Czy żałuję zakupu Nintendo Switch w 2023 roku?

Nintendo Switch jest najsłabszą nową konsolą dostępną na rynku, była przestarzała w dniu premiery i gry na nią są dziecinne. Tak też powtarzałem to jak mantrę, ale na przełomie 2022 i 2023 roku kupiłem „pstryczka”! No i cholibka... zakochałem się!

Z gamingiem jestem związany już niemal dwie dekady. Przynajmniej w odniesieniu do pracy, bo po prostu graczem zostałem ok. 30 lat temu. Nie będę jednak ukrywał, że w ostatnich latach czasu na granie mam mniej, a sporą część uwagi poświęcam planszówkom. Mimo to konsole i PC ciągle są ciągle dla mnie ważne, a tak jak wspomniałem nieco ponad pół roku temu spełniłem swoje marzenie i kupiłem konsolę Nintendo. Zrobiłem to z dwóch powodów. Pierwszym była chęć poczucia tej rzekomej magii wielkiego „N”, a drugim Ring Fit Adventure. O nim opowiem kiedy indziej. Dziś skupię się na tym, czy zakup Nintendo Switch w 2023 roku ma sens i jakie wrażenie na mnie zrobił, czyli graczu starej daty mającym doświadczenie jedynie z Xboxami i PC. No dobra wyżej wspomniałem, że się zakochałem. Jednak chciałbym przedstawić przyczyny takiego stanu rzeczy i wskazać minusy konsoli. No bo wierzcie mi tych nie brakuje! No ale po kolei.

Czym Nintendo Switch mnie zaskoczył?

O Switchu nasłuchałem się wiele, ale co innego oglądać i czytać o czymś, a co innego doświadczyć tego na własnej skórze. Obecnie na rynku znajdziemy trzy wersje konsoli, czyli podstawową będącą liftingiem pierwowzoru, OLED oraz Lite. Ja sięgnąłem właśnie po tą podstawową, ponieważ nie zależało mi na lepszym wyświetlaczu. I tak nie planowałem zbyt częstego grania pod chmurką żeby mieć jaśniejszy ekran.

Konsola przyszła, rozpakowałem ją, odpaliłem i tu się zaczęły prawdziwe fajerwerki. Hybrydowość Switcha robi naprawdę świetną robotę. Możliwość odpalenia gier na TV i w czasie rozgrywki przełączenia się w tryb handhelda i kontynuowanie zabawy w terenie jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Jestem absolutnie zaskoczony tym, jak sprawnie i szybko następuje przełączenie między trybami. Wystarczy wyjąć konsole z doku lub ją do niego włożyć i cyk już jest. Tu kolejne zaskoczenie, czyli fakt że „pstryczek” jest cały czas w trybie uśpienia. Oznacza to, że podnosząc konsolę czy włączając joy-con lub pada dosłownie od razu możemy wskoczyć w ostatnią odpaloną grę. Sprzęt załącza się natychmiast i nie musimy czekać aż system się rozkręci. Przynajmniej w zakresie podstawowych funkcjonalności bo o oprogramowaniu sobie jeszcze porozmawiamy.

Dobry kanapowy tryb rywalizacji na Xbox to rzadkość, a tu wraz z konsolą dostałem Mario Kart 8 Deluxe i to świetny tytuł na pokazanie jednej z najważniejszych cech konsoli. Naprawdę ciupanie w karty w kilka osób na jednym ekranie telewizora było jednym z najprzyjemniejszych doznań gamingowych jakich doznałem w ostatnich latach. To autentycznie dało mi radość z grania, której dawno nie czułem. Bezpośrednia rywalizacja z osobami siedzącymi tuż obok i cała ta otoczka komentowania, emocji i śmiechu sprawiły, że za każdym razem gdy pomyślę o Switchu to mam uśmiech na twarzy.

Jak działają gry na Nintendo Switch?

O słabych podzespołach Switcha słyszał chyba każdy. Tym większym zaskoczeniem dla mnie było to, jak działają na nim gry. Super Mario Odyssey, Mario+Rabbids: Kingdom Battle, Mario Kart 8 Deluxe śmigają płynnie i zaskakują grywalnością. Sterowanie w tych tytułach jest niesamowicie responsywne. Nie jestem dobry w platformerach, a jednak „Marian” czy dema innych gier ze stajni Nintendo dają mi masę przyjemności. Próbowałem swego czasu kilku kartów na Xboxie 360 i One, ale nie bawiłem się przy nich dobrze. Tutaj jest inaczej i mam ochotę wracać do zabawy. Oczywiście dużą zasługą takich wrażeń jest oprawa graficzna wspomnianych tytułów, która nie wymaga wielkich fajerwerków sprzętowych. Stylizowana grafika za to wygląda bardzo świeżo i choć każdemu nie przypadnie do gustu to jest po prostu ładna i będzie świeża dużo dłużej niż niby realistycznie wyglądające tytuły na ultra mocarnych konsolach. Oczywiście moc Switcha, a raczej jej brak poczujecie na wszelkiej maści portach gier AAA z innych konsol. Jako fan rajdów kupiłem sobie na promce WRC 9 i... Auta wyglądają bardzo dobrze, a reszta jakbyśmy byli na początku żywota PlayStation 3. Gra ładuje się koszmarnie długo i chrupie przy bardziej pełnych miejscówkach. Przyznam jednak, że możliwość zagrania w rajdy jadąc pociągiem mnie jara. Mimo graficznych braków ta mobilność jest jednym z elementów, przez które Switch ma miejsce w moim serduszku.

Na pewno nie kupowałbym Nintendo Switch dla grania w multiplatformowe tytuły. Natomiast w odniesieniu do gier samego Nintendo czy „indyków” to dla mnie ta konsola jest tworem wręcz idealnym. Niestety ceny gier wielkiego „N” nie topnieją. Nawet w promocjach największe tytuły spadają z ceną do nieco poniżej 200 zł. Ma to swój plus, ponieważ po ograniu lub jeżeli wam dany tytuł nie podejdzie to go sprzedacie z małą lub wręcz żadną stratą. Oczywiście o ile kupicie grę pudełkową na kardridżu. Część tytułów w pudełkach ma jedynie kod do pobrania. I nie mam pojęcia, czy taką grę da się przenieść na inne konto, ale podejrzewam że nie. Natomiast w sklepie Nintendo eShop tak jak na innych platformach znajdziecie promocje. Wiele tytułów multiplatofrmowych i indie można wyhaczyć za naprawdę śmieszne pieniądze. Zresztą wspomniane WRC 9 kupiłem za ok. 20 zł, a za punkty zebrane za wcześniejsze zakupy pobrałem za darmo Asterix i Obelix: XXL 2. Na tej konsoli jest w co grać! No dobra, ale czy jest tak idealnie?

Wady Nintendo Switch

Pomówmy o kilku mankamentach Nintendo Switch. Po pierwsze to nie zauważyłem póki co dryfowania analogów w moich joy-conach, ale od początku prawy bardzo delikatnie rusza się w szynie tabletu. Praktycznie w niczym to nie przeszkadza, ale widać, że z kontrolą jakości u Nintendo jest różnie. Konsolę kupowałem z zamiarem użytkowania w domu, ale już kilka razy z nią podróżowałem. Niestety jasność ekranu w pełnym słońcu pozostawia sporo do życzenia. Jeżeli planujecie głównie grać pod chmurką to chyba warto rozważyć zapłacenie więcej za wersję OLED. I tak ona ma też lepszą stopkę bo ta w standardowej konsoli to jakaś kpina. Switch nie jest stabilny po postawieniu go na stopce, gdy chcemy pograć we dwójkę w terenie.

Nie jest kolorowo także w kwestii systemu konsoli. Zapomnijcie o szeregu możliwości i aplikacji znanych z innych konsol, które wręcz mogą konkurować ze Smart TV. Tutaj mamy gry, zakładkę z newsami, zakładkę Nintendo Switch Online, eShop i ustawienia kontrolerów oraz konsoli. O ile konsola wybudza się błyskawicznie i możemy w momencie wskoczyć do gry czy przełączyć się między trybem mobilnym a TV to już pozostałe funkcje działają jakbyśmy mieli rok 2001 i wykorzystywali łącze z modemu telefonicznego. Zgroza, dramat i wymaga to wielkich pokładów cierpliwości! Nie wiem, jak można było położyć optymalizację pracy systemu, w którym jest tak mało funkcji! Mam wrażenie, że całość była projektowana z myślą o braku opcji sieciowych. Na pewno przyzwyczajenia będzie wymagała konstrukcja joy-conów, ponieważ ich trzymanie w żadnej opcji nie przypomina innych padów. Niby dostępny w zestawie grip ma pozwalać na złożenie czegoś na wzór xboxowego pada, ale i tak jest on mniej wygodny. Nie dorobiłem się jeszcze kontrolera Pro, ale będę to musiał nadrobić. Zresztą na pewno na Piwnicy pojawią się jeszcze inne artykuły dotyczące konsoli Nintendo, a wśród nich o tym jakie akcesoria polecam zakupić w pierwszej kolejności, na podstawie moich doświadczeń.

Nie wspominam nic o czasie pracy na baterii, ponieważ Switcha użytkuję raczej do krótkich sesji trwających maksymalnie 2 godziny. Jeszcze ani razu mi się nie rozładował w czasie grania, a przyznam że w pogotowiu mam zawsze power bank.

Czy zakup Nintendo Switch był dobrą decyzją?

Nie żałowałem ani przez chwilę zakupu Switcha. Ta konsola nie jest idealna i na pewno nie nadaje się do ogrywania dużych tytułów z konsol konkurencji. Chociaż ta magia pogrania w WRC na leżaku pod domkiem letniskowym nad morzem była silna! „Pstryczek” jest konsolą do imprez, zabawy z przyjaciółmi i przechodzenia gier! Naprawdę po wielu latach przypomniałem sobie jak to jest być graczem i czerpać taką pierwotną radość z grania. Dawno tego nie czułem! No i Switch był już wykorzystany na niejednej imprezie do ciupania w Mario Kart, czy zabawy w mini gry z Ring Fit Adventure. Tak!  Wiele topowych gier na niego wygląda, jak produkty dla dzieci. Nie każdy to polubi, ale ku mojemu zaskoczeniu za taką oprawą wcale nie idzie dziecinna zabawa. Ba, Switch jest naprawdę dojrzałym i przemyślanym pod wieloma względami produktem.

Czy powinniście polecieć i kupić Switcha? Nie! To konsola, której zakup jeżeli jest się już graczem trzeba poważnie przemyśleć. Natomiast jeżeli będziecie mieli możliwość sprawdzenia gier na konsoli Nintendo i doświadczenia jej zalet, o których pisałem wyżej to się nie wzbraniajcie. Bo to po prostu jest czysta przyjemność. A jeżeli się zdecydujecie na zakup tej konsoli to koniecznie sprawdźcie, jakie akcesoria do Nintedo Switch będą wam potrzebne!

Sprawdź ceny NINTENDO SWITCH na Ceneo!

Daj znać o nas znajomym

LEGO na prezent do 100 zł?

Klocki LEGO to zawsze dobry pomysł na prezent. Spiszą się zarówno jako podarunek dla dziecka, jak i dla takiego dorosłego dzieciaka z wysoką dwu-cyfrówką w dowodzie. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, jaki zestaw wybrać? Dziś zapraszamy na nasze propozycje klocków LEGO do 100 zł!

Wybierając zestawy kierowaliśmy się porównywarką cen Ceneo i też linki do niej znajdziecie w tekście. W ten sposób znajdziecie faktycznie najtańsze propozycje. Co do samych zestawów to poniżej znajdziecie klocki z różnych serii, dzięki czemu każdy powinien znaleźć coś dla siebie, a przynajmniej inspirację do poszukiwań prezentu. Zestawy LEGO do 100 zł mogą być naprawdę dobrym upominkiem zarówno dla najmłodszych, jak i dla starszych osób. Wystarczy dopasować tematycznie zestaw do obdarowywanej osoby. Jeżeli to czytacie to pewnie macie choć trochę geekowskie serduszko i sami wiecie ile radości daje składanie klocków. Tym bardziej jeżeli dotyczą ulubionego uniwersum. Zresztą bez przeciągania oto nasze propozycje klocków LEGO na prezent do 100 zł!

LEGO Star Wars do 100

Wszystko o PlayStation Plus

Kupujesz wymarzoną konsolę PlayStation 5 lub PlayStation 4 i po odpaleniu szybko przekonujesz się, że jest coś co nosi nazwę PlayStation Plus. Sony, jak każdy producent konsol oferuje specjalny abonament otwierający przed użytkownikami pełnię możliwości ich sprzętu. Dziś przybliżymy wam szczegóły PlayStation Plus.

PlayStation Plus jak wspomnieliśmy nie jest wyjątkiem na rynku. Microsoft ma swój Xbox Game Pass, a Nintendo oferuje Nintendo Switch Online. Postaramy się przedstawić z czym mamy do czynienia i jakie korzyści płyną ze subskrybowania usługi Sony. Wielu użytkowników przed zakupem konsoli zastanawia się, czy abonament jest potrzebny? We wstępie odpowiemy, że nie potrzebujecie go do rozgrywki solowej. Swobodnie możecie kupić konsolę PS5 lub PS4, założyć konto w Playstation Network i cieszyć się grami zakupionymi na konsolę. Problem pojawia się kiedy zechcecie grać online.

Sony oferuje trzy progi abonamentu PlayStation Plus. W zależności od potrzeb można postawić na wersję: Essential, Extra lub Premium. Każda z nich rozwija poprzednią o kolejne dodatki, które mają przekonać graczy do opłacania subskrypcji. Trzeba też podkreślić, co wspominaliśmy powyżej, że PlayStation Plus jest potrzebny do rozgrywek online. Wyjątkiem s

Recenzja komiksu Asteriks. Biały Irys

„Biały Irys” jest najnowszym tomem z serii „Asteriks”. To już 40 album z przygodami dzielnych Galów. Czy tym razem dostaliśmy angażująca przygodę? Zapraszamy na naszą recenzję komiksu!

Asteriks zadebiutował w 1959 roku i do dziś jego przygody są kontynuowane. „Biały Irys” jest kolejnym tomem zilustrowanym przez Didera Conrada. Za historię tym razem odpowiadał Fabrice Caro, a nie Jean-Yves Ferri. W tym miejscu należy przypomnieć, że postać Asteriksa wymyślił Rene Goscinny, a pierwotnym ilustratorem przygód Galów był Alberto Uderzo. Więcej dowiecie się z naszego artykułu o serii komiksów z Asteriksem. Czy najnowszy album godnie kontynuuje spuściznę marki? Zapraszamy na naszą krótką recenzję!

„Biały Irys” - ta kreska nadal zachwyca

Zacznijmy od ilustracji, które w tym przypadku zasadniczo odpowiadają za tożsamość bohaterów. Dider Conrad objął funkcję ilustratora serii od 36 tomu i ponownie udowodnił, że czuje tę markę komiksów. „Biały Irys” wygląda po prostu wyśmienicie. Bohaterowie prezentują się tak, jak powinni, a kreska od razu zdradza nam z czym mamy do cz

Bentley Blower - wskrzeszony klasyk

Dzisiejsze samochody są najczęściej efektem prac księgowych, a nie inżynierów i artystów. W efekcie współczesna motoryzacja straciła swojego ducha, który przed wiekiem przyciągał ludzi do czterech kółek. Oczywiście bywają wyjątki od tej reguły, ale i tak nowym samochodom brakuje tego czegoś. Chyba dlatego ostatnio klasyki cieszą się taką popularnością, a producenci często wypuszczają krótkie serie swoich najlepszych maszyn. Bentley Blower jest jednym z takich wskrzeszonych pojazdów.

Bentley Blower święcił wyścigowe sukcesy w latach 20-tych XX wieku. Teraz po stu latach powróci na drogi. Brytyjska marka zdecydowała się wskrzesić legendarną wyścigówkę w postaci krótkiej serii 12 fabrycznie nowych egzemplarzy. Firma zbuduje tuzin tych wyjątkowych samochodów zgodnie ze sztuką produkcji sprzed wieku.

Bentley Blower - powrót legendy

Brytyjczycy przepracowali już około 40 tysięcy godzin przy projekcie odrodzonego Blowera. W ostatnich latach w firmie zrodził się pomysł wypuszczenia krótkiej serii samochodu, którym Tim Birkin ścigał się na początku minionego stulecia. Projekt jest już w zaawansowanej fazie dzięki czemu

Spider-Man w grach

Spider-Man zadebiutował na łamach komiksów w 1962 roku i do dziś pozostaje jednym z najbardziej lubianych superbohaterów. Koncept chłopaka z sąsiedztwa posiadającego potężne pajęcze moce był strzałem w dziesiątkę. Czytelnicy mogli się utożsamiać z bohaterem i dorastali wraz z nim. Pajączek gościł w komiksach, serialach i filmach, a my dziś przedstawimy wam gry z Człowiekiem-Pająkiem!

Superbohaterowie nie mieli zbyt dużego szczęścia do gier komputerowych. Ten trend zdawała się zmieniać seria Batman: Arkham, ale przed debiutem pierwszej części przygód Batmana od Rocksteady najlepsze tytuły komiksowe to były gry ze Spider-Manem. Przynajmniej spora ich część robiła naprawdę świetne wrażenie. Nie będziemy opisywać wszystkich, ani też tworzyć żadnej topki, ale postaramy się nakreślić różne etapy w historii wirtualnych przygód Petera Parkera i innych bohaterów noszących pajęczy kostium na stacjonarnych sprzętach do grania.

Spider-Man przed erą 3D

Spider-Man zawsze cieszył się dużą popularnością, więc bardzo szybko starano się przenieść jego przygody do formy wirtualnej rozrywki. Pierwszą próba był „Spider-Man” z 1982 roku, wydany na Atari 2600. Bohater w tej grze miał za zadanie wspiąć się na szczyt wieżowca przy użyciu pajęczych s

Aparat retro z LEGO Creator

LEGO w ostatnim czasie zaserwowało nam kilka atrakcyjnych zestawów dla filmowców i fotografów. Mogliśmy poskładać imponującą kamerę z okazji 100-lecia Disneya i fantastycznie wyglądający aparat Polaroid OneStep, który rozpropagował fotografię błyskawiczną. Dziś spieszymy do was z recenzją zestawu LEGO Creator 31147, czyli aparatu retro.

Aparat retro LEGO Creator 31147 jest obecnie najtańszym zestawem fotograficznym duńskiej marki. Chociaż seria Creator jest przeznaczona głównie do zabawy to ten konkretny komplet nosi znamiona kolekcjonerskie. Nie mamy do czynienia z repliką konkretnego modelu aparatu, ale wystarczy rzut okiem na konstrukcję, aby pojawiły się skojarzenia z takimi klasykami, jak Zenit, czy Zorka. Co ten zestaw ma do zaoferowania, jak się go składało i czy warto go mieć? Tego wszystkiego dowiecie się z naszej recenzji, która powstała dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl.

Co oferuje aparat retro LEGO Creator 31147?

Zestaw LEGO Creator 31147 zawiera w pudełku 261 elementów i jest przeznaczony dla osób w wieku od 8 lat. Oc

Geekowe kontrasty i Geekowe memoski w służbie rodziców geeków

Jesteś geekiem i rodzicem, więc zastanawiasz się, jak kreatywnie spędzać czas ze swoją pociechą? Mamy pewien pomysł dla pozytywnie zakręconych rodziców noworodków i dzieciaków w wieku ok. 3 lat. Może zainteresują was Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski.

Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski są grami-zabawami dla dzieci poznających dopiero świat, wydawanymi przez wydawnictwo Muduko. Ich zaletą z punktu widzenia rodziców geeków są ilustracje nawiązujące do ikon popkultury. Dzięki temu już od najwcześniejszych lat można przyzwyczajać dziecko do tematyki, która będzie obecna w jego życiu. Tematyczne grafiki będą cieszyć nie tylko maluchy, ale także dorosłych, którzy znacznie chętniej poświęcą czas swoim dzieciom opowiadając im o swoich pasjach. Bądźmy szczerzy, wielu rodziców z czasem ma dość postaci i bajek pisanych dla dzieci na kolanie nie wspominając o stylistyce i wykonaniu nierzadko obrażających inteligencję maluchów. Przyjrzyjmy się bliżej omawianym pozycjom.

Zalety zabawek kontrastowych

Wiele osób uważa, że zabawki dla niemowląt muszą być kolorowe i pstrokate. A wiecie, że wiele narządów człowieka rozwija się jeszcze długo po narodzina

Jaki prezent na Walentynki?

Walentynki nieuchronnie się zbliżają i choć wiele osób uznaje je za zwyczajne komercyjne święto mające wycisnąć nasze portfele to biada temu, kto zapomni o prezencie... Najwyższa pora pomyśleć o walentynkowym upominku, który sprawi radość naszej drugiej połówce. Postanowiłem wysunąć kilka propozycji zarówno na uniwersalne upominki, jak i na nieco bardziej oryginalne prezenty.

W końcu panowie, nie musicie iść w całkowitą sztampę, jak kwiaty i czekoladki. Z drugiej strony drogie panie, faceci wbrew marketingom sieci handlowych nie lubią dostawać skarpet czy krawatów. Przynajmniej większość mężczyzn woli otrzymać coś ciekawszego. No to rzućmy razem okiem na kilka propozycji prezentów walentynkowych dla niej i dla niego.

Jaki prezent dla kobiety na Walentynki?

Zacznijmy od przeglądu propozycji dla kobiet. Nie będę punktował kolejnych pozycji, ale po prostu omówmy kilka ciekawych pomysłów, a zaczniemy oczywiście od klasyki prezentowej. Kobiety kochają biżuterię i podarowanie błyskotek jest zawsze dobrym pomysłem. Jednak nie kupuj biżuterii na ślepo. Wybierz coś, co będzie odpowiadało charakterowi partnerki, jej zainteresowaniom lub upamiętni wydarzenia z życia. Świetnym pomysłem może być celebrytka, na której znajdzie się zawieszka przypominająca o naprawdę ważnym wydarze

LEGO Technic Monster Mutt Dalmatian 42150 - recenzja i przegląd serii

Amerykanom nie można odmówić umiejętności zabawy motoryzacją. Ich serie wyścigowe zaliczają się do najbardziej widowiskowych. Wystarczy wspomnieć o zawodach Monster Jam, które doczekały się swoich własnych zestawów klocków. Zapraszamy na recenzję LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 i bliższe spojrzenie na serię.

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 jest jednym z modeli dostępnych w ramach licencjonowanej serii poświęconej mistrzostwom monster trucków. Dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl mogliśmy sprawdzić ciężarówkę wzorowaną na dalmatyńczyku. Postanowiliśmy nie tylko zrecenzować ten model, ale także przybliżyć całą serię, która jest świetna na początek przygody z LEGO Technic. Niska cena i ciekawe rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na zapoznanie się z tym systemem klocków, a do tego monster trucki mają całkiem niezły potencjał bawialny.

Czym jest seria Monster Jam?

Monster Jam jest serią zawodów organizowanych w USA, chociaż zdarzają się imprezy sygnowane nazwą serii w innych zakątkach świata. Przykładem mógł być event Orlen Monster Jam zorganizowany w 2009 roku w Polsce. W ramach zawodów rozgrywa się dwie dyscypliny. Jedna to prawie klasyczny wyścig, ponieważ odbywa się on

Cyberpunk 2077 - auta ze świata gry

Polskie podwórko gamingowe urosło w siłę na przestrzeni ostatnich lat, a niewątpliwie jednym z największych sukcesów naszych deweloperów był Wiedźmin 3: Dziki Gon, który przez wielu został określony jedną z najlepszych gier wszech czasów. W ten sposób CD Projekt RED mocno podniósł poprzeczkę oczekiwań wśród graczy, które musi spełnić Cyberpunk 2077. Wygląda na to, że pod wieloma względami dostaniemy naprawdę rozbudowaną produkcję, a co ciekawe znajdzie się w niej także coś dla fanów motoryzacji.

Cyberpunk 2077 przenosi nas w świat przyszłości, w którym megakorporacje rządzą ludzkością, a ta została uzależniona od technologii. Koncepcji Cyberpunku chyba nie trzeba szerzej przedstawiać, ponieważ w popkulturze funkcjonuje on od wielu dekad. Wystarczy wspomnieć takie dzieła, jak Łowca Androidów, Ghost in the Shell czy Pamięć Absolutna.

Świat Cyberpunk 2077 jawi się niezwykle interesująco i przerażająco. Wizja przyszłości kreowana od lat 80-tych minionego stulecia była dość ponura mimo swojej neonowej kolorystyki. Dziś skupimy się na aspekcie motoryzacji, ponieważ w nowej grze CD Projekt RED będzie ona pełniła zaskakująco istotną rolę.

Cyberpunk 2077 - klasyczne oblicze motoryzacji przyszłości

Twórcy gry Cyberpunk 2077 zapowiedzieli,

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.