Przenośna konsola retro 400 gier w obszernej recenzji. Czy warto ją kupić?

Super Mario, Contra czy Galaxian, ten kto zna te nazwy miał prawdopodobnie okazję za dziecka grać na Pegasusie. Co prawda polska konsola nie do końca korzystała z legalnych gier, ale to już historia na inną opowieść. Dziś przeniesiemy się w czasy 8-bitowych produkcji z konsolą o jakże wyszukanej nazwie "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" i jej recenzją.

Popularne serwisy aukcyjne oraz sklepy internetowe oferujące sprzęty pochodzące z chińskiego El Dorado są dosłownie zalewane konsolkami retro. Wśród bardzo tanich konstrukcji podłączanych do telewizora pokroju "Polystation", można znaleźć również nieco droższe konsole przenośne. Te konstrukcje naśladujące wyglądem kultowego Game Boya kryją w sobie nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa osób urodzonych w latach 80-tych. Niegdyś Pegasus święcił w naszym kraju sukcesy i pozwalał młodym Polakom zaznać cudów pochodzących z japońskiego NES'a. Większość gier trafiających na podróbkę japońskiej konsoli było podróbkami gier, ale zdarzały się również tytuły zagarnięte na kartridże Pegasusa w stosunku 1 do 1. Moja recenzja przenośnej konsoli retro pokaże Wam, czy warto kupić ten chiński artefakt.

Przenośna konsola retro 400 gier - czym jest?

W serwisach aukcyjnych można spotkać wiele przenośnych konsol retro. Sprzedawcy często opisują te produkty jako prawdziwe objawienie, ale czym faktycznie są przenośne konsolki 8-bitowe. Bardzo często przyjmują one wygląd imitujący kultowe kieszonsolki. Mamy między innymi podróbki Sony PSP, czy Nintendo Game Boy. Nie dajcie się jednak zmylić, te sprzęty nie mają nic wspólnego z oryginalnymi konsolami gigantów branży. Czym więc są?

W zasadzie pod obudowami o znanym kształcie kryje się bardzo prosta technologia. Konsole posiadają w sobie wgraną pulę gier 8-bitowych pamiętających czasy kultowego w Polsce Pegasusa. Osoby, które miały w domu tę konsolę dostaną więc możliwość zagrania w klasyki z dzieciństwa. W takim razie, czy te urządzenia nadają się dla młodszych graczy? Czy w ogóle warto sobie zawracać głowę chińską zabawką? Cóż, odpowiedź nie jest taka prosta i mam nadzieję, że recenzja przenośnej konsoli 400 gier rozjaśni sytuację.

Przenośna konsola retro 400 gier – wprowadzenie do recenzji

Testowany przeze mnie egzemplarz nosił w serwisie sprzedażowym nazwę "Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier". Dowolna kombinacja słów z nazwy pozwoli Wam na znalezienie tej samej bądź podobnej konsoli w sklepach internetowych. Jedną z popularniejszych wersji tej chińskiej kieszonsolki są modele SUP. Tak czy inaczej cechą wspólną wszystkich konsol zbliżonych do testowanej będzie ilość gier, czyli 400.

Zapewne każdy się domyśla, że określenie 400 w 1 oznacza iż na pokładzie znajdziemy 400 różnych gier. Faktycznie pozycji na liście jest 400, choć już różnorodność tytułów i ich jakość jest sprawą wymagającą szerszego omówienia. Mój egzemplarz posiada wygląd inspirowany Game Boyem i został zakupiony za niespełna 40 zł. Podobne urządzenia da się wyrwać w cenie od 30 do 70 zł, więc koszta zakupu są niskie. Co dostaniemy w zamian?

Przenośna konsola retro 400 gier - jakość wykonania

Patrząc na niską cenę można założyć, że w nasze ręce wpadnie prawdziwa tandeta. Tu pojawia się pierwsze zaskoczenie, ponieważ po otwarciu całkiem dobrze wyglądającego pudełka nie zaatakował mnie zapach rakotwórczego plastiku. Wiecie, wiele z chińskich "tanioszek" jest wykonywana z plastiku, który swoim zapachem jest w stanie doprowadzić do omdlenia. Tutaj wykorzystano tworzywo o całkiem niezłej jakości. Nie tylko nie śmierdzi całym układem okresowym pierwiastków, ale też konsolka jest twarda.

Obudowa nie ugina się pod palcami, a ciekawa faktura frontu sprawia, że całość trzyma się naprawdę przyjemnie. Oczywiście nie ma tu mowy o jakimś uszczelnieniu. Przez gniazda możemy popatrzeć do wnętrza konsolki, więc wyjście z nią na deszcz zakończy się widowiskową śmiercią sprzętu. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem są przyciski. Zdają się być dość trwałe i pracują bardzo przyjemnie. Nie zostają w obudowie, ani nie ślizgają się pod palcami.

Omawiany egzemplarz retro konsoli posiada 3-calowy ekran o bliżej nieokreślonej rozdzielczości. Ta jednak jest na tyle dobrze dobrana, że gry wyglądają na wyświetlaczu bardzo dobrze. Kąty widzenia w poziomie są słabiutkie i patrząc delikatnie z boku nic nie zobaczymy. Za to w pionie ekran ma bardzo szerokie kąty widzenia. Nieźle prezentuje się również podświetlenie pozwalające cieszyć się grami w pełnym słońcu oraz po zmroku. Wyświetlacz w przenośnej konsoli to sprawa kluczowa i tu nie pokpiono sprawy. Zadbano także o gniazdo AV umożliwiające podłączenie konsolki do telewizora. Jednak nie mam odwagi podłączyć tego chińskiego cuda do nowego telewizora, ale sprawdzę złącze gdy tylko nadarzy się okazja. Biorąc pod uwagę długość dołączonego przewodu i tak granie pod samym telewizorem nie będzie miało sensu.

"Mini Konsola Retro Przenośna Pegasus 400 Gier" posiada jeszcze jedną dużą zaletę. Producent postawił na baterię litowo-jonową o pojemności 1020 mAh. Według opisu producenta pozwoli ona na zabawę nawet przez 7 godzin. Cóż, ten czas jest bardzo optymistyczny i przy intensywnym użytkowaniu znacznie się skróci. W moim wypadku konsolka wytrzymywała około 3 godziny. Mimo to wykorzystanie takiej baterii i ładowanie przez USB jest znacznie łatwiejsze niż korzystanie z baterii AAA.

W obudowie znalazł się głośniczek i tu da się odczuć budżetowość produktu. Co prawda spotkałem się ze znacznie gorzej działającymi głośnikami. Mimo to odkręcona głośność na full może przyprawić o ból głowy. Dźwięki z 8-bitowych gier i tani przetwornik to nie jest połączenie zapewniające komfort dla uszu.

Cena około 40 zł wskazywałaby na produkt o żenującej jakości. Tymczasem konsolka naprawdę zaskakuje i to pozytywnie. Za taką kwotę naprawdę nie można się do niczego przyczepić.

Przenośna konsola retro 400 gier - czy na pewno?

Praktycznie wszystkie przenośne konsole retro są promowane ilością gier. Jednym z popularniejszych zestawień jest właśnie 400 w 1 i to jemu przyjrzymy się bliżej. Od czasów Pegasusa gracze uczyli się, że kartridże obiecujące 999999 gier tak naprawdę mają ich w sobie 30, a reszta to tylko różne zapychacze.

Spodziewałem się, że w kompilacji 400 gier znajdę kilkanaście pozycji wartych uwagi, a reszta to będą właśnie takie niedziałające ROMy, czy jedna gra rozbita na trzydzieści wersji. Bardzo często w takich kompilacjach pojawiały się gry będące tak naprawdę tym samym, ale na przykład gracze zaczynali od innego etapu, czy z inną bronią.

Opis produktu obiecuje takie hity, jak Super Mario, Contra, Bomber Man, Galaga czy PacMan. Faktycznie te pozycje znajdują się na liście gier po odpaleniu. Ba, konsolka zawiera wiele więcej imponujących klasyków, które się ogrywało za dziecka. Galaxian, Chip 'n' Dale, Robocop czy Adventures Island. Dość zaskakująco w kompilacji znajduje się wiele tytułów wartych uwagi. Oczywiście nie brakuje kilku powtórzonych gier ze zmienionymi detalami, czy ROMów będących dziwnymi tworami chińskich programistów. Co ciekawe jest ich stosunkowo niewiele, a i wśród nich znajdują się zabawne produkcje. Niestety niektóre gry są też wgrane dwukrotnie, ale na szczęście nie dotyczy to wielu pozycji.

Za to ilość klasyków, które dobrze znają starsi gracze wychowani w erze 8-bitowców sprawia, że warto sięgnąć po tę konsolkę. Z łezką w oku przypominałem sobie kilka gier. Granie na takim urządzeniu ma też w sobie coś więcej niż zabawa na emulatorze przed ekranem komputera. Przyznaję, że nie ograłem jeszcze wszystkich gier, ale do tej pory nie trafiłem na pozycje całkowicie niegrywalne.


Przenośna konsola retro 400 gier - dla kogo ta konsola?

Kieszonkowa konsola w czasach smartfonów wydaje się być mało atrakcyjnym pomysłem. Jednak granie na urządzeniu do tego przeznaczonym, a nie za pomocą ekranu dotykowego jest znacznie wygodniejsze. To pierwsza rzecz przemawiająca za kieszonsolką. Tylko, czy gry retro mają jeszcze jakiś sens?

Obecnie retro jest popularne i dotyczy to także gier. Wiele osób chce sobie przypomnieć dawne czasy, a młodzież chętnie sięga po gry sprzed czasów internetu. Tania 8-bitowa konsola przenośna zdaje się być idealną propozycją dla osób chcących sprawdzić, czy klasyczne gry w ogóle je zainteresują. Wydając niewiele pieniędzy można otrzymać dostęp do wielu kultowych gier. Ktoś może powiedzieć, że za 20 zł można kupić podróbkę Pegasusa i zagrać na telewizorze. Niby tak, ale osobiście bałbym się podłączać te chińskie tandety do nowoczesnego telewizora. Fajerwerki lubię oglądać tylko na Sylwestra, a niekoniecznie w swoim domu. Te tanie konsole wymagają korzystania z kartridżów, a dostępne w zestawie kompilacje 999999 w 1 najczęściej zawierają gry o bardzo niskiej jakości.

Tymczasem ta mała kieszonkowa konsolka 8-bitowa zaskakuje wykonaniem oraz ilością zabawy jaką dostarcza. Czy to sprzęt dla każdego? Ktoś może powiedzieć, że dziś dzieci nie będą zainteresowane jakimiś starymi gierkami. Cóż, całkiem niedawno odwiedził mnie kuzyn z rodziną. Chcieliśmy zagrać na konsoli stacjonarnej jakiś meczyk, ale trzeba było znaleźć zajęcie dla 7-letniego syna kuzyna. W ruch poszła kieszonkowa konsolka, a młody wciągnął się na całego w przechodzenie Super Mario. Skończyło się dopytywaniem o to gdzie kupić takie coś? Jak widać gry, które bawiły dzieci trzy dekady temu nadal mają w sobie to coś.

Jeżeli choć przez chwilę naszła Cię myśl, że fajnie byłoby sobie przypomnieć czasy dzieciństwa, to przenośna konsola 400 gier jest dobrym pomysłem. Za naprawdę niską cenę można przenieść się choć na chwilę w czasy młodości i powspominać gry, które przyprawiały o białą gorączkę. Tak, te kultowe 8-bitowce są trudne i 30 lat doświadczenia w moim przypadku nic nie zmieniło.



Przenośna konsola retro 400 gier - dane techniczne:

- Wymiary konsoli 10,1 x 6,9 x 2,3 cm
- 3-calowy ekran LCD
- bateria o pojemności 1020 mAh
- gniazdo ładowania USB
- wyjście AV
- głośnik z regulacją głośności
- 400 gier

Daj znać o nas znajomym

McLaren Artura - hybryda bez biegu wstecznego

McLaren Artura na pierwszy rzut oka jest kolejnym zwykłym modelem tej marki. Mamy tu naturalną ewolucję designu i pozornie sporo elementów z poprzedników. Przynajmniej takie wnioski mogą się nasuwać, gdy patrzymy na następcę modelu 570S. W końcu drogowe auta marki od wielu lat korzystają z tych samych elementów dostosowanych na potrzeby nowych modeli. Tymczasem McLaren Artura to prawdziwy przełom technologiczny i krok w przyszłość brytyjskiego producenta.

Brytyjczycy postanowili stworzyć współczesny supersamochód opierający się o najnowsze trendy. W efekcie mamy tu jeżdżący zlepek nowoczesnych technologii. McLaren Artura korzysta z zupełnie nowego podwozia zaprojektowanego od zera. Oczywiście nie mogło zabraknąć napędu hybrydowego w tym wypadku w wersji plug-in. Przyjrzyjmy się bliżej autu, o którym będzie się długo dyskutowało.

McLaren Artura - nowy rozdział brytyjskiej marki

McLaren Artura jest ważny z dwóch względów. Po pierwsze model ten ma zastąpić w ofercie McLarena 570S produkowanego od 2015 roku. Poprzednik będący bazową maszyną marki stał się także najlepiej sprzedającym samochodem drogowym marki. Nie ma się co dziwić, że Artura ma dużą wagę dla przedsiębiorstwa. Jednak jeszcze ważniejsze jest to, że firma wraz z nową maszyną zmienia technologię bazową dla swoich s

Konsole Anbernic dostępne w Polsce

W ostatnich latach obserwujemy spory wzrost zainteresowania grami retro, a co za tym idzie sprzętami pozwalającymi zakosztować produkcji ze starych konsol. Oczywiście można sięgnąć po oryginalne sprzęty, ale nie zawsze jest to możliwe i wygodne. Rozwiązaniem są współczesne retro konsolki emulujące klasyczne systemy. Za jedne z najlepszych uchodzą obecnie urządzenia marki Anbernic, która od niedawna jest dostępna oficjalnie w Polsce!

Jeszcze niedawno zakup konsol Anbernic był możliwy tylko za pośrednictwem chińskich platform zakupowych lub u importerów ściągających hurtowo gadżety z dalekiego wschodu. Sytuacja się zmieniła i osoby stroniące od takiej formy zakupów mogą nabyć retro konsolki Anbernic w kilku polskich sieciach sprzedaży. Urządzenia pochodzą od oficjalnego polskiego dystrybutora, co oznacza m.in. dostęp do usług gwarancyjnych i pewność, że kupując online nie znajdziemy w pudełku cegły.

Wiele osób decyduje się na zakupy tanich retro konsol z upchanymi ROMami starch gier w niekoniecznie ich oryginalnych wersjach. To może być dobry sposób na liźnięcie retro gamingu i sprawdzenie, czy w ogóle taka rozrywka jest dla nas. Niemniej szybko okaże się, że te konsole retro 400 w 1

Gry z PlayStation na PC

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się gr

Kanadyjczyk zebrał 24 auta z Szybkich i Wściekłych

Saga "Szybkich i Wściekłych" dawno odleciała od tematów motoryzacji i nielegalnych wyścigów samochodowych, ale ciągle posiada bardzo dużą grupę fanów. Niektórzy z nich zrobią wiele, aby mieć gadżety związane z ukochaną franczyzą. Czasem oznacza to samochody modyfikowane na modłę filmowych pojazdów. Pewien Kanadyjczyk poszedł o krok dalej i zbudował prawdziwą kolekcję replik samochodów ze srebrnego ekranu. W garażu pasjonata znalazły się 24 wyjątkowe maszyny.

"Fast and Furious" zadebiutowało w 2001 roku i do dziś seria ma się bardzo dobrze. Doczekała się nie tylko kilku kolejnych odsłon, ale w planach są kolejne części oraz spin-offy. Do tego na rynek trafiły różne gry, projekty oraz inne gadżety związane z marką. O ile pierwsze części faktycznie były kierowane do fanów motoryzacji to już kolejne przypominają skrzyżowanie filmów akcji z solidnym sci-fi, fantasy oraz innymi bajkami. Twórcy dawno porzucili korzenie oraz prawa fizyki. Tak czy inaczej na ekranie nadal pojawiają się fantastyczne motoryzacyjne perełki.

Gry na początek z Nintendo Switch 2

Niedawno sięgnąłeś lub sięgnęłaś po Nintendo Switch 2 i zastanawiasz się w co zagrać na tej konsoli? Na moment pisania tego artykułu biblioteka gier na najnowszą konsolę wielkiego "N" jest jeszcze dość skromna, ale nie brakuje kilku perełek. Postaraliśmy się wybrać kilka gier, które pozwolą poznać możliwości Switcha 2.

Większość tytułów w naszym zestawieniu gier na początek z Nintendo Switch 2 powstało z myślą o drugiej hybrydowej konsoli. Trzeba jednak mieć na uwadze, że biblioteka pierwszego Switcha jest imponująca, a kilka tytułów z poprzedniej generacji nabrało wiatru w żagle dzięki większej mocy. Dlatego pojawią się także gry nieco starsze, które pozwolą zapoznać się z seriami wydawanymi głównie na konsole Nintendo. Zdecydowaliśmy się nie zarzucać was dziesiątkami gier, które musicie ograć jeśli macie Switcha 2. Od przybytku głowa czasem potrafi zaboleć. Skupiliśm,y się na tytułach, które mogą się okazać faktycznie odświeżającym doświadczeniem.

Jakie gry na początek z Nintendo Switch 2

Nintendo Switch 2 będzie otrzymywać więcej dużych gier AAA od zewnętrznych wydawców, ale to i tak gry Nintendo będą wiodły prym w naszej polecajce. W końcu wielu graczy kupuje konsole Nintendo po to, aby zapoznać się z seriami niedostępnymi na innych platformach. M

LEGO Drzewko Bonsai jako Ent z Władcy Pierścieni

LEGO przeprosiło się z licencją Władcy Pierścieni i nowe zestawy robią imponujące wrażenie. Niestety zarówno swoim rozmachem, jak i cenami. Na szczęście społeczność miłośników klocków nie rozczarowuje i pokazuje, jak stworzyć swoje modele z kultowego uniwersum. Co powiecie np. na Enta z zestawu LEGO Drzewko Bonsai?

Dziś klocki LEGO są dla wielu użytkowników po prostu modelami i przedmiotami kolekcjonerskimi. Ot, złożyć według instrukcji, postawić na półce i zapomnieć. Na szczęście duch kreatywności nie zamiera całkowicie i niektórzy potrafią się jeszcze klockami LEGO bawić. Efektem są najróżniejsze konstrukcje, które nadrabiają braki licencyjne u duńskiej marki. Naszym punktem wyjścia niech będzie właśnie imponujący drzewiec wykonany w całości z zestawu LEGO Drzewko Bonsai 10281. Autor tej konstrukcji wykorzystał jedynie klocki, które znajdziecie w pudełku ze wspomnianym kompletem. No prawie, ponieważ na zdjęciach zobaczycie coś ekstra. 

LEGO Drzewko Bonsai zmienione w Enta z Władcy Pierścieni

Na fotografiach możecie zobaczyć model starego drzewca, który odegrał ważną rolę w historii Władcy Pierścieni. Figurka została wykonana w całości z element&oacut

Gry planszowe na PC

Gry planszowe mają wiele zalet, a wśród nich niewątpliwie można wymienić aspekt społeczny oraz ich fizyczność. Niemniej coraz więcej osób chętnie sięga po cyfrowe wersje ulubionych planszówek. Postanowiliśmy się przyjrzeć nieco bliżej grom planszowym na PC.

Co prawda w tym artykule skupimy się na najciekawszych grach planszowych na PC, ale musicie wiedzieć, że najbardziej znane marki, jak choćby Catan, Ticket to Ride, Monopoly, czy Uno będziecie mogli ograć bez problemów na PlayStation, Xbox i Nintendo Switch. Nie sposób wymienić wszystkie gry na każdą z platform, ponieważ wbrew pozorom takich pozycji znajduje się naprawdę dużo. Mamy też wrażenie, że w przypadku cyfrowych planszówek to komputery pozwalają na prowadzenie najwygodniejszej rozrywki. Konsole ze względu na swój charakter sprzyjają bardziej dynamicznym tytułom. Więcej informacji o ciekawych grach planszowych znajdziecie w naszym partnerskim serwisie Amator Planszówek.

Zalety gier planszowych na PC

Planszówki w wersji cyfrowej tracą swoją fizyczność i aspekt społeczny, który jest przenoszony ze spotkań na żywo do postaci rozgrywek online. W takim razie jakie są zalety takic

Nowa konsola Atari zaprezentowana!

Chociaż Atari jest już tylko cieniem potęgi, jaką było w minionym stuleciu to jednak marka nie składa broni i stara się wykorzystywać popularność retro gamingu. Co rusz napotykamy kolejne retro konsole mające przypomnieć starszym graczom czasy świetności gamingu sprzed wielkiego kryzysu, za który po części odpowiadało właśnie Atari. Dziś przyjrzymy się nieco bliżej nowej konsoli Atari Gamestation Go.

W zasadzie to powinniśmy napisać My Arcade Gamestation Go, ponieważ to właśnie marka słynąca z różnych retro konsolek i kontrolerów odpowiada za nową konsolę Atari. Firmy nie pierwszy raz współpracują i podczas targów CES 2025 zaprezentowały najnowszy owoc wspólnych działań. Prawdopodobnie kolejny handheld sygnowany logo Atari nie wzbudziłby wielkiego zainteresowania, gdyby nie fakt, że projektanci postarali się w niego upchnąć całkiem sporo rozwiązań mających na celu stworzenie mobilnej retro konsoli ostatecznej. Oczywiście dla fanów gier wydawanych w przeszłości przez Atari. Co ma zaoferować Gamestation Go?

Atari Gamestation Go – kontrola niemal absolutna

Atari Gamestation Go powstało jako konsola przenośna, która ma oferować głębokie doświadczenie retro gamingu. Co to oznacza? Na tym sprzęcie gracze mają mieć możliwość ogrywania tytuł&oacu

Gry z torem Le Mans

Robert Kubica zwyciężył w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, co naturalnie wywołało falę ekscytacji wśród polskich miłośników sportu. Fani wyścigów i symulatorów od dawna próbują swoich sił na wirtualnych wersjach toru Circuit de la Sarthe, ale jeśli jeszcze nie mieliście okazji i chcecie się poczuć niczym Kubica to podpowiadamy, w jakich grach znajduje się tor Le Mans.

Tor Circuit de la Sarthe można upalać w różnych grach od bardziej zręcznościowych tytułów po zaawansowane symulatory. W tych drugich zresztą społeczność graczy dba o obecność najbardziej kultowych lokacji ze świata wyścigów. Skupimy się więc na grach wyścigowych, w których standardowo lub w ramach oficjalnych aktualizacji pojawił się kultowy obiekt. 

Okazja na wirtualne objeżdżanie toru Circuit de la Sarthe jest bardzo dobra, ponieważ Robert Kubica jako pierwszy Polak zwyciężył w klasyfikacji generalnej 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Dokonał tego w prywatnym Ferrari zespołu AF Corse, a także zapisał się obok Fernando Alonso jako drugi w tym wieku kierowca F1, który zwyciężył w tym klasyku i w wyścigu Formuły Jeden. Co więcej 24H Le Mans 2025 to podwójne polskie zwycięstwo, ponieważ w kategorii LMP2 sukces odniósł polski zespół Inter Europol z Jakubem Śmiechowskim na pokładzie. Gratul

Dla kogo jest DC Compact?

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło polskich fanów komiksów i wydało nad Wisłą serię, której nikt się nie spodziewał. Czy budżetowe komiksy mają u nas sens? Zapraszam na recenzję polskiego wydania serii DC Compact.

Nie mogłem sobie odmówić rzucenia okiem na nową serię. Tym bardziej, że zagorzali fani komiksów wróżyli, iż Egmont nie zdecyduje się na jej wydanie w Polsce. Tymczasem niespodzianka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do amerykańskich wydań, ceny w Polsce są różne w zależności od grubości tomu. Oryginalnie poszczególne odsłony serii kosztują 9,99 dolarów. Zresztą odsyłam do naszego artykułu o DC Compact. 

Do naszej redakcji trafiły trzy tomy poświęcone Batmanowi, czyli „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. Kosztowały nas odpowiednio po 20,99 zł za cieńsze zeszyty i 35,99 zł za zbiór „Batman. Trybunał Sów”. Biorąc pod uwagę liczbę stron mamy do czynienia z naprawdę dobrym stosunkiem ceny do ilości historii. Tym bardziej, że jak widać ceny okazały się niższe niż kwoty okładkowe. No ale dobra, jak to jest z wykonaniem. Nie będę tu recenzo

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.