Cobi zapowiedziało współpracę z Subaru. Pierwszym modelem będącym jej owocem ma być kultowe Subaru Impreza WRC '03. Jako fani rajdów musimy przyznać, że ta informacja nas zelektryzowała. Nim się pojawi nowość polskiej marki, postanowiliśmy sprawdzić, jakie rajdówki można zbudować z klocków.
Nie będzie zaskoczeniem, że wybór jest raczej skromny. Przynajmniej w kwestii tych topowych marek zajmujących się produkcją klocków konstrukcyjnych. Licencje swoje kosztują, a dla gigantów rajdy samochodowe pozostają jednak niszą w niszy. Tutaj możecie się domyślać do czego będzie zmierzał ten przegląd. Niemniej jeśli chodzi o prawilne zabawki to kilka modeli na przestrzeni lat się pojawiło. Część z nich jest nadal dostępna.
Samo Cobi już wcześniej sięgało po rajdowe legendy, a na horyzoncie swoją pozycję budują kolejne firmy zaskakujące projektami. Trzeba jednak się pogodzić z faktem, że większość modeli to klasyczne rajdówki z klocków, a nie współczesne maszyny. Trochę szkoda, że producenci zabawek tak niechętnie sięgają po topowe samochody rajdowe. Tutaj jednak trzeba się dopatrywać problemów samego WRC i nieudolnego promotora serii. To jednak historia na inny serwis. My przyjrzyjmy się samochodom rajdowym z klocków.
Cobi szykuje Subaru Imprezę WRC '03, czyli samochód, którym Petter Solberg zdobył tytuł mistrzowski. Błękitny model z pewnością ucieszy fanów rajdów samochodowych. Pozostaje tylko pytanie, jak maszyna będzie się prezentowała na żywo? Pierwsze zdjęcie promocyjne pokazuje, że część samochodu skorzysta z dedykowanych odlewów, więc jak na klocki odwzorowanie powinno być dość niezłe. W przypadku modeli z klocków zawsze trzeba mieć na uwadze pewne problemy w oddaniu rzeczywistości.
Wcześniej polska marka wydała na świat dwa modele związane z rajdami samochodowymi. Pierwszym jest Lancia Delta HF Integrale w skali 1:35. Auto produkowane w latach 1987-1994 pojawiało się na rajdowych trasach w różnych specyfikacjach i pozwoliło włoskiej marce zdominować na długo rywalizację. Wersja od Cobi ma długość 11 cm i składa się z 63 elementów. Model posiada częściowe malowanie znane z fabrycznych samochodów. Co ważne producent postawił na nadruki na klockach, a nie naklejki co się bardzo ceni.
Cobi stworzyło także model Lancia Delta HF Integrale EVO w skali 1:12. Tu prawdziwa gratka dla miłośników włoskiej motoryzacji. Niestety auto nie jest dostępne w barwach rajdowych. Niemniej swoim wyglądem i charakterem nadrabia braki w malowaniu. Całość prezentuje się naprawdę dobrze. Zresztą kanciasty design Delty idealnie pasuje do odtworzenia z klocków. W tym przypadku z dokładnie 2294 klocków przekładających się na model o długości 33 cm i szerokości 14 cm.
LEGO posiada w swoim portfolio serię Speed Champions, dlatego uważamy za hańbę brak aut rajdowych! No dobra. Na przestrzeni lat zostały wydane dwa modele rajdowe z tej serii, które teraz znajdziecie tylko z drugiej ręki albo odmętów magazynu. A ich ceny są zdecydowanie przesadzone. Chociaż kolekcjonerzy pewnie będą się kłócić. Niemniej duńska marka pokusiła się w przeszłości o wydanie na świat kultowego Audi Quattro S1 z 1985 roku. Model składający się z 250 elementów posiada długość 16 cm. B-grupowa legenda z charakterystycznym pakietem aerodynamicznym doskonale nadaje się do przeniesienia w klockowy świat. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia tego auta żeby widzieć, jak dobrze to wyszło. Rajdówka posiada żółto-białe malowanie i pochodzi z odświeżonej linii Speed Champions, którą cechuje szerokość 8 studów.
Nieco gorzej pod względem odwzorowania wyszedł Ford Fiesta WRC zespołu M-Sport z 2017 roku. W tym przypadku mamy do czynienia z modelem ze starej linii, czyli o szerokości 6 studów. Pokraczną skalę widać, acz trzeba przyznać, że projektanci zrobili co mogli. Najbardziej boli chyba liczba naklejek. Niestety LEGO stawia zazwyczaj na naklejki, a z ich jakością bywa różnie. Fiesta WRC z LEGO jest też doskonałym przykładem tego, że seria potrzebowała zmiany rozmiaru na większy! Duńska marka ma w swojej ofercie kilka aut dakarowych i wyścigowych, a do tego całą serię F1. Mamy więc nadzieję, że kiedyś dostaniemy więcej samochodów WRC, Rally1, WRC27 czy jak tam się będą w przyszłości nazywać.
CaDA jest jednym z ciekawszych reprezentantów marek będących alternatywą dla LEGO. W ofercie tej marki możemy znaleźć aż cztery zestawy z samochodami rajdowymi. Tylko, że są to tak naprawdę dwa modele samochodów. Producent postanowił odtworzyć Citroena C4 WRC i Fiata 131 Abarth. Obie maszyny są dostępne w skali 1:24 i 1:20. Te większe modele posiadają mechanizmy zdalnego sterowania, więc można je połączyć z aplikacją na smartfona i po zbudowaniu sobie pojeździć.
Fiat 131 Abarth w skali 1:24 składa się z 254 elementów, a ten większy z zaledwie 216 klocków. Tutaj oba modele prezentują się naprawdę nieźle i faktycznie można się w nich dopatrzyć kultowej rajdówki. Sprawa wygląda nieco inaczej w przypadku C4 WRC. Większy model składa się z 329 elementów i tak po szczerości, nie wygląda za dobrze. Raczej przypomina nam twór Citroeno-podobny. Coś tu poszło nie do końca dobrze. Z kolei mniejszy C4 WRC z 296 klocków prezentuje się już naprawdę dobrze. W tym przypadku widać, że projektanci wycisnęli wszystko co mogli. CaDA dodaje do swojego portfolio coraz więcej ciekawych samochodów na licencjach. Istnieje więc szansa, że zobaczymy jeszcze jakąś rajdówkę. A przynajmniej mamy na to nadzieję.
O LEGO MOC (My own creation) pisaliśmy już przy okazji Enta z LEGO Bonsai. Na stronie www.rebrickable.com działa społeczność fanów klocków, którzy dzielą się za darmo lub odpłatnie swoimi instrukcjami do budowy modeli. Na tej stronie można znaleźć instrukcje m.in. do samochodów rajdowych. I trzeba przyznać, że biblioteka jest naprawdę pokaźna. Co prawda część z modeli może wywołać uśmiech pod nosem, ale większość i tak imponuje. Spora część z kolei może zawstydzić projektantów LEGO i innych marek.
Projekty MOC są dostępne nie tylko na wspomnianej stronie, jako instrukcje do pobrania. Na chińskich platformach sprzedażowych można znaleźć setki samochodów rajdowych z klocków. Niektóre zestawy naprawdę imponują poziomem detali. W przypadku tych ofert zazwyczaj otrzymujemy potrzebne klocki, instrukcję oraz naklejki. W ten sposób można zbudować imponującą kolekcję. Co do jakości nie jesteśmy w stanie się wypowiedzieć. Wiele zapewne zależy od fabryki, z jakiej będą pochodzić klocki. Sami mieliśmy do czynienia z naprawdę słabej jakości podróbkami LEGO, jak i z całkiem dobrze zrobionymi klockami dającymi pstryczka LEGO pod względem jakości.
No i tak się prezentują samochody rajdowe z klocków. Szkoda, że nie ma ich więcej. Na szczęście społeczność naprawia błędy korporacji. Ok, może nie błędy. Dobrze wiemy, jak niszowym sportem się interesujemy.