Kopalnia wiedzy Geeka

Kategorie

Lego Speed Champions - superauta z klocków

Ferrari LaFerrari, McLaren P1 oraz Porsche 918 Spyder to współczesne cuda z plakatów, czyli marzenie każdego faceta. Chyba nie ma nikogo kto nie chciałby choć na chwile siąść za kierownicą któregoś z tych cacek.

Superhybrydy podbiły serca motomaniaków, ale tylko nieliczni mogą się nimi cieszyć. Jeżeli jednak chcecie mieć, któryś z tych modeli to jest na to sposób. Lego planuje wypuścić na rynek serię Speed Champions. W jej skład wejdą między innymi wspomniane samochody.

To jednak nie koniec atrakcji. Oprócz supersamochodów pojawią się jeszcze dwa zestawy. Lego Speed Champions ma oferować zestaw Porsche Supercup z dwoma autami wyścigowymi, linią startu i podium oraz zestaw Ferrari F1. W tym znajdziemy ciężarówkę włoskiej stajni z mechanikami i bolidem.

Zestawy Lego Speed Champions mogą się z czasem rozrosnąć o kolejne edycje. Niestety nie wiemy ile będą kosztowały i ile przyjdzie nam za nie zapłacić. Spekulacje mówią jednak o cenie około 20 dolarów. Nie pozostaje nam nic, jak czekać na szczegółową zapowiedź.

FireGrill rewolucjonizuje pichcenie na ogniu

Wieczór nad ogniskiem jest bardzo dobrą formą wypoczynku. Niestety bardziej nerwowe osoby mogą nie wytrzymać sytuacji, w której niemal gotowa kiełbaska wpada w ognisko. To się zdarza często, ale znalazło się rozwiązanie problemu.

Ogniskowy mini grill Grandpa’s FireGrill sprawi, że jedzenie będzie bezpieczne podczas całego procesu opiekania. Druciana konstrukcja pozwoli na bezpieczne przyrządzanie nie tylko kiełbasek, ale także bardziej wyszukanych dań.

Druciany grill pasuje do praktycznie każdego patyka o ile nie będziemy chcieli go przypiąć do małego pnia. Prawidłowe umocowanie jedzenia pozwoli swobodnie nim obracać i opiec z każdej strony. producent zapewnia, że konstrukcję wykonano tak, aby nic nie wypadło w czasie pieczenia. Po ognisku wystarczy przemyć grill pod wodą i odłożyć do następnej imprezy.

 

Grandpa’s FireGrill jest ciekawym gadżetem, ale nie wiemy czy jest on faktycznie potrzebny. Cena 49 złotych sprawia, że ten gadżet może być ciekawym prezentem. Mimo to my wolimy tradycyjna metodę nabicia kiełbachy na kij. Ewentualnie dopieszczenie mięska na prawdziwym grillu.

Icy Breeze - zewnętrzna klimatyzacja

Chyba każdy lubi gdy latem jest ciepło i przyjemnie. Niestety ostatnio klimat sprawia, że albo marzniemy albo upał sprawia że nie ma praktycznie czym oddychać. Co zrobić, jeżeli za oknem powietrze się w ogóle nie rusza i wręcz nie da się wysiedzieć?

W takich sytuacjach przydałaby się klimatyzacja ochładzająca powietrze na zewnątrz. Jeżeli coś takiego Wam się kiedyś marzyło to oto rozwiązanie. Icy Breeze. Gadżet wyglądający niczym odkurzacz jest w efekcie lodówką na kołach z wbudowanym klimatyzatorem zewnętrznym.

Icy Breeze zasysa powietrze z zewnątrz i schładza je po czym wydmuchuje zimną bryzę. Efekt jest podobny co w przypadku wentylatora, ale prezentowany gadżet dmucha zimnym powietrzem. Podczas używania zewnętrznej klimatyzacji możemy wybrać jedną z trzech prędkości. Giętka rura pozwala dowolnie kierować strumień powietrza. Producent zapewnia, że Icy Breeze może chłodzić powietrze na jednym ładowaniu przez około 7 godzin. To wystarczy podczas popołudniowego grillowania.

 

Ten gadżet ma jeszcze jedną ważną funkcję. Jak widać na zdjęciach jest to lodówka. Wnętrze możemy wypchać lodem i napakować browarkami. Dzięki temu będziemy mieli pod ręka chłodną bryzę i ulubiony trunek w temperaturze dobrej do spożycia. Jeżeli jesteście zainteresowani to Icy Breeze znajdziecie w

Batmobil z LEGO na Comic-Con

Comic-Con już niedługo rozgrzeje serca fanów fantastyki. Na konwencie zobaczymy całe multum atrakcji związanych z komiksami, filmami i serialami związanymi z fantastyką naukową. Na konwencie znajdzie się wiele firm związanych w jakiś sposób z tematyką, a wśród nich pojawi się LEGO.

LEGO posiada w swojej ofercie na świecie figurki między innymi Batmana. W portfolio brakowało jednak najważniejszego pojazdu. Do dziś nie można było kupić prawdziwego, rasowego, perfekcyjnie odwzorowanego Batmobila. A dokładniej zabrakło klockowej repliki Tumblera. I to właśnie jego zobaczymy podczas tegorocznego Comic-Con.

Tumbler z "Mrocznego Rycerza" został idealnie odwzorowany i powstał z 2000 elementów. Niemal wszystkie są czarne, co nie ułatwi życia składającym, ale sprawi że model będzie prawdziwym fascynującym wyzwaniem. Nie wiemy jeszcze jakie ruchome elementy pojawią się w Batmobilu nie licząc kół i zawieszenia.

 

Długość gotowego pojazdu ma wynosić 15 cali. Podczas konwentu zobaczymy jeszcze dwie pozycje od LEGO. Producent klocków pokaże filmową figurkę Batmana oraz Jokera. Ten ostatni otrzyma twarz i stylówę postaci granej przez tragicznie zmarłego Heath'a Ledgera. Sprzedaż nowych klocków ruszy we wrześniu, a cena Tumblera wyniesie 199 dolarów.

Piłkarzyki w eko wydaniu

W historii rozrywki powstało kilka przełomowych wynalazków. Jednym z nich był stół z piłkarzykami pozwalający rozgrywać ze znajomymi mecze przy browarku. Teraz ten wynalazek wszedł na kolejny poziom rozwoju i stał się jeszcze doskonalszy, a przynajmniej bardziej mobilny.

Wielu z Was nie może sobie pozwolić na wielki i ciężki stół, który zastawiłby salon. Właśnie dlatego powstał Flat Pack Cardboard Foosball Table. Pod tą nazwą skrywa się w pełni wymiarowy stół z piłkarzykami. Jednak został on wykonany z tektury i drewna, dzięki czemu łatwo go poskładamy i bez problemu będziemy przenosić na przykład między garażem i salonem czy nawet ogrodem.

Osoby z ekologicznymi zapędami docenią, że 100 procent części użytych w stole jest biodegradowalych. Wszystkich pozostałych ucieszą cztery uchwyty na butelki bądź puszki z piwem. W każdym roku możemy spokojnie położyć napój i nie martwić się o jego rozlanie.

 

Piłkarzyki mają stroje i twarze namalowane na tekturowych konturach. Oczywiście wszystkie elementy wymagające mocnej konstrukcji są wykonane z drewna. Także piłka jest drewniana. Całość waży 9 kilogramów i posiada wymiary 150x71x90 cm. Producentem stołu jest firma Firebox i oferuje swój produkt za 137,95 dolarów. Flat Pack Cardboard Foosball Table jest po prostu genialny.

Social Grill na grupowe grillowanie

Grillowanie jest fajne i właśnie dlatego warto się rozeznać w różnych technikach oraz przyrządach do tej formy relaksu. Dziś zaproponujemy Wam wypoczynkowy gadżet o nazwie Social Grill.

Social Grill jest niczym innym, jak grillem przeznaczonym do równoczesnego pichcenia przez grupę znajomych. Ten zestaw można postawić na stole i dać się pobawić wszystkim na imprezie. Oczywiście prawdziwy miłośnik grillowania nie dopuści do rusztu nikogo, ale mniej zaawansowaniu użytkownicy będą w niebo wzięci.

Największą zaletą Social Grill jest ciepło emitowane podczas robienia posiłku. Dzięki temu można nie tylko dobrze zjeść, ale także grzać się podczas przygotowywania posiłku. Przy tym gadżecie może się bawić sześć osób i każda dostanie nawet swoje szczypce do jedzenia.

 

Social Grill ma też swoje minusy. Z paleniska będzie się wydobywał dym, a to oznacza że ktoś prawdopodobnie się nawdycha. Tak czy inaczej jest to ciekawe rozwiązanie. Zainteresowani Social Grill? Jeżeli tak to szykujcie 99 dolarów, ponieważ tyle wynosi cena podłużnego grilla.

Cocktail Masters - nowa seria gadżetów barmańskich

Prezentowaliśmy Wam już gadżet o nazwie Bar10der będący przenośnym multi-narzędziem barmańskim. Jego twórcy, firma Quench Products kontynuuje rozwój swoich pomysłów i tym razem prezentuje narzędzia Cocktail Masters.

Cocktail Masters to nieco okrojona i bardziej wyspecjalizowana wersja Bar10der. W tym wypadku mamy do czynienia z praktycznymi narzędziami barmańskimi przystosowanymi do konkretnych rodzajów drinków. Każdy z trzech dostępnych gadżetów posiada nóż, dozownik oraz cedzak. Pozostałe elementy są dostosowane do konkretnych drinków.

W ofercie Cocktail Masters pojawiły się wersje Martini Master, Margarita Master i Mojito Master. Oprócz narzędzi różnią się one kolorami. Na zdjęciach możecie zobaczyć różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami. Jak widać miłośnicy amatorskiej sztuki barmańskiej mają nowe narzędzie do błyszczenia przed znajomymi.

Jeżeli zainteresował Was Cocktail Masters to musicie poczekać do sierpnia. Wtedy oficjalnie ruszy sprzedaż gadżetu. Jego cena ma wynosić 15 dolarów za sztukę.

Ford F-150 od Power Wheels

Lato jest kolejną okazją dla młodych ojców, aby pokazać że są lepsi od innych tatusiów. Wypady na spacer czy zabawa na placu zabaw zmienia się w mały wyścig zbrojeń. Trzeba pokazać kto wynalazł fajniejszą zabawkę i czyj dzieciak jest bardziej odlotowy.

Jeżeli uczestniczycie w takim wyścigu zbrojeń to musicie rzucić okiem na nową ofertę Power Wheels. Firma budująca zabawkowe autka dla dzieci pokazała właśnie Forda F-150. W takiej maszynie każdy kilkulatek może być kozakiem na podwórku.

Autko wzorowane stylistycznie na Fordzie F-150. Silnik elektryczny sprzężono z dwubiegową skrzynią. Przełożenia pozwalają jechać 2,5 bądź 5 mil na godzinę. W razie spotkania z przeszkodą dumny tata może patrzeć, jak syn używa biegu wstecznego. To znajdziemy w podstawowej wersji.

 

Bogatsze edycje posiadają radio FM, odtwarzacz MP3 oraz światła LED i szereg specjalnych odgłosów. Dodajmy, że w kokpicie znajduje się miejsce dla dwóch małych osób. Niestety koszt zabawki to 349,99 dolarów.

 

Kieszonkowy grill z puszki po piwie

Sezon grillowy wystartował na dobre, ale nie wszyscy posiadają odpowiedni sprzęt. Tradycyjny grill dla studenta może być za drogi, ponieważ te kilkanaście złotych można przeznaczyć na piwa. Co więcej przenoszenie grilla bywa problematyczne.

Jeżeli więc nie chce Wam się nosić dużego grilla, nie stać was bo studiujecie i upłynniacie całe pieniądze bądź po prostu wystarczy Wam coś mniejszego to zróbcie sobie grilla sami. Niżej zobaczycie, jak z puszki po piwie zrobić w pełni funkcjonalny grill na jedną czy dwie mniejsze kiełbaski.

Cały proces jest bardzo prosty. Kilka śrub, puszka i nożyczki pozwolą wykonać kieszonkowego grilla. Gotowe narzędzie kucharskie będzie można łatwo przenosić i odpalać przy niskich nakładach finansowych. Nasz rząd planuje wprowadzić akcyzę na węgiel drzewny więc każdego ucieszy fakt, że jeden worek węgla wystarczy na kilka miesięcy ciągłego pichcenia.

 

Technologię tworzenia z puszek opracował Grant Thompson. Część z Was może miała okazję zapoznać się z jego poradnikami. Jeżeli nie to przejrzyjcie kanał blogera. Pokazuje on, jak zrobić przydatne rzeczy z tego co mamy pod ręka.

Zadbaj o swoje rzeczy na plaży

Sezon plażowy można zasadniczo uznać za rozpoczęty. Sporo ludzi już lata do ciepłych krajów inni zaś szykują się na wypad nad polskie morze. Zawsze gdy plażujemy budzi się obawa o sprzęt, dokumenty czy pieniądze, ale da się to wszystko dobrze zabezpieczyć.

Pewnie nie raz stanęliście przed dylematem wyboru osoby, która musi zostać przy rzeczach na plaży, czy przy basenie. Jeżeli chcecie się pozbyć tego dylematu to możecie skorzystać z Alarm Sounding Beach Safe, czyli jak sama nazwa wskazuje plażowego sejfu.

Widoczna na zdjęciach skrzyneczka ma zadbać o nasze rzeczy podczas wypadów nad wodę. Stalowa konstrukcja ma być wytrzymała na ewentualne próby rozbicia, a zamek według producenta powinien być dość trudny do sforsowania przez złodzieja. Jedynym rozwiązaniem może być zabranie skrzyneczki, ale tu pojawia się główny element sejfu czyli specjalna stalowa linka.

Właśnie za pomocą wytrzymałego przewodu umocujemy sejf o oparcie krzesełka na basenie, czy leżaka. Oczywiście ktoś może drapnąć całe siedzisko, ale najmniejsze szarpnięcie przewodem ma uruchomić alarm o sile 110 dB. To zwróci na złodzieja uwagę ludzi i właścicieli sejfu. Alarm Sounding Beach Safe zmieści bez problemów 10-calowy tablet oraz sporo innych sprzętów. Plażowy sejf kosztuje 49,95 dolarów jeżeli jesteście zainteresowani

eCool zadba o zimne piwo w ogrodzie

W zamierzchłych czasach ludzie musieli sobie radzić bez lodówek, a co za tym idzie wynajdowali inne sposoby na przechowywanie żywności. jedną z metod było trzymanie pożywienia w głębokich dołach. Nie trzeba być geniuszem, aby wiedzieć, że w wykopanej dziurze jest zimniej niż na powierzchni.

Właśnie z tego faktu skorzystali pomysłodawcy oryginalnego gadżetu piwosza, jakim jest eCool. Mamy tu do czynienia z chłodziarką do piwa wykorzystującą naturę, a dokładniej chłodna glebę. Dzięki eCool bez użycia prądu możemy chłodzić piwko w ogrodzie.

Wystarczy wykopać odpowiednio głęboki dół, w który wsuniemy eCool. Gadżet ma cylindryczny kształt pozwalający na proste umieszczenie go w ziemi. Wystarczy znaleźć miejsce blisko altany, grilla albo wygodnego leżaka i wydrążyć otwór. eCool posiada jeszcze jedną ważną cechę, a mianowicie mechanizm podawania piwa.

Piwa włożone w rurę trzeba jakoś wydobyć. I tu zadbano o specjalny mechanizm napędzany korbką. Kręcąc korbą wprawiamy w ruch taśmę na której znajdują się 24 puszki piwa. Nie wiemy tylko czy w tubie zmieszczą się półlitrowe pojemniki. W ten sposób opróżniamy i uzupełniamy nasz zapas. eCool to zasadniczo bardzo prosty, a zarazem pomysłowy gadżet. Z pewnością umili nam on życie w gorące wakacyjne dni. Problemem może być dostępność i cena. eCool pojawia

Bike Intermodal - miejski rower dla Europejczyków

W największych miastach Europy coraz ciężej przemieszczać się samochodem. Większość czasu spędzimy w korkach, a gdy już dojedziemy do celu to szukanie miejsca parkingowego zmienia się w gehennę. Rozwiązaniem są rowery, choć i one mają poważne wady.

Nie wszędzie znajdziemy parkingi rowerowe, a pozostawienie na ulicy może się skończyć błyskawiczną zmianą właściciela. Dzisiejsze zabezpieczenia nie stanowią większego problemu dla złodziei. Także trzymanie roweru w mieszkaniu nie jest zbyt wygodne. Rozwiązaniem problemu ma być Bike Intermodal.

Bike Intermodal znajduje się obecnie w fazie prototypów, ale plany jego twórców są dość ambitne. Ich zdaniem już niedługo ta niezwykła konstrukcja pojawi się we wszystkich europejskich miastach. Ma to zapewnić oryginalna konstrukcja.

Rama Bike Intermodal ma się składać niczym goleń w zawieszeniu samolotów. W efekcie rowerek złożymy do formy walizeczki o rozmiarach 50x40x15 cm. Całość zaś waży tylko 7,5 kg. Wszystko wygląda pięknie i praktycznie. Niestety małe kółeczka i składana rama pozwalają jedynie na spokojną jazdę po mieście.

 

Dla leniwych przewidziano możliwość montażu silniczka elektrycznego. Bike Intermodal ma więc cechy pozwalające sądzić, że odniesie sukces. Pozostaje tylko pytanie czy poza krajami zachodnimi przeszkodą nie będzie cena. Elek

HopBox - zrób sobie własnego browarka

Zbliża się lato, a to oznacza że już niedługo znaczne zasoby pieniężne przeznaczymy na zakup piwa. Czy to pod parasolką w knajpie, czy w domowym zaciszu. Nie ma nic lepszego niż zimny browarek w gorący dzień. Aczkolwiek zawsze można błysnąć przed znajomymi zimnym piwkiem własnej produkcji.

Z takiego założenia wyszli twórcy zestawu HopBox. Wiemy, że na rynku jest całe multum pakietów do tworzenia piwa w domu, ale ten jest taki jakiś przyjemny. HopBox to nie tylko same narzędzia, ale tez praktyczna forma i styl. Mamy tu drewniany podstawki, butelki do napełnienia czy kufle. Do tego dojdzie cała seria gadżetów.

Obecnie projekt znajduje się na Kickstarterze i choć pozostało jeszcze 20 dni do końca zbiórki to już dawno zebrano potrzebną sumę. Więc HopBox i tak trafi na rynek a to nas bardzo cieszy. Twórcy zestawów przewidzieli na razie cztery wersje pozwalające na produkcję od 1-3 galonów piwa.

 

W każdej wersji otrzymamy drewnianą podstawkę z szufladką, w której znajdą się między innymi receptury 20 różnych piw. W zestawy startowe mają wejść także półprodukty do komponowania własnego piwka. W zależności od wersji otrzymamy szklany baniak na konkretną ilość pi

Vanhawks Valour - rower na miarę XXI wieku

Każdy rowerzysta wie jak wiele jest gadżetów do rowerów. Możemy kupić wszystko od nawigacji, przez wypasione oświetlenie i asystentów treningu. Nie wspominając o całej masie aplikacji na smartfony. A co gdyby pójść o krok dalej i stworzyć inteligentny rower?

W ostatnim czasie na rynku gadżetów dominują opaski pełniące rolę trenerów na nadgarstku. Naszpikowane czujnikami łączą się ze smartfonem i przekazują informacje odnośnie naszego stanu i postępów w treningu. Vanhawks Valour to właśnie taka opaska, tylko że jest rowerem. I to całkiem niezłym.

Vanhawks Valour posiada ramę wykonaną z włókna węglowego co zapewnia niską masę zaledwie 7,25 kg z całym osprzętem. W tylnej piaście umieszczono przerzutki, zaś hamowanie odbywa się przez kręcenie pedałami w tył. Taki mały oldschool znany ze składaków.

Przejdźmy jednak do futurystycznych opcji. Vanhawks Valour mierzy prędkość, dystans i wszystkie inne elementy znane z liczników rowerowych. Odczyt odbywa się za pomocą smartfona. Komunikacja działa też w drugą stronę. Nawigacja odpalona na telefonie będzie nas kierować za pośrednictwem diod LED na kierownicy. Te podświetlą się wskazując nam kierunek. Nawigacja działa w trybie rowerowym, czyli obsługuje też trasy nie będące jezdnią. Optymalna trasa zostanie wyznaczona z jak najmniejsza il

Eva Solo To go Grill - stylowe grillowanie

Sezon grillowania właśnie się zaczyna i choć zdecydowana większość wybiera tanie, proste i skuteczne grille to nie brakuje ludzi chętnych na coś bardziej stylowego. Eva Solo To go Grill jest narzędziem kulinarnym na specjalne wieczory.

Ten niewielki grill wyróżnia się od standardowych narzędzi. Przede wszystkim Eva Solo To go Grill to fantastyczne wykonanie. Stal wysokiej klasy i aluminium dbają o wytrzymałość i wrażenie estetyczne. Uchwyty zostały pokryte silikonem co pozwala podnosić naczynie z rozżarzonym węglem we wnętrzu.

Specjalna taśma pozwala połączyć główny moduł z pokrywą i ułatwia tym samym przenoszenie. Całość ma wysokość 42 cm i szerokość 30 cm, co pozwoli na przygotowanie niewielkiego posiłku na tarasie czy wypadzie na piknik. Na pewno nie spisze się on podczas większej imprezy.

 

Eva Solo To go Grill w obsłudze nie różni się od klasycznego grilla, a jedyna różnica polega w bardziej stylowej formie. Jeżeli więc szukacie kompaktowego grilla pasującego wyglądem do figurek ustawionych na tarasie to oto jest. Podejrzewamy jednak, że Eva Solo To go Grill przegra rywalizację z bardziej popularnymi narzędziami przez cenę. Ta wynosi 149 euro.

Fietsklik Crate - nowy wymiar transportu rowerem

Wiosna już tu jest, już się dobija do naszych okien więc rozpoczynamy aktywny zdrowy tryb życia. Wiele osób już odkurzyło rowery i zaczęło ćwiczyć kondycję. Część z was wiosną i latem będzie używać roweru, jako podstawowego środka transportu i tu się pojawia odwieczny problem. Jak przewieźć rowerem sporą ilość piwa?

Część osób wybiera plecak, inne koszyki bagażowe mieszczące kilka puszek czy butelek, a jeszcze inni idą pieszo. Co jednak powiecie na bagażnik rowerowy mieszczący całą skrzynkę piwa? Fietsklik Crate umożliwi wam transport rowerem zapasu piwa na całą noc grillowania. Oczywiście gadżet posłuży też do innych zadań, ale skupmy się na rzeczach najważniejszych.

Holenderska firma Fietsklik opracowała praktyczny gadżet Crate pozwalający na bardzo wygodny transport zakupów i niewygodnych przedmiotów rowerem. Twórcy nie ukrywają, że od początku projekt zakładał zmieszczenie w środku całej skrzynki piwa. Co więcej idąc na zakupy możemy odczepić skrzynię ładunkową od roweru i posłuży nam, jako praktyczny wózek sklepowy.

 

W spodniej części znalazły się niewielkie kółka, a rozkładana rączka daje nam możliwość ciągnięcia bagażu bez masakrowania kręgosłupa. Fietsklik Crate składa się z dwóch elementów. pierwszy to omówiona skrzynia ładunkowa, a drugi to uchwyt moc

Szachy dla majsterkowicza

Jednym z lepszych sposobów rozwijania umysłu są szachy. Ta gra sprawia, że gracz musi w jednej chwili myśleć nad wieloma zagrywkami taktycznymi, a przy tym spróbować przewidzieć ruchy rywala. Pozornie prosta gra jest tak naprawdę skomplikowaną strategią.

Jeżeli już rozwijamy swój umysł to czemu nie robić tego w niezłym stylu. Dlatego zapalonym szachistom i do tego miłośnikom motoryzacji i majsterkowania polecamy zestaw Tool Chess Set. Zacznijmy od opakowania, czyli metalowej skrzynki narzędziowej. Z jej pomocą możecie zawsze udawać przed żoną, że idziecie pomóc sąsiadowi w naprawach.

Tymczasem po otwarciu zestawu narzędziowego znajdziecie w środku oryginalne pionki wykonane ze śrubek i nakrętek. Każdy pionek jest kombinacją śrub i nakrętek przez co gra zyskuje ciekawy charakter. Tool Chess Set wyróżnia się z tłumu choć cena 245 dolarów za komplet jest nieco odstraszająca. Tym bardziej, że każdy bardziej zaradny majsterkowicz będzie potrafił sam sobie zrobić takie szachy.

Mimo to jeżeli nie macie umiejętności, bądź po prostu lubicie płacić za stylowe gadżety to Tool Chess Set jest dla Was. Warto nadmienić, że zestaw jest produkowany w USA więc po nałożeniu wszystkich podatków musimy się liczyć z ceną niemal 800 złotych.

Easybreath - nowy wymiar nurkowania

Jednym z głównych celów podroży do ciepłych krajów jest możliwość nurkowania w ciepłych i przejrzystych wodach skrywających piękne rafy koralowe i stworzenia znane z telewizyjnych kanałów naukowych.

Nurkować można na kilka sposób, ale na kąpieliskach należących do hoteli najpopularniejsze są maski z rurką do oddychania. Nie pozwalają one na nurkowanie na wielkie głębokości, ale za to dają możliwość podziwiania przybrzeżnych cudów natury. Jak to bywa w przypadku gadżetów maski mają swoje plusy i niestety minusy.

Chyba każdy kto kiedyś nurkował doświadczył parowania szybki, wlania się wody czy drobnych problemów w oddychaniem. Rozwiązaniem może być maska Easybreath mająca zadebiutować wiosną. Za niespełna 40 euro mamy otrzymać maskę na miarę XXI wieku. Nie wiemy na ile przechwałki producenta są przesadzone, ale na pierwszy rzut oka maska wygląda nieźle.

 

Konstrukcja Easybreath obejmuje całą twarz zapobiegając wlewaniu się wody w okolice nosa, ust czy oczu. System podwójnego przepływu powietrza eliminuje parowanie szyb. Ważną cechą konstrukcji jest pole widzenia obejmujące 180 stopni. W ten sposób możemy dokładnie obserwować dno i otoczenie. Easybreath zdaje się być praktycznym gadżetem dla nurka amatora. Na pierwsze recenzje musimy poczekać do wiosny, ale może pr

Lovers Deep - podwodny raj kochanków

Szukacie pomysłu na przygodę życia? Wiele osób na myśl o jakiejś wyprawie odpływa myślami w tropikalne rafy koralowe. A co jeżeli moglibyście zobaczyć je bez specjalnego kombinezonu, niewygodnej butli, a do tego napijecie się szampana, zagryziecie dobrą zakąską i pobaraszkujecie z partnerką w wygodnym łóżku.

Tak wszystko mając na widoku najbardziej tropikalne i najpiękniejsze stworzenia morskie. Nie chodzi nam o baraszkowanie podczas imprezy charytatywnej w jakimś akwarium. Firma Oliver's Travels wprowadziła do swojej oferty rejs łodzią podwodną Lovers Deep. Czym jest wspomniana łódź?

Lovers Deep jest luksusowa jednostka podwodną posiadającą luksusowe wyposażenie. Nie powstydziłby się go żaden luksusowy jacht ani hotel. Łódź otrzymała wielkie szyby pozwalające oglądać piękno dna oceanu. Jak widać na zdjęciach tworzą one także rewelacyjne wrażenia we wnętrzu.

Na pokładzie Lovers Deep znajdziemy wszelkie luksusy. Pyszne jedzenie, prawdziwy szampan i wszystko czego dusza i ciało zapragną. Biuro turystyczne promuje Lovers Deep jako miejsce dla zakochanych. Powstał nawet "Mile Low Club", czyli klub osób, które odbyły stosunek na głębokości minimum 40 stóp. Niestety ciężko do niego dołączyć. Cena za jedną noc w Lovers Deep kosztuje 140 000 dolarów. I to dotyczy tylko jednej osoby. N

FishHunter ułatwi wędkowanie

Zaczął się kolejny tydzień i zapewne większość z Was już myśli o weekendowych rozrywkach. Jako, że zima zrobiła sobie przerwę to może dobrym pomysłem będzie wędkowanie na najbliższym jeziorze. Dla wielu wypłynięcie łódką na środek akwenu i pomoczenie kijka jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie.

Część wędkarzy lubi wracać do domu z jakąś zdobyczą, ale często udaje się złapać tylko katar. Nie każdy ma nosa do perfekcyjnego znalezienia ryb, ale tu z pomocą przychodzi nowoczesna technologia. Sonary dawno już przestały być domeną wojska więc może warto sobie jakiś sprawić.

Oczywiście nie mówimy tu o sonarze wyciętym ze statku, ale o praktycznym gadżecie jakim jest na przykład FishHunter. Swobodnie pływająca kulka może sobie dryfować po jeziorze i dostarczać do naszego smartfona czy tabletu informacje o podwodnych wydarzeniach. Dzięki FishHunter szybko namierzymy ławice ryb bądź pojedyncze duże okazy.

 

Z takim sprzętem każdy może się stać bohaterem gazetek wędkarskich. O ile oczywiście jest gotowy wydać 230 dolarów. No ale cóż się nie robi dla pasji. Sonar skanuje obszar o promieniu 30-40 metrów. Raz naładowany FishHunter może spokojnie pracować przez około 9 godzin. To wystarczy, aby odpocząć na łódce i upolować jakąś ładną sztukę. Wszystkie informacje sczytywane z FishHuntera trafiają na s

12

...

56

7

8

Masz pomysł na udoskonalenie Piwnicy? Podziel się!

Musimy o tym napisać! Tego Ci u nas brakuje! Daj znać, co chcesz znaleźć na Piwnicy.