Silent Hill - przegląd kultowej serii survival horrorów

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ ostatnia pełnoprawna odsłona serii na konsole stacjonarne zadebiutowała w 2012 roku. A wystarczy wspomnieć, że ostatnie gry pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozochoceni nie biegli kupować tej wersji. Na rynku wtórnym osiąga ona obecnie astronomiczne ceny. Strzeżcie się jednak, ponieważ cena nie wynika z tego, że mamy do czynienia z perełką. Zestaw jest przykładem najgorszego możliwego remastera. Jego twórcy podnosząc rozdzielczość dosłownie zepsuli tak wiele elementów, że do dziś te gry po prostu działają koszmarnie. Chociaż to wpisuje się po części w klimat horroru. Tyle w kwestii ostrzeżeń. Pomówmy sobie o serii Silent Hill.

Czym jest Silent Hill?

Silent Hill jest serią wirtualnych horrorów, która została zapoczątkowana przez Konami w 1999 roku. Tytuł pierwszej gry odnosił się do fikcyjnego miasteczka, w którym rozgrywała się akcja. Kolejne odsłony osadzono w większości w tej samej miejscowości, choć bywały odstępstwa od tej reguły. Niemniej w każdej odsłonie Ciche Wzgórze, jak można przetłumaczyć nazwę miasta, odgrywa kluczową rolę. Pod względem rozgrywki mamy do czynienia z klasycznymi survival horrorami skupiającymi się na rozwiązywaniu zagadek, walce z potworami i zarządzaniu ekwipunkiem. Tutaj twórcy również bawili się koncepcją, co zobaczycie przy naszym krótkim opisie gier.

Kolejne odsłony serii prezentują różnych bohaterów i w większości nie są powiązane fabularnie. Niekiedy jednak znajdziemy nawiązania do bohaterów poprzednich odsłon w kolejnych grach. W przypadku pierwszej i trzeciej części mamy tez do czynienia z kontynuacją fabularną, choć grę skrojono w taki sposób, że osoby nie znające pierwowzoru będą mogły zrozumieć fabułę. Choć w przypadku gier z serii Silent Hill zrozumienie fabuły jest kwestią bardzo indywidualną dla każdego z graczy. Zazwyczaj mamy do czynienia z tematami bardzo zawiłymi i posiadającymi sporą głębie psychologiczną. Jednak ten artykuł nie jest miejscem na rozkładanie Silent Hill na czynniki pierwsze, ponieważ potrzebowalibyśmy do tego napisania nie lada tomiszcza.

Samo miasteczko Silent Hill jest opustoszałą osadą ludzką, która w dniach swojej świetności była dobrze rozwiniętym miastem z własnym szpitalem, więzieniem, bazą hotelową itp. Lokację wzorowano na miasteczkach amerykańskich. Cechą rozpoznawczą Cichego Wzgórza jest wszechobecna mgła. Miasto jest po części głównym bohaterem serii i stanowi coś w rodzaju czyśćca lub w przypadku porażki piekła dla bohaterów. Miejscowość ta, a raczej siły w niej tkwiące zsyłają na bohaterów gry personifikacje ich grzechów, obaw i traum. W efekcie miejsce to staje się koszmarem, który jest inny dla każdego człowieka. Obrazuje to m.in. każda odsłona gry, w której miasto prezentuje różne oblicza. Dobry wyraz indywidualnego podejścia miasta do ofiar jest druga część, w której bohater ma przebłyski tego, jak Silent Hill wygląda dla napotkanych postaci. A skoro się już odnosimy do konkretnych gier, to przejrzymy sobie odsłony serii Silent Hill.

Silent Hill – główne odsłony serii

Silent Hill

W 1999 roku Konami zaprezentowało światu grę Silent Hill. Survival horror wewnętrznego studia firmy wyróżniał się pod kilkoma względami na tle konkurencji. Przede wszystkim zaskakiwała niezwykle mroczna i brutalna historia. Klasyczne motywy zombiaków i upiorów zastąpiono przerażającą wizją miasta zmieniającego się w istne piekło pełne odrażających maszkar. Jakby tego było mało w miarę poznawania historii gracz mierzył się z coraz bardziej drastycznymi scenami. Co ważne gra choć nie pozbawiona elementów walki to znacznie bardziej eksplorowała lęki tkawiące w psychice graczy niż bawiła się oklepanymi kliszami horroru.

Fabularnie gracze poznawali historię Harry'ego Maysona, który jadąc ze swoją córką Cheryl uległ wypadkowi na drodze. Po przebudzeniu okazało się, że auto znajduje się nie na drodze w środku lasu, a w spowitym mgłą mieście. Natomiast córka bohatera zniknęła, a jej odnalezienie będzie wymagało zmierzenia się z prawdziwym koszmarem. Gracze zmierzą się z okropnościami zsyłanymi przez miasto i z efektami działania pewnego kultu. Więcej o fabule nie powiemy. Za to dodamy, że w grze znalazły się wymagające zagadki, charakterystyczne dla japońskich survival horrorów i gier przygodowych z tego okresu. Ich poziom absurdu może powodować niemały szok u współczesnych graczy, ale dodawały one klimatu produkcjom z początku wieku. Seria Silent Hill zasłynęła z miasta skąpego we mgle, co było efektem ograniczeń sprzętowych. Team Silent z Konami musiał sobie poradzić z wymaganiami sprzętowymi konsoli. Twórcy postawili bowiem na pełne 3D, co w lokacjach ulicznych zarzynało PSOne. Mgła pozwoliła ukryć mały zasięg rysowania obiektów. Chociaż nie była początkowo zabiegiem artystycznym to wypadła tak fantastycznie, że mgła pozostała z serią na lata.  

Silent Hill 2

W 2001 roku gracze otrzymali Silent Hill 2. Pierwsza część już w tym czasie była objęta nie małym kultem, więc powstanie sequela było dla deweloperów bardzo wymagającym zadaniem. Już na wstępie podjęli decyzję, że nie będą tworzyć bezpośredniej kontynuacji fabularnej. Zamiast tego postanowili w miasteczku osadzić zupełnie nową historię nie mającą nic wspólnego z koszmarem Harry'ego Maysona. Gracze wcielają się w Jamesa Sunderlanda, który otrzymał list od swojej żony informujący, że czeka ona w ich ulubionym miejscu. Oczywiście chodzi o miasteczko Silent Hill, ale problem w tym, że żona Jamesa nie żyje od trzech lat. Tak się zawiązuje fabuła ciągnąca bohatera w coraz większy obłęd. Twórcom udało się zgłębić wiele zagadnień psychologicznych i nadać grze niezwykle ciężkiego klimatu. Projekt lokacji, historia i fenomenalna muzyka Akiry Yamaoki sprawiły, że Silent Hill 2 na zawsze zapisał się w historii gamingu. To tej odsłonie zawdzięczamy kultowego Piramidogłowego, który stał się jedną z ikon serii, choć tylko w tej jednej odsłonie ma on sens fabularny. Tutaj mała uszczypliwość w stronę filmowych adaptacji.

Silent Hill 3

Gracze czekali kolejne dwa lata na premierę trzeciej odsłony cyklu. Silent Hill 3 był wierny mechanikom rozgrywki poprzedniczek, ale zdawał się być nieco bardziej dynamiczny. Trójka została zapamiętana przez znaczący skok jakości szaty graficznej, który na graczach komputerowych wymuszał nierzadko wymiany kart graficznych. Z drugiej strony otrzymaliśmy pierwszą grę z serii, która rozgrywała się nie tylko w tytułowym miasteczku. Pierwsza połowa rozgrywki toczyła się w miejscowości, w której główna bohaterka żyła ze swoim ojcem. Heather Mason była córką Harry'ega Masona z pierwszej części. Gra okazała się kontynuacją jedynki, której fabuła toczyła się 17 lat po pierwowzorze. Dziewczynę pewnego dnia nawiedził koszmar, po którym ocknęła się w centrum handlowym. Szybko okazało się, że ów koszmar nie był tylko senną marą, a Silent Hill dosłownie po nią przyszedł. W tej odsłonie nadal mieliśmy do czynienia ze światem pochłoniętym mgłą i tak zwanym otherworld, czyli rzeczywistością alternatywną zawłądniętą przez mrok. Bohaterka korzysta z latarki i radyjka, które towarzyszą bohaterom serii od pierwszej odsłony. To też ostatnia odsłona wierna pierwotnym założeniom serii.

Silent Hill 4: The Room

Team Silent postanowił przy produkcji czwartej części mocno namieszać w fundamentach serii. Rozgrywkę podzielono na dwa segmenty, w których pierwszy został przedstawiony w widoku FPP. Gracze wcielają się w Henry'ego Townshenda, który został uwięziony w swoim apartamencie. Z czasem odkrywa w łazience dziurę, która pozwala mu się przedostawać do różnych lokacji. W nich rozgrywka wraca do widoku TPP i bardziej przypomina klasyczne odsłony. Sam zamysł na grę był bardzo ciekawy, ale tytuł spotkał się z mieszanym przyjęciem i zapoczątkował tendencję zniżkową dla serii. Graczom nie do końca spodobały się takie rozwiązania, jak zużywająca się broń biała, towarzyszka od połowy gry, czy fakt, że akcja nie rozgrywała się bezpośrednio w Silent Hill. W grze zabrakło wielu ikonicznych lokacji. Najgorszy wydawał się jednak backtracking. Od połowy gry bohater odwiedzał kolejno te same lokacje co wcześniej, tylko w ich alternatywnej, mrocznej wersji. To sprawiało, że gra była dla wielu osób zwyczajnie nużąca. Niemniej pomysł i ogólna fabuła wypadały na plus.

Silent Hill: Homecoming

Silent Hill: Homecoming był piątą dużą odsłoną serii i na pierwszy rzut oka gra wracała do korzeni. Trzeba jednak zaznaczyć, że Team Silent został oficjalnie rozwiązany, a za produkcję kontynuacji wzięło się zewnętrzne studio. Deweloperzy chcieli bardzo mocno pokazać, że to prawdziwe Silent Hill, więc nawet główny bohater swoim strojem mocno przypominał bohatera dwójki. Jednak tym razem Alex Sheperd był wyszkolonym weteranem wojennym. Chłopak powrócił z frontu do rodzinnej miejscowości, aby odkryć, że jego brat zaginął, a z rodziną dzieje się coś złego. Ponownie gracze mieli okazję odwiedzić dwa miasteczka, ale pod względem klimatu mocno nawiązywały one do klasycznych odsłon. Niemniej sama gra postawiła na bardzo zręcznościową walkę z szybkimi i wkurzającymi przeciwnikami, co odciągało graczy od psychologicznej warstwy gry. Niestety optymalizacja, błędy i ogólny charakter produkcji przełożyły się na raczej chłodne przyjęcie tej odsłony. Mimo to miała ona swoje dobre momenty.

Silent Hill: Downpour

W 2012 roku zadebiutowała ostatnia główna odsłona serii. Silent Hill: Downpour stworzony przez czeskie studio Vatra Games miał przywrócić dawny blask serii. Niestety okazał się tytułem, który na długo pogrzebał markę. Deweloperzy bardzo odważnie podeszli do zaprojektowania gry. Gracze mogli obserwować losy Murphy'ego Pendletona, który wskutek wypadku konwoju więziennego wydostał się na wolność. Problem w tym, że wypadek miał miejsce na obrzeżach Silent Hill i miasto postanowiło upomnieć się o odkupienie win. Zrezygnowano z zamglonego miasta i otherworld na rzecz deszczu i sekwencji ucieczki przed zmieniającym się światem. Ponownie walka była bardziej zręcznościowa, ale zestaw potworów odstawał od poprzedniczek pod względem liczby i kreatywności. Gra rozgrywała się też w bardziej otwartych lokacjach z zadaniami pobocznymi. Charakter serii został mocno rozmyty, a gracze w większości odbili się od tego tytułu. Silent Hill: Downpour mógłby być ciekawym survival horrorem, ale okazał się słabym Silent Hill.

Silent Hill – pomniejsze i poboczne gry

Silent Hill to nie tylko główne odsłony, ale także pomniejsze projekty związane z marką. Konami chętnie eksploatowało markę wydając np. interaktywne aplikacje pokroju The Silent Hill Experience, czy mobilne shootery z automatowym rodowodem, jak Silent Hill: The Escape. Wśród publikacji nie zabrakło ciekawych pozycji rozbudowujących uniwersum. Szczególnie właściciele mobilnych konsol Sony pod tym względem nie mogli narzekać na brak wrażeń.

W 2007 roku wydano Silent Hill: Origins, czyli prequel pierwszej części, w której poznajemy losy Travisa Grady. Kierowca ciężarówki zostaje uwięziony w tytułowym miasteczku i żeby się wydostać musi przezwyciężyć traumy dzieciństwa. Na swojej drodze spotka koszmarne maszkary, a także postaci, które później odegrają kluczową rolę w pierwszej części Silent Hill. Pod względem rozgrywki tytuł czerpie garściami z klasycznych odsłon.

Drugą grą wydaną na PSP i PS2 był Silent Hill: Shattered Memories. Tytuł jest w zasadzie reinterpretacją wydarzeń z pierwszej odsłony serii. Gracze ponownie wcielają się w Henry'ergo Masona i po wypadku samochodu próbują odnaleźć swoją córkę. Jednak wiele wydarzeń uległo zmianie i choć gracze napotykają znane postaci, to wszystko układa się w nieco inny przebieg historii. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że zrezygnowano zupełnie z walki. Zamiast tego protagonista musi uciekać przed potworami, odstraszać je i barykadować się w pomieszczeniach. Całość wypadła bardzo ciekawie i cieszy się uznaniem graczy.

W 2012 roku wydano kolejną odsłonę mobilną serii. Silent Hill: Book of Memories okazał się jednak czymś zupełnie innym niż można było oczekiwać od serii. Gra na PS Vita była sieciowym akcyjniakiem, w którym gracze wspólnie eksplorowali lokacje i walczyli z przeciwnikami. Całość ukazano w rzucie izometrycznym, a pod względem klimatu tytuł w zasadzie zawodził na całej linii. Ta gra była kolejnym gwoździem do trumny serii.

Rok 2014 przyniósł nadzieję graczom pod postacią tajemniczego projektu P.T. Początkowo pojawił się zwiastun, który zapowiadał klimatyczny survival horror z kamerą FPP. Następnie udostępniono demo na PS4 kończące się sekwencją wyjścia bohatera na ulice miasta. Widok zmieniał się na TPP, bohatera odgrywał Norman Reedus, a na ekranie pojawiał się tytuł Silent Hills. Już to rozgrzewało do czerwoności fanów, a dodajmy, że za produkcją stał Hideo Kojima i Guillermo del Toro. Co mogło pójść nie tak? Konami jest znane z fatalnych decyzji mających na celu tylko i wyłącznie dojenie swoich marek i ostatecznie pokłóciło się z Kojimą. Deweloper odszedł od japońskiej korporacji, a demo P.T. zostało usunięte z PlayStation Store. Tak historia Silent Hill wyhamowała, aż do pojawienia się plotek o pracach nad remakiem Silent Hill 2. W międzyczasie pojawiły się jeszcze poboczne projekty, jak doświadczenie streamingowe Silent Hill: Ascencion, czy darmowy horror psychologiczny Silent Hill: The Short Message.

Aktualnie trwają prace nad dwoma dużymi odsłonami serii, które zapowiedziano w 2022 roku. Pierwsza z nich to Silent Hill: Townfall, który prawdopodobnie będzie bliższy klasycznym odsłonom serii. Druga gra to Silent Hill F będąca pierwszą odsłoną serii rozgrywająca się w Japonii. Akcja ma przenieść graczy w lata 60-te minionego stulecia. Póki co niewiele wiadomo o tych grach. Niewykluczone, że prace przyspiesza po sukcesie remake'u dwójki.

Silent Hill 2 Remake – perełka od polskiego dewelopera

Silent Hill 2 Remake został ogłoszony ok. dwa lata temu. Konami powierzyło zadanie stworzenia odświeżonej wersji kultowego survival horroru polskiemu studiu Bloober Team. To zadanie wydawało się rzuceniem dewelopera na minę. Mało kto spodziewał się, że remake takiego klasyka może pójść dobrze. Okazało się jednak, że studio podołało zadaniu i wykonało kawał doskonałej roboty. Oczywiście nie wszystko spodobało się fanom, a pewne elementy, jak animacje postaci mogłyby być lepsze, ale mimo to mamy do czynienia z naprawdę udanym produktem.

Bloober Team zdecydowało się na zmianę pewnych elementów i pierwsze zwiastuny spotkały się ze sporą krytyką. Ostatecznie jednak okazało się, że porzucenie statycznych kamer na rzecz widoku zza pleców i bardziej rozbudowany system walki wyszły grze na dobre. Mimo postawienia na nieco więcej akcji i bardziej rozbudowane walki z bossami gra zachowała swój charakter. Nadal mamy do czynienia przede wszystkim z horrorem psychologicznym. Fabuła nie uległa zmianie, ale cześć wątków rozbudowano i dostosowano do dzisiejszych standardów opowiadania historii. Dzięki temu wszystkie postaci nabrały jeszcze większej głębi. Powiedzmy sobie szczerze, dwójka choć wybitna to pierwotnie miała problem z drewnianymi dialogami.

Na szczególne uznanie zasługuje projekt całego miasta. Od strony artystycznej gra wygląda obłędnie. Nie wszystkim spodobał się design postaci i te wymagają przyzwyczajenia. Niemniej pewne detale ich zachowania i wyglądu jeszcze bardziej podkreślają głęboką psychologiczną analizę ich traum. Aktualnie Silent Hill 2 Remake jest dostępny na PS5 i PC. Gra ma co najmniej roczną ekskluzywność na PlayStation, więc posiadacze Xboxów muszą na razie się obejść smakiem. Wielu graczy już teraz głośno prosi, aby polski deweloper stworzył remake pierwszej i trzeciej części. Czy to nastąpi? Mamy nadzieję, że tak. W tym miejscu zachęcamy do zapoznania się z ciekawą biblioteką gier Bloober Team.

Odwiedziliście już odświeżone Silent Hill 2, czy jeszcze się wahacie?

Daj znać o nas znajomym

Grill węglowy czy gazowy? Który wybrać

Zima zdaje się nie poddawać, ale już niedługo powinno zrobić się ładnie i ciepło. To oznacza, że sezon grillowy rozpocznie się lada chwila, a sporo osób stanie przed ważnym pytaniem. Grill węglowy czy gazowy?

Chyba większość miłośników grilla w Polsce stoi murem za węglem. No bo to prawdziwy rytuał grillowania, ten smak odymionego jedzenia no i grille węglowe to tradycja. Tylko czy na pewno warto upierać się przy klasycznym rozwiązaniu? Ostatnio grille gazowe zyskują coraz większą popularność nad Wisłą i nie dzieje się tak bez powodu. Przyjrzyjmy się bliżej zaletom obu konstrukcji.

Grill węglowy czy gazowy? - kwestia ceny

Jednym z najważniejszych czynników przemawiających za grillem węglowym jest cena. Na rynku znajdziemy wiele modeli, a najtańsze grille weekendowe kupimy już za "dyszkę". To sprawia, że grillowanie na węglu lub brykiecie jest ogólnie dostępne. Każdy może sobie pozwolić na zakup narzędzia do grillowania oraz potrzebnych akcesoriów, jak węgiel, brykiet czy rozpałka.

Oczywiście porządne grille węglowe to już większy wydatek i średnio trzeba liczyć ok. 700-1500 zł. Nie brakuje również droższych modeli, ale to nadal taniej niż w przypadku grillów gazowych. Zakup takiego urządzenia dobrej jakości to wydatek średnio od 1500 do 6000 zł. Także tu znajdz

Gry o Asteriksie

Asteriks i Obeliks są kultowymi postaciami w Europie. Sympatyczni Galowie spuszczający łomot Rzymianom doczekali się już 40 komiksowych zeszytów ze swoimi przygodami i kilka specjalnych tomów opowiadających poboczne przygody. Bohaterowie mieli również okazje zagościć w grach cyfrowych. Zapraszamy na przegląd gier z Asteriksem i Obeliksem.

Przygody dziarskich Galów stawiających opór rzymskim najeźdźcom cechują się między innymi bardzo ciekawym przedstawianiem współczesnych stereotypów w formie komiksu rozgrywającego się przed naszą erą. Humor, wartka akcja i przyjemna dla oka kreska sprawiają, że Asteriks i Obeliks cieszą kolejne pokolenia fanów. Zresztą więcej o bohaterach pisaliśmy w naszym artykule o serii komiksów Asteriks. Dziś zapraszamy na przegląd gier komputerowych i konsolowych, które na przestrzeni lat trafiały na rozmaite platformy domowej rozrywki.

Łącznie powstało 38 gier na podstawie przygód Asteriksa i Obeliksa (na tyle trafiliśmy). Rozmyślnie nie opiszemy szczegółowo wielu z nich, ponieważ znaczna część debiutowała na pierwszych konsolach i komputerach domowych, a ilość informacji o nich jest dość skromna. Wiel

Recenzja LEGO Harry Potter: Pomyłka z eliksirem wielosokowym

Filmy z serii „Harry Potter” dostarczyły widzom wielu pamiętnych scen, a jedną z nich niewątpliwie była przemiana Hermiony w kotkę po wpadce z magicznym napojem. Czy odtworzenie tej sceny z klocków okazało się dobrym posunięciem? Zapraszamy na recenzję zestawu LEGO Harry Potter: Pomyłka z eliksirem wielosokowym (76386).

Zestawy LEGO Harry Potter bazują na licencji filmowej, o czym przypominają nam grafiki na pudełkach, z których spoglądają na nas bohaterowie ekranizacji książek. Aktualna linia klocków na tej licencji obejmuje m.in. modułowe zestawy pozwalające odtworzyć Szkołę Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Każdy z zestawów daje możliwość złożenia jednego z zamkowych pomieszczeń i jakichś scen znanych z filmowej sagi. LEGO Harry Potter: Pomyłka z eliksirem wielosokowym (76386) był początkowo dostępny, jako ekskluzywny zestaw w sklepie producenta. Teraz możecie bez przeszkód zakupić go choćby w sieci księgarni TaniaKsiazka.pl, której serdecznie dziękujemy za przekazanie egzemplarza do recenzji. Czy sięgnięcie po pojedynczy moduł Hogwartu ma sens i jak udało się odwzorować jedną z najbardziej charakterystycznych scen z „Komnaty Tajemnic”?

Chata Hagrida z Brick Trick Harry Potter - recenzja

W końcu przyszła pora na naszą recenzję zestawu ekologicznych klocków Brick Trick Harry Potter, a dokładniej zestawu pozwalającego zbudować chatę Hagrida. Czy warto sięgnąć po tą konstrukcyjną zabawkę i ile radości ona da dzieciakom i dorosłym? Zapraszamy na lekturę!

Jakiś czas temu publikowaliśmy przegląd zestawów z serii Brick Trick Harry Potter. Przy okazji przygotowywania opisu tej serii zdecydowaliśmy się sprawdzić jeden komplet. Padło na chatkę Hagrida, która składa się z przeszło 240 cegieł i dodatkowych elementów wykończenia. Przede wszystkim nurtowało nas kilka pytań, na które nasz redaktor postara się odpowiedzieć w tym tekście.

Co znajdziemy w pudełku z Brick Trick Harry Potter?

W przypadku chatki Hagrida z serii Brick Trick Harry Potter pudełko zawiera przede wszystkim cegły do budowy. Dokładniej mamy tu cztery worki, w których znajdują się cegły beżowe i białe w sześciennych i prostopadłościennych wersjach. Oprócz tego zestaw zawiera wąskie deseczki do stworzenia podłogi i maskowania narożników ścian, dwie wypraski z tekturowymi elementami pokroju dachu, czy akcesoriów ogrodniczych i dwa worki ze sztucznymi trawami i mchami.

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty - recenzja komiksu

Film animowany Transformers: The Movie zaserwował mi niemałą traumę. W czasach dzieciństwa i królujących kaset WHS uwielbiałem kreskówki z wielkimi robotami, a Optimus Prime był dla mnie jednym z idoli. Jak to się skończyło wie każdy kto obejrzał wspomniany film. Teraz konflikt Autobotów i Deceptikonów powraca na Ziemię, a ja zapraszam na moją recenzję komiksu Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty, wydanego w Polsce nakłądem wydawnictwa Nagle Comics.

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty miał swoją premierę jesienią minionego roku, ale dopiero teraz wpadł w moje ręce. Nowe przygody Autobotów są częścią tak zwanego Uniwersum Energonu, które łączy Transformers z G.I. Joe i Void Rivals. Omawiany tom był pierwszym z tego uniwersum z jakim miałem do czynienia. Głównie dlatego, że choć za dziecka lubiłem G.I. Joe to jednak mieszkańcy Cybertronu są mi bliżsi. Moje wrażenia będą więc zaprezentowane z punktu widzenia dorosłego czytelnika, który na razie nie zna Uniwersum Energonu i w zasadzie po kilku dekadach wraca świadomie do świata Transformersów. Ok, filmy kinowe oglądałem, ale one są dla mnie oddzielnym tworem. No to pomówmy o konkretach.

Czy Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty ma dobrą historię?

Jak wybrać mysz gamingową?

Chcesz polepszyć swój komfort grania na PC, podkręcić wyniki lub po prostu szukasz prezentu dla gracza? No to zapewne myślisz nad myszą gamingową. Gryzonie dla graczy mają różne formy i cechują się wieloma istotnymi parametrami. Pozostaje tylko pytanie, jaką myszkę dla gracza wybrać? Spieszymy z wyjaśnieniem najważniejszych kwestii.

W sprzedaży znajdziemy ogrom myszy gamingowych, których ceny wahają się od poziomu śmiesznie niskiego po absurdalnie wysoki. Zapewne nie pomożemy mówiąc, że każda z nich będzie dobra do grania. Oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio ją dobierzemy. Nawet najtańsza myszka gamingowa będzie lepsza od biurowego gryzonia. Zaś najdroższy model może nie być w ogóle wart wydanych pieniędzy, jeżeli głównie będzie operował kursorem w przeglądarce internetowej. Postaramy się wyjaśnić na co warto postawić dobierając myszkę gamingową. Zapraszamy do lektury! A jak już zodbędziesz wiedzę, to różne ciekawe myszki gamingowe znajdziesz na Ceneo.

Jaka rozdzielczość w myszy gamingowej?

Marketingowcy zarzucają nas liczbami i zapewniają, że im większa rozdzielczość tym lepiej! Obecnie na rynku znajdziemy gryzonie oferujące od 800 do nawet kilkudziesi

Niezależne gry rajdowe

Jesteś fanem rajdów i chcesz zagrać w grę! Wszyscy znamy takie klasyki gatunku, jak serie Dirt Rally, WRC od wszystkich kolejnych deweloperów, czy nieśmiertelny Richard Burns Rally. Nie wspominając o kultowym Colin McRae Rally. Postanowiliśmy podpowiedzieć, jakie gry rajdowe powinniście jeszcze poznać!

Pytając graczy lub fanów rajdów o najlepsze gry możecie być pewni, że w zestawieniu znajdzie się kilka szlagierów. Wspomniane wyżej serie przez lata rządziły na rynku gier rajdowych. Były nawet czasy, w których gracze mogli wybierać spośród wielu rajdowych symulatorów i gier zręcznościowych. Z RBR próbował rywalizować Sebastien Loeb Rally Evo, a Colin McRae Rally miał konkurencję w postaci V-Rally, Pro Rally, czy Rally Championship Extreme. Polacy mieli swoje dwie odsłony Xpand Rally, a fani pełnego arcade zagrywali się w różne inkarnacje serii Sega Rally. Oj było w czym wybierać. Nawet dostawaliśmy takie kwiatki, jak Rajd Polski.

Ostatnie lata mogą się zdawać mizerne pod względem gier rajdowych. EA zabiło Codemasters, więc raczej nie dostaniemy już kolejnego Dirta. Nowe WRC zadebiutuje najwcześniej w 2027 roku. Czy fan rajdów ma dziś w co zagrać, czy raczej musi się posiłkować ulubionymi klasykami? Nie da się ukryć, ż

Recenzja PocketBook Verse

Ostatnio czas na czytanie książek znajduję głównie w nocy przed położeniem się spać. W takiej sytuacji mogę korzystać z lampki do czytania, co też robiłem lub postawić na czytnik e-booków. Szczęśliwym trafem miałem okazję przetestować taki gadżet, więc zapraszam na recenzję czytnika PocketBook Verse.

Czytnik e-booków chodził za mną od dłuższego czasu i nadarzyła się okazja, aby sprawdzić takie urządzenie. PocketBook Verse trafił na rynek jako zastępstwo za model Touch Lux 5, ale jako że nie miałem okazji obcować z poprzednikiem to nie znajdziecie tu porównania obu modeli. Natomiast chciałbym opowiedzieć, jak mi się czyta na tym urządzeniu i czy spełniło moje oczekiwania. Zapraszam do lektury.

PocketBook Verse – wygląd i wykonanie

PocketBook Verse waży 182 g i patrząc na sucho na tę liczbę spodziewałem się bardzo lekkiego w odczuciu urządzenia, tymczasem czuć je w ręce. Nie oznacza to, że jest ciężki i jego trzymanie męczy, ale powoduje wrażenie obcowania z solidnym sprzętem a nie plastikową zabawką. Ekran o przekątnej 6 cali otaczają dość szerokie ramki, co pozwala wygodnie chwycić czytnik i ułożyć kciuk na froncie bez zasłaniania części ekranu. Natomiast przez tę szerokość może czasem braknąć nam palca do kliknięcia czegoś na dotykowym ekranie.

Egmont wyda komiksy DC Compact

Chcielibyście poznać najlepsze komiksowe historie ze świata DC, ale ceny komiksów was odstraszają? Wygląda na to, że polscy czytelnicy w końcu otrzymają atrakcyjną linię wydawniczą. Nadchodzi polska wersja serii DC Compact!

Wydawnictwo Egmont zapowiedziało, że już w październiku 2025 roku w Polsce oficjalnie ruszy linia wydawnicza DC Compact. Szczegóły mają zostać ujawnione na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, który odbędzie się w ostatni weekend września. Na ten moment wiemy, że pierwszymi tomami z serii będą „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. 

Zazwyczaj nie publikujemy newsów, ale w tym przypadku informacja jest naprawdę ciekawa. Znaczna część komiksów ze stajni DC, które pojawiają się w sprzedaży to ładnie wydane tomy w twardych okładkach. Takie posunięcie ma swoje zalety i szczególnie trafia do kolekcjonerów, którzy chcą eksponować swoje hobby. Niestety ładne wydania wiążą się ze względnie wysoką ceną za niektóre kultowe historie. Co jeśli ktoś chciałby po prostu przeczytać komiks i poznać fabułę, a niekoniecznie budować w domu wystawę pięknie wydanych komiksów? Tutaj cała na kolorowo wchodzi seria DC Compact.

Gry z torem Le Mans

Robert Kubica zwyciężył w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, co naturalnie wywołało falę ekscytacji wśród polskich miłośników sportu. Fani wyścigów i symulatorów od dawna próbują swoich sił na wirtualnych wersjach toru Circuit de la Sarthe, ale jeśli jeszcze nie mieliście okazji i chcecie się poczuć niczym Kubica to podpowiadamy, w jakich grach znajduje się tor Le Mans.

Tor Circuit de la Sarthe można upalać w różnych grach od bardziej zręcznościowych tytułów po zaawansowane symulatory. W tych drugich zresztą społeczność graczy dba o obecność najbardziej kultowych lokacji ze świata wyścigów. Skupimy się więc na grach wyścigowych, w których standardowo lub w ramach oficjalnych aktualizacji pojawił się kultowy obiekt. 

Okazja na wirtualne objeżdżanie toru Circuit de la Sarthe jest bardzo dobra, ponieważ Robert Kubica jako pierwszy Polak zwyciężył w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Dokonał tego w prywatnym Ferrari zespołu AF Corse, a także zapisał się obok Fernando Alonso jako drugi w tym wieku kierowca F1, który zwyciężył w tym klasyku i w wyścigu Formuły Jeden. Co więcej 24H Le Mans 2025 to podwójne polskie zwycięstwo, ponieważ w kategorii LMP2 sukces odniósł polski zespół Inter Europol z Jakubem Śmiechowskim na pokładzie. Gratul

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.