Gry z PlayStation na PC - tytuły już nie ekskluzywne

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się grom, które już zawitały na PC, choć powstały, jako system-sellery PlayStation.

Horizon Zero Dawn i Horizon Forbidden West na PC

Horizon Zero Dawn był niespodziewanym i wielkim hitem na PlayStation 4. Gra akcji ze zręcznościowym systemem walki i elementami RPG rzuciła graczy w niesamowity świat. Ludzkość została zepchnięta do formy społeczeństw plemiennych, a światem zawładnęły robotyczne dinozaury. Gracz wcielając się w outsiderkę Aloy musiał odkryć przeznaczanie dziewczyny i poznać tajemnicę świata i pochodzenia żyjących maszyn. Tytuł cechował się fenomenalną oprawą graficzną i satysfakcjonującą rozgrywką. Zapowiedź wersji PC była sporym zaskoczeniem i szybko rozbudziła nadzieje, że kontynuacja również trafi na blaszaki.

Horizon Forbidden West Edycja kompletna podzielił los poprzedniczki i z absolutnie fenomenalnego system-sellera stał się grą multiplatformową. Pół roku po premierze na PS5 także pecetowi gracze mogli poznać dalsze losy Aloy. Tym razem bohaterka rusza na tytułowy zachód, aby zmierzyć się z plagą zagrażającą Ziemi. Gra może być określana mianem sequela idealnego, choć niewątpliwie zabrakło w niej tajemniczości świata przedstawionego. Mamy też dziwne wrażenie, że wielu deweloperom w tej generacji sprzętu będzie trudno pobić jakość grafiki zaprezentowanej w Horizon Forbidden West.

Marvel’s Spider-Man Remastered na PC

Marvel’s Spider-Man był spełnieniem marzeń wszystkich fanów Człowieka-Pająka. Posiadacze PS4 otrzymali grę wyciskająca siódme poty z konsoli, ale co ważniejsze pozwalającą faktycznie wczuć się w Petera Parkera. Świetna motoryka postaci, mechanika walki i skradania pasujące do bohatera robiły wrażenie. Tak wiemy, że wiele elementów przywodziło na myśl serię Batman Arkham. Wrażenie robiło również samo miasto, ponieważ deweloperom z Insomniac Games udało się stworzyć żyjący Nowy Jork z wieloma charakterystycznymi miejscówkami. Dbałość o detale robiły wrażenie, a historia miała swój komiksowy vibe. Nikt się chyba nie spodziewał, że ta gra z Playstation trafi na PC. A jednak stało się to przy okazji premiery Marvel’s Spider-Man Remastered.

Wraz z pełną wersją Marvel’s Spider-Man Remastered na pecety trafił Marvel’s Spider-Man: Miles Morales, czyli spin-off, czy jak kto woli samodzielny dodatek do przygód pajączka. Nie da się ukryć, że pecetowi gracze przywitali z otwartymi rękoma przygody Człowieka-Pająka i można uznać za niemal pewne, że sequel również trafi z PlayStation na PC. Zapewne przyjdzie nam poczekać do oficjalnej premiery lub chociaż zapowiedzi części trzeciej.

God of War na PC

Niewiele serii gier kojarzy się bardziej z PlayStation niż God of War. Odsłona z 2018 roku była bardzo ważna dla serii, ponieważ wprowadziła ją w nową generację, zmieniając w znacznej mierze formę rozgrywki. Zamiast klasycznego slashera dostaliśmy bardziej stonowaną, choć nadal brutalną grę akcji obserwowaną zza pleców bohatera. Tytuł ubrano w bardzo filmowe doświadczenie, a Kratos zmienił się z rządnego zemsty herosa w ojca uczącego się opieki nad synem. Tak, dostaliśmy niezwykłą opowieść o ojcostwie w akompaniamencie trzaskanych kości, wyrywanych kończyn i wykreślania imion z panteonu nordyckiej mitologii. Bardzo ciekawe połączenie, które okazało się hitem.

Niemal cztery lata po premierze na PS4 ukazała się wersja pecetowa. Oczywiście zadebiutowała ona w roku, w którym gracze PlayStation 5 i 4 otrzymali sequel, czyli epicki God of War: Ragnarok. Póki co nie ma planów wydania wersji pecetowej sequela, ale coś czujemy, że pojawi się ona niedługo po niewątpliwej zapowiedzi kolejnych przygód Kratosa lub Atreusa.

The Last of Us Part I na PC

The Last of Us jest jedną z tych gier, które swoja premierą zaszokowały branżę. Przygodowa gra z elementami survival horroru i poruszającą historią wycisnęła z PlayStation 3 wszystko co się dało. Studio Naughty Dog pokazało jaki potencjał drzemie w konsoli Sony, a przy tym stworzyło jedną z najlepszych gier generacji. Z czasem okazało się, że marka stanie się przykrym świadectwem praktyki remasterowania gier i wydawania wielokrotnie tych samych tytułów za zawyżone ceny. Taką metodą gra zawitała na PS4 i PS5, a przy okazji trafiła również na pecety.

Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości po wybuchu pandemii grzyba, który zdziesiątkował ludzkość zamieniając większość społeczeństwa w swoiste zombie. Bohaterem gry jest Joel, który ma za zadanie przemycenie odpornej na infekcję grzybem nastolatki Ellie do Salt Lake City. Szybko sprawy się komplikują, a historia skupia się na zacieśniającej się więzi bohaterów i walce o przetrwanie w niebezpiecznym świecie. Pierwotnie gra zasłużenie stała się hitem, a obecnie także pecetowi gracze mogą sprawdzić, na czym polegała jej magia.

Helldivers 2 na PC

Helldivers 2 jest grą, na którą czekało niewielu, a wielu podczas zapowiedzi zwyczajnie z niej kpiło. Co więcej od początku gra zmierzała na PS5 i PC, więc nie do końca traktowano ją jako ekskluzywny tytuł, choć wydawcą jest Sony Interactive Entertainment. Mimo to musimy o niej wspomnieć, ponieważ gra okazała się spektakularnych hitem. Sieciowa, kooperacyjna strzelanka swoim klimatem parodiująca m.in. film Żołnierze Kosmosu przyciągnęła całe rzesze graczy.

Gra względem pierwowzoru zmieniła perspektywę z rzutu izometrycznego na TPP i to okazało się świetnym posunięciem. Gracze w małych drużynach wypełniają cele na obcych planetach. Towarzyszy im totalna rozwałka, a wszystko ku chwale demokracji, a w zasadzie jej wypaczonej, nacjonalistycznej wersji. W świecie gry bowiem ludzkość zjednoczyła się i jako ziemianie przetaczają się niczym plaga po kosmosie. Fantastyczna parodia zdobiąca świetne mechaniki, jak choćby wyróżniający serię friendly fire. Za mało mamy tu miejsca, aby opisać całą grę, ale warto się nią zainteresować.

Ratchet & Clank: Rift Apart na PC

Ratchet i Clank są w zasadzie jednymi z nieoficjalnych maskotek PlayStation. Ich ostatnia przygoda miała nie tylko serwować wyśmienitą przygodę, ale przede wszystkim pokazać możliwości PS5. Ratchet & Clank: Rift Apart korzysta z mechaniki przenikania między światami przez tytułowe szczeliny i faktycznie gra pokazała na co stać sprzęt z dyskiem SSD. Rozgrywka w tej platformowej grze akcji była nową jakością na konsolach. Mimo kilku lat od premiery przeskakiwanie między światami w ułamkach sekund robi nadal wrażenie i niewiele gier pokazuje tak dobrze moc obecnej generacji. W zasadzie można powiedzieć, że ta gra pokazuje jak pozostali deweloperzy marnują możliwości konsol.

Debiut Ratchet & Clank: Rift Apart na PC również mógł być zaskoczeniem dla wielu graczy. Ta gra faktycznie miała znamiona bycia system-sellerem. Tym bardziej, że w trakcie rozgrywki wygląda niczym animacja kinowa, a między przejściami ze scenek do gameplay'u praktycznie nie widać różnic w jakości oprawy. Niemniej Ratchet & Clank: Rift Apart dołączył do grona gier z PlayStation na PC.

Pozostałe gry z PlayStation na PC

Powyższe gry to prawdziwe perełki, które mogłyby spokojnie sprzedawać PS5. Niemniej zdecydowano o ich wydaniu na blaszakach. To jednak nie koniec gier Sony, które ostatecznie pojawiły się na PC. Wśród takich portów możemy znaleźć Days Gone, które pod wieloma względami było kolejnym trzecioosobowym akcyjniakiem z elementami survivalu w otwartym świecie. Wyróżnikiem gry miała być mechanika hord zombie, które masowo atakowały gracza. Returnal był bardzo interesującą grą roguelike, w której gracze wcielali się w bohaterkę uwięzioną na tajemniczej planecie, która musiała się zmierzyć z niebezpiecznymi obcymi i pętlą odradzania po śmierci. Gra zyskała spore grono fanów i była jednym z nielicznych „exów” na początku życia PS5, ale ostatecznie trafiła na PC.

Pecetowi gracze mają możliwość sprawdzenia gry platformowej Sackboy: Wielka przygoda, która przybliży im bohaterów jednoznacznie kojarzących się z PlayStation. Oprócz tego na liście portów znajdziemy takie tytuły, jak sieciową grę Predator Hunting Grounds, czy Uncharted: Kolekcja Dziedzictwo złodziei będące remasterem czwartej odsłony kultowej serii z PlayStation.

Jak widać Sony się nie patyczkuje i przenosi gry z Playstation na PC bez sentymentu. Patrząc na to działanie można się dopatrzyć konkretnych biznesowych celów. Raczej na razie nie będziemy świadkami wydawania równocześnie największych tytułów na konsole i PC, ale nie da się ukryć, że pierwsze zwiastuny upadku gier ekskluzywnych już za nami. Jeśli wolicie te tytuły sprawdzić na konsoli Sony i planujecie zakup PS5 to może was zainteresować co oferuje PlayStation Plus.

Daj znać o nas znajomym

The C64 Mini - czy warto?

W ostatnich latach producenci elektroniki mocno grają na sentymencie starszych graczy i wykorzystują modę na retro granie. Owocem tych trendów jest między innymi konsolka The C64 Mini, czyli urządzenie pozwalające pograć w klasyczne tytuły z kultowego Commodore 64. Czy warto sięgnąć po ten gadżet?

Ten artykuł w zasadzie nie jest recenzją The C64 Mini, ponieważ nie będę się zagłębiać we wszystkie techniczne niuanse. Zamiast tego sprawdziłem konsolkę pod kątem czysto użytkowych kwestii. No i sprawy najważniejszej, czyli ewentualnej radości jaką może dać osobom wychowanym na Commodore 64. Zapraszam do lektury!

Co oferuje The C64 Mini?

Na wstępie warto powiedzieć co w ogóle dostaniemy sięgając po The C64 Mini. W naprawdę fantastycznie wyglądającym pudełku mieści się konsola z joystickiem. Co do pudełka to właściwe opakowanie jest zakryte papierową warstwą mającą na sobie nadruki z nazwą urządzenia, informacjami i screenami z gier. Wygląda niczym produkt z chińskiego bazarku, ale po zdjęciu okładki dostajemy granatowe, minimalistyczne pudło prezentujące się faktycznie jak produkt premium. Wiele osób to w ogóle oleje, ale uważam, że jest to detal wart podkreślenia.

Sama konsolka jest od strony designu miniaturową wersją pierwszego Commodore 64, więc może się t

Geekowe kontrasty i Geekowe memoski w służbie rodziców geeków

Jesteś geekiem i rodzicem, więc zastanawiasz się, jak kreatywnie spędzać czas ze swoją pociechą? Mamy pewien pomysł dla pozytywnie zakręconych rodziców noworodków i dzieciaków w wieku ok. 3 lat. Może zainteresują was Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski.

Baby Geek. Geekowe kontrasty i Baby Geek. Geekowe memoski są grami-zabawami dla dzieci poznających dopiero świat, wydawanymi przez wydawnictwo Muduko. Ich zaletą z punktu widzenia rodziców geeków są ilustracje nawiązujące do ikon popkultury. Dzięki temu już od najwcześniejszych lat można przyzwyczajać dziecko do tematyki, która będzie obecna w jego życiu. Tematyczne grafiki będą cieszyć nie tylko maluchy, ale także dorosłych, którzy znacznie chętniej poświęcą czas swoim dzieciom opowiadając im o swoich pasjach. Bądźmy szczerzy, wielu rodziców z czasem ma dość postaci i bajek pisanych dla dzieci na kolanie nie wspominając o stylistyce i wykonaniu nierzadko obrażających inteligencję maluchów. Przyjrzyjmy się bliżej omawianym pozycjom.

Zalety zabawek kontrastowych

Wiele osób uważa, że zabawki dla niemowląt muszą być kolorowe i pstrokate. A wiecie, że wiele narządów człowieka rozwija się jeszcze długo po narodzina

Jaki mikrofon do nagrywania?

Masz ciekawą zajawkę i chcesz się nią podzielić ze światem, więc postanawiasz założyć kanał na YouTube, albo innej platformie. Jedną z kwestii, które na początku musisz ogarnąć to odpowiedni dźwięk. Tutaj się pojawia pytanie, jaki mikrofon wybrać do streamowania lub prowadzenia kanału YouTube?

Wiele osób zaczyna swoje internetowe podboje od kręcenia telefonem, który przecież ma wbudowany mikrofon. Podobnie jest z aparatami, wieloma kamerami, czy w końcu kamerkami internetowymi w laptopach. Czy naprawdę potrzebujesz zewnętrznego mikrofonu? Pewnie, jeśli zakładasz kanał dla własnej zajawki i nie masz przemyślanej strategii to nagrywanie z wbudowanych mikrofonów zawsze będzie pełnić rolę nauki. Poćwiczysz tworzenie materiałów, a w teorii to content powinien się bronić. Niemniej szybko pojawią się komentarze widzów narzekające na jakość dźwięku.

Nie wierzysz? To nagraj sobie telefonem jakiś krótki materiał i odtwórz go na różnych urządzeniach, jak telefon, telewizor, komputer i słuchawki. Później na tych samych urządzeniach odtwórz materiał nagrany z użyciem mikrofonu, np. film jakiegoś ulubionego twórcy internetowego. Braki w jakości dźwięku z twojego telefonu powinny być szybko słyszalne. Wielu osobom ten niepełny dźwięk z różnymi szumami może przeszk

Dla kogo jest DC Compact?

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło polskich fanów komiksów i wydało nad Wisłą serię, której nikt się nie spodziewał. Czy budżetowe komiksy mają u nas sens? Zapraszam na recenzję polskiego wydania serii DC Compact.

Nie mogłem sobie odmówić rzucenia okiem na nową serię. Tym bardziej, że zagorzali fani komiksów wróżyli, iż Egmont nie zdecyduje się na jej wydanie w Polsce. Tymczasem niespodzianka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do amerykańskich wydań, ceny w Polsce są różne w zależności od grubości tomu. Oryginalnie poszczególne odsłony serii kosztują 9,99 dolarów. Zresztą odsyłam do naszego artykułu o DC Compact. 

Do naszej redakcji trafiły trzy tomy poświęcone Batmanowi, czyli „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. Kosztowały nas odpowiednio po 20,99 zł za cieńsze zeszyty i 35,99 zł za zbiór „Batman. Trybunał Sów”. Biorąc pod uwagę liczbę stron mamy do czynienia z naprawdę dobrym stosunkiem ceny do ilości historii. Tym bardziej, że jak widać ceny okazały się niższe niż kwoty okładkowe. No ale dobra, jak to jest z wykonaniem. Nie będę tu recenzo

Recenzja komiksu Asteriks. Biały Irys

„Biały Irys” jest najnowszym tomem z serii „Asteriks”. To już 40 album z przygodami dzielnych Galów. Czy tym razem dostaliśmy angażująca przygodę? Zapraszamy na naszą recenzję komiksu!

Asteriks zadebiutował w 1959 roku i do dziś jego przygody są kontynuowane. „Biały Irys” jest kolejnym tomem zilustrowanym przez Didera Conrada. Za historię tym razem odpowiadał Fabrice Caro, a nie Jean-Yves Ferri. W tym miejscu należy przypomnieć, że postać Asteriksa wymyślił Rene Goscinny, a pierwotnym ilustratorem przygód Galów był Alberto Uderzo. Więcej dowiecie się z naszego artykułu o serii komiksów z Asteriksem. Czy najnowszy album godnie kontynuuje spuściznę marki? Zapraszamy na naszą krótką recenzję!

„Biały Irys” - ta kreska nadal zachwyca

Zacznijmy od ilustracji, które w tym przypadku zasadniczo odpowiadają za tożsamość bohaterów. Dider Conrad objął funkcję ilustratora serii od 36 tomu i ponownie udowodnił, że czuje tę markę komiksów. „Biały Irys” wygląda po prostu wyśmienicie. Bohaterowie prezentują się tak, jak powinni, a kreska od razu zdradza nam z czym mamy do cz

Figurki Youtooz - co to takiego?

Figurki Youtooz to kreatywne figurki stawiające na silną ekspresję postaci, które wynoszą kolekcjonowanie na wyższy poziom względem głównego konkurenta - Funko POP. Jeśli przejadły wam się POPki i szukacie innych winylowych figurek, które mogą być ozdobą waszych kolekcji, to koniecznie musicie poznać Youtooz. Czym są i co je różni od Funko POP?

Na pierwszy rzut oka koncepcje figurek Youtooz i Funko POP są bardzo podobne. Jednak już sam design figurek zdradza, że producent Youtooz ma inną wizję. Zagłębiając się w temat odkryjemy, że różnice polegają nie tylko w projektach postaci.

Czym są figurki Youtooz?

Youtooz jest kanadyjską firmą założoną w 2019 roku. Założeniem marki było stworzenie linii winylowych figurek, które przedstawiają postaci z popkultury i internetu. Zadanie nie było proste, biorąc pod uwagę ugruntowaną konkurencję pod postacią choćby giganta, jakim są figurki Funko POP.

Początkowo figurki Youtooz przedstawiały popularnych youtuberów, streamerów oraz postaci z memów. W miarę rosnącej popularności marka sięgała po licencje gier, seriali, filmów i animacji. W portfolio Youtooz znajdziemy m.in. takie licencje, jak Lord of the Rings, South Park, Looney Toons, Warhamm

Co to jest Nintendo Virtual Game Cards?

Nintendo obecnie jest uznawane za ostatni bastion klasycznego gamingu. Konsole marki m.in. ciągle posiadają ekskluzywne tytuły, korzystają z kartridżów i skupiają się na czystej radości z grania. Teraz nadchodzi rewolucja, czyli możliwość pożyczania cyfrowych wersji gier na Switch'a! Czym są Virtual Game Cards?

Podczas ostatniego marcowego Nintendo Direct zaprezentowano ku zaskoczeniu widzów nową funkcję, jaka zostanie wydana na konsolę Nintendo Switch końcem kwietnia. Aktualizacja trafi na odchodzącego pstryczka i będzie jedną z głównych części ekosystemu obejmującego także Switcha 2. Virtual Game Cards będą dokładnie tym, na co wskazuje nazwa, czyli wirtualnymi kartridżami z grami. Wiążą się z tym nowe możliwości, jakich będą mogli pozazdrościć właścicielom Switcha użytkownicy innych konsol. 

Virtual Game Cards pozwolą na pożyczanie sobie gier cyfrowych! To niemała rewolucja, choć pamiętajmy, że mówimy o dużych korporacjach, więc jest pewien haczyk. A właściwie dwa, które tak naprawdę nie mają wielkiego znaczenia.

Jak działają Virtual Game Cards?

Virtual Game Cards będą nowym sposobem zarządzania grami zakupionymi w cyfrowej wersji za pośrednictwem sklepu Nintendo eShop. Aktualizacja wprowadzi w menu Nintendo Switch nową zakładkę z wirtualnymi

Ciekawe gry z Xbox 360 na Xbox Series X/S

Od pewnego czasu wiele się mówi na temat tego, czy warto jeszcze sięgać po konsole Microsoftu. Xbox Series S i X nie mają może najlepszej passy i zdecydowanie przegrywają z PlayStation, ale nie można im odmówić kilku bardzo atrakcyjnych cech. Jedną z nich jest niewątpliwie wsteczna kompatybilność. Postanowiliśmy zebrać dziesięć ciekawych gier z Xboxa 360, które dziś możecie ograć na najnowszych konsolach Xbox.

Aktualnie lista wstecznej kompatybilności zawiera setki tytułów z Xboxa, Xboxa 360 i Xboxa One. Nie jest tajemnicą, że najlepszą konsolą zielonych pod względem gier, sprzedaży i ogólnego funu była „trzysta-sześćdziesiątka”. Właśnie dlatego na początek zaproponujemy dziesięć pozycji z tej konsoli. Postaramy się także w kilku słowach wyjaśnić, na czym polega wsteczna kompatybilność na Xbox. Zachęcamy również do lektury artykułu na temat Xbox Game Pass.

Jak działa wsteczna kompatybilność na Xbox?

Słowem wstępu trzeba sobie wyjaśnić, w jaki sposób funkcjonuje wsteczna kompatybilność na konsolach Xbox. Kluczowym jest tu stwierdzenie konsolach, ponieważ posiadacze urządzeń z generacji Xbox One i Xbox Series X/S mogą sięgać po starsze tytuły. Oznacza to, że jeśli jesteści

Jak przygotować auto na mróz?

Zima do tej pory była dość łaskawa dla kierowców, ale prognozy zapowiadają na najbliższy czas spore mrozy. Póki co w wielu zakątkach Polski w końcu spadł śnieg i szczególnie najmłodsi będą mieli okazję cieszyć się białym puchem. Jeżeli wierzyć prognozom, to czekają nas jeszcze mrozy z temperaturami poniżej -10 stopni Celsjusza. Jak przygotować na takie warunki nasze samochody?

Nie da się ukryć, że od kilku dobrych lat zimy w Polsce są dość delikatne. Niewielu już pamięta potężne zaspy śnieżne oraz temperatury poniżej -20 stopni Celsjusza. W efekcie wielu kierowców, szczególnie tych młodszych nie ma pojęcia, jak przygotować samochód na mrozy. Oczywiście zapowiadane temperatury są dalekie od klęski żywiołowej i prawdziwych dramatów, ale już część kierowców może zostać zaskoczonych. Szczególnie jeżeli całą wiedzę o przygotowaniu auta na zimę opierają na wymianie opon na zimowe. Cóż te faktycznie się przydają na śniegu oraz w minusowych temperaturach, ale nie wpłyną na to, czy nasz samochód odpali. Na lodzie również nie zapewnią bezpieczeństwa bez odpowiedniej wyobraźni za kierownicą. Tak więc przyjrzyjmy się rzeczom, które warto przygotować przed atakiem mrozów.

Dobry akumulator sposobem na mróz

Prawdziwych mrozów nie pam

LEGO Drzewko Bonsai jako Ent z Władcy Pierścieni

LEGO przeprosiło się z licencją Władcy Pierścieni i nowe zestawy robią imponujące wrażenie. Niestety zarówno swoim rozmachem, jak i cenami. Na szczęście społeczność miłośników klocków nie rozczarowuje i pokazuje, jak stworzyć swoje modele z kultowego uniwersum. Co powiecie np. na Enta z zestawu LEGO Drzewko Bonsai?

Dziś klocki LEGO są dla wielu użytkowników po prostu modelami i przedmiotami kolekcjonerskimi. Ot, złożyć według instrukcji, postawić na półce i zapomnieć. Na szczęście duch kreatywności nie zamiera całkowicie i niektórzy potrafią się jeszcze klockami LEGO bawić. Efektem są najróżniejsze konstrukcje, które nadrabiają braki licencyjne u duńskiej marki. Naszym punktem wyjścia niech będzie właśnie imponujący drzewiec wykonany w całości z zestawu LEGO Drzewko Bonsai 10281. Autor tej konstrukcji wykorzystał jedynie klocki, które znajdziecie w pudełku ze wspomnianym kompletem. No prawie, ponieważ na zdjęciach zobaczycie coś ekstra. 

LEGO Drzewko Bonsai zmienione w Enta z Władcy Pierścieni

Na fotografiach możecie zobaczyć model starego drzewca, który odegrał ważną rolę w historii Władcy Pierścieni. Figurka została wykonana w całości z element&oacut

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.