IQ Puzzler Pro - zabawka czy wyzwanie? Recenzja łamigłówki

Lubicie łamigłówki? Jeżeli tak to może mieliście już styczność ze SmartGames. Dzięki współpracy z księgarnią Tantis.pl mogliśmy przetestować grę-łamigłówkę tej marki i spieszymy do was z naszą recenzją IQ Puzzler Pro. Nie obyło się bez kilku zaskoczeń, o których przeczytacie poniżej.

Marka SmartGames działa na światowych rynkach od przeszło 30 lat i IQ Puzzler Pro jest tylko jedną z licznych układanek w jej portfolio. W Polsce za dystrybucję produktów z tej linii odpowiada wydawnictwo IUVI Games, które na bieżąco wprowadza kolejne polskie wersje łamigłówek. Tutaj ciekawostka, ponieważ omawiany dziś tytuł jest już dostępny w polskiej edycji, ale na rynku nadal znajdują się wersje angielskie, które oficjalnie trafiły do sprzedaży. W efekcie na pudełku znajduje się naklejka z najważniejszymi informacjami o produkcie w języku polskim, a w pudełku umieszczono dodatkową ulotkę z zasadami w języku Mickiewicza. Czy to problem? Nie, ponieważ same zasady są na tyle proste, że większość miłośników zagadek domyśli się ich bez czytania instrukcji. Pozostaje tylko pytanie, czy IQ Puzzler Pro jest dobrą łamigłówką. Dowiecie się tego z naszej recenzji, a na koniec postaramy się również rzucić większe światło na to czym jest marka SmartGames i co ma do zaoferowania. Zapraszamy do lektury.

Zasady gry w IQ Puzzler Pro

Pod względem zasad IQ Puzzler Pro jest naprawdę bardzo prosty. W pudełku znajdziemy 12 kolorowych elementów z połączonych kulek. Kształtem przywodzą na myśl kultowego Tetrisa i jemu podobne twory. W pudełku znalazły się dwie płaszczyzny z otworami, do których pasują elementy układanki. Rozgrywka zakłada dwa tryby zabawy podzielone na trzy rodzaje łamigłówek.

Łamigłówki 2D – w tym przypadku gracze mogą zmierzyć się z dwoma rodzajami zagadek, a oba rozgrywają się w płaszczyźnie poziomej. Z tym, że wewnętrzne pole gry układa się w prostokąt, a zewnętrzne ma kształt kilku połączonych ze sobą sześcianów. W efekcie można już na tym etapie mówić o pewnym zróżnicowaniu poziomu trudności.

Łamigłówki 3D – w tym przypadku gracze budują trójwymiarowe piramidy z podstawą na wewnętrznym, kwadratowym obszarze gry. Elementy mogą być ułożone na płasko lub pod kątem 45 stopni, co oznacza że jeden element może znajdować się nawet na kilku poziomach konstrukcji.

Dla obu trybów rozgrywki zasady są takie same. Patrzymy na wzór zadania i układamy zgodnie z obrazkiem elementy startowe. Następnie z pozostałych komponentów próbujemy zapełnić puste pola układanki (płaszczyzny lub piramidy). Bloków startowych nie wolno przemieszczać, a każda łamigłówka ma tylko jedno prawidłowe rozwiązanie. Skoro już wiecie, jak się gra to przejdźmy do właściwej recenzji IQ Puzzler Pro.

Recenzja IQ Puzzler Pro

Pierwszym miłym zaskoczeniem w IQ Puzzler Pro było wykonanie samej łamigłówki. W opakowaniu znajdziemy praktyczne pudełko z wieczkiem na zawiasie, w którym umieszczono 12 bloków do układania i na którym znajdują się otwory obszarów gry. Jakościowo jest naprawdę dobrze. Kolory na komponentach są żywe i atrakcyjne, a plastikowe odlewy nie posiadają żadnych skaz poprodukcyjnych. Wieko pudełka może pełnić rolę tacki na elementy podczas układania, co sprawia że łamigłówka świetnie się nadaje w podróż. Tutaj jednak mały minus, ponieważ z tacki skorzystamy tylko w przypadku zagadek 3D i pierwszego rodzaju zagadek 2D. Korzystając z zewnętrznego pola gry nasza tacka będzie tylko zamkniętym wieczkiem. Trochę szkoda, że nie udało się tego rozwiązać w inny sposób.

A co jeśli chodzi o same łamigłówki? Tutaj mamy do czynienia w każdej kategorii z podziałem na poziomy trudności. No i rozwiązując pierwsze zadania 2D miałem poczucie, że jest trochę zbyt łatwo. Czyżby IQ Puzzler Pro miał Pro w nazwie tylko jako chwyt marketingowy? Poziom trudności Expert zaczął szybko weryfikować obawy. Zasadniczo kolejne poziomy polegają na tym, że mamy coraz mniej elementów startowych. W momencie kiedy na obszar gry kładziemy dwa lub trzy bloki to się zaczyna prawdziwa intelektualna jatka.

IQ Puzzler Pro wymaga sporej wyobraźni przestrzennej i logicznego myślenia. Musimy dobrze kombinować nad tym, w jaki sposób wygląda już zabudowana przestrzeń i jakie elementy będą tymi jedynymi słusznymi w danym miejscu. Zadania z wyższych poziomów potrafią wysmażyć mózg, a przecież nie wspomnieliśmy jeszcze o zagadkach 3D. Tutaj zaczyna się prawdziwa droga pod górkę. O ile pierwsze zagadki są jeszcze dość przystępne to z czasem trzeba praktycznie zaprojektować w głowie całą piramidę mając tylko jeden jej element. W tym przypadku bardzo ważne jest, aby rozwiązywać łamigłówki po kolei, ponieważ w ten sposób nauczymy się w jaki sposób klocki mogą się układać względem siebie i z kolejnymi zadaniami będzie nam nieco łatwiej. W pierwszej chwili to przestrzenne układanie może nie być do końca intuicyjne. Niemniej bawiłem się fantastycznie przy kolejnych próbach znalezienia rozwiązań.

IQ Puzzler Pro jest zdecydowanie wart polecenia. Ta łamigłówka daje wiele satysfakcji i faktycznie stanowi wyzwanie. Mimo wieku 6+ na opakowaniu dorośli wcale nie będą mieli łatwo. Wręcz mamy przeczucie, że dzieci ciągle bawiące się swoją kreatywnością i wyobraźnią przestrzenną mogą być tu lepsze. Zresztą rodzice mogą sobie zawsze zrobić z pociechami zawody w to, kto szybciej rozwiąże dane zadanie. Niemniej jeśli lubicie łamigłówki to powinniście być zadowoleni. A co jeszcze ma do zaoferowania SmartGames?

Przegląd marki SmartGames

SmartGames jest globalną marką działającą od 30 lat i jak wspomnieliśmy wcześniej jej dystrybucją w Polsce zajmuje się wydawnictwo IUVI Games. W swoim portfolio ma ona dziesiątki gier logicznych i edukacyjnych. Większość to produkty przeznaczone dla jednego gracza, ale nie brakuje również gier familijnych bazujących na różnych logicznych wyzwaniach. Rodzice zainteresowani kreatywni zabawkami mogą sięgnąć po produkty dla najmłodszych w wieku już od 1 roku życia. Obok prostych gier marka oferuje różnego rodzaju puzzle, układanki, czy klocki magnetyczne pozwalające tworzyć najróżniejsze pojazdy i obiekty znane z codziennego życia. Takie zabawki mocno rozwijają kreatywność i wyobraźnię dziecka.

Starsi miłośnicy łamigłówek mają możliwość sięgnięcia po łamigłówki z serii IQ bazujące na różnych zabawach z figurami geometrycznymi i tetrisowymi klockami. Układanki mają różne poziomy trudności, więc tak jak zaprezentowany IQ Puzzler Pro mogą służyć zarówno dzieciom, jak i starszym odbiorcom. O ile seria IQ opiera się głównie o kształty to już gry z serii kompaktowej SmartGames mają różne tematy i niektóre wręcz zakrawają o przygodę na małych interaktywnych planszach. Gracze muszą pokonywać labirynty, czy przemieszczać elementy planszy tak, aby ułożyć drogę dla swoich bohaterów i pojazdów. Trzeba przyznać, że projektanci marki mają spore pokłady kreatywności. Bardzo interesującym rozwiązaniem pod kątem podróżowania z dziećmi są gry i łamigłówki magnetyczne, które posłużą w czasie jazdy samochodem, pociągiem, czy lotów samolotem. Fani przestrzennych układanek pokroju Kostki Rubika mogą sięgnąć po zabawki tego typu. Wśród nich choćby po grę z ukrytymi zagadkami w kuli przypominającej miniaturę piłki nożnej.

W ramach marki SmartGames można znaleźć niezliczone pokłady dobrej zabawy. Jeśli temat was zainteresował to koniecznie sprawdźcie gry logiczne na Tantis.pl. Znajdziecie tam IQ Puzzler Pro oraz inne świetne gry-zagadki.

Daj znać o nas znajomym

Olimpijskie gry wideo

Igrzyska olimpijskie ruszyły pełną pompą i wielu miłośników sportu w najbliższym czasie będzie śledzić poczynania atletów. Zazwyczaj igrzyskom olimpijskim towarzyszyły gry sportowe pozwalające graczom na podjęcie wymagających wyzwań. W tym roku również pojawił się stosowny tytuł, choć ciężko mówić o ambitnej produkcji. Właśnie dlatego postanowiliśmy się nieco bliżej przyjrzeć tematowi planszówek olimpijskich.

Gracze przez cztery dekady mogli się cieszyć różnymi grami olimpijskimi. Niemal za każdym razem powstawały tytuły licencjonowane oraz pozbawione licencji, ale nawiązujące bardzo bezpośrednio do wielkiego sportowego wydarzenia. W tym roku oficjalna gra przeszła nieco bez echa. Nie ma się co dziwić, ponieważ Olympics GO! Paris 2024 jest niczym innym, jak małą mobilką z minigrami, która jest dostępna na Androida, iOS i PC w sklepie Epic Games.

Brak dużej gry olimpijskiej jest spowodowany głównie względami ekonomicznymi. Tytuły tego typu bardzo szybko się starzeją, a w przypadku igrzysk olimpijskich wydawca miałby okienko ok. 2 miesięcy na aktywną sprzedaż gry. Przy obecnych kosztach produkcji wysokobudżetowych gier sprzedaż gry na licencji igrzysk olimpijskich zwyczajnie mogłoby się nie zwrócić, a po ich zakończeniu tytuł byłby martwy. Rozwiązaniem okazała się tania

Jakie Nintendo Switch kupić?

Dojrzeliście do decyzji o zakupie Nintendo Switch. Odpalacie oferty sklepów i pojawia się natychmiast pytanie, którą wersję Nintendo Switch wybrać? Nie zdecydujemy za was, ale postaramy się nakreślić główne różnice i pomóc w ostatecznym wyborze.

Obecnie możecie znaleźć w sklepach trzy wersje Nintendo Switch. Nie wliczamy tu wydań specjalnych, które ograniczają się w zasadzie do koloru obudowy i joy-conów. Pomińmy też zestawy z grami w komplecie. Chodzi nam czysto o wersje sprzętowe konsoli. I tak na rynku mamy obecnie modele Nintendo Switch, Switch OLED oraz Switch Lite. Poniżej przybliżymy wam różnice między tymi konsolami, co mamy nadzieję pomoże w wybraniu odpowiedniego modelu dla siebie. Jeżeli nie jesteście całkowicie przekonani do zakupu konsoli Nintendo to zachęcamy do lektury artykułu o tym, czy warto sięgnąć po Switcha. W nim znajdziecie mocne i słabe strony urządzenia.

Różnice między konsolami Nintendo Switch w skrócie

Większość osób wie o Nintendo Switch, że jest to konsola hybrydowa pozwalająca grać na TV oraz pod postacią mobilną. Tymczasem nie wszystkie wersje oferują hybrydową konstrukcję. Poszczególne modele r&oa

Niemożliwe porty gier na Nintendo Switch

Nintendo Switch jest konsolą słabszą od konkurencji i już w dniu premiery odstawała od ówczesnych konkurentów, a debiutowała w czasach Xboxa One i PS4. Nie przeszkadzało to jednak w zdeklasowaniu rywali na rynku. Niemniej wiele osób żyje w przekonaniu, że na "pstryczku" można zagrać tylko w dziecinne gry wielkiego N. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna czego dowodem są niemożliwe porty gier na Nintendo Switch.

Postanowiliśmy zebrać kilka tzw. niemożliwych portów gier na Nintendo Switch, których obecność na hybrydowej konsoli jest sama w sobie niezwykła. Oczywiście takie gry często odstają wizualnie od tego, czego mogliśmy doświadczyć na stacjonarnych sprzętach Sony, czy Microsoftu. Deweloperzy odpowiedzialni za porty musieli pójść na wiele ustępstw. Cięcia w efektach graficznych, szczegółach i rozdzielczości są przy portach na porządku dziennym. Niemniej możliwość zagrania w niektóre z tych tytułów na kibelku, czy w podróży to coś niezwykłego. W większości tych gier downgrade graficzny nie przeszkadza na małym ekranie. Co więcej spora część z tych gier pokazuje, że na Nintendo Switch można zagrać także w dorosłe gry, w których posoka leje się gęsto, a od języka więdną uszy staruszkom. Po prostu to samo Nintendo nie produkuje zazwyczaj takich tytułów, a

Samochody rajdowe z klocków

Cobi zapowiedziało współpracę z Subaru. Pierwszym modelem będącym jej owocem ma być kultowe Subaru Impreza WRC '03. Jako fani rajdów musimy przyznać, że ta informacja nas zelektryzowała. Nim się pojawi nowość polskiej marki, postanowiliśmy sprawdzić, jakie rajdówki można zbudować z klocków. 

Nie będzie zaskoczeniem, że wybór jest raczej skromny. Przynajmniej w kwestii tych topowych marek zajmujących się produkcją klocków konstrukcyjnych. Licencje swoje kosztują, a dla gigantów rajdy samochodowe pozostają jednak niszą w niszy. Tutaj możecie się domyślać do czego będzie zmierzał ten przegląd. Niemniej jeśli chodzi o prawilne zabawki to kilka modeli na przestrzeni lat się pojawiło. Część z nich jest nadal dostępna.

Samo Cobi już wcześniej sięgało po rajdowe legendy, a na horyzoncie swoją pozycję budują kolejne firmy zaskakujące projektami. Trzeba jednak się pogodzić z faktem, że większość modeli to klasyczne rajdówki z klocków, a nie współczesne maszyny. Trochę szkoda, że producenci zabawek tak niechętnie sięgają po topowe samochody rajdowe. Tutaj jednak trzeba się dopatrywać problemów samego WRC i nieudolnego promotora serii. To jednak historia na inny serwis. My przyjrzyjmy się samochodom rajdowym z klocków.

Samochody rajdowe

Recenzja LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4

Seria LEGO Harry Potter w 2024 roku przechodzi kolejny reset. Duńska marka zapowiedziała pewne zmiany obejmujące zupełnie nowy, modułowy Hogwart. Kompletom z zamkiem mają towarzyszyć inne zestawy przedstawiające różne sceny i elementy świata czarodziejów. Pierwsze nowości są już dostępne, a jedną z nich, czyli zestaw Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4 76425 prezentujemy w naszej recenzji.

LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4 76425 zgodnie z nazwą serwuje nam sowę śnieżną głównego bohatera sagi J.K. Rowling. Nie ukrywamy, że już na pudełku widać, iż nie będziemy mieli do czynienia z konstrukcją powalającą szczegółowością i pięknem. Niemniej Hedwiga wyglądająca trochę, jak postać z kreskówki uderzona piorunem ma w sobie jakiś urok. Czy tak jest też po złożeniu sowy? Postaramy się wyjaśnić dla kogo jest ten zestaw i czy udało się zakląć w klocki magię świata czarodziejów. Prezentowany model możecie kupić w sieci księgarni TaniaKsiazka.pl, której dziękujemy za przekazanie egzemplarza do recenzji.

Co dostajemy w zestawie LEGO Harry Potter Hedwiga z wizytą na ul. Privet Drive 4?

Wyjaśniliśmy po

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty - recenzja komiksu

Film animowany Transformers: The Movie zaserwował mi niemałą traumę. W czasach dzieciństwa i królujących kaset WHS uwielbiałem kreskówki z wielkimi robotami, a Optimus Prime był dla mnie jednym z idoli. Jak to się skończyło wie każdy kto obejrzał wspomniany film. Teraz konflikt Autobotów i Deceptikonów powraca na Ziemię, a ja zapraszam na moją recenzję komiksu Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty, wydanego w Polsce nakłądem wydawnictwa Nagle Comics.

Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty miał swoją premierę jesienią minionego roku, ale dopiero teraz wpadł w moje ręce. Nowe przygody Autobotów są częścią tak zwanego Uniwersum Energonu, które łączy Transformers z G.I. Joe i Void Rivals. Omawiany tom był pierwszym z tego uniwersum z jakim miałem do czynienia. Głównie dlatego, że choć za dziecka lubiłem G.I. Joe to jednak mieszkańcy Cybertronu są mi bliżsi. Moje wrażenia będą więc zaprezentowane z punktu widzenia dorosłego czytelnika, który na razie nie zna Uniwersum Energonu i w zasadzie po kilku dekadach wraca świadomie do świata Transformersów. Ok, filmy kinowe oglądałem, ale one są dla mnie oddzielnym tworem. No to pomówmy o konkretach.

Czy Transformers. Tom 1: Zamaskowane roboty ma dobrą historię?

Volkswagen Golf R - najszybszy w historii

Volkswagen Golf kilka dekad temu pokazał światu że mały hatchback może rzucić wyzwanie na drodze sportowym coupe. Golf GTI stał się prawdziwą legendą i zapoczątkował erę hot-hatchy. Dziś rolę następcy kultowego modelu oraz sportowego ducha klasycznego GTI pełni Golf R. Nie jest to już prosta konstrukcja dająca radość z jazdy, ale zaawansowana technologicznie maszyna do szybkiego pokonywania zakrętów.

Volkswagen obiecywał, że jeszcze w tym roku pokaże nowego Golfa R i dotrzymał słowa. Najnowszy pocisk na kołach wyjechał z cienia i zaskakuje kilkoma naprawdę kuszącymi cechami. Pod maską drzemie silnik o mocy 320 KM, które trafiają na wszystkie koła. Dzięki temu pierwszą setkę osiągniemy po upływie 4,7 s. Co jeszcze ma do zaoferowania król kompaktów w topowej odsłonie?

Volkswagen Golf R - napęd stworzony dla radości z jazdy

Najnowsze dzieło niemieckich inżynierów ma stawiać przede wszystkim na efektywną jazdę i w razie potrzeby oferować prawdziwą radość z prowadzenia. Zacznijmy od tego co pod maską, czyli 2-litrowego silnika TSI o mocy 320 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 420 Nm. Cała moc trafia na wszystkie koła za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni manualnej lub opcjonalnego automatu DSG o siedmiu przełożeniach. Taka konfiguracja ma pozwolić Golfowi R na osiągnięcie pierwszej

Alternatywy dla Starfield

Starfield okazał się dla wielu graczy sporym rozczarowaniem. Tytuł obiecywał wiele, a ostatecznie okazał się po prostu kolejną grą Bethesdy, która pod wieloma względami tkwi w limbo przeszłości. Niemniej tytuł zdaje się mieć tyle samo zwolenników co przeciwników. My za to zadajemy sobie pytanie, w co zagrać zamiast Starfield?

Nie będziemy wymieniać gier, które są podobne do Starfield. Musielibyśmy podać choćby ostatnie cztery Fallouty, czy gry z serii The Elder Scrolls. Obie serie nie oferują nam jednak kosmicznej przygody. Zamiast tego podrzucamy kilka tytułów, które zbierają nas w przestrzeń kosmiczną i robię pewne rzeczy dużo lepiej niż ostatnia "wielka" gra Bethesdy. Zapraszamy do przeglądu tytułów, które warto potraktować jako alternatywę dla Starfield.

The Outer Worlds – suplement gier Bethesdy

Wyobraźcie sobie pierwszoosobowego Fallouta w kosmosie z własnym statkiem. Taki jest The Outer Worlds od studia Obsidian Entertainment. Tytuł na pierw

Rośliny i kwiaty z klocków LEGO

Dzień Kobiet zbliża się wielkimi krokami i choć po drodze czekają nas jeszcze Walentynki to już teraz pomyśleć nad ciekawym upominkiem dla partnerek i bliskim nam kobiet z okazji ich święta. Powiedzmy sobie szczerze kwiatki i czekoladki są już dość oklepane. Natomiast wiecie, że możecie podarować kwiaty swoim bliskim, ale w naprawdę geekowskim stylu? Zapraszamy na przegląd kolekcji botanicznej LEGO!

Na łamach naszego serwisu mogliście już m.in. zobaczyć przegląd LEGO dla graczy lub LEGO Technic Monster Jam. Teraz przy okazji zbliżającego się święta płci pięknej doszliśmy do wniosku, że część z was może zechcieć zrobić kwiatowy prezent swoim bliskim, ale w wydaniu od geeka dla geeka. Duńska marka od jakiegoś czasu oferuje zestawy w ramach kolekcji botanicznej. W jej ramach powstają konstrukcje wzorowane na prawdziwych roślinach. Możemy sięgnąć zarówno po cięte kwiaty, jak i rośliny doniczkowe. Do konstrukcji wykorzystano elementy znane z innych zestawów, ale w żywych kolorach odpowiadających danym roślinom.

LEGO Botanical Collection została podzielona na dwie serie: Kwiatów i bukietów oraz Roślin. Bardziej rozbudowane zestawy zaliczają się także

Figurki Youtooz - co to takiego?

Figurki Youtooz to kreatywne figurki stawiające na silną ekspresję postaci, które wynoszą kolekcjonowanie na wyższy poziom względem głównego konkurenta - Funko POP. Jeśli przejadły wam się POPki i szukacie innych winylowych figurek, które mogą być ozdobą waszych kolekcji, to koniecznie musicie poznać Youtooz. Czym są i co je różni od Funko POP?

Na pierwszy rzut oka koncepcje figurek Youtooz i Funko POP są bardzo podobne. Jednak już sam design figurek zdradza, że producent Youtooz ma inną wizję. Zagłębiając się w temat odkryjemy, że różnice polegają nie tylko w projektach postaci.

Czym są figurki Youtooz?

Youtooz jest kanadyjską firmą założoną w 2019 roku. Założeniem marki było stworzenie linii winylowych figurek, które przedstawiają postaci z popkultury i internetu. Zadanie nie było proste, biorąc pod uwagę ugruntowaną konkurencję pod postacią choćby giganta, jakim są figurki Funko POP.

Początkowo figurki Youtooz przedstawiały popularnych youtuberów, streamerów oraz postaci z memów. W miarę rosnącej popularności marka sięgała po licencje gier, seriali, filmów i animacji. W portfolio Youtooz znajdziemy m.in. takie licencje, jak Lord of the Rings, South Park, Looney Toons, Warhamm

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.