Jak obchodzić Światowy Dzień Czytania Tolkiena?

Dokładnie 25 marca jest obchodzony Światowy Dzień Czytania Tolkiena. Ta okazja jest istotna nie tylko dla największych miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena, ale także dla fanów fantasy ogólnie. Brytyjski profesor nie tylko wykreował fantastyczny i autentyczny w swoich ramach świat, ale także dał podstawy pod fantasy, jakie dziś znamy. Postanowiliśmy zebrać kilka pomysłów na świętowanie tego ważnego geekowskiego święta.

Fani twórczości profesora Tolkiena pierwszy raz ustanowili Światowy Dzień Czytania Tolkiena w 2003 roku. Data przypadła na 25 marca, ponieważ to w tym dniu Frodo dotarł do celu swojej podróży i ostatecznie zniszczył jedyny pierścień. Faktycznie jest to okazja do świętowania i postaramy się podsunąć pomysły na obchodzenie tego dnia w należyty sposób. Już na wstępie polecamy zagłębić się w świat gier planszowych na podstawie „Władcy Pierścieni”. Klikając link traficie na nasz serwis partnerski o grach bez prądu, gdzie znajdziecie parę tytułów na Światowy Dzień Czytania Tolkiena. Poniżej zaś przedstawiamy kilka innych pomysłów.

Zacznijcie czytać Tolkiena!

Niewątpliwie najlepszym pomysłem na spędzenie Światowego Dnia Czytania Tolkiena jest sięgnięcie po lektury, których akcja rozgrywa się w świecie wykreowanym przez profesora. Szczególnie jeżeli nie mieliście wcześniej do czynienia z książkami. John Ronald Reuel Tolkien napisał i wydał dwie kompletne powieści w swoim świecie fantasy. Pierwszą książką po jaką powinniście sięgnąć jest „Hobbit, czyli tam i z powrotem”. To lekka opowieść przygotowująca czytelnika do przyszłych wydarzeń. Naturalnym kolejnym krokiem jest kultowy „Władca Pierścieni”. Powieść podzielona na trzy tomy: „Drużyna Pierścienia”, „Dwie wieże” i „Powrót króla” stała się wręcz legendarną i w dużej mierze odpowiada za popularyzację gatunku fantasy i nakreślenie jego obecnej formy.

Powyższe lektury nie są jedynymi dziełami J.R.R. Tolkiena. W księgarniach znajdziemy jeszcze „Silmarillion” opisujący szczegółowo powstanie świata, jego mitologię, powstałe kultury i gatunki oraz historię prowadzącą do wydarzeń znanych z „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”. Oprócz tego można też sięgnąć po „History of the Middle-earth”, czyli zbiór pomniejszych opracowań opisujących różne wydarzenia z historii Śródziemia. Trzeba jednak zaznaczyć, że powyższe publikacje z lore uniwersum są zbiorami zapisków Tolkiena, które uporządkował i wydał jego syn Christopher po śmierci ojca.

Obejrzyjcie filmy w świecie Śródziemia

Nie będziemy specjalnie odkrywczy jeżeli zaproponujemy wieczór filmowy z okazji Światowego Dnia Czytania Tolkiena. Chociaż w przypadku produkcji Petera Jacksona raczej będzie potrzebny cały dzień. Nowozelandzki reżyser stworzył imponującą trylogię filmową, która do dziś robi niesamowite wrażenie swoim rozmachem, efektami i szacunkiem do literackiego pierwowzoru. W 2001 roku premierę miał „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”, a w kolejnych dwóch latach mogliśmy obejrzeć filmy „Władca Pierścieni: Dwie wieże” i „Władca Pierścieni: Powrót króla”. Oczywiście w filmach pojawiły się różnice względem książek, ale mimo to trylogia Jacksona uchodzi za wzór adaptacji niemal idealnej.

W 2012 roku na ekrany kin trafiła kolejna trylogia Jacksona, która tym razem przedstawiła losy Bilbo Bagginsa i krasnoludów próbujących odzyskać swój dom. Adaptacja tym razem mocno rozbiegła się z literackim pierwowzorem, choć kolejne filmy są nadal w czołówce kina fantasy, a ich rozmach robi wrażenie. Na trylogię składa się: „Hobbit: Niezwykła podróż:, „Hobbit: Pustkowie Smauga” i „Hobbit: Bitwa Pięciu Armii”.

Warto nadmienić, że w 1978 roku powstał animowany film „Władca Pierścieni”, który nie jest może uznany za wybitne dzieło, ale jego obejrzenie może być ciekawym pomysłem. Tym bardziej, że kreska w filmie budowała ciekawy klimat. Jeśli macie już za sobą wielokrotne obejrzenie trylogii Jacksona to poznanie tej pierwszej względnie udanej adaptacji powieści Tolkiena może być niezłym przeżyciem. Zdajemy sobie sprawę też z istnienia „Pierścieni Władzy”, ale przez szacunek do was nie zaproponujemy tego serialu nawet jako tzw. guilty pleasure. Nie chodzi nawet o całkowity brak poszanowania literackiego pierwowzoru, ale zwyczajnie o tandetę realizacyjną i logikę uwłaczającą inteligencji widza. Lecimy dalej!

Zagrajcie w gry z uniwersum Władcy Pierścienia

Wspomnieliśmy we wstępie o planszówkach w uniwersum „Władcy Pierścieni”, ale oczywiście nie brakuje gier cyfrowych. Niemniej trzeba przyznać, że pod tym względem marka w ostatnich latach nie ma szczęścia do adaptacji. Wydane niedawno „The Lord of The Rings: Gollum” i „The Lord of The Rings: Return to Moria” to delikatnie mówiąc straszne gnioty, które ciężko traktować nawet w kategorii gier do kręcenia beki. Chyba, że znajdziecie je za naprawdę atrakcyjnie niską cenę zbliżającą się do magicznego za darmo. To oznacza, że trzeba sięgnąć po coś klasycznego, a tu już znajdzie się kilka perełek.

Wśród dość świeżych pozycji trzeba wymienić „Śródziemie: Cień Mordoru” i Śródziemie: Cień wojny”. Mamy tu do czynienia z grami niekanonicznymi, ale świetnie pokazującymi Mordor i przyległe krainy. Same gry skupiają się na przygodach Taliona, zwiadowcy Gondoru stojącego na straży Czarnej Bramy. Jego życie szybko zostaje przerwane przez atakujących orków, ale wskutek pewnych zdarzeń wraca do żywych i rusza na ścieżkę zemsty. Pod względem rozgrywki mamy tu mieszankę walki z serii „Batman Arkham” i eksploracji z „Assassin's Creed”. Prawdziwym mięskiem jest jednak system Nemesis sprawiający, że przeciwnicy tworzą prawdziwą społeczność symulującą walkę o władzę. W efekcie każdy może doświadczyć zupełnie innych zdarzeń w szeregach wroga. W sequelu gracze mogą wręcz tworzyć własne armie i przejmować bastiony sił mroku. Warto zainteresować się oboma tytułami.

Warto również sięgnąć po klasyki gier LEGO. Na rynku pojawiły się dwa tytuły na licencji filmowych trylogii Jacksona. „LEGO Władca Pierścieni” pozwalał na rozegranie wszystkich wydarzeń znanych z filmów i otwierał przed graczami ograniczoną możliwość eksploracji Śródziemia. „LEGO Hobbit” był już bardziej rozwinięty, wprowadzał nowe zależności między postaciami i spory otwarty świat z wieloma zadaniami pobocznymi. Niestety gra została wydana wraz z premierą drugiej części filmowej sagi, więc zawiera fabułę tylko z dwóch filmów. Niestety gracze nigdy nie doczekali się dodatku z finałem historii. Słabe, ale gra ma wiele do zaoferowania.

Wielkim nieszczęściem jest fakt, że nie można już dziś zakupić gry „Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie” i jej kontynuacji. Sporo graczy uważa te strategie czasu rzeczywistego za idealne gry, ale niestety ze względów licencyjnych nie ma możliwości ich cyfrowej dystrybucji. Gracze mogli rozegrać wydarzenia znane z książek i filmów, ale w roli dowódców armii. Gry zrealizowano z rozmachem i dbałością o szczegóły. Trylogia kinowa doczekała się również towarzyszących jej gier, które były niedoskonałymi, choć bardzo przyjemnymi akcyjniakami. Natomiast wielu graczy do dziś za jedną z najlepszych gier w uniwersum uważa tytuł „Władca Pierścieni: Wojna na Północy”. W tej grze action RPG gracze wcielają się w jedną z trzech postaci i prowadząc drużynę podejmują się walki z siłami mroku. Fabuła gry opowiada wydarzenia równoległe do tych z książkowego oryginału.

LEGO, puzzle i inne zajawki z Władcy Pierścieni

Na koniec proponujemy świętować Światowy Dzień Czytania Tolkiena bawiąc się gadżetami związanymi z uniwersum. LEGO wiele lat temu odpuściło licencję na markę, ale niedawno powróciło z niesamowicie pięknym Rivendell, co daje nadzieję, że wkrótce pojawią się także tańsze zestawy. W tym momencie jeżeli nie macie miliona monet na klocki to możecie się zadowolić kompletami LEGO HEADZ zawierającymi Gandalfa Szarego i Balroga, Aragorna i Arwenę oraz Frodo i Golluma.

Na rynku znajdziecie również multum puzzli z różnymi obrazkami nawiązującymi do Śródziemia lub filmów. Natknęliśmy się także na ciekawe puzzle 3D pozwalające skonstruować przestrzenne modele najróżniejszych ikonicznych miejscówek z „Władcy Pierścieni”. Zabawa z takimi gadżetami może być naprawdę miłym doświadczeniem w Światowy Dzień Czytania Tolkiena.

My z naszej strony życzymy wam udanego świętowania, a jeżeli jeszcze nie czytaliście „Hobbita” i „Władcy Pierścieni” to gorąco do tego zachęcamy!

Daj znać o nas znajomym

Jaki mikrofon do nagrywania?

Masz ciekawą zajawkę i chcesz się nią podzielić ze światem, więc postanawiasz założyć kanał na YouTube, albo innej platformie. Jedną z kwestii, które na początku musisz ogarnąć to odpowiedni dźwięk. Tutaj się pojawia pytanie, jaki mikrofon wybrać do streamowania lub prowadzenia kanału YouTube?

Wiele osób zaczyna swoje internetowe podboje od kręcenia telefonem, który przecież ma wbudowany mikrofon. Podobnie jest z aparatami, wieloma kamerami, czy w końcu kamerkami internetowymi w laptopach. Czy naprawdę potrzebujesz zewnętrznego mikrofonu? Pewnie, jeśli zakładasz kanał dla własnej zajawki i nie masz przemyślanej strategii to nagrywanie z wbudowanych mikrofonów zawsze będzie pełnić rolę nauki. Poćwiczysz tworzenie materiałów, a w teorii to content powinien się bronić. Niemniej szybko pojawią się komentarze widzów narzekające na jakość dźwięku.

Nie wierzysz? To nagraj sobie telefonem jakiś krótki materiał i odtwórz go na różnych urządzeniach, jak telefon, telewizor, komputer i słuchawki. Później na tych samych urządzeniach odtwórz materiał nagrany z użyciem mikrofonu, np. film jakiegoś ulubionego twórcy internetowego. Braki w jakości dźwięku z twojego telefonu powinny być szybko słyszalne. Wielu osobom ten niepełny dźwięk z różnymi szumami może przeszk

LEGO Drzewko Bonsai jako Ent z Władcy Pierścieni

LEGO przeprosiło się z licencją Władcy Pierścieni i nowe zestawy robią imponujące wrażenie. Niestety zarówno swoim rozmachem, jak i cenami. Na szczęście społeczność miłośników klocków nie rozczarowuje i pokazuje, jak stworzyć swoje modele z kultowego uniwersum. Co powiecie np. na Enta z zestawu LEGO Drzewko Bonsai?

Dziś klocki LEGO są dla wielu użytkowników po prostu modelami i przedmiotami kolekcjonerskimi. Ot, złożyć według instrukcji, postawić na półce i zapomnieć. Na szczęście duch kreatywności nie zamiera całkowicie i niektórzy potrafią się jeszcze klockami LEGO bawić. Efektem są najróżniejsze konstrukcje, które nadrabiają braki licencyjne u duńskiej marki. Naszym punktem wyjścia niech będzie właśnie imponujący drzewiec wykonany w całości z zestawu LEGO Drzewko Bonsai 10281. Autor tej konstrukcji wykorzystał jedynie klocki, które znajdziecie w pudełku ze wspomnianym kompletem. No prawie, ponieważ na zdjęciach zobaczycie coś ekstra. 

LEGO Drzewko Bonsai zmienione w Enta z Władcy Pierścieni

Na fotografiach możecie zobaczyć model starego drzewca, który odegrał ważną rolę w historii Władcy Pierścieni. Figurka została wykonana w całości z element&oacut

Czym jest aparat natychmiastowy?

Powiedzieć, że moda na retro wraca to nic nie powiedzieć. Na każdym kroku możemy zobaczyć, jak ludzie jarają się sprzętem, gadżetami, czy ciuchami z przeszłości. Sami lubimy retro konsole. Jedną z technologii, która powróciła z zaświatów w ostatnich latach jest fotografia natychmiastowa. Postaramy się wyjaśnić, czym jest aparat natychmiastowy i jakie ma zalety.

Marką, która rozpropagowała fotografię natychmiastową był Polaroid. Zapewne wielu z was dobrze kojarzy charakterystyczne aparaty z wielką podstawą, z której po wykonaniu zdjęcia wyskakiwały kwadratowe zdjęcia. Technologia zaprezentowana i wykorzystywana przez Polaroida wywołała taką fascynację, że urządzenia marki stały się popkulturowym fenomenem. Aparaty natychmiastowe występowały w filmach i serialach, a urządzenia tworzone przez innych producentów były potocznie nazywane przez ludzi polaroidami. Era cyfryzacji niemal doprowadziła do całkowitego zabicia fotografii natychmiastowej. Szczęśliwie się okazało, że aparaty drukujące zdjęcia to całkiem niezłe gadżety dla zajawkowiczów, a z czasem znalazły też inne praktyczne zastosowania.

Krótka historia fotografii natychmiastowej

Ojcem tej technologii był Edwin Herbert Land, który m.in. opatentował folię polaryzacyjną.

Obcy w grach wideo

Film Alien znany w Polsce, jako Obcy – 8. pasażer Nostromo okazał się niespodziewanym hitem. Po części dzięki ograniczeniom technologicznym i budżetowym udało się stworzyć ponadczasowy horror sci-fi, który do dziś potrafi przerażać klaustrofobicznym klimatem. Z czasem dostaliśmy całą serię, która doczekała się licencjonowanych gier. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier na licencji Obcego.

Seria filmów Alien miała swoje wzloty i upadki. Te pierwsze dotyczą przede wszystkim dwóch pierwszych odsłon, a kolejne no cóż. Tutaj można powiedzieć, że gusta są podzielone. W kwestii gier na licencji Alien dostaliśmy zarówno produkcje adaptujące filmowe dzieła, jak i gry osadzone w uniwersum rozwijanym m.in. w komiksach i książkach. Zapewne większość starszych graczy bardzo dobrze kojarzy serię Aliens vs. Predator. Zresztą uniwersa dwóch kultowych potworów przeplotły się także na kinowych ekranach.

Warto podkreślić, że gry w uniwersum Obcego podobnie, jak filmy miały swoje lepsze i gorsze odsłony. W tym zestawieniu pominiemy pewne porażki, jak choćby sławne już Alien: Colonial Marines, które od swojej pierwszej zapowiedzi do premiery zmieniło się z gry bardzo klimatycznej i obiecującej w zabugowanego paździerza. Co ciekawe jeden z modderów naprawił sztuczną inteligencję

GMC Hummer EV - powrót legendy

Hummer był niegdyś prawdziwą ikoną off-roadu. Wojskowa maszyna stworzona tylko i wyłącznie w celu sprawnego przemieszczania się w terenie. To cudo miało wozić żołnierzy i dbać o ich bezpieczeństwo. W konstrukcji zawarto amerykańską manię wielkości okraszoną terenowym minimalizmem. Niestety kolejne wersje Hummera, czyli H2 i H3 były wozidełkami dla szpanerów wyrywających licealistki w galeriach handlowych. Teraz legenda powraca i ponownie ma niewiele wspólnego ze swoim pierwowzorem. GMC Hummer EV to elektryczny pickup z terenowymi aspiracjami i osiągami superauta.

GMC Hummer EV jest tworem powstałym na fali popularności elektrycznych pickupów, które ciągle funkcjonują w sferze niedalekiej przyszłości. W dużym skrócie dostaliśmy kolejną odpowiedź na Teslę Cybertruck. GMC Hummer EV ma się cechować trzema silnikami elektrycznymi o mocy przeszło 1000 KM, które pozwolą rozpędzić niewielką ciężarówkę do setki w około 3 s. Wszystko to w nadwoziu potężnego pickupa stojącego na terenowym zawieszeniu z czterema skrętnymi kołami.

GMC Hummer EV - elektryczny napęd niczym w superaucie

Przyjrzyjmy się temu potworowi nieco bliżej. GMC Hummer EV zgodnie z zapowiedziami jest autem elektrycznym. Inżynierowie GMC postawili na układ złożony z trzech silników generujących moc 1018 KM oraz szok

Jaka kierownica do konsoli?

Jaką kierownicę do konsoli wybrać? Jeździsz w Forza Motorsport, Gran Turismo 7 albo EA Sports WRC na padzie i chcesz to zmienić? Chcesz poczuć się niczym prawdziwy kierowca wyścigowy, albo po prostu sprawić, że jeżdżenie będzie przyjemniejsze. Postaramy się podpowiedzieć, jak wybrać odpowiedni sprzęt.

Wybór kierownicy do konsoli nie jest sprawą prostą. Oczywiście można wybrać pierwszy lepszy kontroler z logo posiadanej konsoli, ale kierownica, kierownicy nie jest równa. Taki zakup na hurra może się sprawdzić, jeśli szukamy akcesorium do grania w arcade'owe ścigałki, albo prezentu dla dziecka, któremu wibracje kierownicy mogą bardziej przeszkadzać niż pomagać. Załóżmy, że chcecie doznać wrażeń bliższych symulacji. Co powinna mieć wybrana przez was kierownica?

Poniżej odpowiemy na kilka nurtujących pytań i zwrócimy uwagę na cechy, jakie powinna posiadać kierownica do konsoli. Nie będziemy pisać, że musicie wybrać tę, albo tamtą kierownicę. Niemniej podamy na koniec kilka przykładów kontrolerów dedykowanych do konkretnych platform. Potraktujcie je jednak w roli drogowskazu, aniżeli konkretnej polecajki. No to zaczynamy!

Po co kierownica do konsoli?

Zacznijmy od tego, po co komuś kierownica do konsoli? Jakie zalety niesie za sobą korzystanie

Chata Hagrida z Brick Trick Harry Potter - recenzja

W końcu przyszła pora na naszą recenzję zestawu ekologicznych klocków Brick Trick Harry Potter, a dokładniej zestawu pozwalającego zbudować chatę Hagrida. Czy warto sięgnąć po tą konstrukcyjną zabawkę i ile radości ona da dzieciakom i dorosłym? Zapraszamy na lekturę!

Jakiś czas temu publikowaliśmy przegląd zestawów z serii Brick Trick Harry Potter. Przy okazji przygotowywania opisu tej serii zdecydowaliśmy się sprawdzić jeden komplet. Padło na chatkę Hagrida, która składa się z przeszło 240 cegieł i dodatkowych elementów wykończenia. Przede wszystkim nurtowało nas kilka pytań, na które nasz redaktor postara się odpowiedzieć w tym tekście.

Co znajdziemy w pudełku z Brick Trick Harry Potter?

W przypadku chatki Hagrida z serii Brick Trick Harry Potter pudełko zawiera przede wszystkim cegły do budowy. Dokładniej mamy tu cztery worki, w których znajdują się cegły beżowe i białe w sześciennych i prostopadłościennych wersjach. Oprócz tego zestaw zawiera wąskie deseczki do stworzenia podłogi i maskowania narożników ścian, dwie wypraski z tekturowymi elementami pokroju dachu, czy akcesoriów ogrodniczych i dwa worki ze sztucznymi trawami i mchami.

Co zamiast LEGO?

Klocki LEGO są objęte niemałym kultem, ale w ostatnim czasie można poczuć się zmęczonym tą marką. Spadek jakości, zachowawczość w rozwoju serii, czy w końcu ceny mogą przeszkadzać. Na szczęście jeśli lubicie klocki to nie jesteście skazani tylko na duńską markę. Przedstawiamy najciekawsze alternatywy dla LEGO.

LEGO dzięki patentowi na charakterystyczny system klocków konstrukcyjnych przez dekady było jednym z liderów rynku zabawkarskiego. Oczywiście po drodze losy firmy układały się różnie, a na przełomie wieków sytuacja marki była fatalna i uratowały ją licencjonowane komplety z cyklów Star Wars, Harry Potter, czy Władca Pierścieni. Obecnie marka w dużej mierze bazuje na licencjach, choć posiada też swoje autorskie linie klocków. Niemniej dla wielu osób może brakować pewnych możliwości. Wystarczy wspomnieć o braku zestawów militarnych, czy nieobecności w LEGO zestawów na licencji konkretnych marek.

Patent na system klocków LEGO stracił swoją ważność, dzięki czemu na rynku niczym grzyby po deszczu pojawiły się nowe marki. Niektóre z nich działają od dawna, inne dopiero zyskują rozgłos. Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć producentom alternatyw dla LEGO. Jak się pewnie domyślacie sporo z nich to chińskie marki, które nierzadko balansują na krawędzi przemysł

Flagi LEGO Harry Potter - recenzja zestawów

Marzy wam się Hogwart z LEGO, ale nie macie w zapasie miliona monet, a do tego nie wiecie gdzie by go postawić? Okazuje się, że istnieje ciekawa alternatywa, czyli flagi LEGO Harry Potter. Zapraszam na omówienie zestawów prezentujących sztandary domów, które rozkładają się do formy pokojów wspólnych. Zainteresowani?

Co znajdziemy w flagach Hogwartu z LEGO Harry Potter?

Chciałbym wam przybliżyć zestawy duńskich klocków pozwalające zebrać pokaźną kolekcję figurek uczniów Hogwartu i oczywiście samych pokojów wspólnych. Zacznijmy od samego konceptu flag, ponieważ jest on w swoich założeniach bardzo ciekawy. LEGO wydało cztery zestawy zawierające odpowiednio sztandar Gryffindoru, Slytherinu, Ravenclaw oraz Hufflepuffu. W pozycji złożonej mamy do czynienia z flagami domów z ich charakterystycznymi symbolami. W takiej postaci możemy je zawiesić na ścianie, ale po rozłożeniu otrzymujemy makiety pokojów wspólnych w każdym z dormitoriów. Zestawy oprócz samych flag zawierają po trzy mini figurki z bohaterami filmów. Warto odnotować, że cała seria LEGO Harry Potter bazuje na licencji filmowej, a nie książkowej. Zresztą poniżej możecie rzucić okiem na uczniów występujących w konkretnych zes

GMC Hummer EV - powrót legendy

Hummer był niegdyś prawdziwą ikoną off-roadu. Wojskowa maszyna stworzona tylko i wyłącznie w celu sprawnego przemieszczania się w terenie. To cudo miało wozić żołnierzy i dbać o ich bezpieczeństwo. W konstrukcji zawarto amerykańską manię wielkości okraszoną terenowym minimalizmem. Niestety kolejne wersje Hummera, czyli H2 i H3 były wozidełkami dla szpanerów wyrywających licealistki w galeriach handlowych. Teraz legenda powraca i ponownie ma niewiele wspólnego ze swoim pierwowzorem. GMC Hummer EV to elektryczny pickup z terenowymi aspiracjami i osiągami superauta.

GMC Hummer EV jest tworem powstałym na fali popularności elektrycznych pickupów, które ciągle funkcjonują w sferze niedalekiej przyszłości. W dużym skrócie dostaliśmy kolejną odpowiedź na Teslę Cybertruck. GMC Hummer EV ma się cechować trzema silnikami elektrycznymi o mocy przeszło 1000 KM, które pozwolą rozpędzić niewielką ciężarówkę do setki w około 3 s. Wszystko to w nadwoziu potężnego pickupa stojącego na terenowym zawieszeniu z czterema skrętnymi kołami.

GMC Hummer EV - elektryczny napęd niczym w superaucie

Przyjrzyjmy się temu potworowi nieco bliżej. GMC Hummer EV zgodnie z zapowiedziami jest autem elektrycznym. Inżynierowie GMC postawili na układ złożony z trzech silników generujących moc 1018 KM oraz szok

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.