Jakie gry z kooperacją lokalną na wspólny wieczór?

Macie wolne, siadacie na kanapie ze swoją połówką i oboje chcecie w coś zagrać, ale macie tylko jedną konsolę lub PC? W tym momencie może się pojawić pytanie, jakie gry kooperacyjne wybrać na wspólny wieczór?

Zebraliśmy dziesięć gier kooperacyjnych, które pozwolą na jednej kanapie cieszyć się wspólną rozgrywką. Postaraliśmy się o różnorodność gatunkową, aby każdy znalazł coś dla siebie. Można odnieść wrażenie, że w ostatnich latach twórcy gier trochę zapomnieli o kanapowej kooperacji. Za czasów pierwszych konsol wspólne granie na jednym ekranie było praktycznie standardem. Dziś większość graczy skupia się na solowej rozgrywce. Szczęśliwie, jak się dobrze poszuka to można znaleźć naprawdę ciekawe gry kooperacyjne lub tytuły, które taką rozgrywkę umożliwiają, choć większość graczy przechodzi je samemu.

W zasadzie myśląc o wspólnym graniu przed oczyma można mieć od razu gry na Nintendo Switch. Spora część produkcji od wielkiego N faktycznie ma takie tryby, ale skoro większość polskich graczy pomija Switcha to nie sięgniemy po portfolio japońskiego wydawcy. Chociaż większość z poniższych tytułów ogracie na Nintendo Switch 1 i 2. Tymi słowami skończmy wprowadzenie. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier kooperacyjnych na wspólny wieczór.

TOP 10 gier z kooperacją lokalną (kanapową)

Baldur’s Gate 3 – RPG w kultowym świecie

Baldur’s Gate 3 zapisał się w historii gier nie tylko ze względu na jakość rozgrywki, ale przede wszystkim tym, jaki ból tylnych części ciała wywołał u innych deweloperów i wydawców. Okazało się bowiem, że niewielki zespół za ułamek ceny hitów AAA może stworzyć jedną z najlepszych gier w ogóle. Nas jednak interesuje to, że to rewelacyjne RPG pozwala na rozgrywkę w kooperacji kanapowej. Twórcy pomyśleli zarówno o graczach chcących bawić się razem przed jednym ekranem, jak i tych preferujących kooperację sieciową. Warto mieć na uwadze, że Baldur’s Gate 3 jest naprawdę długą grą, więc grając wspólnie musicie wziąć pod uwagę, że czasem może być ciężko się zgadać na granie, więc i czas przejścia gry się wydłuży. Niemniej, warto!

Cuphead – artystyczna nawalanka z bossami w 2D

O Cuphead było swego czasu bardzo głośno, ponieważ grę dosłownie zilustrowano. Każdy kadr gry powstał w sposób, w jaki animowano klasyczne bajki i sama gra też posiada stylistykę nawiązującą do pierwszych kreskówek emitowanych początkiem XX wieku. Cuphead jest grą piękną i na pierwszy rzut oka może wyglądać niczym prosty platformer dla dzieci. Nie dajcie się jednak zwieść stylistyce. Mamy do czynienia z ultra wymagająca grą o walkach z bossami. Etapy platformowe są tylko przerywnikami, a cała reszta wyzwania wymagające uczenia się na pamięć ruchów przeciwników i ćwiczenia refleksu oraz pamięci mięśniowej. Jest ciężko, ale na szczęście można poprzeklinać przed telewizorem wraz z bliska osobą. 

Unravel Two – piękna przygoda szmacianych kukiełek

Unravel Two jest grą piękną w nieco inny sposób niż powyższa propozycja. W tym przypadku dostajemy niemal fotorealistyczną szatę graficzną przedstawiającą w dużej mierze naturę i otaczający nas świat. Do tego dochodzi spokojny gameplay i zręcznościowo-logiczne łamigłówki. Unravel Two jest niespieszną grą platformową, w której dwie kukiełki dążą wspólnie do celu, a ich przygoda jest podszyta poruszającą historią. Szmacianki zaczepiają się swoimi sznureczkami, co pozwala im wykonywać różne ewolucje i uruchamiać rozmaite mechanizmy. Polecamy zapoznać się z pierwszą częścią, choć dopiero sequel zaoferował kooperację wprowadzając obok czerwonej kukiełki także niebieską bohaterkę.

LEGO – gry od Traveller's Tales

Chyba każdy powie, że formuła gier LEGO od TT Games trochę się wyczerpała. Nie zmienia to faktu, że co chwilę wracamy do LEGO Harry Potter, czy poszczególnych części LEGI Star Wars. Seria miała swoje lepsze i gorsze momenty. Były gry z bełkotem klocków i scenkami sytuacyjnymi. Były odsłony z minifigurkami mówiącymi kwestiami z filmów, a z czasem platformowy charakter zmienił się na mieszankę gry zręcznościowej i strzelanin rodem z trzecioosobowych gier akcji. Nawet pojawiły się otwarte światy. Po prostu gracze mają w czym wybierać. Tym bardziej, że gry powstały na wielu popularnych licencjach, a do tego wychodziły na wszystko co ma ekran. To co ważne to gry z serii LEGO od TT Games nadają się do kooperacji zarówno z dziećmi, jak i z dorosłymi. Wszystko zależy ile macie w swoim serduchu z dzieciaka i geeka.

It Takes Two – gry tylko dla dwojga

Zazwyczaj otrzymujemy gry, które mogą opcjonalnie posiadać tryb kooperacji. It Takes Two podchodzi do tematu inaczej i cała rozgrywka została zaprojektowana pod dwóch graczy. W czasie zabawy wcielamy się w parę, która brnąć do celu musi rozwiązywać zagadki środowiskowe wymagające pełnej współpracy. Gracze muszą wspólnie kombinować i wykazać się spostrzegawczością. Angażujący gameplay uzupełnia ładny styl graficzny, który powinien przemówić również do osób nie mających na co dzień do czynienia z grami. Dużą zaleta gry są stosunkowo niskie wymagania, o czym świadczy m.in. obecność na dwóch generacjach konsol, a także na Switchu i PC. Jeśli szukacie gry typowo kooperacyjnej to It Takes Two jest tym, czego powinniście spróbować.

Moving Out 2 – królowie przeprowadzek

Marzyliście kiedyś o prowadzeniu firmy usługowej zajmującej się przeprowadzkami? Zapewne większość z was nie, ale w Moving Out 2 możecie się zająć pakowaniem gratów na vana przy przeprowadzkach. Tylko, że zazwyczaj nie przeprowadzacie rzeczy ze zwykłych domów, goni was czas, a pracownikami firmy są persony z różnych światów. Moving Out 2 to gra szalona i generująca salwy śmiechu. Fizyka odgrywa ważną rolę, a jej wykorzystanie pozwala przyspieszyć pakowanie mebli i innych gratów. Gra na pierwszy rzut oka może wydawać się nie dla każdego, ale po kilku godzinach rozgrywki zorientujecie się, że czas minął wam na świetnej zabawie. Poziom szaleństwa dobija do sufitu i dorównuje mu tylko diabelnie dobra grywalność.

Overcooked 2 – witaj w szalonej kochni

Zostańmy jeszcze przy prowadzeniu biznesu, ale przenieśmy się do bajkowej kuchni. Overcooked 2 wymaga bardzo ścisłej współpracy między graczami, aby w porę przygotować wymagane posiłki. Mimo bajkowej stylistyki i niezwykle intuicyjnego sterowania gra potrafi być wymagająca. Dzięki temu stawia przed graczami wyzwanie, które doskonale smakuje w kooperacji kanapowej. Pierwsza część zyskała dużą popularność będąc w zasadzie jedną z tych viralowych gier, które każdy chciał spróbować. Druga część została usprawniona, otrzymała więcej zawartości i generuje jeszcze więcej dobrej zabawy. Niemniej jeśli chcecie to możecie zacząć od pierwowzoru.

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder's Revenge – beat'em up dla fanów retro

Teenage Mutant Ninja Turtles: Shredder's Revenge spodoba się graczom pamiętającym salony gier i pikselową oprawę pierwszych konsol. Jednak nie tylko oni docenią tego stylizowanego na retro beat'em up'a o przygodach Wojowniczych Żółwi Ninja. Do równoczesnej zabawy może zasiąść nawet sześciu graczy, czyli tylu ilu jest bohaterów. Rozgrywka polega na podążaniu w bok i naparzaniu kolejnych zastępów przeciwników. Klimat dawnych czasów wylewa się z ekranu, a każdy fragment tej gry po prostu cieszy oko. Dodajmy, że inspiracją gry były klasyczne komiksy i animacje z żółwiami, więc miłośnicy klasyki będą naprawdę zadowoleni.

Rayman Legends – niesamowity platformer rytmiczny

Rayman Legends było ostatnią grą, w której mogliśmy kierować tym sympatycznym bohaterem z kończynami nie połączonymi z ciałem. Dwuwymiarowa platformówka spotkała się z ciepłym przyjęciem i do dziś pozostaje jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku. Tym bardziej cieszy, że można ją przechodzić w lokalnej kooperacji. Gracze działając wspólnie mogą sobie pomagać w pewnych elementach rozgrywki. To czym Rayman Legends wyróżnia się na tle konkurencji jest muzyka. Nie chodzi o samą ścieżkę dźwiękową, ale to jak jest wpleciona w rozgrywkę. W etapach muzycznych dosłownie nadaje ona rytm poruszaniu się bohatera, co tworzy imponujące widowisko  i buduje dynamikę rozgrywki. Polecamy spróbować tym bardziej, że często można kupić ten tytuł za grosze.

Asterix – gry o przygodach dzielnych Galów

Na koniec naszego top gier z kooperacją lokalną proponujemy gry z Asterikem. Możecie sięgnąć po tytuły wchodzące w skład serii XXL, czyli trójwymiarowe gry akcji z elementami platformowymi. Pierwsze dwie odsłony były bliższe klasycznym platformerom 3D, zaś trzecia zmieniła sposób ukazania rozgrywki na rzut izometryczny, co pozostało w czwartej odsłonie XXXL. Niemniej w każdej z gier współpraca między bohaterami jest istotnym elementem rozgrywki. Wspólna zabawa spisuje się także w beat'em upach z serii Asterix & Obelix: Slap Them All. W tym przypadku mamy do czynienia z klasycznymi bijatykami chodzonymi. To co w nich piękne to oprawa graficzna będąca żywcem wyjętą z komiksów. 

Tak się prezentują proponowane przez nas gry z kooperacją lokalną. Jeśli chcecie zagrać z kimś bliskim przed jednym telewizorem i nie zależy wam na rywalizacji, to w tych grach znajdziecie masę dobrej zabawy.

Daj znać o nas znajomym

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty - recenzja komiksu

Film animowany Transformers: The Movie zaserwował mi niemałą traumę. W czasach dzieciństwa i królujących kaset WHS uwielbiałem kreskówki z wielkimi robotami, a Optimus Prime był dla mnie jednym z idoli. Jak to się skończyło wie każdy kto obejrzał wspomniany film. Teraz konflikt Autobotów i Deceptikonów powraca na Ziemię, a ja zapraszam na moją recenzję komiksu Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty, wydanego w Polsce nakłądem wydawnictwa Nagle Comics.

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty miał swoją premierę jesienią minionego roku, ale dopiero teraz wpadł w moje ręce. Nowe przygody Autobotów są częścią tak zwanego Uniwersum Energonu, które łączy Transformers z G.I. Joe i Void Rivals. Omawiany tom był pierwszym z tego uniwersum z jakim miałem do czynienia. Głównie dlatego, że choć za dziecka lubiłem G.I. Joe to jednak mieszkańcy Cybertronu są mi bliżsi. Moje wrażenia będą więc zaprezentowane z punktu widzenia dorosłego czytelnika, który na razie nie zna Uniwersum Energonu i w zasadzie po kilku dekadach wraca świadomie do świata Transformersów. Ok, filmy kinowe oglądałem, ale one są dla mnie oddzielnym tworem. No to pomówmy o konkretach.

Czy Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty ma dobrą historię?

Recenzja PocketBook Verse

Ostatnio czas na czytanie książek znajduję głównie w nocy przed położeniem się spać. W takiej sytuacji mogę korzystać z lampki do czytania, co też robiłem lub postawić na czytnik e-booków. Szczęśliwym trafem miałem okazję przetestować taki gadżet, więc zapraszam na recenzję czytnika PocketBook Verse.

Czytnik e-booków chodził za mną od dłuższego czasu i nadarzyła się okazja, aby sprawdzić takie urządzenie. PocketBook Verse trafił na rynek jako zastępstwo za model Touch Lux 5, ale jako że nie miałem okazji obcować z poprzednikiem to nie znajdziecie tu porównania obu modeli. Natomiast chciałbym opowiedzieć, jak mi się czyta na tym urządzeniu i czy spełniło moje oczekiwania. Zapraszam do lektury.

PocketBook Verse – wygląd i wykonanie

PocketBook Verse waży 182 g i patrząc na sucho na tę liczbę spodziewałem się bardzo lekkiego w odczuciu urządzenia, tymczasem czuć je w ręce. Nie oznacza to, że jest ciężki i jego trzymanie męczy, ale powoduje wrażenie obcowania z solidnym sprzętem a nie plastikową zabawką. Ekran o przekątnej 6 cali otaczają dość szerokie ramki, co pozwala wygodnie chwycić czytnik i ułożyć kciuk na froncie bez zasłaniania części ekranu. Natomiast przez tę szerokość może czasem braknąć nam palca do kliknięcia czegoś na dotykowym ekranie.

Istniejące lokacje z filmów sci-fi i fantasy

Filmy sci-fi i fantasy potrafią oczarować lokacjami. Miejscówki w produkcjach tego typu często są efektem prac scenografów, modelarzy i oczywiście speców od CGI. Niemniej zdarza się, że to co widzimy na ekranie w nawet najbardziej oderwanym od rzeczywistości filmie jest prawdziwym miejscem. Przygotowaliśmy krótkie zestawienie lokacji filmowych, które znajdziemy w rzeczywistości.

Oczywiście patrząc na liczbę filmów można by stworzyć wręcz nieskończoną listę lokacji filmowych w rzeczywistości. Postanowiliśmy jednak skupić się na początek na kilku naprawdę niesamowitych miejscach, które na ekranie wyglądają na efekt długich prac grafików i scenarzystów. Przede wszystkim dobraliśmy miejsca z filmów sci-fi i fantasy, które są szczególnie bliskie geekowskim serduszkom. Bez zbędnego przedłużania zapraszamy na przegląd niesamowitych lokacji filmowych, które możecie odwiedzić.

Star Wars: Ostatni Jedi - Skellig Michael

W Star Wars: Ostatni Jedi widzowie mogli zobaczyć świątynię Jedi noszącą nazwę Ahch-To. Ukrywał się na niej Luke Skywalker i tam udzielił lekcji Rey. Lokacja od samego początku wyglądała na wymysł filmowców. Tymczasem zdjęcia zrealizowano na irlandzkiej wyspie Skellig Michael znan

Singer ACS - rajdowy restmod na bazie 911

Niewiele osób pamięta, że Porsche niegdyś święciło triumfy w rajdach samochodowych. Kultowe 911 startowało także w szutrowych imprezach, jak legendarny Rajd Safari. Obecnie rajdówki tej marki można spotkać na odcinkach specjalnych, ale stanowią raczej ciekawostkę. Szkoda, ponieważ Singer ACS pokazuje, jak mogłyby wyglądać niemieckie coupe w prawdziwie rajdowym wydaniu.

Singer jest firmą znaną z restmodów na bazie Porsche 911. Najnowszy projekt firmy nosi nazwę ACS i jest współczesną interpretacją samochodu rajdowego na bazie Porsche 911. Firma pokazała dwie wersje tej fenomenalnej maszyny i aż chciałoby się wyjść na odcinek specjalny i zobaczyć te cuda w akcji.

Singer ACS - pierwsza rajdówka firmy na szuter

Dotychczas Singer tworzył głównie maszyny drogowe oraz torowe. Wraz z projektem ACS zdecydowano się na budowę rajdowego coupe przystosowanego do jazdy na luźnej nawierzchni. Auto z założenia miałoby podołać trudom klasycznego Rajdu Safari. Firma niedoświadczona w budowie tego typu samochodów postanowiła skorzystać z pomocy fachowca. W pracach nad ACS uczestniczył brytyjski inżynier Richard Tuthill specjalizujący się w

Meta Quest 3S - najtańsza opcja gogli VR

Gogle wirtualnej rzeczywistości nie okazały się tak wielkim hitem, jak się tego spodziewali ich orendownicy, ale nie podzieliły losu takich cudów, jak np. trójwymiarowe telewizory. Rozrywka VR ma swoich zwolenników, a wraz z coraz tańszym i bardziej przystępnym sprzętem to grono powolutku rośnie. Kolejną okazją do ściągnięcia nowych użytkowników jest premiera Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S zostały pokazane końcem września, a od 15 października są dostępne w sprzedaży w oficjalnym sklepie. W polskiej dystrybucji mają się pojawić w drugiej połowie października. Co sprawia, że te gogle są tak interesujące? Przede wszystkim jest to najtańszy nowy model gogli VR. Co więcej pod względem wydajności nie odbiegają one bardzo od topowego modelu marki, czy podstawowych gogli Meta Quest 3. W zasadzie mamy tu do czynienia z mieszanką modelu Quest 3 i Quest 2. Można by się spodziewać, że kompromisy pójdą na niekorzyść użytkowników, ale ku zaskoczeniu wszystkich udało się osiągnąć naprawdę ciekawe połączenie cech wspomnianych sprzętów i to w rozsądnej cenie. Przyjrzyjmy się nieco bliżej goglom Meta Quest 3S.

Meta Quest 3S – zaskakująco dobra wydajność

Meta Quest 3S pod względem wydajności nie tylko nie będzie odstawać od droższych gogli, ale też w grach może spi

Co mają do zaoferowania klocki BlueBrixx?

BlueBrixx jest marką klocków, którą chcielibyśmy zobaczyć oficjalnie w Polsce. Chociaż zapewne mogą być ku temu pewne konkretne przeszkody. Niemniej w portfolio tej firmy znajdują się komplety robiące piorunujące wrażenie. Dlatego postanowiliśmy się jej przyjrzeć nieco bliżej. Czym jest BlueBrixx?

Marka klocków BlueBrixx wzbudziła nasze zainteresowanie podczas tworzenia artykułu o alternatywach dla LEGO. Szybki przegląd oferty był niemałym zaskoczeniem. Niemiecki producent rzuca na rynek zestawy na bazie naprawdę mocnych licencji. No przynajmniej na pierwszy rzut oka. O ile część serii faktycznie korzysta z licencji, o tyle inne są bardzo mocno inspirowane. I mamy delikatne wrażenie, że te inspiracje mogą być przeszkodą w szerszej dystrybucji na rynkach europejskich. Chociaż możemy się mylić.

Czym w ogóle jest BlueBrixx i skąd się wzięło? Jakie klocki można kupić i dlaczego ta marka zwraca na siebie uwagę geeków? O tym dowiecie się poniżej. Zapraszamy na bliższe spojrzenie na klocki zza naszej zachodniej granicy. 

Czym jest marka BlueBrixx?

BlueBrixx jak już wiecie jest marką zajmującą się sprzedażą klocków konstrukcyjnych. No właśnie posłużmy się określeniem sprzedaży, a nie produkcji. G

Atrakcje Wisły w obiektywie Tomasza Walczaka

Co zobaczyć w Wiśle? Wiele osób kojarzy niewielką górską miejscowość głównie ze skokami narciarskimi i sukcesami Adama Małysza. Jednak w tym malowniczym miejscu znajdziemy nie tylko skocznię narciarską. Możecie się o tym przekonać z najnowszego filmu Tomasza Walczaka.

Tomasz Walczak zyskuje coraz większą sławę dzięki swoim imponującym produkcjom. Mieliśmy okazję na łamach naszego serwisu opisać film „Bielsko-Biała – Miasto od zawsze dla ludzi”, który zdobył tytuł Najlepszego Filmu Turystycznego Świata 2023 w kategorii Miasta organizacji CIFFT. Najnowsze dzieło Tomka zabiera widzów do Wisły. Ponownie współautorem scenariusza i tekstu lektorskiego jest nasz redaktor Jakub Kruczek. Więc tak, chwalimy się!

Poniżej możecie zobaczyć zarówno film, jak i specjalny materiał making of, w którym Tomasz zdradza różne ciekawostki na temat produkcji. Stworzenie niedługiego spotu promocyjnego miasta zajmuje wiele miesięcy pracy, ale efekty są warte trudów napotykanych na planie. Zapraszamy do oglądania oraz naszej lektury na temat produkcji i samej Wisły.

„Wisła – początek wielu historii”, cz

Jakie darmowe narzędzia AI?

Sztuczna inteligencja powoli staje się nieodzownym elementem naszego życia. Nowe programy i urządzenia korzystają z technologii AI, a kolejni asystenci wyrastają jak grzyby po deszczu. Postanowiliśmy zebrać kilka darmowych aplikacji AI, z którymi można zacząć tę przygodę.

Obecnie możemy znaleźć programy AI na każdą okazję. Sztuczna inteligencja pomoże w stworzeniu grafik, filmów, przemianie tekstu w wideo, czy wideo w tekst. AI umożliwia szybkie wyszukiwanie informacji, pomoc w nauce, czy w końcu umożliwia pisanie książek osobom, które nie potrafią pisać książek. Możliwości nowej technologii stają się niemal nieograniczone, ale w większości przypadków za dobrodziejstwa AI trzeba słono zapłacić.

Niemniej nie brakuje darmowych aplikacji lub posiadających darmowe plany, które umożliwiają zapoznanie się z AI. Dzięki nim nie tylko użytkownicy nauczą się funkcjonowania w nowej rzeczywistości, ale też mogą skorzystać z tych narzędzi w swoich własnych procesach twórczych. Poniżej przedstawiamy kilka darmowych narzędzi AI, które warto sprawdzić.

ChatGPT – nowe źródło informacji i pomoc w pisaniu

Nawet jeśli się do tej pory nie interesowaliście AI to pewnie słyszeliście o ChatGPT. To darmowe narzędzie AI jest dostępne od kilku lat i ciągle się rozwija. Oc

Przenośna konsola retro 400 gier - recenzja sprzętu

Super Mario, Contra czy Galaxian, ten kto zna te nazwy miał prawdopodobnie okazję za dziecka grać na Pegasusie. Co prawda polska konsola nie do końca korzystała z legalnych gier, ale to już historia na inną opowieść. Dziś przeniesiemy się w czasy 8-bitowych produkcji z konsolą o jakże wyszukanej nazwie "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" i jej recenzją.

Popularne serwisy aukcyjne oraz sklepy internetowe oferujące sprzęty pochodzące z chińskiego El Dorado są dosłownie zalewane konsolkami retro. Wśród bardzo tanich konstrukcji podłączanych do telewizora pokroju "Polystation", można znaleźć również nieco droższe konsole przenośne. Te konstrukcje naśladujące wyglądem kultowego Game Boya kryją w sobie nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa osób urodzonych w latach 80-tych. Niegdyś Pegasus święcił w naszym kraju sukcesy i pozwalał młodym Polakom zaznać cudów pochodzących z japońskiego NES'a. Większość gier trafiających na podróbkę japońskiej konsoli było podróbkami gier, ale zdarzały się również tytuły zagarnięte na kartridże Pegasusa w stosunku 1 do 1. Moja recenzja przenośnej konsoli retro pokaże Wam, czy warto kupić ten chiński artefakt.

Przenośna konsola retro 400 gier - czym jest?

W serwisach aukcyjnych można spotkać wiele przenośnych kon

Pomysły prezentów na komunię

Sezon komunijny rozkręca się na dobre, więc większość osób zaproszonych na wielki dzień małego człowieka ma już dawno wymyślone prezenty... Tak, bo to właśnie tak działa. Chyba każdy zna to uczucie zaskoczenia, kiedy coś sobie pokićkamy w kalendarzu, albo zostawimy na ostatnią chwilę. Dlatego serwujemy kilka pomysłów prezentów na komunię last minute!

Nie ważne czy szukasz prezentu na komunię dla dziewczynki czy chłopca. Ważne, że nasze propozycje mają delikatnie geekowskie zabarwienie. No bo czemu nie! Postanowiliśmy zebrać takie propozycje, w ramach których można sięgnąć po różne opcje cenowe. No może z jednym wyjątkiem, który dedykujemy chrzestnym, dziadkom i najbliższym bliskim, którzy wychodzą z założenia, że na komunię to trzeba wydać grube talary. No dobra, ale bez zbędnego przeciągania, bo zakładamy, że macie mało czasu. Lecimy z naszymi propozycjami prezentów na komunię.

Nintendo Switch – najtańsza konsola dająca najwięcej frajdy!

To jest ten jeden prezent, który nie ma taniej opcji. Chociaż standardowe Nintendo Switch lub Nintendo Switch Lite są najtańszymi aktualnymi konsolami na rynku. I tak wiemy, jakie jest podejście Polaków do Switcha. To już było słabe na premierę i same gry dziecięce na to są. Tym drugim argu

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.