Czy żałuję zakupu Nintendo Switch w 2023 roku?

Nintendo Switch jest najsłabszą nową konsolą dostępną na rynku, była przestarzała w dniu premiery i gry na nią są dziecinne. Tak też powtarzałem to jak mantrę, ale na przełomie 2022 i 2023 roku kupiłem „pstryczka”! No i cholibka... zakochałem się!

Z gamingiem jestem związany już niemal dwie dekady. Przynajmniej w odniesieniu do pracy, bo po prostu graczem zostałem ok. 30 lat temu. Nie będę jednak ukrywał, że w ostatnich latach czasu na granie mam mniej, a sporą część uwagi poświęcam planszówkom. Mimo to konsole i PC ciągle są ciągle dla mnie ważne, a tak jak wspomniałem nieco ponad pół roku temu spełniłem swoje marzenie i kupiłem konsolę Nintendo. Zrobiłem to z dwóch powodów. Pierwszym była chęć poczucia tej rzekomej magii wielkiego „N”, a drugim Ring Fit Adventure. O nim opowiem kiedy indziej. Dziś skupię się na tym, czy zakup Nintendo Switch w 2023 roku ma sens i jakie wrażenie na mnie zrobił, czyli graczu starej daty mającym doświadczenie jedynie z Xboxami i PC. No dobra wyżej wspomniałem, że się zakochałem. Jednak chciałbym przedstawić przyczyny takiego stanu rzeczy i wskazać minusy konsoli. No bo wierzcie mi tych nie brakuje! No ale po kolei.

Czym Nintendo Switch mnie zaskoczył?

O Switchu nasłuchałem się wiele, ale co innego oglądać i czytać o czymś, a co innego doświadczyć tego na własnej skórze. Obecnie na rynku znajdziemy trzy wersje konsoli, czyli podstawową będącą liftingiem pierwowzoru, OLED oraz Lite. Ja sięgnąłem właśnie po tą podstawową, ponieważ nie zależało mi na lepszym wyświetlaczu. I tak nie planowałem zbyt częstego grania pod chmurką żeby mieć jaśniejszy ekran.

Konsola przyszła, rozpakowałem ją, odpaliłem i tu się zaczęły prawdziwe fajerwerki. Hybrydowość Switcha robi naprawdę świetną robotę. Możliwość odpalenia gier na TV i w czasie rozgrywki przełączenia się w tryb handhelda i kontynuowanie zabawy w terenie jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Jestem absolutnie zaskoczony tym, jak sprawnie i szybko następuje przełączenie między trybami. Wystarczy wyjąć konsole z doku lub ją do niego włożyć i cyk już jest. Tu kolejne zaskoczenie, czyli fakt że „pstryczek” jest cały czas w trybie uśpienia. Oznacza to, że podnosząc konsolę czy włączając joy-con lub pada dosłownie od razu możemy wskoczyć w ostatnią odpaloną grę. Sprzęt załącza się natychmiast i nie musimy czekać aż system się rozkręci. Przynajmniej w zakresie podstawowych funkcjonalności bo o oprogramowaniu sobie jeszcze porozmawiamy.

Dobry kanapowy tryb rywalizacji na Xbox to rzadkość, a tu wraz z konsolą dostałem Mario Kart 8 Deluxe i to świetny tytuł na pokazanie jednej z najważniejszych cech konsoli. Naprawdę ciupanie w karty w kilka osób na jednym ekranie telewizora było jednym z najprzyjemniejszych doznań gamingowych jakich doznałem w ostatnich latach. To autentycznie dało mi radość z grania, której dawno nie czułem. Bezpośrednia rywalizacja z osobami siedzącymi tuż obok i cała ta otoczka komentowania, emocji i śmiechu sprawiły, że za każdym razem gdy pomyślę o Switchu to mam uśmiech na twarzy.

Jak działają gry na Nintendo Switch?

O słabych podzespołach Switcha słyszał chyba każdy. Tym większym zaskoczeniem dla mnie było to, jak działają na nim gry. Super Mario Odyssey, Mario+Rabbids: Kingdom Battle, Mario Kart 8 Deluxe śmigają płynnie i zaskakują grywalnością. Sterowanie w tych tytułach jest niesamowicie responsywne. Nie jestem dobry w platformerach, a jednak „Marian” czy dema innych gier ze stajni Nintendo dają mi masę przyjemności. Próbowałem swego czasu kilku kartów na Xboxie 360 i One, ale nie bawiłem się przy nich dobrze. Tutaj jest inaczej i mam ochotę wracać do zabawy. Oczywiście dużą zasługą takich wrażeń jest oprawa graficzna wspomnianych tytułów, która nie wymaga wielkich fajerwerków sprzętowych. Stylizowana grafika za to wygląda bardzo świeżo i choć każdemu nie przypadnie do gustu to jest po prostu ładna i będzie świeża dużo dłużej niż niby realistycznie wyglądające tytuły na ultra mocarnych konsolach. Oczywiście moc Switcha, a raczej jej brak poczujecie na wszelkiej maści portach gier AAA z innych konsol. Jako fan rajdów kupiłem sobie na promce WRC 9 i... Auta wyglądają bardzo dobrze, a reszta jakbyśmy byli na początku żywota PlayStation 3. Gra ładuje się koszmarnie długo i chrupie przy bardziej pełnych miejscówkach. Przyznam jednak, że możliwość zagrania w rajdy jadąc pociągiem mnie jara. Mimo graficznych braków ta mobilność jest jednym z elementów, przez które Switch ma miejsce w moim serduszku.

Na pewno nie kupowałbym Nintendo Switch dla grania w multiplatformowe tytuły. Natomiast w odniesieniu do gier samego Nintendo czy „indyków” to dla mnie ta konsola jest tworem wręcz idealnym. Niestety ceny gier wielkiego „N” nie topnieją. Nawet w promocjach największe tytuły spadają z ceną do nieco poniżej 200 zł. Ma to swój plus, ponieważ po ograniu lub jeżeli wam dany tytuł nie podejdzie to go sprzedacie z małą lub wręcz żadną stratą. Oczywiście o ile kupicie grę pudełkową na kardridżu. Część tytułów w pudełkach ma jedynie kod do pobrania. I nie mam pojęcia, czy taką grę da się przenieść na inne konto, ale podejrzewam że nie. Natomiast w sklepie Nintendo eShop tak jak na innych platformach znajdziecie promocje. Wiele tytułów multiplatofrmowych i indie można wyhaczyć za naprawdę śmieszne pieniądze. Zresztą wspomniane WRC 9 kupiłem za ok. 20 zł, a za punkty zebrane za wcześniejsze zakupy pobrałem za darmo Asterix i Obelix: XXL 2. Na tej konsoli jest w co grać! No dobra, ale czy jest tak idealnie?

Wady Nintendo Switch

Pomówmy o kilku mankamentach Nintendo Switch. Po pierwsze to nie zauważyłem póki co dryfowania analogów w moich joy-conach, ale od początku prawy bardzo delikatnie rusza się w szynie tabletu. Praktycznie w niczym to nie przeszkadza, ale widać, że z kontrolą jakości u Nintendo jest różnie. Konsolę kupowałem z zamiarem użytkowania w domu, ale już kilka razy z nią podróżowałem. Niestety jasność ekranu w pełnym słońcu pozostawia sporo do życzenia. Jeżeli planujecie głównie grać pod chmurką to chyba warto rozważyć zapłacenie więcej za wersję OLED. I tak ona ma też lepszą stopkę bo ta w standardowej konsoli to jakaś kpina. Switch nie jest stabilny po postawieniu go na stopce, gdy chcemy pograć we dwójkę w terenie.

Nie jest kolorowo także w kwestii systemu konsoli. Zapomnijcie o szeregu możliwości i aplikacji znanych z innych konsol, które wręcz mogą konkurować ze Smart TV. Tutaj mamy gry, zakładkę z newsami, zakładkę Nintendo Switch Online, eShop i ustawienia kontrolerów oraz konsoli. O ile konsola wybudza się błyskawicznie i możemy w momencie wskoczyć do gry czy przełączyć się między trybem mobilnym a TV to już pozostałe funkcje działają jakbyśmy mieli rok 2001 i wykorzystywali łącze z modemu telefonicznego. Zgroza, dramat i wymaga to wielkich pokładów cierpliwości! Nie wiem, jak można było położyć optymalizację pracy systemu, w którym jest tak mało funkcji! Mam wrażenie, że całość była projektowana z myślą o braku opcji sieciowych. Na pewno przyzwyczajenia będzie wymagała konstrukcja joy-conów, ponieważ ich trzymanie w żadnej opcji nie przypomina innych padów. Niby dostępny w zestawie grip ma pozwalać na złożenie czegoś na wzór xboxowego pada, ale i tak jest on mniej wygodny. Nie dorobiłem się jeszcze kontrolera Pro, ale będę to musiał nadrobić. Zresztą na pewno na Piwnicy pojawią się jeszcze inne artykuły dotyczące konsoli Nintendo, a wśród nich o tym jakie akcesoria polecam zakupić w pierwszej kolejności, na podstawie moich doświadczeń.

Nie wspominam nic o czasie pracy na baterii, ponieważ Switcha użytkuję raczej do krótkich sesji trwających maksymalnie 2 godziny. Jeszcze ani razu mi się nie rozładował w czasie grania, a przyznam że w pogotowiu mam zawsze power bank.

Czy zakup Nintendo Switch był dobrą decyzją?

Nie żałowałem ani przez chwilę zakupu Switcha. Ta konsola nie jest idealna i na pewno nie nadaje się do ogrywania dużych tytułów z konsol konkurencji. Chociaż ta magia pogrania w WRC na leżaku pod domkiem letniskowym nad morzem była silna! „Pstryczek” jest konsolą do imprez, zabawy z przyjaciółmi i przechodzenia gier! Naprawdę po wielu latach przypomniałem sobie jak to jest być graczem i czerpać taką pierwotną radość z grania. Dawno tego nie czułem! No i Switch był już wykorzystany na niejednej imprezie do ciupania w Mario Kart, czy zabawy w mini gry z Ring Fit Adventure. Tak!  Wiele topowych gier na niego wygląda, jak produkty dla dzieci. Nie każdy to polubi, ale ku mojemu zaskoczeniu za taką oprawą wcale nie idzie dziecinna zabawa. Ba, Switch jest naprawdę dojrzałym i przemyślanym pod wieloma względami produktem.

Czy powinniście polecieć i kupić Switcha? Nie! To konsola, której zakup jeżeli jest się już graczem trzeba poważnie przemyśleć. Natomiast jeżeli będziecie mieli możliwość sprawdzenia gier na konsoli Nintendo i doświadczenia jej zalet, o których pisałem wyżej to się nie wzbraniajcie. Bo to po prostu jest czysta przyjemność. A jeżeli się zdecydujecie na zakup tej konsoli to koniecznie sprawdźcie, jakie akcesoria do Nintedo Switch będą wam potrzebne!

Sprawdź ceny NINTENDO SWITCH na Ceneo!

Daj znać o nas znajomym

Co to Funko POP?

O co chodzi z Funko POP? Świat geeków już dawno oszalał na punkcie figurek z wielkimi główkami. Sporo osób zakochanych w popkulturze chce mieć te urocze laleczki, ale też wielu ludzi nie do końca wie, czym one są i o co z nimi chodzi.

Zbliżają się święta i niektórzy „piszą” listy do Mikołaja, Aniołka, czy Dziadka Mroza uwzględniając w nich figurki Funko Pop. O ile dla geeków temat jest znany, o tyle znajdą się osoby, które czytając taki list z prośbą o prezent złapią się za głowę nie mając pojęcia co autor miał na myśli. Pomysł na ten artykuł zrodził się właśnie przy okazji rozmowy o pomysłach na prezenty pod choinkę kiedy jeden z rozmówców zapytał co to jest Funko Pop? Postanowiliśmy, że przybliżymy nieco fenomen tych niezwykle uroczych kurzołapów.

Czym są figurki Funko POP?

Na tym etapie tekstu wiecie już, że Funko POP to figurki. Ich cechą charakterystyczną jest nieproporcjonalnie duża główka z czarnymi oczkami i małe ciałko. Obecnie znajdziecie te figurki w wielu sklepach wielobranżowych, zabawkowych, czy nastawionych w jakikolwiek sposób na popkulturę, gaming i tematy typowo geekowskie. Figurki są wykonane z tworzywa winylowego i w niektórych sklepach możecie je znaleźć pod nazwą Funko

Przenośna konsola retro 400 gier - recenzja sprzętu

Super Mario, Contra czy Galaxian, ten kto zna te nazwy miał prawdopodobnie okazję za dziecka grać na Pegasusie. Co prawda polska konsola nie do końca korzystała z legalnych gier, ale to już historia na inną opowieść. Dziś przeniesiemy się w czasy 8-bitowych produkcji z konsolą o jakże wyszukanej nazwie "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" i jej recenzją.

Popularne serwisy aukcyjne oraz sklepy internetowe oferujące sprzęty pochodzące z chińskiego El Dorado są dosłownie zalewane konsolkami retro. Wśród bardzo tanich konstrukcji podłączanych do telewizora pokroju "Polystation", można znaleźć również nieco droższe konsole przenośne. Te konstrukcje naśladujące wyglądem kultowego Game Boya kryją w sobie nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa osób urodzonych w latach 80-tych. Niegdyś Pegasus święcił w naszym kraju sukcesy i pozwalał młodym Polakom zaznać cudów pochodzących z japońskiego NES'a. Większość gier trafiających na podróbkę japońskiej konsoli było podróbkami gier, ale zdarzały się również tytuły zagarnięte na kartridże Pegasusa w stosunku 1 do 1. Moja recenzja przenośnej konsoli retro pokaże Wam, czy warto kupić ten chiński artefakt.

Przenośna konsola retro 400 gier - czym jest?

W serwisach aukcyjnych można spotkać wiele przenośnych kon

Gry z PlayStation na PC

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się gr

Chata Hagrida z Brick Trick Harry Potter - recenzja

W końcu przyszła pora na naszą recenzję zestawu ekologicznych klocków Brick Trick Harry Potter, a dokładniej zestawu pozwalającego zbudować chatę Hagrida. Czy warto sięgnąć po tą konstrukcyjną zabawkę i ile radości ona da dzieciakom i dorosłym? Zapraszamy na lekturę!

Jakiś czas temu publikowaliśmy przegląd zestawów z serii Brick Trick Harry Potter. Przy okazji przygotowywania opisu tej serii zdecydowaliśmy się sprawdzić jeden komplet. Padło na chatkę Hagrida, która składa się z przeszło 240 cegieł i dodatkowych elementów wykończenia. Przede wszystkim nurtowało nas kilka pytań, na które nasz redaktor postara się odpowiedzieć w tym tekście.

Co znajdziemy w pudełku z Brick Trick Harry Potter?

W przypadku chatki Hagrida z serii Brick Trick Harry Potter pudełko zawiera przede wszystkim cegły do budowy. Dokładniej mamy tu cztery worki, w których znajdują się cegły beżowe i białe w sześciennych i prostopadłościennych wersjach. Oprócz tego zestaw zawiera wąskie deseczki do stworzenia podłogi i maskowania narożników ścian, dwie wypraski z tekturowymi elementami pokroju dachu, czy akcesoriów ogrodniczych i dwa worki ze sztucznymi trawami i mchami.

Gry planszowe na PC

Gry planszowe mają wiele zalet, a wśród nich niewątpliwie można wymienić aspekt społeczny oraz ich fizyczność. Niemniej coraz więcej osób chętnie sięga po cyfrowe wersje ulubionych planszówek. Postanowiliśmy się przyjrzeć nieco bliżej grom planszowym na PC.

Co prawda w tym artykule skupimy się na najciekawszych grach planszowych na PC, ale musicie wiedzieć, że najbardziej znane marki, jak choćby Catan, Ticket to Ride, Monopoly, czy Uno będziecie mogli ograć bez problemów na PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Nie sposób wymienić wszystkie gry na każdą z platform, ponieważ wbrew pozorom takich pozycji znajduje się naprawdę dużo. Mamy też wrażenie, że w przypadku cyfrowych planszówek to komputery pozwalają na prowadzenie najwygodniejszej rozrywki. Konsole ze względu na swój charakter sprzyjają bardziej dynamicznym tytułom. Więcej informacji o ciekawych grach planszowych znajdziecie w naszym partnerskim serwisie Amator Planszówek.

Zalety gier planszowych na PC

Planszówki w wersji cyfrowej tracą swoją fizyczność i aspekt społeczny, który jest przenoszony ze spotkań na żywo do postaci rozgrywek online. W takim razie jakie są zalety takic

Prezenty dla faceta na Święta!

Święta coraz bliżej i choć w tym roku będzie to bardzo specyficzny czas to i tak najbliższym będziemy wręczać prezenty. Wiele kobiet zastanawia się co by tu kupić swoim partnerom. Jaki prezent dla Niego będzie odpowiedni pod choinkę? Cóż, uniwersalna odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i nie istnieją gotowe schematy, ponieważ każdy facet jest inny! Mimo to spróbuję podpowiedzieć co można by kupić chłopakowi, mężowi, bratu, ojcu czy przyjacielowi.

Zamiast dawać propozycje konkretnych przedmiotów skupię się na rodzajach prezentów, jakie mogą trafić w gusta obdarowywanych. Szukając pomysłów przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć co tak naprawdę lubi facet, dla którego kupujecie upominek. To będzie kluczowe dla powodzenia misji poszukiwania prezentów świątecznych. Zacznijmy więc naszą wyliczankę.

1. Prezent świąteczny dla fana motoryzacji.

Twój facet kocha samochody, uczy się na pamięć Top Gear i spędza na pielęgnowaniu auta więcej czasu niż na rozmowach z Tobą? Pod choinką powinien znaleźć coś co ma cztery kółka albo chociaż się z nimi wiąże.

Na pewno świetnym pomysłem będzie podarowanie mu przejażdżki wymarzonym samochodem. Wiele firm oferuje jazdy supersamochodami, autami sportowymi czy przygody off-roadowe. Spróbuj wybadać jaki rodzaj samocho

Kimera EVO37 - nowe wcielenie Lancii 037

Rajdy w latach 80-tych przyciągały kibiców charyzmatycznymi kierowcami oraz samochodami. Legendarna Grupa B była kwintesencją czystego szaleństwa. To jak te samochody jeździły powodowało zachwyt, przerażenie i fascynację. Jedną z ikon tych czasów stała się Lancia 037, które teraz powraca na drogi, jako Kimera EVO37.

No dobra nie do końca powraca Lancia, ale najnowsze dzieło firmy Kimera Automobili jest prawdziwym hołdem złożonym kultowemu coupe. Lancia 037 w wersji drogowej powstała tylko po to, aby można było homologować szaloną rajdówkę Grupy B. Teraz na drogi wyjedzie Kimera EVO37, czyli kultowy pojazd zinterpretowany na nowo.

Kimera EVO37 - auto wierne duchowi Lancii 037

Kimera EVO37 to nie byle jaki restmod. Przy projekcie pracowali wyśmienici fachowcy, wiedzący w jaki sposób stworzyć pojazd wyjątkowy, a zarazem idealnie oddający ducha oryginału. Podwozie dopracował Sergio Limone, silnikiem zajmował się Claudio Lombardii, a przy pracach rozwojowych brał udział sam Massimo Biasion.

Ponownie sportowa bestia została zbudowana na płycie podłogowej Lancii Bety Montecarlo. Na ramy rurowe nałożono karoserię wykonaną z włókna węglowego, co pozwoliło obniżyć masę własną pojazdu. Twórcy projektu starali się odtworzyć wiele elementów z użyciem skanów 3D, ale do p

Dlaczego EA Sports WRC zawiodło?

Wychowałem się gamingowo i rajdowo na grach Codemasters. W pierwszych pięciu odsłonach serii Colin McRae Rally przejechałem niezliczone ilości kilometrów i do dziś pamiętam charakterystyczne fragmenty odcinków. Cieszyłem się na nadejście EA Sports WRC i dziś mogę wam powiedzieć dlaczego jestem zawiedziony!

Zacznijmy od tego, że to nie jest recenzja EA Sports WRC. Pominę część rzeczy, nie będę was zanudzał szczegółową analizą technikaliów i po prostu omówię kilka kwestii, które ta gra robi dobrze, a które leżą według mnie na całej linii. Bo chociaż codziennie pokonuję kilka odcinków specjalnych to nie mogę nikomu z czystym sumieniem polecić najnowszej gry na licencji WRC. Niemniej w pewnych aspektach nie można zarzucić grze braku serducha do rajdów, ale tego jednego w przypadku Codemasters mogliśmy być pewni. No ale bez zbędnego przeciągania przyjrzyjmy się powodom zawodu i elementom, przez które ciągle gram.

EA Sports WRC i zaginiona next-genowość

Codemasters miało gotowe narzędzia do stworzenia idealnej gry rajdowej. Wystarczyło rozbudować zawartość Dirt Rally 2 o rajdy i samochody z kalendarza WRC, dodać tryb mistrzostw lekko wymieszany z karierą i święty Graal wirtualnych rajdów gotowy.

Book nook z LEGO

Chcecie dodać swojej kolekcji książek wyjątkowego wyrazu. Rozwiązaniem może być book nook z LEGO. Od kilku lat specjalne wstawki do regałów z książkami cieszą się rosnącą popularnością, co zauważyła także duńska marka klocków. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie zestawy mogą kupić mole książkowe z geekowskim serduszkiem.

Temat jest jeszcze bardzo świeży, dlatego liczba zestawów na moment pisania tego artykułu jest dość skromna. Za to nadrabiają tematyką i pomysłami. Zanim przejdziemy do opisu poszczególnych book nooków z LEGO warto się pochylić nad tym, czym w ogóle są te gadżety. Temat jest bowiem bardzo interesujący nie tylko dla osób skupionych na swoich książkach. Te miniatury urosły do statusu oddzielnego hobby dla majsterkowiczów i modelarzy. W zasadzie ograniczeniem może być jedynie wyobraźnia, a tej miłośnikom dobrej lektury raczej nie brakuje. No, ale po kolei.

Co to book nook?

Book nook w wolnym tłumaczeniu jest książkowym kącikiem. W wydaniu geekowskim chodzi o miniaturową dioramę, które swoimi gabarytami przypomina tom książki, ale zamiast grzbietu ma okienko pozwalające zerknąć do miniaturowego świata. Model służy do umieszczenia na regale między książkami, co tworzy bardzo interesujący efekt. Najczęściej book nook przedstawia p

Nowa konsola Atari zaprezentowana!

Chociaż Atari jest już tylko cieniem potęgi, jaką było w minionym stuleciu to jednak marka nie składa broni i stara się wykorzystywać popularność retro gamingu. Co rusz napotykamy kolejne retro konsole mające przypomnieć starszym graczom czasy świetności gamingu sprzed wielkiego kryzysu, za który po części odpowiadało właśnie Atari. Dziś przyjrzymy się nieco bliżej nowej konsoli Atari Gamestation Go.

W zasadzie to powinniśmy napisać My Arcade Gamestation Go, ponieważ to właśnie marka słynąca z różnych retro konsolek i kontrolerów odpowiada za nową konsolę Atari. Firmy nie pierwszy raz współpracują i podczas targów CES 2025 zaprezentowały najnowszy owoc wspólnych działań. Prawdopodobnie kolejny handheld sygnowany logo Atari nie wzbudziłby wielkiego zainteresowania, gdyby nie fakt, że projektanci postarali się w niego upchnąć całkiem sporo rozwiązań mających na celu stworzenie mobilnej retro konsoli ostatecznej. Oczywiście dla fanów gier wydawanych w przeszłości przez Atari. Co ma zaoferować Gamestation Go?

Atari Gamestation Go – kontrola niemal absolutna

Atari Gamestation Go powstało jako konsola przenośna, która ma oferować głębokie doświadczenie retro gamingu. Co to oznacza? Na tym sprzęcie gracze mają mieć możliwość ogrywania tytuł&oacu

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.