Ricciardo startował z szóstego pola po tym, a wczoraj w kwalifikacjach ledwo zdążył wyjechać na pomiarowe okrążenie w czasie Q1. Mechanicy w ostatniej chwili odbudowali jego samochód. Kierowca Red Bull Racing triumfował pierwszy raz od wyścigu w Baku 2017. Na drugiej pozycji znalazł się Valtteri Bottas broniący lokaty do samego końca przed Kimim Raikkonenem.
Ponownie na czwartym miejscu znalazł się Lewis Hamilton, który początku tego sezonu zdecydowanie nie może nazwać udanym. Nico Hulkenberg oraz Fernando Alonso zepchnęli Vettala na ósmą pozycję po tym, jak w Ferrari zużyły się tylne opony. Były mistrz ledwo wybronił się przed atakami Carlosa Sainza. Dziesiątkę uzupełnił Kevin Magnussen.
Ferrari przegrało z Mercedesem taktyczny pojedynek w pit stopach. Włoski team dziś nie błyszczał w depo i tracił pozycje do rywali w czasie postojów. Zdecydowanie najlepiej na sytuację reagowało szefostwo Red Bulla, które błyskawicznie wykorzystało sytuację wymieniając swoim kierowcom w punkt opony. Miało to miejsce po wysłaniu safety cara na tor, aby posprzątać zakręt z elementów skrzydła bolidu Gasly'ego. Zobacz wyniki Grand Prix Chin 2018.