​Mercedes A-klasa Sedan: Kompaktowy model wyjechał na światło dzienne

Mercedes A-klasa Sedan bazuje na hatchbacku i ma stanowić bardziej stonowaną alternatywę dla CLA. Trzeba jednak przyznać, że auto prezentuje się niemal równie efektownie. Projektantom udało się uzyskać niezwykle aerodynamiczna sylwetkę. Nowy sedan może się pochwalić współczynnikiem oporu powietrza równym 0,22. To najlepszy wynik wśród seryjnie produkowanych samochodów.

Nadwozie nowej wersji A-klasy mierzy 4549 mm długości i 1446 mm wysokości. Mimo dość krótkiego kufra udało się wygospodarować przestrzeń o pojemności 420 litrów. Producent zapewnia też, że we wnętrzu znajdziemy zaskakująco dużo miejsca dla pasażerów.

Docelowo na rynku ma zadebiutować wiele wersji silnikowych, ale na początku będą dostępne dwie opcje. A200 z dwulitrowym silnikiem benzynowym zaoferuje moc 163 KM i moment obrotowy 250 Nm. W wysokoprężnej wersji A180 dostaniemy 116 KM i 260 Nm. Każda z jednostek zostanie sparowana z dwusprzęgłowym automatem o 7 przełożeniach. Sedan w zależności od napędu skorzysta z belki skrętnej bądź niezależnego układu wielowahaczowego.

Mercedes A-klasa Sedan ma się pochwalić bogatym wyposażeniem. W topowych wersjach na desce rozdzielczej znajdziemy dwa 10,25-calowe ekrany. W uboższych wydaniach ekrany będą mieć przekątną jedynie 7 cali. Podświetlenie kabiny oferuje 64 kolory. Nie zabraknie też możliwości wydawania komend głosowych.

Oczywiście lista wyposażenia obejmuje masę systemów bezpieczeństwa oraz asystentów kierowcy. Mercedes A-klasa Sedan oficjalnie zadebiutuje w Paryżu podczas październikowego salonu.

Daj znać o nas znajomym

Kanadyjczyk zebrał 24 auta z Szybkich i Wściekłych

Saga "Szybkich i Wściekłych" dawno odleciała od tematów motoryzacji i nielegalnych wyścigów samochodowych, ale ciągle posiada bardzo dużą grupę fanów. Niektórzy z nich zrobią wiele, aby mieć gadżety związane z ukochaną franczyzą. Czasem oznacza to samochody modyfikowane na modłę filmowych pojazdów. Pewien Kanadyjczyk poszedł o krok dalej i zbudował prawdziwą kolekcję replik samochodów ze srebrnego ekranu. W garażu pasjonata znalazły się 24 wyjątkowe maszyny.

"Fast and Furious" zadebiutowało w 2001 roku i do dziś seria ma się bardzo dobrze. Doczekała się nie tylko kilku kolejnych odsłon, ale w planach są kolejne części oraz spin-offy. Do tego na rynek trafiły różne gry, projekty oraz inne gadżety związane z marką. O ile pierwsze części faktycznie były kierowane do fanów motoryzacji to już kolejne przypominają skrzyżowanie filmów akcji z solidnym sci-fi, fantasy oraz innymi bajkami. Twórcy dawno porzucili korzenie oraz prawa fizyki. Tak czy inaczej na ekranie nadal pojawiają się fantastyczne motoryzacyjne perełki.

Łada Niva Travel - polskie ceny terenówki

Łada Niva Travel to nowe wcielenie kultowej terenówki ze wschodu. Rosyjski model w końcu po wielu dekadach doczekał się oficjalnie drugiej generacji. Ta jest nowocześniejsza i dostępna w Polsce! Wiele zmian na szczęście nie oznacza zatracenia terenowego charakteru, chociaż polskie ceny mogą być zaskakujące.

Jak się prezentuje Łada Niva Travel? Jaka jest jej cena i gdzie ją kupić? Przyjrzyjmy się nowej terenówce zza wschodniej granicy. Przede wszystkim nowa Niva zmieniła się nie do poznania, ale nadal pozostaje iście terenowym pojazdem, który przede wszystkim ma nie zawodzić na bezdrożach.

Łada Niva Travel - skomplikowana historia terenówki

Trzeba na wstępie zaznaczyć, że Łada Niva Travel nie jest de facto zupełnie nowym modelem, ale odświeżoną wersją nowocześniejszej Nivy. Nie wiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale Niva była od dłuższego czasu dostępna w dwóch całkowicie różnych wersjach.

W latach 90-tych firma AvtoVAZ podjęła decyzję o stworzeniu drugiej generacji kultowej terenówki. Równocześnie uznano, że klasyczny model produkowany od 1977 roku nie powinien znikać z rynku. Tak oto Łada Niva, czyli VAZ-2121 jest produkowana do dziś, a od początku 2021 roku jest znana pod nazwą Niva Legend.

Tu przechodzimy do omawianego modelu. W 1998 roku na

Changli Nemeca - najtańsze auto EV świata

​Elektryfikacja, z tym hasłem na ustach specjaliści od marketingu, inżynierowie i włodarze wielkich koncernów motoryzacyjnych wychodzą do ludzi. Przyszłością są "elektryki" i musimy się z tym pogodzić. Tylko, że te auta są drogie, ciężkie, mają mały zasięg i często wyglądają niespecjalnie atrakcyjnie. Oczywiście są wyjątki, a projektanci zaczęli się uczyć, że auto elektryczne może być "normalne". Takiego określenia nie można użyć opisując Changli Nemeca, ale z drugiej strony ten pojazd eliminuje problem wysokiej ceny. W końcu można go kupić za kwotę około 1000 dolarów amerykańskich!

Chwila, chwila, mowa o aucie elektrycznym za 1000 dolarów, które jest dopuszczone do ruchu i przeznaczone dla dorosłych? Zasadniczo tak, a do tego kurier przywiezie Ci je w kartonie pod dom. Changli Nemeca, jest najmniejszym, najtańszym i prawdopodobnie najbrzydszym autem elektrycznym świata, chociaż Tesla Cybertruck pokazuje, że kwestie designu można ogarnąć siekierą.

Changli Nemeca - elektryczne auto o małych gabarytach

Wystarczy rzut okiem na zdjęcia tego cuda chińskiej motoryzacji, aby nabrać wrażenia, że patrzy się na tanią zabawkę. Changli Nemeca swoim designem przypomina najbardziej tandetne plastikowe autka zabawki, jakie znajdziemy w budach z barachłem na nadmorskich promena

Mercedes-Benz Klasy C tylko z małymi silnikami

Mercedes-Benz Klasy C w swoim najnowszym wcieleniu wyjechał niedawno z cienia i pod pewnymi względami rozczaruje, za to w innych kwestiach będzie się dobijał klasę wyżej. Niestety najnowsza C-klasa będzie korzystać jedynie z czterocylindrowych, zelektryfikowanych silników. Za to technologicznie korzysta garściami z rozwiązań ostatniej klasy S.

Czwarta generacja C-klasy była obecna na ryku przez 7 lat. Teraz pora na kolejne wcielenie, które będzie oficjalnym pożegnaniem silników 8 i 6-cylindrowych. Konserwatywni fani marki mogą więc czuć się pokrzywdzeni, ale wyrzucenie z oferty tych "prawdziwych" silników ma osłodzić potężny zastrzyk nowoczesnych technologii. Przyjrzyjmy się więc bliżej nowemu Mercedesowi Klasy C.

Mercedes-Benz Klasy C - jeszcze bliżej do większych braci

Wystarczy rzucić okiem na nową C-klasę, aby dostrzec podobieństwa do znacznie większej eSki. Nie tylko design przybliża nowy model do flagowej limuzyny, ale także gabaryty wyciągają auto w górę. Tradycyjnie już nowa generacja nieco urosła i teraz może się pochwalić nadwoziem o długości 4751 mm, szerokości 1820 mm oraz wysokości 1438 mm. To oznacza wzrost o odpowiednio 65 mm, 10 mm i 9 mm.

Większą przestrzeń w kabinie będziemy zawdzięczali wzrostowi rozstawu osi z 2840 na 2865 mm. Co ciekawe nie zwiększono po

Egmont wyda komiksy DC Compact

Chcielibyście poznać najlepsze komiksowe historie ze świata DC, ale ceny komiksów was odstraszają? Wygląda na to, że polscy czytelnicy w końcu otrzymają atrakcyjną linię wydawniczą. Nadchodzi polska wersja serii DC Compact!

Wydawnictwo Egmont zapowiedziało, że już w październiku 2025 roku w Polsce oficjalnie ruszy linia wydawnicza DC Compact. Szczegóły mają zostać ujawnione na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, który odbędzie się w ostatni weekend września. Na ten moment wiemy, że pierwszymi tomami z serii będą „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. 

Zazwyczaj nie publikujemy newsów, ale w tym przypadku informacja jest naprawdę ciekawa. Znaczna część komiksów ze stajni DC, które pojawiają się w sprzedaży to ładnie wydane tomy w twardych okładkach. Takie posunięcie ma swoje zalety i szczególnie trafia do kolekcjonerów, którzy chcą eksponować swoje hobby. Niestety ładne wydania wiążą się ze względnie wysoką ceną za niektóre kultowe historie. Co jeśli ktoś chciałby po prostu przeczytać komiks i poznać fabułę, a niekoniecznie budować w domu wystawę pięknie wydanych komiksów? Tutaj cała na kolorowo wchodzi seria DC Compact.

Konsole Anbernic dostępne w Polsce

W ostatnich latach obserwujemy spory wzrost zainteresowania grami retro, a co za tym idzie sprzętami pozwalającymi zakosztować produkcji ze starych konsol. Oczywiście można sięgnąć po oryginalne sprzęty, ale nie zawsze jest to możliwe i wygodne. Rozwiązaniem są współczesne retro konsolki emulujące klasyczne systemy. Za jedne z najlepszych uchodzą obecnie urządzenia marki Anbernic, która od niedawna jest dostępna oficjalnie w Polsce!

Jeszcze niedawno zakup konsol Anbernic był możliwy tylko za pośrednictwem chińskich platform zakupowych lub u importerów ściągających hurtowo gadżety z dalekiego wschodu. Sytuacja się zmieniła i osoby stroniące od takiej formy zakupów mogą nabyć retro konsolki Anbernic w kilku polskich sieciach sprzedaży. Urządzenia pochodzą od oficjalnego polskiego dystrybutora, co oznacza m.in. dostęp do usług gwarancyjnych i pewność, że kupując online nie znajdziemy w pudełku cegły.

Wiele osób decyduje się na zakupy tanich retro konsol z upchanymi ROMami starch gier w niekoniecznie ich oryginalnych wersjach. To może być dobry sposób na liźnięcie retro gamingu i sprawdzenie, czy w ogóle taka rozrywka jest dla nas. Niemniej szybko okaże się, że te konsole retro 400 w 1

Egmont wyda komiksy DC Compact

Chcielibyście poznać najlepsze komiksowe historie ze świata DC, ale ceny komiksów was odstraszają? Wygląda na to, że polscy czytelnicy w końcu otrzymają atrakcyjną linię wydawniczą. Nadchodzi polska wersja serii DC Compact!

Wydawnictwo Egmont zapowiedziało, że już w październiku 2025 roku w Polsce oficjalnie ruszy linia wydawnicza DC Compact. Szczegóły mają zostać ujawnione na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, który odbędzie się w ostatni weekend września. Na ten moment wiemy, że pierwszymi tomami z serii będą „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. 

Zazwyczaj nie publikujemy newsów, ale w tym przypadku informacja jest naprawdę ciekawa. Znaczna część komiksów ze stajni DC, które pojawiają się w sprzedaży to ładnie wydane tomy w twardych okładkach. Takie posunięcie ma swoje zalety i szczególnie trafia do kolekcjonerów, którzy chcą eksponować swoje hobby. Niestety ładne wydania wiążą się ze względnie wysoką ceną za niektóre kultowe historie. Co jeśli ktoś chciałby po prostu przeczytać komiks i poznać fabułę, a niekoniecznie budować w domu wystawę pięknie wydanych komiksów? Tutaj cała na kolorowo wchodzi seria DC Compact.

Jak czytać Diunę?

„Diuna” Franka Herberta jest bezdyskusyjnie jednym z najważniejszych dzieł sci-fi w historii literatury. Popularność ostatnich ekranizacji pierwszego tomu sagi sprawiła, że wiele osób chce nadrobić literackie pierwowzory. Historia Arrakis i świata „Diuny” nie jest bowiem zamknięta w jednej książce. W takim razie, w jakiej kolejności czytać „Diunę”?

Czytanie „Diuny” może być dla niewtajemniczonych nie małym wyzwaniem. Pierwsza powieść, czyli najlepiej znana „Diuna” zadebiutowała w 1965 roku. Frank Herbert zainspirowany badaniami nad ekosystemami pustynnymi wykreował świat, którego losy kręcą się wokół nieprzyjaznej planety Arrakis. Powieść m.in. ze względu na mesjanistyczne motywy, czy rozprawy nad wpływem substancji psychodelicznych na człowieka wywołała pewne kontrowersje. Jednocześnie zyskała wielką popularność i uznanie czytelników oraz krytyków. 

Frank Herbert z niezwykłą wnikliwością przedstawił wizje problemów ludzkości, jakie mogą wyniknąć ze zbytniego przywiązania do technologii. W swoich powieściach bardzo dobrze oddał różnice kastowe i intrygi, jakie towarzyszą ludziom związanym z władzom. W końcu poruszył fundamenty ruchów religijnych i mechanizmy ich działania. Diuna” jest imponującym studium natury lu

Obcy w grach wideo

Film Alien znany w Polsce, jako Obcy – 8. pasażer Nostromo okazał się niespodziewanym hitem. Po części dzięki ograniczeniom technologicznym i budżetowym udało się stworzyć ponadczasowy horror sci-fi, który do dziś potrafi przerażać klaustrofobicznym klimatem. Z czasem dostaliśmy całą serię, która doczekała się licencjonowanych gier. Zapraszamy na przegląd najciekawszych gier na licencji Obcego.

Seria filmów Alien miała swoje wzloty i upadki. Te pierwsze dotyczą przede wszystkim dwóch pierwszych odsłon, a kolejne no cóż. Tutaj można powiedzieć, że gusta są podzielone. W kwestii gier na licencji Alien dostaliśmy zarówno produkcje adaptujące filmowe dzieła, jak i gry osadzone w uniwersum rozwijanym m.in. w komiksach i książkach. Zapewne większość starszych graczy bardzo dobrze kojarzy serię Aliens vs. Predator. Zresztą uniwersa dwóch kultowych potworów przeplotły się także na kinowych ekranach.

Warto podkreślić, że gry w uniwersum Obcego podobnie, jak filmy miały swoje lepsze i gorsze odsłony. W tym zestawieniu pominiemy pewne porażki, jak choćby sławne już Alien: Colonial Marines, które od swojej pierwszej zapowiedzi do premiery zmieniło się z gry bardzo klimatycznej i obiecującej w zabugowanego paździerza. Co ciekawe jeden z modderów naprawił sztuczną inteligencję

Atrakcje Wisły w obiektywie Tomasza Walczaka

Co zobaczyć w Wiśle? Wiele osób kojarzy niewielką górską miejscowość głównie ze skokami narciarskimi i sukcesami Adama Małysza. Jednak w tym malowniczym miejscu znajdziemy nie tylko skocznię narciarską. Możecie się o tym przekonać z najnowszego filmu Tomasza Walczaka.

Tomasz Walczak zyskuje coraz większą sławę dzięki swoim imponującym produkcjom. Mieliśmy okazję na łamach naszego serwisu opisać film „Bielsko-Biała – Miasto od zawsze dla ludzi”, który zdobył tytuł Najlepszego Filmu Turystycznego Świata 2023 w kategorii Miasta organizacji CIFFT. Najnowsze dzieło Tomka zabiera widzów do Wisły. Ponownie współautorem scenariusza i tekstu lektorskiego jest nasz redaktor Jakub Kruczek. Więc tak, chwalimy się!

Poniżej możecie zobaczyć zarówno film, jak i specjalny materiał making of, w którym Tomasz zdradza różne ciekawostki na temat produkcji. Stworzenie niedługiego spotu promocyjnego miasta zajmuje wiele miesięcy pracy, ale efekty są warte trudów napotykanych na planie. Zapraszamy do oglądania oraz naszej lektury na temat produkcji i samej Wisły.

„Wisła – początek wielu historii”, cz

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.