Flagi LEGO Harry Potter - czy warto je mieć w swojej kolekcji?

Marzy wam się Hogwart z LEGO, ale nie macie w zapasie miliona monet, a do tego nie wiecie gdzie by go postawić? Okazuje się, że istnieje ciekawa alternatywa, czyli flagi LEGO Harry Potter. Zapraszam na omówienie zestawów prezentujących sztandary domów, które rozkładają się do formy pokojów wspólnych. Zainteresowani?

Co znajdziemy w flagach Hogwartu z LEGO Harry Potter?

Chciałbym wam przybliżyć zestawy duńskich klocków pozwalające zebrać pokaźną kolekcję figurek uczniów Hogwartu i oczywiście samych pokojów wspólnych. Zacznijmy od samego konceptu flag, ponieważ jest on w swoich założeniach bardzo ciekawy. LEGO wydało cztery zestawy zawierające odpowiednio sztandar Gryffindoru, Slytherinu, Ravenclaw oraz Hufflepuffu. W pozycji złożonej mamy do czynienia z flagami domów z ich charakterystycznymi symbolami. W takiej postaci możemy je zawiesić na ścianie, ale po rozłożeniu otrzymujemy makiety pokojów wspólnych w każdym z dormitoriów. Zestawy oprócz samych flag zawierają po trzy mini figurki z bohaterami filmów. Warto odnotować, że cała seria LEGO Harry Potter bazuje na licencji filmowej, a nie książkowej. Zresztą poniżej możecie rzucić okiem na uczniów występujących w konkretnych zestawach, a klikając w ich nazwy sprawdzicie najtańsze oferty na Ceneo!

Flaga Gryffindoru 76409
W zestawie: Angelina Johnson, Neville Longbottom, Harry Potter

Flaga Slytherinu 76410
W zestawie: Blaise Zabini, Draco Malfoy, Pansy Patkinson

Flaga Ravenclaw 76411
Michael Corner, Luna Lovegood, Cho Chang

Flaga Hufflepuff 76412
Susan Bones, Cedric Diggory, Hannah Abbott

Warto odnotować, że wyróżnikiem zestawów oprócz oryginalnej konstrukcji mają być tła 3D. Pamiętacie różne naklejki, pocztówki i zabawki dla dzieci z trójwymiarowymi obrazkami? Właśnie takie ilustracje 3D znalazły się na tłach wsuwanych na tył flag. Dzięki temu w pomieszczeniach różne elementy się poruszają tworząc wrażenie żyjących wnętrz. Dodajmy, że w każdym zestawie oprócz dekoracji ścian i mini figurek znajdują się również elementy wyposażenia pod postacią foteli, stołów i pewnych gadżetów charakterystycznych dla danych domów. Skoro już wiemy co znajdziemy w tych zestawach to pomówmy sobie o składaniu, wykonaniu i przyjemności z zabawy!

Wrażenia ze składania flag LEGO Harry Potter

Konstrukcje z tej serii są dość smukłe i pną się w górę, co wymaga pewnej uwagi. W przypadku części komponentów warto pamiętać, że zbytnie ściśnięcie klocków może spowodować rozpadnięcie się konstrukcji przed jej ukończeniem. Poza tym budowa jest dość przyjemna i idzie bardzo sprawnie. Na każdą flagę potrzebowałem około godziny. Niestety nie unikniecie klejenia naklejek, ale szczęśliwie nie są one specjalnie upierdliwe.

Nie można tego powiedzieć o instrukcjach, które o ile nie zawierały błędów to jednak mają pewien mankament. Różne kolory w odcieniach brązów i szarości są w instrukcji bardzo do siebie podobne. W efekcie kilkukrotnie miałem problem z identyfikacją klocka, jakiego mam użyć. Zdecydowanie w instrukcji ciemne barwy powinny się od siebie bardziej różnić. Zdaję sobie sprawę, że ten problem może nie dotyczyć każdego, ale flagi LEGO Harry Potter to nie jedyne zestawy, w których miałem taki problem z kolorami w instrukcji. Mam wrażenie, że Cobi lepiej ogarnia temat przejrzystości instrukcji. Większość kompletów składało mi się bardzo dobrze, a jedynie przy Ravenclaw odczuwałem pewną nudę wywołaną bardzo symetryczną konstrukcją. Najwięcej przyjemności przy składaniu dał mi chyba Gryffindor.

Recenzja flag LEGO Harry Potter

Jak wspomniałem wyżej flagi Hogwartu z serii LEGO Harry Potter składa się naprawdę przyjemnie, choć instrukcje mogą sprawiać małe problemy. Najważniejsze jednak jest to, czy te zestawy cieszą później! Jestem pod wielkim wrażeniem ile klimatu dormitoriów udało się upchnąć w tak płaskie konstrukcje. Zestawy po rozłożeniu wyglądają świetnie i kiedy rozstawimy wszystkie elementy wraz z figurkami to całość cieszy oko. Zadbano o wiele detali, które zarówno znajdują się w samej konstrukcji, jak i na planszach 3D. Ruchome obrazy, ogień w kominku czy pojawiające się magiczne zwierzęta budują świetny klimat. Zresztą mam nadzieję, że część z tej magii poczujecie na dołączonych fotografiach.

Jeżeli miałbym wskazać ulubiony dom to będzie to Hufflepuff. Żółty kolor flagi sam w sobie poprawia nastrój, zaś całe pomieszczenie jest wypełnione roślinami i ciekawymi gadżetami. Mamy tu stół pełny smakołyków, czy skrzynię z narzędziami ogrodniczymi i sztućcami oraz konewkę do podlewania roślin. To tutaj pojawia się też zwierzak podkradający monety na tłach 3D. Drugi w kolejności będzie Gryffindor utrzymany w czerwieni, co również daje poczucie pewnego ciepła bijącego od zestawu. Znajdziemy tu stół z szachami czarodziejów, świeczniki i czerwone fotele. Na ścianach znalazł się sekretarzyk z listem, a w kominku możemy zobaczyć pojawiającą się głowę Syriusza. Miłym akcentem jest miecz Godryka Gryffiondora, który odegrał ważną rolę w książkowej sadze. W Slytherinie czuć klimat lochu i chyba najlepiej wykorzystano trójwymiarowe tło do stworzenia złudzenia dna jeziora za oknem. Wrażenie robi także obraz Salazara, ale zastanawiam się dlaczego na jednym skrzydle zostawiono niezabudowaną część. Niby jest to wejście do pokoju Ślizgonów, ale jednak kłuje ono w oczy. Podobnie w oczy kłuje pusta wnęka w Ravenclaw. Do tego cały pokój ma bardzo symetryczną konstrukcję i jest mocno ograne naklejkami. Dormitoruim Krukonów zrobiło na mnie najmniejsze wrażenie. Natomiast jego wielkim plusem jest micro figurka Choclika Kornwalijskiego. Piękny jest ten mały skurczybyk!

Flagi LEGO Harry Potter mają jednak pewne problemy, o których musicie wiedzieć. Pierwszym jest brak blokad trójwymiarowych teł wsuwanych na tył konstrukcji. Zwyczajnie przy poruszaniu zestawem mogą się one przemieszczać i wysuwać. Drugim jest brak mobilności jeżeli chcecie traktować te zestawy jako zabawki, które można np. zabrać na wakacje żeby dziecko się pobawiło w odgrywanie scenek. O ile flagi się składają wraz ze wszystkimi akcesoriami to już w ich wnętrzu nie ma miejsca dla figurek. Musimy więc uczniów zabierać oddzielnie. No i w końcu jak eksponować te zestawy? Pomysł stworzenia flag był bardzo ciekawy i faktycznie możemy je powiesić, dzięki czemu będą się prezentować świetnie. Tylko wtedy musicie gdzie indziej postawić figurki, a same flagi nie będą eksponować połowy swojej magii. W końcu jeżeli zdecydujemy się je eksponować w formie otwartej to zajmą trochę miejsca na półkach. Warto mieć świadomość, że te zestawy cierpią trochę na mały kryzys tożsamości. No albo to po prostu jest mój problem z niemożnością zdecydowania, jak wolę je pokazywać światu!

Czy warto sięgnąć po flagi LEGO Harry Potter?

Jeżeli szukacie alternatywy dla dużego Hogwartu to jak najbardziej flagi pozwolą wam stworzyć miłą dla oka namiastkę szkoły magii i czarodziejstwa. Z tych zestawów wylewa się klimat Harry'ego Pottera. Ja jestem usatysfakcjonowany i szczerze nie potrzebuję już modułowego Hogwartu, który obecnie jest w sprzedaży. Jego skomponowanie wymagałoby zdecydowanie za dużych inwestycji, a wiele z zestawów składających się na zamek ma wątpliwą jakość i zawartość lub jest już niedostępnymi ekskluzywnymi kompletami. W przypadku flag wypada jedynie oddzielnie dokupić Hermionę i Rona, aby mieć trio głównych bohaterów. Mam też wrażenie, że są to zestawy warte posiadania w komplecie. Pojedyncze flagi pozostawią pewien niedosyt. Zamiast jednej flagi chyba lepiej pokusić się o inny "nie zamkowy" zestaw LEGO Harry Potter, jak np. pięknie prezentujący się Rogogon Węgierski lub elegancka Hedwiga.

No i to tyle w kwestii flag LEGO Harry Potter. Pomysłowe zestawy, które mają swoje problemy, ale aż kipią klimatem Hogwartu. Fani uniwersum będą zachwyceni i moim zdaniem to doskonały sposób, aby stworzyć namiastkę świata czarodziejów na swojej półce bez inwestowania astronomicznych kwot!

Daj znać o nas znajomym

Pierwsze zestawy klocków Mattel Brick Shop

Mattel Brick Shop to nowa seria klocków konstrukcyjnych od amerykańskiego giganta branży zabawkarskiej. Koncern postanowił wytoczyć ciężkie działa i uderzyć w pozycje duńskiego LEGO. Przynajmniej takie można mieć wrażenie. Czy to się uda to już inna historia. Tymczasem możemy zobaczyć pierwsze zestawy z serii Mattel Brick Shop.

Ostatnio światem klocków wstrząsnęła informacja o przejęciu praw do Pokemon przez LEGO. Dotychczas sympatyczne stworki znajdowały się w ofercie marki MEGA należącej do koncernu Mattel. Uruchomienie nowej linii raczej nie jest próbą odegrania się za przejęcie licencji, choć Mattel Brick Shop może w długoterminowym rozrachunku odciągnąć część klientów od konkurencji. O ile firma zaserwuje faktycznie interesujące produkty. Póki co zaprezentowano pierwsze siedem modeli i trzeba przyznać, że są one interesujące, ale skierowane do konkretnej grupy odbiorców. Mattel postanowił bowiem połączyć ze sobą świat klocków i posiadaną serię Hot Wheels. Pierwszymi zestawami są modele samochodów w różnej skali.

Serie klocków Mattel Brick Shop na licencji Hot Wheels

Na ten moment zapowiedziane modele klocków Mattel Brick Shop dzielą się na trzy mini serie. Wszystkie opierają się nie tyle o licencje mar

Centrum Bajki i Animacji OKO w Bielsku-Białej

Studio Filmów Rysunkowych z Bielska-Białej stworzyło jedne z najbardziej kultowych polskich animacji czasów PRL'u. Reksio, Bolek i Lolek czy Profesor Gąbka są znani przede wszystkim naszym starszym czytelnikom. Niemniej studio działa do dziś, a od 2024 roku towarzyszy mu Centrum Bajki i Animacji OKO z interesującą wystawą interaktywną. Czy warto ją zobaczyć?

Mieliśmy okazję odwiedzić Centrum Bajki i Animacji OKO i postaramy się przybliżyć nieco tę atrakcję. Przede wszystkim podkreślmy, że nie jest ona przeznaczona jedynie dla największych fanów bielskich animacji. Projektanci centrum zadbali, aby było ono ciekawe zarówno dla osób wychowanych na przygodach Reksia, jak i dla młodziaków chcących zobaczyć, jak powstają kreskówki lub po prostu się pobawić. Zresztą poniżej przybliżamy atrakcje, a równocześnie zapraszamy do naszego artykułu o filmie Bielsko-Biała: Miasto od zawsze dla ludzi, który został wybrany najlepszym spotem turystycznym świata 2023 roku. Możecie w nim zobaczyć m.in. inne zalety stolicy Podbeskidzia.

Centrum Bajki i Animacji OKO w wielkim paczkomacie

Na początku nie możemy nie przytoczyć pewnej złośliwości powtarzane

LEGO Technic Monster Mutt Dalmatian 42150 - recenzja i przegląd serii

Amerykanom nie można odmówić umiejętności zabawy motoryzacją. Ich serie wyścigowe zaliczają się do najbardziej widowiskowych. Wystarczy wspomnieć o zawodach Monster Jam, które doczekały się swoich własnych zestawów klocków. Zapraszamy na recenzję LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 i bliższe spojrzenie na serię.

LEGO Technic Monster Jam Monster Mutt Dalmatian 42150 jest jednym z modeli dostępnych w ramach licencjonowanej serii poświęconej mistrzostwom monster trucków. Dzięki uprzejmości sieci księgarni TaniaKsiazka.pl mogliśmy sprawdzić ciężarówkę wzorowaną na dalmatyńczyku. Postanowiliśmy nie tylko zrecenzować ten model, ale także przybliżyć całą serię, która jest świetna na początek przygody z LEGO Technic. Niska cena i ciekawe rozwiązania konstrukcyjne pozwalają na zapoznanie się z tym systemem klocków, a do tego monster trucki mają całkiem niezły potencjał bawialny.

Czym jest seria Monster Jam?

Monster Jam jest serią zawodów organizowanych w USA, chociaż zdarzają się imprezy sygnowane nazwą serii w innych zakątkach świata. Przykładem mógł być event Orlen Monster Jam zorganizowany w 2009 roku w Polsce. W ramach zawodów rozgrywa się dwie dyscypliny. Jedna to prawie klasyczny wyścig, ponieważ odbywa się on

Volkswagen Golf R - najszybszy w historii

Volkswagen Golf kilka dekad temu pokazał światu że mały hatchback może rzucić wyzwanie na drodze sportowym coupe. Golf GTI stał się prawdziwą legendą i zapoczątkował erę hot-hatchy. Dziś rolę następcy kultowego modelu oraz sportowego ducha klasycznego GTI pełni Golf R. Nie jest to już prosta konstrukcja dająca radość z jazdy, ale zaawansowana technologicznie maszyna do szybkiego pokonywania zakrętów.

Volkswagen obiecywał, że jeszcze w tym roku pokaże nowego Golfa R i dotrzymał słowa. Najnowszy pocisk na kołach wyjechał z cienia i zaskakuje kilkoma naprawdę kuszącymi cechami. Pod maską drzemie silnik o mocy 320 KM, które trafiają na wszystkie koła. Dzięki temu pierwszą setkę osiągniemy po upływie 4,7 s. Co jeszcze ma do zaoferowania król kompaktów w topowej odsłonie?

Volkswagen Golf R - napęd stworzony dla radości z jazdy

Najnowsze dzieło niemieckich inżynierów ma stawiać przede wszystkim na efektywną jazdę i w razie potrzeby oferować prawdziwą radość z prowadzenia. Zacznijmy od tego co pod maską, czyli 2-litrowego silnika TSI o mocy 320 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 420 Nm. Cała moc trafia na wszystkie koła za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni manualnej lub opcjonalnego automatu DSG o siedmiu przełożeniach. Taka konfiguracja ma pozwolić Golfowi R na osiągnięcie pierwszej

Silent Hill - przegląd kultowej serii

Fanom wirtualnych horrorów nie trzeba przedstawiać serii Silent Hill. Niemniej szum jaki wywołała premiera remake'u drugiej części przygotowanego przez polskie Bloober Team sprawił, że wiele nowych graczy zainteresowało się serią. To zaowocowało wydaniem kolejnych pełnoprawnych odsłon, jak Silent Hill f i SIlent Hill: Townfall. Warto sobie więc przybliżyć nieco gry z uniwersum Cichego Wzgórza.

Zapraszamy na mały przegląd serii Silent Hill. Postaramy się nakreślić, jakie gry wchodzą w skład marki i co sprawiło, że cieszy się ona do dziś niemałym kultem. Jest to o tyle zaskakujące, ponieważ po premierze Silent Hill: Downpour w 2012 roku wydawało się, że marka umarła. Kolejne odsłony od czwartej pozostawiały wiele do życzenia. Pierwsze gry o Cichym Wzgórzu były jednak tak popularne i inne od pozostałych survival horrorów, że do dziś mają wiernych fanów i są uznawane za jedne z filarów gatunku wirtualnych horrorów.

Silent Hill 2 Remake jest pierwszym remakiem w serii, ale już wcześniej doszło do odświeżenia tego tytułu. W 2012 roku na PS3 i Xbox 360 trafił Silent Hill: HD Collection zawierający odświeżone SH2 i SH3. Informujemy o tym na początku, abyście przypadkiem rozo

Olimpijskie gry wideo

Igrzyska olimpijskie ruszyły pełną pompą i wielu miłośników sportu w najbliższym czasie będzie śledzić poczynania atletów. Zazwyczaj igrzyskom olimpijskim towarzyszyły gry sportowe pozwalające graczom na podjęcie wymagających wyzwań. W tym roku również pojawił się stosowny tytuł, choć ciężko mówić o ambitnej produkcji. Właśnie dlatego postanowiliśmy się nieco bliżej przyjrzeć tematowi planszówek olimpijskich.

Gracze przez cztery dekady mogli się cieszyć różnymi grami olimpijskimi. Niemal za każdym razem powstawały tytuły licencjonowane oraz pozbawione licencji, ale nawiązujące bardzo bezpośrednio do wielkiego sportowego wydarzenia. W tym roku oficjalna gra przeszła nieco bez echa. Nie ma się co dziwić, ponieważ Olympics GO! Paris 2024 jest niczym innym, jak małą mobilką z minigrami, która jest dostępna na Androida, iOS i PC w sklepie Epic Games.

Brak dużej gry olimpijskiej jest spowodowany głównie względami ekonomicznymi. Tytuły tego typu bardzo szybko się starzeją, a w przypadku igrzysk olimpijskich wydawca miałby okienko ok. 2 miesięcy na aktywną sprzedaż gry. Przy obecnych kosztach produkcji wysokobudżetowych gier sprzedaż gry na licencji igrzysk olimpijskich zwyczajnie mogłoby się nie zwrócić, a po ich zakończeniu tytuł byłby martwy. Rozwiązaniem okazała się tania

Rajd Polski w grach

Rajd Polski jest drugim najstarszym rajdem samochodowym na świecie. Pierwsza edycja imprezy odbyła się w 1921 roku i w niczym nie przypominała współczesnych sportów motorowych. W 2024 roku najważniejsza polska impreza motorsportowa wróciła do kalendarza WRC, a my z tej okazji podpowiadamy, w jakich grach można pojeździć po odcinkach Rajdu Polski!

Rajd Polski był organizowany z przerwami i w tym roku zostaje rozegrana jego 80-ta edycja. We współczesnej erze rajdów impreza była najczęściej rundą mistrzostw europy ERC i mistrzostw Polski RSMP. W 2009 roku pierwszy raz na mazurskie szutry wyjechały załogi walczące w ramach cyklu WRC. Jednorazowa obecność w kalendarzu była efektem długotrwałych zmagań organizatorów. Impreza zebrała na tyle pozytywne oceny włodarzy WRC, zespołów i załóg, że w latach 2014-2017 Rajd Polski był regularnie obecny w kalendarzy mistrzostw świata. Niestety m.in. ze względu na problemy z kibicami impreza straciła status rundy WRC i w 2024 roku powróciła do czempionatu z okazji okrągłej rocznicy.

Dziś Rajd Polski jest rundą szutrową, ale w przeszłości impreza odbywała się na asfaltowych odcinkach w południowej części kraju. Niemniej runda WRC zawsze była organizowana na luźnej nawierzchni. Większość gier, w których pojawił się ten rajd pozwala graczom

Dla kogo jest DC Compact?

Wydawnictwo Egmont zaskoczyło polskich fanów komiksów i wydało nad Wisłą serię, której nikt się nie spodziewał. Czy budżetowe komiksy mają u nas sens? Zapraszam na recenzję polskiego wydania serii DC Compact.

Nie mogłem sobie odmówić rzucenia okiem na nową serię. Tym bardziej, że zagorzali fani komiksów wróżyli, iż Egmont nie zdecyduje się na jej wydanie w Polsce. Tymczasem niespodzianka. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeciwieństwie do amerykańskich wydań, ceny w Polsce są różne w zależności od grubości tomu. Oryginalnie poszczególne odsłony serii kosztują 9,99 dolarów. Zresztą odsyłam do naszego artykułu o DC Compact. 

Do naszej redakcji trafiły trzy tomy poświęcone Batmanowi, czyli „Batman. Zabójczy żart. Człowiek, który się śmieje”, „Batman. Rok pierwszy” oraz „Batman. Trybunał Sów”. Kosztowały nas odpowiednio po 20,99 zł za cieńsze zeszyty i 35,99 zł za zbiór „Batman. Trybunał Sów”. Biorąc pod uwagę liczbę stron mamy do czynienia z naprawdę dobrym stosunkiem ceny do ilości historii. Tym bardziej, że jak widać ceny okazały się niższe niż kwoty okładkowe. No ale dobra, jak to jest z wykonaniem. Nie będę tu recenzo

Jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Rejestratory samochodowe stały się praktycznie obowiązkowym gadżetem dla kierowców. Nie posiadanie kamery w aucie może mieć smutne i kosztowne konsekwencje. W końcu na drogach nie brakuje matołów i cwaniaków, którzy swoimi popisami powodują niebezpieczne sytuacje. Brak świadków i nagrań może zrzucić winę na poszkodowanego, więc naprawdę warto kupić kamerkę. Tylko jaki rejestrator samochodowy wybrać?

Uczestniczenie w ruchu drogowym stało się w ostatnich latach niemałym wyzwaniem. Dostęp do prawa jazdy ma praktycznie każdy, kto tylko chce jeździć, a to oznacza, że za kierownicę siadają także osoby mające znikome pojęcie o jeżdżeniu. Nie, kurs na prawo jazdy w tym kraju nie uczy jeździć! Wystarczy się przejechać przez dowolne miasto, aby zobaczyć jakie braki mają kierowcy. Nie tylko umiejętności pozostawiają wiele do życzenia, ale także brak wyobraźni uczestników ruchu budzi żal.

Jakby wszystkiego było mało wkrótce mają wejść w życie przepisy dające pierwszeństwo pieszym przy przekraczaniu jezdni na pasach. Co to oznacza? Kierowcy i piesi mający wyobraźnię oraz rozsądek nadal będą zachowywali ostrożność w obrębie przejść dla pieszych. Natomiast piesi myślący, że auto zatrzyma się w miejscu, bo przecież nie słyszeli o tak zwanej fizyce, wejdą bez pomyślunku na jezdnię przed nadjeżdżający pojazd. W końcu chroni

Nintendo Switch - gry na początek

Jesteś świeżym użytkownikiem Nintendo Switch i zastanawiasz się po jakie gry sięgnąć w pierwszej kolejności? Na tę hybrydową konsole powstało wiele naprawdę dobrych tytułów i każdy gracz wskaże inne pozycje na start. My wybraliśmy 7 gier na Switcha, które przede wszystkim pozwolą poznać kluczowe marki i możliwości konsoli.

Nasza lista jest oczywiście bardzo subiektywna i częściowo staraliśmy się ją oprzeć o to, jak dane gry oceniają grający. Skupiliśmy się na markach będących ekskluzywnymi dla Nintendo. W końcu nie po to sięga się po Switcha, aby grać w tytuły multiplatformowe. Trzeba jednak przyznać, że takie gry jak Hades, czy Celeste świetnie się nadają na pstryczka. Mimo to, jak wchodzić w świat Nintendo to z przytupem. Na wstępie musimy też podkreślić, że zdajemy sobie sprawę z wysokich cen gier Nintendo. Chociaż bardziej poprawne jest stwierdzenie, że nie tyle są drogie na premierę, co nie tanieją po niej, a nawet na promocjach ich ceny lawirują wokół 200 zł. Plus tej sytuacji jest taki, że w przypadku kiedy gra się nie spodoba to można ją odsprzedać odzyskując niemal całość zainwestowanej kwoty. No ale bez przeciągania oto nasze TOP 7 gier na początek z Nintendo Switch!

Mario Kart 8 Deluxe – najlepsza gra wyścigowa na Switcha

O tym, że w zes

Zobacz wszystkie

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.