnie wielkim zaskoczeniem, o czym pisałem w artykule odpowiadającym na pytanie, czy warto kupić Switcha w 2023 roku? Dziś w oparciu o swoje doświadczenia opowiem, po jakie akcesoria do „pstryczka” warto sięgnąć. Opiszę z jakich gadżetów ja korzystam i w jaki sposób one pomagają mi w lepszym wykorzystaniu możliwości konsoli. Nie będę zwracał uwagi na konkretne modele dodatków, ale raczej wskażę jakiego rodzaju sprzęt szybko okaże się bardzo potrzebny. O ile macie zamiar wykorzystywać Switcha zgodnie z jego przeznaczeniem!

Joy-cony, pady i pełna kontrola nad Switchem

Temat kontrolerów do Nintendo Switch jest naprawdę szeroki i wiąże się bezpośrednio z możliwościami, ale także pewnymi upośledzeniami konsoli. Zacznijmy od tego drugiego wątku. Urządzenie korzysta z tzw. joy-conów, czyli małych padów wpinanych na krawędzie tabletu.

LEGO na prezent do 100 zł?

Klocki LEGO to zawsze dobry pomysł na prezent. Spiszą się zarówno jako podarunek dla dziecka, jak i dla takiego dorosłego dzieciaka z wysoką dwu-cyfrówką w dowodzie. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, jaki zestaw wybrać? Dziś zapraszamy na nasze propozycje klocków LEGO do 100 zł!

Wybierając zestawy kierowaliśmy się porównywarką cen Ceneo i też linki do niej znajdziecie w tekście. W ten sposób znajdziecie faktycznie najtańsze propozycje. Co do samych zestawów to poniżej znajdziecie klocki z różnych serii, dzięki czemu każdy powinien znaleźć coś dla siebie, a przynajmniej inspirację do poszukiwań prezentu. Zestawy LEGO do 100 zł mogą być naprawdę dobrym upominkiem zarówno dla najmłodszych, jak i dla starszych osób. Wystarczy dopasować tematycznie zestaw do obdarowywanej osoby. Jeżeli to czytacie to pewnie macie choć trochę geekowskie serduszko i sami wiecie ile radości daje składanie klocków. Tym bardziej jeżeli dotyczą ulubionego uniwersum. Zresztą bez przeciągania oto nasze propozycje klocków LEGO na prezent do 100 zł!

LEGO Star Wars do 100

Film o Bielsku-Białej najlepszym na świecie!

W nocy z 22 na 23 listopada w hiszpańskiej Walencji miała miejsce 35. edycja festiwalu The World Tourism Film Awards, na której główną nagrodę w kategorii Miasta zdobył film „Bielsko-Biała - Miasto od zawsze dla ludzi” autorstwa Tomasza Walczaka. Gratulujemy zwycięstwa twórcy i całej ekipie współtworzącej to piękne dzieło. Dlaczego wam o tym piszemy?

Mamy kilka powodów do radości w związku ze zwycięstwem filmu o Bielsku-Białej. Cała ekipa stojąca za tym serwisem to bielszczanie, autorem tekstu lektora do filmu jest nasz redaktor (tak, piszę o sobie w trzeciej osobie!), a z Tomaszem Walczakiem mamy okazję regularnie współpracować. Między innymi tym tekstem chcielibyśmy zaprosić was na obszerny wywiad z Tomkiem, w którym opowiada on o dronach z jakich korzysta. Więcej informacji znajdziecie poniżej, a tymczasem pomówmy o produkcji filmu o Bielsku-Białej i skali jego sukcesu.

Film o Bielsku-Białej najlepszy na świecie w rankingu CIFFT

Na wstępie wyjaśnijmy, że CIFFT, jest Międzynarodowym Komitetem Festiwali Filmów Turystycznych. Organizacja zrzesza światowe festiwale filmów turystycznych i korporacyjnych. W trakcie każdego roku filmy zdobywając

Co zamiast LEGO?

Klocki LEGO są objęte niemałym kultem, ale w ostatnim czasie można poczuć się zmęczonym tą marką. Spadek jakości, zachowawczość w rozwoju serii, czy w końcu ceny mogą przeszkadzać. Na szczęście jeśli lubicie klocki to nie jesteście skazani tylko na duńską markę. Przedstawiamy najciekawsze alternatywy dla LEGO.

LEGO dzięki patentowi na charakterystyczny system klocków konstrukcyjnych przez dekady było jednym z liderów rynku zabawkarskiego. Oczywiście po drodze losy firmy układały się różnie, a na przełomie wieków sytuacja marki była fatalna i uratowały ją licencjonowane komplety z cyklów Star Wars, Harry Potter, czy Władca Pierścieni. Obecnie marka w dużej mierze bazuje na licencjach, choć posiada też swoje autorskie linie klocków. Niemniej dla wielu osób może brakować pewnych możliwości. Wystarczy wspomnieć o braku zestawów militarnych, czy nieobecności w LEGO zestawów na licencji konkretnych marek.

Patent na system klocków LEGO stracił swoją ważność, dzięki czemu na rynku niczym grzyby po deszczu pojawiły się nowe marki. Niektóre z nich działają od dawna, inne dopiero zyskują rozgłos. Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć producentom alternatyw dla LEGO. Jak się pewnie domyślacie sporo z nich to chińskie marki, które nierzadko balansują na krawędzi przemysł

Zapomniane seriale o superbohaterach

Dzisiaj odpalając niemal każdą platformę streamingową znajdziemy jakiś serial oparty o komiksy i poruszający temat superbohaterów. Czasami mamy do czynienia historiami bazującymi na dobrze znanych markach, a innym razem telewizyjni twórcy przenoszą na ekrany mało znane franczyzy lub wymyślają swoich superbohaterów. Wśród tych seriali możemy już dziś wychwycić wiele produkcji, które szybko zostaną zapomniane. To nas natchnęło, aby przybliżyć wam najciekawsze, zapomniane seriale superbohaterskie z przeszłości!

Skupimy się na serialach, które doczekały się przynajmniej kilku odcinków, choć na koniec wspomnimy o kilku interesujących pilotach. Jak możecie się domyślić większość z produkcji o jakich powiemy nie była wysokich lotów i już w swoich czasach spotykały się z mieszanymi opiniami. Chociaż wśród wymienionych tytułów nie zabraknie kilku perełek i całkiem przyzwoitych telewizyjnych produkcji. Niektóre seriale zostały skazane na zapomnienie nie tyle przez słabą jakość co w wyniku różnych działań biznesowych i złych decyzji krawaciarzy w korporacjach. No, ale nie przeciągając zapraszamy na naszą wyliczankę seriali o superbohaterach, których zapewne już nie pamiętacie, albo o których istnieniu nie wiedzieliście.

Silnik V8 Mould King - recenzja

Mould King jest jedną z firm, które ochoczo korzystają z wygasłego patentu na system klocków LEGO. Marka ta jest ostatnio coraz bardziej obecna na rynkach europejskich i jej oferta może budzić kontrowersje. O ile część zestawów delikatnie mówiąc mija się z licencjami to niektóre są ciekawą autorską wizją. A przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Dziś zapraszamy was na recenzję silnika V8 z klocków Mould King.

Omawiany zestaw możecie trafić pod pełną nazwą Mould King 10088 Ośmiocylindrowy Silnik Benzynowy V8 Technic. Ostatnie słowo w nazwie bardzo dobrze oddaje to, na jakim systemie klocków wzorował się chiński producent. Zgodnie z nazwą mamy do czynienia z modelem silnika spalinowego V8. Motor możecie zobaczyć na zdjęciach, a w dalszej części artykułu postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy warto sięgnąć po silnik z klocków Mould King i jak się składało tę interesującą konstrukcję. Warto mieć na uwadze, że marka ma w swojej ofercie zestawy z różnymi motorami, więc fani motoryzacji mają w czym wybierać.

Jakość wykonania i wydania klocków Mould King

Mieliśmy już wątpliwą przyjemność korzystać z chińskich podróbek LEGO. Opisując tam

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.