Gry z PlayStation na PC - tytuły już nie ekskluzywne

W ostatnim czasie rozgorzewa dyskusja na temat ekskluzywności gier. Nie ma co ukrywać, że era „exów” niestety dobiega końca i sami włodarze platform jasno dają to do zrozumienia. Taki stan rzeczy szczególnie boli fanów PlayStation, którzy przywiązywali wielką wagę do marek ekskluzywnych produkowanych przez studia Sony. Dlatego dziś przyjrzyjmy się grom z PlayStation, które trafiły na PC.

Sony obrało ciekawą strategię wydawania swoich gier na innych platformach. A w zasadzie platformie, ponieważ Japończycy oferują swoje tytuły jedynie na PC spośród konkurencyjnych sprzętów. Patrząc na dotychczasowe premiery można założyć, że wydawca rzuca na pecety pierwsze części swoich marek tuż przed pojawieniem się kontynuacji na PlayStation lub w okolicach takich debiutów. Wynika to zapewne z chęci zarzucenia przynęty na graczy. Jeśli spodoba im się pierwsza część to niech kupią konsolę i grają w kontynuację na niej. Ot przemyślana marketingowa strategia. Oczywiście trafiają się także inne gry pojawiające się na PC. Tutaj zazwyczaj mija odpowiedni czas od premiery, choć i tu są pewne wyjątki.

Nie będziemy dyskutować o polityce marki i tym, czy powolne eliminowanie ekskluzywnych tytułów jest dobre dla branży i graczy. Zamiast tego krótko przyjrzymy się grom, które już zawitały na PC, choć powstały, jako system-sellery PlayStation.

Horizon Zero Dawn i Horizon Forbidden West na PC

Horizon Zero Dawn był niespodziewanym i wielkim hitem na PlayStation 4. Gra akcji ze zręcznościowym systemem walki i elementami RPG rzuciła graczy w niesamowity świat. Ludzkość została zepchnięta do formy społeczeństw plemiennych, a światem zawładnęły robotyczne dinozaury. Gracz wcielając się w outsiderkę Aloy musiał odkryć przeznaczanie dziewczyny i poznać tajemnicę świata i pochodzenia żyjących maszyn. Tytuł cechował się fenomenalną oprawą graficzną i satysfakcjonującą rozgrywką. Zapowiedź wersji PC była sporym zaskoczeniem i szybko rozbudziła nadzieje, że kontynuacja również trafi na blaszaki.

Horizon Forbidden West Edycja kompletna podzielił los poprzedniczki i z absolutnie fenomenalnego system-sellera stał się grą multiplatformową. Pół roku po premierze na PS5 także pecetowi gracze mogli poznać dalsze losy Aloy. Tym razem bohaterka rusza na tytułowy zachód, aby zmierzyć się z plagą zagrażającą Ziemi. Gra może być określana mianem sequela idealnego, choć niewątpliwie zabrakło w niej tajemniczości świata przedstawionego. Mamy też dziwne wrażenie, że wielu deweloperom w tej generacji sprzętu będzie trudno pobić jakość grafiki zaprezentowanej w Horizon Forbidden West.

Marvel’s Spider-Man Remastered na PC

Marvel’s Spider-Man był spełnieniem marzeń wszystkich fanów Człowieka-Pająka. Posiadacze PS4 otrzymali grę wyciskająca siódme poty z konsoli, ale co ważniejsze pozwalającą faktycznie wczuć się w Petera Parkera. Świetna motoryka postaci, mechanika walki i skradania pasujące do bohatera robiły wrażenie. Tak wiemy, że wiele elementów przywodziło na myśl serię Batman Arkham. Wrażenie robiło również samo miasto, ponieważ deweloperom z Insomniac Games udało się stworzyć żyjący Nowy Jork z wieloma charakterystycznymi miejscówkami. Dbałość o detale robiły wrażenie, a historia miała swój komiksowy vibe. Nikt się chyba nie spodziewał, że ta gra z Playstation trafi na PC. A jednak stało się to przy okazji premiery Marvel’s Spider-Man Remastered.

Wraz z pełną wersją Marvel’s Spider-Man Remastered na pecety trafił Marvel’s Spider-Man: Miles Morales, czyli spin-off, czy jak kto woli samodzielny dodatek do przygód pajączka. Nie da się ukryć, że pecetowi gracze przywitali z otwartymi rękoma przygody Człowieka-Pająka i można uznać za niemal pewne, że sequel również trafi z PlayStation na PC. Zapewne przyjdzie nam poczekać do oficjalnej premiery lub chociaż zapowiedzi części trzeciej.

God of War na PC

Niewiele serii gier kojarzy się bardziej z PlayStation niż God of War. Odsłona z 2018 roku była bardzo ważna dla serii, ponieważ wprowadziła ją w nową generację, zmieniając w znacznej mierze formę rozgrywki. Zamiast klasycznego slashera dostaliśmy bardziej stonowaną, choć nadal brutalną grę akcji obserwowaną zza pleców bohatera. Tytuł ubrano w bardzo filmowe doświadczenie, a Kratos zmienił się z rządnego zemsty herosa w ojca uczącego się opieki nad synem. Tak, dostaliśmy niezwykłą opowieść o ojcostwie w akompaniamencie trzaskanych kości, wyrywanych kończyn i wykreślania imion z panteonu nordyckiej mitologii. Bardzo ciekawe połączenie, które okazało się hitem.

Niemal cztery lata po premierze na PS4 ukazała się wersja pecetowa. Oczywiście zadebiutowała ona w roku, w którym gracze PlayStation 5 i 4 otrzymali sequel, czyli epicki God of War: Ragnarok. Póki co nie ma planów wydania wersji pecetowej sequela, ale coś czujemy, że pojawi się ona niedługo po niewątpliwej zapowiedzi kolejnych przygód Kratosa lub Atreusa.

The Last of Us Part I na PC

The Last of Us jest jedną z tych gier, które swoja premierą zaszokowały branżę. Przygodowa gra z elementami survival horroru i poruszającą historią wycisnęła z PlayStation 3 wszystko co się dało. Studio Naughty Dog pokazało jaki potencjał drzemie w konsoli Sony, a przy tym stworzyło jedną z najlepszych gier generacji. Z czasem okazało się, że marka stanie się przykrym świadectwem praktyki remasterowania gier i wydawania wielokrotnie tych samych tytułów za zawyżone ceny. Taką metodą gra zawitała na PS4 i PS5, a przy okazji trafiła również na pecety.

Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości po wybuchu pandemii grzyba, który zdziesiątkował ludzkość zamieniając większość społeczeństwa w swoiste zombie. Bohaterem gry jest Joel, który ma za zadanie przemycenie odpornej na infekcję grzybem nastolatki Ellie do Salt Lake City. Szybko sprawy się komplikują, a historia skupia się na zacieśniającej się więzi bohaterów i walce o przetrwanie w niebezpiecznym świecie. Pierwotnie gra zasłużenie stała się hitem, a obecnie także pecetowi gracze mogą sprawdzić, na czym polegała jej magia.

Helldivers 2 na PC

Helldivers 2 jest grą, na którą czekało niewielu, a wielu podczas zapowiedzi zwyczajnie z niej kpiło. Co więcej od początku gra zmierzała na PS5 i PC, więc nie do końca traktowano ją jako ekskluzywny tytuł, choć wydawcą jest Sony Interactive Entertainment. Mimo to musimy o niej wspomnieć, ponieważ gra okazała się spektakularnych hitem. Sieciowa, kooperacyjna strzelanka swoim klimatem parodiująca m.in. film Żołnierze Kosmosu przyciągnęła całe rzesze graczy.

Gra względem pierwowzoru zmieniła perspektywę z rzutu izometrycznego na TPP i to okazało się świetnym posunięciem. Gracze w małych drużynach wypełniają cele na obcych planetach. Towarzyszy im totalna rozwałka, a wszystko ku chwale demokracji, a w zasadzie jej wypaczonej, nacjonalistycznej wersji. W świecie gry bowiem ludzkość zjednoczyła się i jako ziemianie przetaczają się niczym plaga po kosmosie. Fantastyczna parodia zdobiąca świetne mechaniki, jak choćby wyróżniający serię friendly fire. Za mało mamy tu miejsca, aby opisać całą grę, ale warto się nią zainteresować.

Ratchet & Clank: Rift Apart na PC

Ratchet i Clank są w zasadzie jednymi z nieoficjalnych maskotek PlayStation. Ich ostatnia przygoda miała nie tylko serwować wyśmienitą przygodę, ale przede wszystkim pokazać możliwości PS5. Ratchet & Clank: Rift Apart korzysta z mechaniki przenikania między światami przez tytułowe szczeliny i faktycznie gra pokazała na co stać sprzęt z dyskiem SSD. Rozgrywka w tej platformowej grze akcji była nową jakością na konsolach. Mimo kilku lat od premiery przeskakiwanie między światami w ułamkach sekund robi nadal wrażenie i niewiele gier pokazuje tak dobrze moc obecnej generacji. W zasadzie można powiedzieć, że ta gra pokazuje jak pozostali deweloperzy marnują możliwości konsol.

Debiut Ratchet & Clank: Rift Apart na PC również mógł być zaskoczeniem dla wielu graczy. Ta gra faktycznie miała znamiona bycia system-sellerem. Tym bardziej, że w trakcie rozgrywki wygląda niczym animacja kinowa, a między przejściami ze scenek do gameplay'u praktycznie nie widać różnic w jakości oprawy. Niemniej Ratchet & Clank: Rift Apart dołączył do grona gier z PlayStation na PC.

Pozostałe gry z PlayStation na PC

Powyższe gry to prawdziwe perełki, które mogłyby spokojnie sprzedawać PS5. Niemniej zdecydowano o ich wydaniu na blaszakach. To jednak nie koniec gier Sony, które ostatecznie pojawiły się na PC. Wśród takich portów możemy znaleźć Days Gone, które pod wieloma względami było kolejnym trzecioosobowym akcyjniakiem z elementami survivalu w otwartym świecie. Wyróżnikiem gry miała być mechanika hord zombie, które masowo atakowały gracza. Returnal był bardzo interesującą grą roguelike, w której gracze wcielali się w bohaterkę uwięzioną na tajemniczej planecie, która musiała się zmierzyć z niebezpiecznymi obcymi i pętlą odradzania po śmierci. Gra zyskała spore grono fanów i była jednym z nielicznych „exów” na początku życia PS5, ale ostatecznie trafiła na PC.

Pecetowi gracze mają możliwość sprawdzenia gry platformowej Sackboy: Wielka przygoda, która przybliży im bohaterów jednoznacznie kojarzących się z PlayStation. Oprócz tego na liście portów znajdziemy takie tytuły, jak sieciową grę Predator Hunting Grounds, czy Uncharted: Kolekcja Dziedzictwo złodziei będące remasterem czwartej odsłony kultowej serii z PlayStation.

Jak widać Sony się nie patyczkuje i przenosi gry z Playstation na PC bez sentymentu. Patrząc na to działanie można się dopatrzyć konkretnych biznesowych celów. Raczej na razie nie będziemy świadkami wydawania równocześnie największych tytułów na konsole i PC, ale nie da się ukryć, że pierwsze zwiastuny upadku gier ekskluzywnych już za nami. Jeśli wolicie te tytuły sprawdzić na konsoli Sony i planujecie zakup PS5 to może was zainteresować co oferuje PlayStation Plus.

Daj znać o nas znajomym

Jaką myszkę do biura?

Co może być ciężkiego w wyborze myszki komputerowej do pracy? Taki gryzoń musi mieć dwa przyciski, rolkę i łączyć się z komputerem. Pomyślało wielu przed przejrzeniem ofert. Producenci prześcigają się w wymyślaniu opcji, które pomogą w pracy, a specyfikacje niektórych akcesoriów biurowych nie ustępują tym gamingowym. Spokojnie, już spieszymy z pomocą! Podpowiadamy, jaką mysz wybrać do pracy biurowej!

Jeżeli czytacie ten artykuł w wyniku panicznych poszukiwań odpowiedzi na nurtujące was pytania to na wstępie uspokajamy. Wybór myszy do pracy nie jest skomplikowany, a do obsługi aplikacji biurowych nada się praktycznie każdy model, jaki znajdziecie w sklepach. Tak! Ten najtańszy także. Wynika to z faktu iż praca z dokumentami, klikanie w przeglądarce i przewijanie tabelek nie wymagają hirurgicznej precyzji i prędkości bolidu F1. Tak więc nie dajmy się zwariować i na spokojnie wyjaśnijmy, jakie parametry wystarczą myszy biurowej.

Jaki sensor w myszce komputerowej do pracy?

Przyglądając się ofertom myszy komputerowych jesteśmy bombardowani cyferkami. Marketingowcy przekonują o tym, jak dobrze mieć gryzonia z nowoczesnym sensorem o rozdzielczości 24000 dpi. Tylko, że nawet w gamingu taka rozdzielczość jest całkowicie bezużyteczna, bo mysz przez zbyt dużą czułość potrafi być za ne

Hurtan Grand Albaycin - hiszpański roadster w stylu retro

Myśląc o hiszpańskiej motoryzacji mamy przed oczyma Seata no i od jakiegoś czasu Cuprę. Jednak na Półwyspie Iberyjskim funkcjonują także inne marki wydające na świat takie perły, jak Hurtan Grand Albaycin. Omawiany pojazd jest pokazem siły hiszpańskich stylistów, którzy na japońską Mazdę MX-5 nałożyli nadwozie w stylu starych brytyjskich roadsterów. Całość jest bardzo osobliwa i zdecydowanie nie spodoba się każdemu.

Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że mamy do czynienia z nowym modelem firmy Mitsuoka, ale ta maszyna jest japońska tylko w połowie. Za bazę technologiczną posłużyła bowiem Mazda MX-5. Hiszpańscy projektanci zadbali zaś o wyjątkowe nadwozie i luksusowe wnętrze. Całość prezentuje się naprawdę oryginalnie, a za oryginalność trzeba odpowiednio zapłacić. Przyjrzyjmy się więc szczegółom.

Hurtan Grand Albaycin - odważny design w stylu retro

Trzeba przyznać, że to co wyszło spod pióra hiszpańskich projektantów jest naprawdę odważne. Warto jednak zaznaczyć, że inspiracje są faktycznie widoczne na pierwszy rzut oka. Wzorem dla designerów były bowiem sportowe roadstery z Wielkiej Brytanii sprzed kilku dekad.

Inspiracje widać w obłych błotnikach, okrągłych reflektorach czy charakterystycznym grillu. Faktycznie cała sylwetka bardzo dobrze symuluje klasyczne

Jaki projektor gamingowy?

Lubicie grać i ostatnio nawiedza was myśl, że macie za mały ekran? To tylko krok od stwierdzenia, że może by tak kupić projektor. Pozostaje tylko pytanie, jaki projektor do gier wybrać? Postaramy się podpowiedzieć.

Na rynku znajdziemy kilka projektorów, których producenci określają je mianem gamingowych. Nie będziemy jednak oceniać, czy faktycznie są one dobrym wyborem. Zamiast tego postaramy się podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę wybierając projektor do konsoli czy PC. Niekoniecznie musicie stawiać na najdroższe urządzenia, chociaż niewątpliwie to one będą posiadały komplet cech przydatnych w gamingu. No ale przejdźmy do konkretów.

Zalety projektora do gier

Pierwszą zaletą projektorów jaka przychodzi do głowy jest oczywiście rozmiar ekranu. Telewizory w sensownym przedziale cenowym posiadają rozmiary ok. 45-70 cali. Tymczasem projektor w zależności od modelu i wykorzystanych rozwiązań może wyświetlić obraz do 200-300 cali. Taki obraz wprowadzi doświadczenia gamingowe na wyższy poziom, choć nie sam rozmiar jest istotny. Oczywiście doznania z gry solowej to jedno, ale duży obraz szczególnie pokaże swoje zalety w kanapowej kooperacji, gdzie podzielony ekran będzie znacznie bardziej czytelny.

Dość nieoczywistą zaletą projektora jest j

Nissan Z Proto Concept - w hołdzie klasykom

Nie da się ukryć, że oferta sportowych modeli Nissana jest dość przestarzała i już niezbyt atrakcyjna. Szczęśliwie producent zdaje sobie z tego sprawę i pracuje nad nowościami, a pierwszym zwiastunem nowego sportowego coupe jest Nissan Z Proto Concept. Niestety jeżeli mieszkacie w Europie to mamy bardzo złą wiadomość.

Unia Europejska sprawia ostatnio wiele bólu fanom motoryzacji. To ona śrubuje w chory sposób normy emisji spalin, przez co z rynku znikają prawdziwe perełki. Niestety znamy kolejną ofiarę, a jest nią właśnie nowy Nissan z rodziny Z, który ma zastąpić model 370Z. Na razie nie znamy jego oficjalnej nazwy, ale Nissan Z Proto Concept ma pokazywać niemal produkcyjne wcielenie auta.

Nie zdradzono kiedy zadebiutuje produkcyjna wersja, ale media szacują premierę na 2021 rok jako rocznik 2022. Sportowe coupe ma trafić na rynki światowe, ale ominie Europę. Jak zdradzili przedstawiciele firmy plany UE odnośnie norm emisji spalin nie dają możliwości przygotowania biznesowo opłacalnego auta sportowego na rynek europejski. Cóż, drodzy europosłowie, dziękujemy! Wygląda na to, że za jakiś czas będziemy skazani na drogie, mało praktyczne i pozbawione emocji auta elektryczne. Rzućmy więc okiem, co nas ominie.

Nissan Z Proto Concept - nawiązania do klasyków

Zacznijmy od wyglądu nowego Niss

Singer ACS - rajdowy restmod na bazie 911

Niewiele osób pamięta, że Porsche niegdyś święciło triumfy w rajdach samochodowych. Kultowe 911 startowało także w szutrowych imprezach, jak legendarny Rajd Safari. Obecnie rajdówki tej marki można spotkać na odcinkach specjalnych, ale stanowią raczej ciekawostkę. Szkoda, ponieważ Singer ACS pokazuje, jak mogłyby wyglądać niemieckie coupe w prawdziwie rajdowym wydaniu.

Singer jest firmą znaną z restmodów na bazie Porsche 911. Najnowszy projekt firmy nosi nazwę ACS i jest współczesną interpretacją samochodu rajdowego na bazie Porsche 911. Firma pokazała dwie wersje tej fenomenalnej maszyny i aż chciałoby się wyjść na odcinek specjalny i zobaczyć te cuda w akcji.

Singer ACS - pierwsza rajdówka firmy na szuter

Dotychczas Singer tworzył głównie maszyny drogowe oraz torowe. Wraz z projektem ACS zdecydowano się na budowę rajdowego coupe przystosowanego do jazdy na luźnej nawierzchni. Auto z założenia miałoby podołać trudom klasycznego Rajdu Safari. Firma niedoświadczona w budowie tego typu samochodów postanowiła skorzystać z pomocy fachowca. W pracach nad ACS uczestniczył brytyjski inżynier Richard Tuthill specjalizujący się w

Droidy z LEGO Star Wars

Nie jest tajemnicą, że przed laty seria LEGO Star Wars wyciągnęła duńską markę z poważnych tarapatów. Do dziś firma tworzy imponujące zestawy od bawialnych setów po prawdziwe kolekcjonerskie cuda. Dziś chcielibyśmy się przyjrzeć modelom droidów i postaci ze Star Wars, które możemy zbudować z klocków LEGO.

Szczególnie droidy z LEGO robią fantastyczne wrażenie i fani uniwersum wykreowanego przez George'a Lucasa mogą się cieszyć swoimi plastikowymi towarzyszami znanymi z ekranów. Zresztą niedawno pokazywaliśmy część z nich na naszym koncie Instagramowym, na które was serdecznie zapraszamy. O ile droidy z LEGO wyglądają fenomenalnie to już z postaciami bywa różnie. Nie da się ukryć, że ciężko z klocków wykonać szczegółowe modele. Niemniej takie figury stanowią interesującą gratkę dla fanów Star Wars. Część z modeli, o których wspomnimy nie jest już produkowanych i dostępnych w oficjalnym sklepie LEGO, ale znajdują się w ofercie innych sprzedawców. No to jakich towarzyszy z LEGO Star Wars możemy mieć w domu?

Droidy z LEGO Star Wars

Ręka do góry kto nie chciałby mieć w domu R2D2! No właśnie. LEGO stworzyło nie tylko minifigurki t

Kei car - czym są japońskie mikro-auta?

Japonia jest krajem niezwykle egzotycznym dla przeciętnego Europejczyka. Jedzenie, moda, zwyczaje czy w końcu motoryzacja zdają się bardzo odległe od naszych gustów, a jednocześnie niezwykle kuszące. W świecie motoryzacji czymś niepojętym zdaje się koncepcja kei car, czyli małych miejskich samochodów dla całych rodzin.

Kei car przypominają małe pudełeczka na kołach, a przynajmniej takie pojęcie na ich temat mamy na drugim końcu świata. Tymczasem te niewielkie autka uratowały gospodarkę Japonii, zmotoryzowały naród i pozwoliły wyrosnąć wielkim koncernom motoryzacyjnym. Niestety gatunek ten będący jedną z wizytówek japońskich dróg powoli odchodzi i właśnie dlatego warto sobie powiedzieć nieco więcej o kei car.

Czym są japońskie kei car?

Wielu miłośników motoryzacji spotkało się z określeniem kei car, ale nie każdy wie czym tak naprawdę są te małe autka. Otóż mamy do czynienia z kategorią samochodów małolitrażowych, które nie mogą przekraczać pewnych konkretnych wymiarów oraz pojemności silnika i mocy. Użytkowanie tych samochodów wiąże się z pewnymi ulgami podatkowymi oraz przywilejami, co sprawia, że były one tak popularne i ważne dla Japończyków.

Obecnie auta klasyfikowane jako kei car nie mogą posiadać wymiarów większych niż 3400

Alternatywy dla Starfield

Starfield okazał się dla wielu graczy sporym rozczarowaniem. Tytuł obiecywał wiele, a ostatecznie okazał się po prostu kolejną grą Bethesdy, która pod wieloma względami tkwi w limbo przeszłości. Niemniej tytuł zdaje się mieć tyle samo zwolenników co przeciwników. My za to zadajemy sobie pytanie, w co zagrać zamiast Starfield?

Nie będziemy wymieniać gier, które są podobne do Starfield. Musielibyśmy podać choćby ostatnie cztery Fallouty, czy gry z serii The Elder Scrolls. Obie serie nie oferują nam jednak kosmicznej przygody. Zamiast tego podrzucamy kilka tytułów, które zbierają nas w przestrzeń kosmiczną i robię pewne rzeczy dużo lepiej niż ostatnia "wielka" gra Bethesdy. Zapraszamy do przeglądu tytułów, które warto potraktować jako alternatywę dla Starfield.

The Outer Worlds – suplement gier Bethesdy

Wyobraźcie sobie pierwszoosobowego Fallouta w kosmosie z własnym statkiem. Taki jest The Outer Worlds od studia Obsidian Entertainment. Tytuł na pierw

Singer ACS - rajdowy restmod na bazie 911

Niewiele osób pamięta, że Porsche niegdyś święciło triumfy w rajdach samochodowych. Kultowe 911 startowało także w szutrowych imprezach, jak legendarny Rajd Safari. Obecnie rajdówki tej marki można spotkać na odcinkach specjalnych, ale stanowią raczej ciekawostkę. Szkoda, ponieważ Singer ACS pokazuje, jak mogłyby wyglądać niemieckie coupe w prawdziwie rajdowym wydaniu.

Singer jest firmą znaną z restmodów na bazie Porsche 911. Najnowszy projekt firmy nosi nazwę ACS i jest współczesną interpretacją samochodu rajdowego na bazie Porsche 911. Firma pokazała dwie wersje tej fenomenalnej maszyny i aż chciałoby się wyjść na odcinek specjalny i zobaczyć te cuda w akcji.

Singer ACS - pierwsza rajdówka firmy na szuter

Dotychczas Singer tworzył głównie maszyny drogowe oraz torowe. Wraz z projektem ACS zdecydowano się na budowę rajdowego coupe przystosowanego do jazdy na luźnej nawierzchni. Auto z założenia miałoby podołać trudom klasycznego Rajdu Safari. Firma niedoświadczona w budowie tego typu samochodów postanowiła skorzystać z pomocy fachowca. W pracach nad ACS uczestniczył brytyjski inżynier Richard Tuthill specjalizujący się w

Co to Funko POP?

O co chodzi z Funko POP? Świat geeków już dawno oszalał na punkcie figurek z wielkimi główkami. Sporo osób zakochanych w popkulturze chce mieć te urocze laleczki, ale też wielu ludzi nie do końca wie, czym one są i o co z nimi chodzi.

Zbliżają się święta i niektórzy „piszą” listy do Mikołaja, Aniołka, czy Dziadka Mroza uwzględniając w nich figurki Funko Pop. O ile dla geeków temat jest znany, o tyle znajdą się osoby, które czytając taki list z prośbą o prezent złapią się za głowę nie mając pojęcia co autor miał na myśli. Pomysł na ten artykuł zrodził się właśnie przy okazji rozmowy o pomysłach na prezenty pod choinkę kiedy jeden z rozmówców zapytał co to jest Funko Pop? Postanowiliśmy, że przybliżymy nieco fenomen tych niezwykle uroczych kurzołapów.

Czym są figurki Funko POP?

Na tym etapie tekstu wiecie już, że Funko POP to figurki. Ich cechą charakterystyczną jest nieproporcjonalnie duża główka z czarnymi oczkami i małe ciałko. Obecnie znajdziecie te figurki w wielu sklepach wielobranżowych, zabawkowych, czy nastawionych w jakikolwiek sposób na popkulturę, gaming i tematy typowo geekowskie. Figurki są wykonane z tworzywa winylowego i w niektórych sklepach możecie je znaleźć pod nazwą Funko

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.